Zaloguj się aby komentować
64 + 1 = 65
Tytuł: Oppenheimer
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Biograficzny / Dramat
Reżyseria: Christopher Nolan
Czas trwania: 3h
Ocena: 8/10
Głośna biografia jednego z najwybitniejszych fizyków XX wieku, ojca bomby atomowej, Roberta Oppenheimera. Opowiedziana zostaje jego młodość, praca naukowa, związki z amerykańskimi komunistami, praca nad bombą atomową, a potem powojenne lata i problemy spowodowane niechęcią do dalszego rozwoju broni masowego rażenia.
Dobry film, widać solidną, nolanowską robotę, od strony technicznej i aktorskiej ciężko cokolwiek mu zarzucić. Jednak w mojej opinii zabrakło mu "tego czegoś", co zapewne było spowodowane koniecznością mocniejszego umocowania fabuły w rzeczywistych wydarzeniach, nie pozwalając reżyserowi w pełni rozwinąć swych skrzydeł.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #biografia #dramat



Zaloguj się aby komentować
To jedna z najlepszy scen kiedykolwiek nakręconych. Nie ma scen, które mają więcej znanych cytatów, memów, emocji.
#filmy #lotr

Zaloguj się aby komentować
63 + 1 = 64
Tytuł: Niezwykła opowieść
Rok produkcji: 1995
Kategoria: Familijny / Przygodowy / Western
Reżyseria: Jeremiah S. Chechik
Obsada: Patrick Swayze, Scott Glenn, Nick Stahl, Oliver Platt, Scott Wilson, Stephen Lang, Roger Aaron Brown
Ocena: 8/10
Majątek rodziny Hackettów jest zagrożony przez Stilesa (Scott Glenn), który zamierza przejąć ich ziemię. Młody Daniel Hackett chciałby pomóc rodzicom, ale nie wie w jaki sposób. Dlatego wybiera się nad jezioro żeby wszystko przemyśleć. Jednak zasypia w łodzi i budzi się...na Dzikim Zachodzie w towarzystwie legendarnych rewolwerowców.
Na CDA w 720p
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
Tytuł: Avatar - Ogień i popiół Rok produkcji: 2025 Kategoria: Akcja / Sci-Fi Reżyseria: James Cameron Czas trwania: 197m Ocena: 9/10
Namówiłem córkę na kontynuację uniwersum w Imax 3D. Uważam podobnie jak np @Shagwest i inni, że to kino jeśli ma się obronić to tylko tam!
I sie nie zawiodłem! Strzelaniny, pościgi, eksplozje, wartka akcja, bez zbędnej dlużyzny, momentami wzruszający, przepiękny swiat Pandory, jednym słowem - uczta dla oczu i uszu!!!
To jest kino czysto rozrywkowe i czuję, że dostałem TO!
Odejmuję 1 punkcik za:
- Banalny scenariusz i wałkowanie tej samej historii ("- Muszę dopaść tego skurwiela więc przelejemy morze krwi w imię mojego EGO!"). Jak ktoś oglądał "dwójkę" to chodzi o to samo xD. - niepotrzebne, kuriozalne wręcz wątki jak "akcja na porodówce" I "Chodźmy na bok a ja Cie kolnę" (były w sumie tak bezsensowne i cringe'owe, że w sumie też się obśmiałem)!🙃 - klatkowanie 😐
Polecam ten czas spędzony.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kino

Zaloguj się aby komentować
62 + 1 = 63
Tytuł: Naga broń
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Akiva Schaffer
Czas trwania: 1h 25m
Ocena: 7/10
Ej, to wcale niewiele się różniło od starych Nagich Broni! No, może oprócz aktorów, ale Liam Neeson faktycznie dostarczył!
Uśmiałam się strasznie, niektóre kawałki sobie po kilka razy przewijałam, bo tarzałam się dosłownie ze śmiechu po łóżku.
Dawno nie widziałam NAPRAWDĘ śmiesznej współczesnej komedii amerykańskiej. Fajnie, że to wszystko w duchu starych części i humor także oscylował w tamtą stronę.
Ode mnie 7,5/10 za zapewnienie doskonałej rozrywki.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

@Mahjong Oo! Widziałem, widziałem!
Generalnie to nie ta gęstość gagów co w starych częściach (chociaż jest to bardzo subiektywne odczucie, zwłaszcza, że ostatnie co oglądałem to Police Squad - ale tego się nie da przebić xD). No i mniej przegięć, ale takie czasy.
Z drugiej strony - dokładnie tak jak Ty, uśmiałem się jak norka, to bardzo udana kontynuacja i dokładnie to czego oczekiwałem. Aż mi się łezka zaświeciła w oku jak sobie uświadomiłem że to jest pierwsza udana slapstick'owa komedia od nie wiem czy nastu lat: takie filmy po prostu przestano robić. A Tu proszę!
Moim ulubionym dowcipem jest to, że gra tam Liam Neeson: Podobieństwo inicjałów do "Leslie Nielsen" (i względne/subiektywne "wyglądem" jednego do drugiego) od zapowiedzi powodowało, że kisłem w środku - Liam dowiózł xD!
"Take a chair!" xD
@Mahjong Bosz, jak mi brakuje takich parodii z lat 80 to masakra. Mam nadzieje ze sukces tego remaku z powrotem otworzy kurek tego typu komedii. Na to az poszedlem do kina i sie nie zawiodlem. Jak Pamela zaczela spiewac na scenie to myslalem ze skisne xD
No moze jedyne co bylo slabe to dlugosc samego filmu bo 1:25 to teraz niektore odcinki seriali trwaja.
Zaloguj się aby komentować
61 + 1 = 62
Tytuł: Ucieczka z Zahrainu
Kategoria: Akcja / Dramat / Przygodowy
Reżyseria: Ronald Neame
Czas trwania: 1h 30min
Ocena: 8/10
Obsada: Yul Brynner, Sal Mineo, Anthony Caruso, Jay Novello, Madlyn Rhue, Jack Warden. James Mason (pracownik stacji pomp ten z brodą - nie poznałem)
Zyski z wydobycia ropy naftowej, głównego bogactwa arabskiego państwa Zahrain, czerpią zachodnie koncerny. Nie podoba się to wielu mieszkańcom. Na czele buntowników staje popierany przez studentów Sharif. Mężczyzna trafia do więzienia i otrzymuje wyrok śmierci. Jego zwolennicy organizują akcję odbicia opozycjonisty. Razem z nim ucieka Amerykanin Huston i złodziej Tahar.
Dostępny na CDA
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #olgadajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować

Hidden signs, symbols, and design choices in Ridley Scott’s ALIEN (1979) – from Weyland-Yutani logos to the Nostromo’s hazard warnings. This scary season, Creative Briefs is venturing into the shadows of the ALIEN universe. In this first episode, we break down the semiotics of ALIEN – the details...

Ja się zastawiałem kiedyś, skad biorą się wędkarze - kontrolerzy, czy tam członkowie ochotniczej straży rybnej, czy jak się to nazywa. Taki gość zamiast łowic ryby chodzi i sprawdza czy inni nie łamią przepisów. I to darmo sprawdza, bo pieniędzy za to nie dostaje. No to w tym filmie pokazane jest...
60 + 1 = 61
Tytuł: Spirited Away: W krainie Bogów
Rok produkcji: 2001
Kategoria: Anime
Reżyseria: Hayao Miyazaki
Czas trwania: 2h 5m
Ocena: 8/10
Przepiękne anime, warto obejrzenia choćby dla podziwiania kunsztu artystów pracujących nad tą animacją.
Jednocześnie żałuję, że nie jestem w stanie w pełni docenić „Spirited Away: W krainie Bogów”, ponieważ niezbyt dobrze znam japońską kulturę i mitologię, przez co pewnie pominąłem wiele odniesień do różnych postaci przewijających się na ekranie. Stąd nie mam też zbyt wiele do napisania.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #anime #fantasy #ogladajzhejto

@cyberpunkowy_neuromantyk Studio Ghibli i Miyazaki na zawsze zostaną w moim serduszku. Odniesień do Japońskiego folkloru i samego shinto jest wiele (sam pewnie nie ogarnąłem wszystkich). Mi w filmach Miyazakiego podoba się szczególnie tradycyjna japońska struktura narracyjna (kishotenketsu) i sposób przedstawienia postaci kobiecych.
@cyberpunkowy_neuromantyk Z tego czego sam jestem świadomy tytuł oznacza zjawisko nagłego i tajemniczego zniknięcia ludzi (uważano, że zostali porwani przez duchy, a bohaterka doświadcza właśnie takiego zjawiska). Poza tym łaźnia w japońskiej kulturze to również symbol oczyszczenia duchowego, a nie sama czynność higieniczna. Dobrze tutaj też widać japońskie podejście do klienta w miejscu pracy w trakcie części scen.
Podoba mi się postać Boga bez twarzy gdzie jego twarz przypomina teatralne maski, które mają inny wyraz ze względu na oświetlenie i kąt obserwowania. To sprawia, że postać ta jest ukazana jako ktoś kto odbija swoje otoczenie i widzimy jak zachowuje się otoczony przez chciwców, a jak w otoczeniu bohaterki.
Scena z rodzicami zamieniającymi się w świnie to bodajże z buddyzmu gdzie chciwość sprawia, że odradzasz się jako zwierze. Dawno już nie widziałem tego filmu ale to są główne motywy jakich sam jestem świadomy.
TLDR
Film to wyraz narzekania autora na współczesną Japonię, która zapomina o swoich korzeniach i szacunku do natury.
Zaloguj się aby komentować
59 + 1 = 60
Tytuł: Look Back
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Anime
Reżyseria: Kiyotaka Oshiyama
Czas trwania: 1h 2min
Ocena: brak
Choć pewna siebie aż do przesady Fujino i stroniąca od ludzi Kyomoto to zupełne przeciwieństwa, wspólna pasja do tworzenia mangi zbliża te dwie dziewczyny z małego miasteczka.
Jednak nie dla mnie te współczesne anime. Kreska średnio mi się podoba, fabuła słaba.
Nie podobało mi się. Wole obejrzeć tysięczny raz Akire albo inne Ghibli
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #anime #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
57 + 1 = 58
Tytuł: Ciemności
Rok produkcji: 1982
Kategoria: Thriller
Reżyseria: Dario Argento
Czas trwania: 1h 50m
Ocena: 6,5/10
To był mój drugi Argento i na razie sobie raduję. Co prawda lepiej mi się oglądało Tenebre niż Suspirię - to głównie zasługa lepszego aktorstwa i dobrych dialogów. No i akcja w pewnym momencie rusza z kopyta i już się nie zatrzymujemy. Ot, włoski slasher i do tego klasyczne giallo. Bardzo fajna muzyczka, to na pewno na plus.
Peter Neal to twórca popularnych powieści kryminalnych. W czasie pobytu w Rzymie okazuje się, że w mieście grasuje morderca, który inspiruje się jego twórczością. Zaczyna się wyścig z czasem i próba pomocy policji w tej sprawie. Dużo zabijania, krwi, i plot twistów. Jak coś jest na Netlix.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować
56 + 1 = 57
Tytuł: Konformista
Rok produkcji: 1970
Kategoria: Dramat / Psychologiczny
Reżyseria: Bernardo Bertolucci
Czas trwania: 1h 55m
Ocena: 8/10
Marcello pracuje dla tajnych służb, Włochy są faszystowskie akurat, a mężczyzna chce być "normalny", być jak inni, więc przyjmuje łatkę faszysty ze swobodą, do tego żeni się z drobnomieszczanką, zwyczajną, głupiutką, ładną - taka pod żonę, jak sam podkreśla - wszystko by wkroczyć na ścieżkę życia zwykłego człowieka. W głowie i sercu ciągnie za nim się zbrodnia, której dokonał jako dziecko, albo przynajmniej tak mu się wydaje.
Ale nie może być zwykłym człowiekiem, ktoś kto dostaje zadanie unieszkodliwienia profesora filozofii, który akurat był też wykładowcą głównego bohatera, gdy ten studiował. Marcello wykorzystuje swoją podróż poślubną jako rzut na zrobienie misji. W Paryżu zyskuje kontakt z profesorem, ale jego piękna młoda żona zawraca naszemu bohaterowi w głowie i zaczyna się lekki wachlarz zwątpienia i pojawia się rysa indywidualizmu przeszkadzająca w wykonaniu zadania.
W sensie realizacyjnym jest bardzo dobrze, w sensie rozliczania kraju z faszyzmu też. Na pewno warto obejrzeć ten by lepiej zrozumieć czemu masy poszły w ramiona faszyzmu. Do tego sporo filozofii, jest naprawdę to świetny film dla głowy, w doskonałym realizacyjnym sosie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować
55 + 1 = 56
Tytuł: Simona Kossak
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Biograficzny / Dramat
Reżyseria: Adrian Panek
Czas trwania: 1h 40m
Ocena: 5/10
Nie znam zbyt dobrze postaci Simony Kossak - jedynie z paru opowieści z drugiej ręki oraz z rozmów z osobą, która interesuje się biolożką. I nie uważam, żeby film wykorzystujący jej imię i nazwisko pomógł mi ją lepiej poznać.
Jest trochę o jej relacji z toksyczną matką, jest trochę o jej relacjach z nie do końca odpowiednimi mężczyznami, jest trochę o jej relacji z naturą, trochę o dziedzictwie Kossaków - dużo tych „trochę” i odniosłem wrażenie, że żaden z wątków nie został należycie rozwinięty, przedstawiony.
Tak to całkiem w porządku film. Niektóre ujęcia były ładne, ale wszystko jakieś takie bez szału. To na pewno nie jest film, który zapadnie w moją pamięć.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

czytałem jej ksiązki i widziałem zwiastun filmu. W moim odczuciu patrząc na trailer to wyszło słabo i nie mam ochoty oglądać, wręcz coś mnie od filmu odrzuciło po obejrzeniu zwiastuna, a ksiązki łykałem jak młody pelikan. wydaje mi się, ze za dużo w filmie maczało palców ekooszołomów, którzy chcieli z Simony zrobić cos na swoje podobieństwo. No nic może kiedyś obejrzę i bede miał pełniejszy obraz, choc po tym wpisie nie czuje sie zachecony do obejrzenia filmu, w przeciwieństwie do jej książek, które bardzo lubię.
Zaloguj się aby komentować
54 + 1 = 55
Tytuł: Kumpel Joey
Rok produkcji: 1957
Kategoria: Komedia / Musical
Reżyseria: George Sidney
Obsada: Frank Sinatra, Rita Hayworth, Kim Novak, Hank Henry
Czas trwania: 1h 51min
Ocena: 7/10
Joey Evans jest przystojnym, uroczym, zabawnym i utalentowanym tancerzem. Wdaje się w romans ze starszą od siebie, bogatą wdową, Verą Simpson. Chce wykorzystać jej fundusze do utworzenia własnego nocnego klubu i zorganizowania powalającej na kolana rewii. Ale sprawy komplikują się, gdy na jego drodze pojawia się piękna, młoda chórzystka, Linda English.
Dostępny na CDA
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
Nie jestem obsesyjnym fanem Gwiezdnych Wojen i nie wiem czy temat Mace'a Windu będącego nieogarem to jest kanon i powszechny odbiór tej postaci? Film oglądałem jak byłem dzieciakiem no to na te rzeczy się nie zwracało uwagi, natomiast przy głębszej analizie poczynań tej postaci aż się człowiek zastanawia czy to tak przypadkowo wyszło czy postać Mace'a miała być przedstawiana jako geniusz i mistrz będący faktycznie pozerem dokonującym najbardziej głupich wyborów.
Podsumujmy. Anakina, czyli narcystycznego złotego chłopca jedi potraktował jak troll ragebaitujący za reakcją kiedy przechodzący okres buntu Anakin otrzymał miejsce w radzie ale jako precedens bez nadania tytułu mistrza. Nawet największy debil by oczekiwał w takim przypadku ostrej reakcji i niezrozumienia, natomiast wybrany jako lider zakonu to powinien się wykazać przewidywaniem, rozsądkiem i próbą dyplomacji. Zamiast tego pokazał festiwal bucowania, wyniosłości i pasywnej agresji wyraźniej podbijając swoje ego pokazując Anakinowi jego miejsce w najbardziej arogancki i prowokujący sposób jaki się dało.
Czy Mace Windu to był nepo baby czy cóś w ten deseń? Gość kompletnie nie nadawał się na stanowisko lidera zakonu a przecież tam byli mędrcy jak Joda. Odnośnie sceny poniżej, to do konfrontacji z mistrzem Sithów wybrał czopków żeby się przed nimi popisać swoim skillem. Nie ma innej opcji (no chyba, że to luka w scenariuszu i niezamierzone) bo skoro pojmanie Palpatina miało być kluczowym zadaniem to z jakiej beczki zajął się nim w tak amatorski sposób?
#starwars #scifi #filmy

Zaloguj się aby komentować
52 + 1 = 53
Tytuł: Święta góra
Rok produkcji: 1973
Kategoria: Fantasy / Surrealistyczny
Reżyseria: Alejandro Jodorowsky
Czas trwania: 1h 54m
Ocena: 10/10
To mój pierwszy film Jodorowskiego. Tak wyszło, że zawsze schodziliśmy sobie z drogi, choć miałam kilka razy możliwość zobaczenia jego filmów. Ale jakoś odpychało mnie, że są one po⁎⁎⁎⁎ne. Teraz, po tylu latach oglądania filmów - jestem praktycznie gotowa na każdy tytuł, więc pomyślałam - czemu nie? Przecież to nie może być jakieś ciężkie czy coś.
I nie było wcale! Oglądane na tzw. spiętej dupie od samego początku - w sumie historia jest typowo fantasy i tak się czułam wrzucona w ten poryty świat tego filmu. Do tego w trakcie fabuły jeszcze pojawia się "trzeba skompletować drużynę" i ruszyć w stronę Mordoru, tfu, znaczy Świętej Góry.
Historię obserwujemy na początku ze strony Złodzieja, który podobny do Chrystusa, dorabia się przypadkiem nawet odlewu takiego "jezuska". W świecie, w którym żyje Złodziej duchowość to pieśń przeszłości, a religia to kolorowe zabawki, zaś śmierć i przemoc to okazja do pośmiania się i robienia sobie fotek. Albo inscenizacja historyczna z żabami w roli głównej. No popierdolone ogólnie obrazki oglądam na początku, zresztą dalej jest tak samo.
Ostatecznie Złodziej trafia do pewnego guru, który kompletuje drużynę i dziewiątka śmiałków ma ruszyć na Świętą Górę by wykraść bogom tajemnicę nieśmiertelności.
Świetne są zdjęcia do tego filmu - szczególnie zapada w pamięć droga do guru na szczycie wieży półnagiego Złodzieja. Odwołania do świata, ludzi, religii... Jest tego cała masa, pole do interpretacji szerokie, ale wcale nie takie trudne jak by mogło się wydawać, bowiem może wystraszyć zwykłego widza wrzucanie Jodorowskiego do szufladki z napisem "awangarda".
Moim zdaniem film jest absolutnie oglądalny, ma zwartą fabułę, epizody trzymają się kupy - w sumie wszystko jest na swoim miejscu - tylko świat popierdolony!
Ludziska piszą, że najlepiej oglądać ten film na kwasie, bo wygląda jakby był zrobiony na kwasie. IMO na trzeźwo jak najbardziej do obejrzenia i uznania. Dla lekko wyrobionego widza to nie powinien być ciężki seans. Ja tam miałam za⁎⁎⁎⁎sty fun oglądając to, już w połowie seansu wiedziałam, że ocena będzie wymaksowana, film wżarł się w mój gust idealnie, chociaż ja po tylu filmach już sama nie wiem jaki mam gust.
I ten plot twist na samym końcu! Miodzio! Aż mi się "Drugi akt" Dupieuxa przypomniał.
Polecam gorącom wszystkim kinomanom, którzy jak ja, omijali Jodorowskiego - zobaczcie koniecznie. "Święta góra" to świetna przygoda i j⁎⁎⁎ny SZTOS!
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
51 + 1 = 52
Tytuł: Sny o pociągach
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Clint Bentley
Czas trwania: 1h 43m
Ocena: 8/10
Nie były zawyżone oceny o tym filmie - przynajmniej z mojego punktu widzenia.
Bardzo ładnie zrealizowana całość, cudowne ujęcia, które są bardzo magiczne, choć przecież nic magicznego nie pokazują.
Historia ckliwa, lecz ludzka - w sumie taka historia o naprawdę zwyczajnym człowieku, który sobie żyje z dnia na dzień bez określonego celu dopóki nie założy rodziny i to ona stanie się sensem jego życia.
Niesamowite są sceny na trakcie - w czasie prac wyrębowych, i te rozmowy z innymi pracownikami - o tym czym jest natura i człowiek. Takie w sumie jest też życie Roberta Grainera - naturalne i ludzkie. Jednak gdy rodzina znika z obrazka co można zrobić? Pogrążyć się w rozpaczy, a potem podnosić się lekko, powoli, ale z uporem. Rozpacz jednak nigdy nie zginie - o tym nie pozwala nam zapomnieć smutna mina głównego bohatera.
Bardzo podobał mi się ten film - w sumie opis wcale nie zachęca, a jednak podanie historii jest tak świetnie utkane, że bierzemy i jemy to jak najęci.
Film całościowo trzyma się bardzo mocno - więc naprawdę, ciężko w jakimkolwiek względzie przyczepić się do tego tytułu - aktorstwo, realizacja, muzyka - wszystko jest TOP. A najważniejsze jest to, że film porusza serce widza.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować
50 + 1 = 51
Tytuł: Suspiria
Rok produkcji: 1977
Kategoria: Horror
Reżyseria: Dario Argento
Czas trwania: 1h 38m
Ocena: 6/10
Chyba za późno zabrałam się za filmy Argento. Pewnie tak o 10 lat. Fabularnie jest klasycznie dość, aktorsko - drewniano.
Ale za to jaka piękna czerwona krew się leje! To na pewno jest piękne w tym filmie - że włoski reżyser nie pi⁎⁎⁎⁎lił się z realizmem, nie poczernił tej krwi - najbardziej czerwony kolor ever!
W sensie wizualnym jest bardzo dobrze. Natomiast fabuła nie zrobiła na mnie wrażenia. Młoda amerykanka dostaje się do wiedeńskiej szkoły tańca. Od samego początku podejrzewa, że dzieje się tam coś niedobrego, bo już tej samej nocy, w której młoda panna dobija się do drzwi szkoły, ginie w brutalny sposób inna uczennica tej szkoły. I tak ginąć będą dziewuszki, przynajmniej dopóki amerykanka nie odkryje, że szkoła to siedlisko starych wiedźm - ach, te wyszukane metafory na nielubiane nauczycielki!
W każdym razie dam jeszcze szansę Argento - koledzy mi podpowiedzieli parę tytułów i choćby dla tej najczerwieńszej z krwi - myślę, że warto będzie sprawdzić kilka tytułów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #horror #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować
49 + 1 = 50
Tytuł: Dzień gniewu
Rok produkcji: 1943
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Carl Theodor Dreyer
Czas trwania: 1h 45m
Ocena: 6/10
To film Dreyera, wiec musik dać punkt więcej, ale moim zdaniem nie był to wyjątkowy film, na pewno nie o takiej sile rażenia jak Męczeństwo Joanny d'Arc.
Jest rok 1623. Anna wyszła za mąż za o wiele starszego od siebie Absalona, szefa inkwizytorów. Mniej więcej w tym samym czasie wraca do domu dorosły syn Absalona - Martin. Anna udziela schronienia kobiecie, która została oskarżona o czary - i dzięki temu dowiaduje się szczegółów zawarcia swojego małżeństwa - matka Anny też była oskarżana o czary, ale Absalon uniewinnił ją za rękę córki. Wyżej wspomniana kobieta zostaje złapana jednak, torturowana przyznaje się i zostaje spalona na stosie.
Anna wpada w romans z synem męża i coraz częściej nie kryje się z tym, że chciałaby by ten stary dziad zdechł. Watch what you thinking. Pewnego razu Anna nie wytrzymuje i wyjawia prawdę Absolonowi o romansie z jego synem, co zabija starego inkwizytora.
Najgorzej czuję się z samą sobą, że nie poczułam "dzieła". Ale wątpię bym chciała kiedyś powtórzyć ten seans, jak coś do wolę kolejny raz popatrzeć na męki Joanny d'Arc.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

@Vampiress w sumie więc z góry przepraszam za spoilery, nie uznaję takowych skoro oceniam film, może powinnam dawać jakąś notkę? Ale na filmwebie jest nawet zakończenie opisane, więc chyba nie ma tragedii. Myślę, że zresztą przy takim filmie nie ogląda się dla tego "co będzie dalej" i tak. To raczej kontemplacja zachowań i obserwacja.
Film jest na flixclassicu jak coś.
Zaloguj się aby komentować