#elektryka

22
810

Pytanie do #elektryka i #samochody

Nie świeci żarówka w aucie, ale wymieniłem i dalej nie świeci. Czyli coś po drodze. Jak poślinię palca i dotknę to miejsce styku w gnieździe żarówki to

a) zabije

b) nie poczuje

?



#ankieta

Co się stanie?

219 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Niech mi ktoś pomoże z tym pieprzonym licznikiem na wsi bo mnie ku⁎⁎⁎ca znowu bierze.

Mam taryfę G11. Google mówi że kod 1.8.1 powinien mi podawać zużycie prądu, ale tego kodu w ogóle u mnie nie ma!


Jest za to kod 5.6.0, Google mówi że to całkowite zużycie prądu od momentu.

Ok, tylko że ten kod k⁎⁎wa podaje mi trzy różne wyniki! Z kolei strona którą zapodałem twierdzi że 5.6.0 to Moc Q1 maksymalna, bezstrefowa to w końcu jak?


Mam tak, w kolejności wyświetlania:


8.8.8

8.8.8.8.8.8.8.8.8.8 - czyli test wyświetlacza


0.0.0 Google: numer seryjny licznika, ok


0.9.1 Google: aktualny czas - ktoś chujowo ustawił bo podaje inną godzinę niż jest


0.9.2 Google: aktualna data - tu podaje poprawnie


0.2.2 Google: aktualna taryfa - zgadza się, wyświetla G11


5.6.0 Google: całkowite zużycie energii elektrycznej w kilowatogodzinach (kWh), jeśli licznik jest jedno strefowy.

001.867 - po 1 chyba jest kropka, nie jestem pewien

21:5300 - nagrywałem licznik telefonem, nie wiem czy tam jest ten dwukropek czy nie bo ciemno jak w d⁎⁎ie

250619

- którą k⁎⁎wa wartość mam wpisać w panelu klienta!? Ta pierwsza to co to jest, średnie zużycie dobowe czy co?


5.8.1 Google: energia bierna suma, ok, nie wiem co to jest ale chyba mnie to nie interesuje

0010937.5


5.8.0 Google: Energia bierna R4, 1-strefa, whatever


8.8.8. czyli test wyświetlacza, koniec pętli.


Znalazłem listę kodów licznika: https://fea.com.pl/kody-licznika-dwukierunkowego/


W dodatku ebok PGE nie działa.

Jebane PGE.


#elektryka #licznikpradu #pge #prad #pytanie #wkurw

e757765b-596c-47f4-9dfc-9ff3e9dac1ba
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No dobra, tak się zabierałem zabierałem, aż w końcu się zabrałem. Za napowietrzacz do stawu.

Oczywiście wszystko po taniości i po linii najmniejszego oporu, no ale, nie tam gdzie @myoniwy macza swoje palce.


Ale po kolei. W zeszłym roku za sprawą upałów oraz małej ilości deszczu. Na stawie wystąpiła przyducha i padło wtedy sporo ryb. Aby w tym roku nieco zabezpieczyć się przed tym postanowiłem zrobić napowietrzacz offgridowy.

Kupiłem pompę powietrza na 24V o mocy około 120W dość dłużej wydajności, że powinno obsłużyć cały staw. No ale fakt faktem z pomiarów wyszło że mocy jest tak około połowy tego co deklaruje sprzedawca, ponieważ po podpięciu dwóch paneli równolegle pobór prądu to zaledwie 2.4A. No ale nic jest to najmocniejsza pompa tego typu i w tych pieniądzach. Do całości szczęścia kupiłem trochę kamieni napowietrzających oraz węża silikonowwgo. No i wiadomo o co chodzi wszystko trzeba ładnie spiąć żeby to się trzymało kupy... I to dosłownie. Ponieważ jak zarzucałem pierwszy raz napowietrzacz to rozleciał się w powietrzu i musiałem go łączyć na sznurki. Ale mniejsza o to.

A o co chodzi z tym of gridem. No już tłumaczę

@myoniwy Jak dobrze wiecie wymieniał panele na dachu. Te co prąd dajo darmo. No i jakieś stare tam mu zostały to żeby nie leżały w cieniu garażu. To jakoś tam się dogadaliśmy i z tych paneli będzie zasilana ta pompa.

Pompa na 24V panel daje 30V. Można przyjąć, że 6V to błąd pomiarowy razy pi i razy tolerancja. Czyli będzie działać. No i działa.

Jutro tylko będzie trzeba zrobić konstrukcję na panele, prawdopodobnie będą wschód-zachód, i nieco będzie trzeba udoskonalić i wypuścić dalej na staw napowietrzacz. A jak to zda egzamin zrobić na drugim stawie ewentualnie delikatnie rozbudować system.

Obecnie bąbelki unoszą się około 100 cm pod powierzchnią wody. Dość fajnie to pracuje napowietrza i miesza


#ryby

#elektryka

#fotowoltaika

#diy

#majsterkowanie

639fc0b8-1680-4b0e-99c8-7a15d75f226d
fbe3bc1a-235a-431c-80fc-031f6d7d409f

Zaloguj się aby komentować

#fotowoltaika #prad #elektryka


Dzisiaj mija rok od uruchomienia mojej instalacji FV.

Wniosek na dofinansowanie z Mojego Prądu poszedł niedługo później. NFOŚiGW miał 140 dni roboczych na rozpatrzenie wniosku.


Jak myślicie? Rozpatrzyli, nie rozpatrzyli? xD

129934b7-bd1a-43be-b3d1-e5e33505bd70

Zaloguj się aby komentować

Hej mądrale z #elektryka

Widział ktoś z was takie ustrojstwo?

Przyszło mi sprzątać garaż po wujku i wyłażą różne skarby, choć sam coś ogarniam z wiedzy o prądzie to nie mam pojęcia co to jest. Zapewne coś do pomiaru mocy bo jest i V i A.

Zawołam @myoniwy bo jak prowadzisz zajeçia w technikum el. to pewnie są tam całe szafy wypchane podobnymi starociami?

cc72bb04-e9b3-45dd-8671-23e96dfa04fc

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Będzie długo i różnorodnie, zapiąć pasy, wziąć długopis czy pióro i do notatek.


Wczoraj siostra chciała posiekać ogórki na sałatkę. Ale okazało się że jest jakiś problem w napędzie maszynki i nie kręci się ostrze. Rozwiązanie było dosyć szybkie, wkrętarka #makita plus imbus 8 i robi robotę.


Raport informacyjny z wczorajszego wypadu do Piaseczna, tam gdzie mieszka Boner egzorcysta.

Dzwoni koleś że ma numer telefonu od człowieka D. (Ten to robi mi reklamę, ale w końcu ja na niego harowalem 8 lat) I dostał info że ja potrafię znaleźć uszkodzenie w kablu. No tak, potrafię.

Podjeżdżam na miejsce, osiedle bliźniaków w stylu nowobogacki dewloper. No i koleś od razu mówi że nie ma jednej fazy, on sobie odpiął oba końce kabla i przemierzył manometrem (tak, nie pomyliłem słowa XD) i wyszło mu że brązowa żyła nie przewodzi prądu. Akurat moment gdy przestała przewodzić zbiegło się z wizytą człowieka od alarmów. I oczywiście najłatwiej oczerniać kogoś kogo nie ma, a skrzynka teletechniki jest tuż pod RG i podejrzenia są o przewiercenie.

Zmierzymy, pobadamy i wydam werdykt.

Pierwsze co to pomiar czy faktycznie nie ma zasilania, no i nie ma jednej fazy.

Odpiąłem kabel w złączu kablowym przy liczniku, w RG otworzyłem rozłącznik tzw IS.

Pierwszy pomiar Riso, no i jak dwie fazy mają po >5GΩ względem PE, tak brązowa ma 1,5MΩ. Nie jest to tragiczna wartość ale ewidentnie coś jest nie tak.

Kolejny pomiar to TDR. I tu jest UWAGA!!!

Przed podłączeniem reflektometru rozładować kable po pomiarze Riso. Nie żebym tak zrobił, po prostu uczulam żeby tak przypadkiem nie zrobić.

Oscyloskop podłączony od strony rozdzielnicy w domu, sprawna para żył, wynik 340ns czyli ok 34m. Para z uszkodzoną żyłą, 240ns czyli ok 24m. Więc uszkodzenie jest gdzieś bliżej złącza kablowego, pewnie w ziemi, czyli alarmowiec został oczyszczony z zarzutów.

Czas na magic wand, czyli szukacz tras kabli. Generator podpięty, idę wzdłuż trasy, i okazuje się że WLZ idzie przez ogródek sąsiada. Sprawdzam na Geoportalu no i faktycznie tak jest. Sąsiad życzliwy i udostępnił swój podjaz i ogródek. Wyznaczyłem trasę, trochę się różni od tej z Geoportalu, a ramka do szukania uszkodzenia wykazała że przerwa w izolacji kabla jest dokładnie pod ładną, na oko 3m wysokości sosną, a może to była jodła, albo inny świerk. No iglaste coś. Na tym skończyła się moja rola. Teraz muszą się dogadać jak to zrobić, bo kabel jest ok 90cm pod bardzo ładnie zorganizowanym ogródkiem, prawie tak jak by robił go @Zielonywewszystkim

Ja swoje zrobiłem i zarobiłem.


Teraz czas na narzekanie.

Pewnie pamiętacie że mam hondę HRV. I to że gdzieś na wiosnę miała częściowy serwis zawieszenia przeprowadzony w warsztatach szkolnych w ramach praktyk zawodowych uczniów aspirujących do bycia mechanikami.

I wiecie co?

Za darmo to k⁎⁎wa za drogo!

W szkole (jako nauczyciel) spotkały mnie na razie dwie dobre rzeczy, i dział mechaników do nich nie należy, są inne fajniejsze

Wymieniali mi oba łożyska w przednich kołach. I co? I k⁎⁎wa lewa piasta ma teraz bicie 0,1mm, w c⁎⁎j, gdzie to tarcza powinna mieć maks 5 setek. Prawej nie sprawdzałem, bo miałem nerwa już. Śruba przedniej tulejki lewego wahacza nie dokręcona, przez co miała cały czas luz i stukała. A że dopiero od ok 2 miesięcy nią jeżdżę te nie zorientowałem się od razu, tylko tak powoli stukało co raz głośniej.

I najlepsze. Amortyzator jest dosyć chujowo montowany w zwrotnicy, bo po prostu jest włożony w otwór i jedna śruba ściska obręcz i unieruchamia amortyzator. 

(Zdjęcie poglądowe z internetu)

Dobrze że śruba też jest elementem blokującym w przetłoczeniu na rurze amortyzatora bo by mi koło odjechało, śruba dokręcona na maksa ile gwintu starczyło, ale nikt nie zauważył że amortyzator wcale nie siedzi sztywno w zwrotnicy. Przez co miała cały czas luz i klekotał. Podłożyłem jedną podkładkę pod łeb śruby żeby "skrócić" śrubę, dzięki czemu mocniej zacisnęła się zwrotnica na amorku i się usztywniło.

Tak że po raz kolejny mam nauczkę, że jak chcesz coś zrobić to zrób to sam. Albo będzie tanio i dobrze, albo przynajmniej tanio.


Chciałem zmienić sobie klocki i tarcze bo myślałem że są krzywe i dlatego biją w czasie hamowania. A tu się okazuje że muszę zamówić jeszcze piasty i łożyska które były wymieniane jakieś pół roku temu. Accchhhhhuuuujj z nimi. Sam sobie będę go serwisował. Tak jak z Foresterem było, raz był u mechanika, stwierdzili że to Subaru i ciężkie w serwisie to będzie drogo. Takiego wała, jest prosto i tanio.

I jak tu żyć w zgodzie z innymi fachowcami jak oni nie zasługują na to miano?


Aaa, w trakcie zabawy z samochodem dostałem telefon od jednego ze swoich uczniów, że potrzebuje kogoś do połatania kabelka od Orange, ledwie 30 żył, a potem się okazało że to 3 kable, dwa cienkie i jeden grubszy.

Finalnie koleś zgłosił uszkodzenie do Orange i niech się sami martwią. Ale na spokojnie bym to połatał. Wiem jak jest zrobione kodowanie par. 


Po niedzielnych wiatrach doszło do sytuacji gdzie nie miałem jednej fazy na zasilaniu #elektryka , ale już o tym pisałem i jak zasiliłem hydrofor przez kondensator. Z braku jednej fazy nie działała mi #fotowoltaika i dlatego muszę ogarnąć magazyn.

Dzisiaj koło 17 pojawiło się pogotowie energetyczne na wsi, dosyć szybko znaleźli przyczynę spalenia się jednego BMa, a mianowicie zwarcie dwóch linek na lini napowietrznej niskiego napięcia. I już można by się cieszyć że będą trzy fazy w domu i wszystko wróci do współczesnej normalności. Nic bardziej mylnego, bo okazało się że przez kolejne 4h nie będzie prądu w ogóle. Dlaczegóż to? Bo jak zamykali rozłącznik na SN przed stacją trafo to jeden z izolatorów wsporczych rozłącznika się połamał, i wraz z kawałkiem mostka spadł na konstrukcję doprowadzając do zwarcia doziemnego i wyłączenia całej linii SN. Energetyka musiała ściągnąć podnośnik koszowy i części naprawcze do nie produkowanego już typu rozłącznika. Dlatego zdjęcie jest tylko poglądowe, dla pokazania o co mi chodzi.

Postałem sobie z ekipą, pogadałem trochę. W międzyczasie napisałem większość tego wpisu.

Brak prądu jakoś mi nie doskwierał.


Aaa, teraz jadę do ulubionej garbarni, bo już wczoraj wieczorem zgłaszali że nie działa jedna pompa próżniowa w suszarce do skór.

59eccc1a-8037-412d-b3bd-5093bb323331
ffb59396-637e-4c61-91fe-6ee24f53d22a
38b89402-9542-499f-a08d-fa4e78bd809b
526f8bb5-2732-4e43-80c8-bbbb0d2f89e6
2cdf9fb6-48fb-4c0b-bb46-d495eaf63f6e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Znowu nie ma jednej fazy.

Jak bym miał już magazyn do #fotowoltaika to falownik by się przełączył na offgrid i bym miał wszystkie. A tak trzeba kombinować z #elektryka Największy problem jest z hydroforem bo silnik 3F 1,5kW wymaga 3 fazy do pracy. A jak ma tylko 2 to buczy i tyle.

Ale mając dwie można łatwo zrobić trzecią. Wystarczy kondensator wpięty między brakującą fazę i którąś z obecnych. Tak jak na rysunku, z tym że zasilanie jest L1 i L2.

Robiłem tak już nie raz. Chyba muszę w końcu przerobić układ na pompę MHI1500. Jednofazowa, to łatwiej o zasilanie.

4fa0e704-4c72-4836-8cb5-460b4a91d68f

@myoniwy słuchaj, kolega inżynier elektryk mi powiedział w piątek, gadaliśmy w robocie z kolegami, że wprowadzili teraz przepisy że nie możesz mieć magazynu energii większego niż 20 kW.Tzn. jeśli chcesz mieć większą pojemność to jest to bardzo ciężko wywalczyć, są różne blokady urzędnicze, żeby człowieka zniechęcić.


Że to jest po to żeby ludzie się nie odłączali na stałe.

Prawda to?


żeby było śmieszniej przecież samochody el. mają dużo większą pojemność.

@myoniwy że chce ci się jeszcze pi⁎⁎⁎⁎lić.

Już dawno bym zainstalował wspomnianą przez ciebie pompę tylko wybrał bym model niższy 1300. 50L/4barach jest załkowicie wystarczające na domowe warunki.

Do tego przełacznik faz, kondensator na zapas i zapominasz o problemie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Ale żeście dojebali z piorunami pod wczorajszym wpisem

Idąc za ciosem mam kolejne historyjki.


Zacznijmy od tej do której nie mam zdjęcia.

Ale nada się na tag #budujzhejto

Kilka wiosek ode mnie stawia dom kolega z technikum. Jeszcze jak był na etapie fundamentów to tak się złożyło że wracając z jakiejś roboty spotkałem go na budowie więc zajechałem pogadać. O wszystkim i o niczym, ale przekazałem mu jedną cenną informację którą olewa większość ludzi którym ją przekazuję. Czyli ściany szczytowe mają skończyć się na wysokości dołu krokiew żeby można było wsadzić tam ocieplenie. A miałem idealny przykład do wytłumaczenia bo dom po sąsiedzku miał ściany szczytowe pod samo poszycie dachu. I tu dochodzimy do clue historii, wczoraj jak jechałem rowerem to zauważyłem że faktycznie zastosował się do rady i jest miejsce na izolację. Czuję dobrze w człowiek.


No to czas na #elektryka

Kilka dni temu znajomy mówi żeby wymienić mu gniazdo przyczepy w ciągniku i wtykę w samej przyczepie bo jeden pin się wytopił i nie idzie włożyć wtyki w gniazdo.

Akurat materiały zakupił sam, więc tylko kwestia wymiany. 7 kabelków, razy 2 to kilkanaście minut roboty. Sprawdzamy czy działa i jest ok, ale jedna pozycja z lewej strony nie świeci. Otworzyłem ją, i okazało się że po prostu blaszki trzymające żarówkę były luźne, przygiąłem je i już świeci.

Kolejnego dnia rano dzwoni że znów nie ma pozycji, a właśnie ma zamiar jechać długą trasę, sprzedać zboże do skupu.

Jakoś tak przypadkiem wyszło że dotknąłem kabla idącego do przyczepy. Był mocno ciepły, a że to było rano to nie możliwe żeby nagrzał się od słońca. Szybko zapiąłem miernik cęgowy i okazało się że płynie 20A, a skoro miernik to pokazał to znaczy że jest zwarcie do masy i wraca przez dyszel. No i od razu wiadomo że to pozycje, bo tylko to w danym momencie się świeciło. Kolejnym zbiegiem okoliczności dotknąłem przewodu idącego do tej lampki co żarówka nie łączyła. Też był ewidentnie ciepły.

Ściągnąłem klosz i ukazał się taki widok.

Wkręt trzymający obudowę do ramy jest tak blisko styku że czasami od wibracji do niego dotyka, a że ten konkretny styk jest na plusie to robi się zwarcie. Żyły przewodów są dosyć cienkie, bo max 1mm², dosyć długie bo od wtyczki idzie na koniec przyczepy czyli jakieś 7-8m i potem wraca na przód czyli dodatkowe jakieś 5m to rezystancja jest spora i nie paliło bezpiecznika tylko styki w gnieździe. Tymczasowo lampka została odpięta.


Druga historia z elektryki.

Wczoraj w końcu podpiąłem sobie zasilanie w garażu. A jak tak to trzeba pomierzyć co się da.

Nie chciało mi się rozwijać przewodów do pomiaru rezystancji uziomu to zrobiłem to metodą pomiaru IPZ L-PE, wyszło 3,85Ω tylko w skład tego wchodzi kilka komponentów, a dokładniej to impedancja linii fazowej, uzwojenia trafa, i wypadkowa rezystancja uziomu trafa a raczej impedancja toru PEN w całej sieci.

Mam IPZ L-L 0,73Ω i L-N 0,58Ω czyli w ten sposób wiadomo że impedancja na rzecz uzwojenia w trafie to 0,15Ω czyli z L-N zostaje 0,43Ω na dwie linie, fazową i PEN, co daje wypadkowo ok 0,22Ω na każdą.

Więc z tych moich 3,85Ω odejmuję 0,15 na trafo, 0,22 na linie fazową i zostaje mi wartość która jest sumą rezystancji mojego uziomu i wypadkowej rezystancji (impedancji) uziomu PEN. Co daje wartość mojego uziomu poniżej 3,48Ω. Za⁎⁎⁎⁎sta wartość, ale nie ma co się dziwić, w końcu to jest 30mb bednarki w prawie otoku, bo na jedną krótką ścianę już mi zabrakło. I wyszła litera C, a w sumie to bardziej U, bo dwie długie ściany i jedna krotka.

01e7f851-ad48-40c0-87b2-843240f5fe86
371ded5c-da27-40b4-b56a-5a14daa16afb
59a567ca-894d-4d61-8f2c-d0aca083138a
a6b90eb6-24fb-418b-84f9-08a507cf998b

@myoniwy Do pierwszej historyjki mogę dać zdjęcie. Zapewne chodziło Ci o to, żeby robić tak jak tu widać, czyli między murem a membraną jest wstawka styropianu do którego od zewnątrz dochodzi styropian na elewacji a od środka ocieplenie dachu. To samo w ścianach szczytowych. Ogólna zasada jest taka, że wszędzie izolacja powinna stykać się z kolejną izolacją. Dlatego robiłem dom na płycie fundamentowej, bo wtedy także od spodu jest po całości grubo ocieplenia.

fb2f2425-5c5c-4925-bb4f-1f303efb2fcf

Zaloguj się aby komentować

Jadę właśnie na Gocław. Kumpel kupił mieszkanie i podczas mycia ściany coś zaczęło mu bzyczeć w jednym miejscu a światło przygasać. Będzie akcja w temacie #elektryka xD

Ach to wielkopłytowe budownictwo PRL

#rower #kolej

5759dc1f-1171-4ecd-be6c-7f9d049ab5fa
b4511b9f-fe12-45fa-a739-71e54b324904
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


Nie tak dawno temu pewna osoba powiedziała mi tak:

"bo Ty wszystko co robisz, robisz najlepiej jak potrafisz" [pisownia oryginalna]

No i tak mi to utkwiło we łbie że jak coś robię to mam obraz tych słów. Ale z czegoś musiało się wziąć to przekonanie. I pewnie właśnie z tego że jak coś robię to faktycznie albo najlepiej jak się da albo wcale (Podejście Walaszka, na 30% u mnie nie przejdzie), i to jest też problemem, bo roboty które powinny zająć 3h mi zajmują cały dzień. Ale nie o tym miało być.


Historie z życia #elektryka

Najpierw taka z wtorku.

Godzina 8 rano, dzwoni nieznany numer.

- Dobry

- Dobry, słucham

- A bo dostałem numer od człowieka D, i on mówił że ty lubisz zagadki. A mam jedną, wyciąg do gnoju mi nie działa, wczoraj wieczorem działał, a dzisiaj już nie. Silnik tylko buczy.

- Dobra, mogę zajrzeć, ale dopiero po południu.

- Ok, poczekam.

Dojechałem na podany adres. Wysłuchałem histori i jednej kluczowej informacji. Bo nie działają dwa wyciągi do gnoju, a to już jest ciekawe, bo żeby dwa na raz się popsuły?

Zaglądam do skrzynek sterujących wyciągami, mierzę zasilanie i wychodzi mi że nie ma jednej fazy. A na dwóch silnik nie ruszy. Sprawdzam zasilanie w rozdzielnicy elektrycznej, kontrolki się świecą, miernik pokazuje że są wszystkie fazy, ale już na wyjściu bezpiecznika są tylko dwie. Ewidentnie jeden tor wyłącznika nie przewodzi prądu.

Po zdemontowaniu okazało się że był mocno ubrudzony czerwonym pyłem z cegły. Bardzo możliwe że trochę się dostało do środka i stało się warstwą izolacyjną. Na szczęście miałem taki w skrzynce i podmieniłem go na Eatona.

Ogólny czas operacyjny na tej usterce to jakieś 15 minut. Plus dojazd.

I to jest kolejny raz gdy utrwalam się w przekonaniu żeby nie brać robót u rolników. Bo po tych 15 minutach ubrania nadają się do prania, człowiek do kąpania. Na szczęście zamknąłem okna w samochodzie, bo też by wymagał czyszczenia. Zapach kwaśnego gnoju przenika wszystko, gorzej niż w garbarni.


Historia nr 2, z wczoraj.

Godzina 11, dzwoni człowiek R (prawie jak zespół R z pokemonów, bo w sumie było ich dwóch)

- Ty, bo dałem twój numer na jednej robocie, będą do ciebie dzwonić. Akcja jest taka że wywala zabezpieczenie D40, i to w losowych momentach. A najgorsze że jako odejście są trzy kable siłowe, więc będzie zabawa.

- Spoko, takie zagadki to nie problem, niech dzwonią.

- Czyli masz czas teraz?

- No w sumie tak.

- To ja już do nich dzwonię żeby do ciebie dzwonili.

Po chwili dzwoni nieznany numer.

- Dzień dobry, mam numer od takiego łysego z brodą, mówił że będziesz wiedział o kogo chodzi.

- Tak, wiem, co się dzieje?

- Wywala nam zabezpieczenie i chcemy znaleźć przyczynę.

- Dobra, znam co nieco zarys sytuacji, potrzebuje adresu i zaraz podjadę.

Na szybko ukreciłem cewkę Rogowskiego z tego co miałem pod ręką. Ale chyba muszę zrobić taką z prawdziwego zdarzenia, z dużą liczbą zwojów i jakimś wzmacniaczem, bo ta słabo się sprawdziła.

Jestem na miejscu, koleś tłumaczy że wywala zabezpieczenie, że chłodnie się grzeją jak nie ma prądu, bo mają tam porzeczki, gdyż jest to plantacja takowej. Mają też nawodnienie i studnię głębinową.

Ostatnio wywaliło jak pracowały chłodnie i nawodnienie. No to załączajcie to to zobaczę jakie prądu płyną może akurat się trafi. Po włączeniu idzie ledwie 24A. No to to nie wyzwoli wyłącznika D40. Dawajcie coś jeszcze, pompę głębinową. Ale nawet z pompą szło 46A, a to potrzeba ponad godzinę takiego prądu żeby D40 zareagowało. A nigdy nie włączają wszystkiego na raz. Postałem tak z godzinę, nic się nie stało. Jak pisałem wczoraj, zaproponowałem pomiary Riso ale to za długo bez prądu by było i nie doszło do skutku. Więc zebrałem graty, mówiąc że jak coś się będzie działo to niech dzwonią.

No i zadzwonili, pół godziny później, jak dojechałem właśnie do domu.

Więc znów do samochodu i jedziemy jeszcze raz.

Tym razem kilka sprzętów więcej na pokładzie.

W tym wspomniana cewka Rogowskiego, detektor tras kabli i ramka do uszkodzeń #DIY i trochę #elektronika

Dojechałem na miejsce i od razu przypomniał mi się mem:

Ohhh shiet! Here we go again!

Akurat tak się złożyło że jak otworzyłem skrzynkę to wyłącznik był wyłączony, załączyłem go i po chwili go wywaliło. Ale nie zdążyłem zrobić pomiarów. Więc już z założonymi miernikami załączyłem go jeszcze raz, i tak stałem dobre pół godziny zanim zareagował. I wtedy udało mi się uchwycić że zwarcie było międzyfazowe, z prądami w grube setki amperów. Ale po kolejnym załączeniu znów dóbre pół godziny nic się nie działo. To poszedłem obejrzeć odbiorniki. Najpierw złącze kablowe z którego zasilana jest chłodnia i zestaw gniazd. Tu już mi się rzuciło w oczy brak selektywności. Bo BMy 80A na wejściu do ZK, 63A na zestaw gniazd i 50A na chłodnie. Który z nich zadziała przy zawarciu? Żaden, najszybszy będzie D40. A przy przeciążeniu? Też najprędzej zareaguje D40. Więc cokolwiek będzie się działo to wywali wszystko. I akurat tak się zdarzyło że wywaliło zasilanie. No to mówię, i tak nie ma prądu, to otwieram rozłącznik od zasilania, i idę mierzyć Riso.

Kabel chyba 4x50 aluminium, odpiąłem go od bloku rozdzielczego, zapinam miernik i wychodzi >5,5GΩ na każdym pomiarze. Czyli to nie ten, tyle dobrze.

Ale razem z nim na wiosnę był kładziony drugi kabel, 5x6 do zasilania przyszłościowej budki ochroniarza, a teraz jest zestaw gniazd. Więc też warto zmierzyć.

I co wychodzi? Lipa, każdy pomiar w pojedynczych kΩ, aż odpiąłem go z drugiej strony w zestawie gniazd żeby mieć pewność że nic nie przeszkadza. I dalej lipa, pojedyncze kΩ.

No to czas na TDR, najdłuższy czas na którejś parze żył ok 630ns, czyli dla szybkiego liczenia zakładam 63m długości kabla, ale już na innej parze pokazuje czas propagacji ok 280ns czyli jakieś 28m do uszkodzenia.

W końcu przydał się też szukacz tras kabli z ramką którą sam dorobiłem. Nadajnik podpięty, sprzęt przyszykowany, i idę wzdłuż trasy. Dosyć szybko właśnie gdzieś w połowie długości na wyświetlaczu miałem największe wartości. No to kopiemy. Dosyć szybko się znalazło uszkodzenia. Wypalone żyły i izolacja.

A teraz dlaczego wywalało zabezpieczenie w losowych momentach?

Odpowiedz jest prosta, zwęglona izolacja jest przewodnikiem, słabym ale jest, jak przepływał prąd to powoli się rozgrzewała, co raz lepiej przewodząc prąd, i co raz bardziej się grzejąc, taki efekt lawinowy, że w pewnym momencie zapalał się łuk elektryczny między żyłami który przewodził setki amperów i wywalał zabezpieczenie. A zanim ktoś załączył spowrotem to wszystko zdążyło wystygnąć i zanim się rozgrzało do etapu zwarcia to mijało kilkadziesiąt minut albo i godziny.

Uszkodzenie powstało prawdopodobnie w trakcie układania kabla, czyli jakieś pół roku temu. Wilgoć i prąd powoli wygrzewały to miejsce, a teraz po deszczach woda miała łatwiej wniknąć przez taką dużą dziurę.


A teraz jadę po tulejki, termokurcze i inne duperele do hurtowni. A potem załatać tą usterkę. Jak już będę na miejscu to dorzucę parę zdjęć w komentarzach.

A uszkodzony odcinek pewnie zostawię jako eksponat do szkoły.


A i też ciekawą konstrukcje więźby dachowej mają w budynkach. W mojej okolicy raczej nie spotykane takie rozwiązanie. Na pewno daje więcej przestrzeni, wyższe wozy z sianem mogły wjeżdżać.

eeea52e9-f865-4bf4-9f25-deff332741bf
8dd847f9-408d-40fa-9aa0-1d14dd86ad29
a4d1af9d-3fff-49cb-be3a-5df04ffd6b39
1397844e-845e-4bc4-8661-278449284744
0c7b7d59-d9b4-4226-94d1-f37c72987fa5

Jeśli chodzi o zapach to raz z kolegą mieliśmy robótkę na jakimś wysypisku śmieci. Siedzieliśmy pół dnia tam więc zdążyłem się przyzwyczaić do zapachu a jebało mocno. Na koniec wracam do auta a w środku piekarnik bo stało na słońcu. To pomyślałem że przewietrzę kapke. Pootwierałem drzwi a sam siadłem sobie w cieniu obok. Kolega wraca i jedziemy. Nie dość że w aucie jebało to jeszcze do środka zleciały się muchy takie grube xD

@myoniwy Pan myoniwy to jest jednak fachowiec. Bez cienia szydery. A co do perfekcjonizmu (czy jak ja to nazywam, perfekcjozy), to mam ten sam "problem". Zamiast wziąć i zrobić na 95% i wyjść, to siedzę 3h dłużej, żeby było na 101%. I to pomimo że wiem, że te małpy i tak tego nie rozróżnią i nie docenią.

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Kurrrr, zawsze tak jest.

Panie, przyjedź pan bo bezpieczniki wywala i nie można nic zrobić.

Dobra, pojechałem. I co? I jajco. Stoję godzinę przy rozdzielnicy, włączone wszystko co się da i nic, zero reakcji.

Mówię że teraz to mogę wyłączyć wszystko, odpiąć przewody i zmierzyć rezystancję izolacji, ale to się zejdzie trochę i będzie bez prądu.

Aaa to nie, bo my mamy chłodnie i żeby się nie rozmroziły.

No to dobra, coś będzie się znowu działo to dajcie znać.

I jak myślicie, kiedy dali znać?

Jak ledwo wróciłem do domu.

Usterka widmo, jak tylko pojawia się doktor to znika.

Biorę więcej sprzętu. Szukacz kabli na wszelki wypadek, cewkę Rogowskiego zrobioną na szybko z kawałka kabla antenowego i DNE 0,4. I resztę mierników typu Riso.

Oj faktura będzie na grubo.

#elektryka #zalesie

db8235c5-b35d-4873-939e-c8dbc86cda98

Zaloguj się aby komentować

Pijcie ze mną kambuczę Tomki i Tosie. Podpisuję dziś umowę na zlecenie "naj-" w kilku moich kategoriach:


  • najbardziej prestiżowe - będziemy budować (oczywiście mały zakres ) największą stację trafo w Polsce, która docelowo ma także obsługiwać pierwszą elektrownię jądrową w Polsce

  • najbardziej perspektywiczną - liczę że uda się mi dzięki temu dorwać do zleceń na samej elektrowni jądrowej

  • największa kwota za robociznę wśród jednorazowych zleceń (nie liczę klientów dla których prowadzimy prace w trybie ciągłym)

  • i po cichu liczę że najlepszy jednorazowy zysk (oby był, bo już mi się znudziło dopłacanie do biznesu )

Przy okazji właśnie minęło mi 8 lat prowadzenia firmy w Polsce. 10 lat temu nie mając pomysłu na siebie i mając jedynie długi, wyemigrowałem do UK. Pół dnia na zmywaku (zwolniłem się bo ciapaty nie pozwalał jeść tego co robimy) i całkiem przypadkiem dzięki koledze trafiłem na budowę jako pomocnik #elektryka - pierwszy raz w życiu trzymałem w ręku wkrętarkę. Miałem wtedy 33 lata i zaczynałem karierę od kompletnego zera. Inwestowałem więc w książki, szkolenia i college.


Gdy dwa lata później, 8 lat temu wróciłem mając już dość UK, na granicy rozwodu z żoną, całą kasę którą przywiozłem, wydałem w dwa miesiące i zacząłem się bać że będę musiał wracać do UK... Bałem się wejść do hurtowni elektrycznej że poznają że mało się znam i mnie wyrzucą bo to dla profesjonalistów sklep


Moje pierwsze płatne zlecenie z ogłoszenia w gazecie, to wymiana żarówki u Pani która ukręciła szkło i został sam gwint. Zajęło mi to 15 minut z wejście i wyjściem, wziąłem 50 zł i byłem z siebie strasznie dumny.


Potem jakoś poszło ale dwie pierwsze zimy to myślałem żeby iść na etat, tak było ciężko ze zleceniami...


Piszę to dla wszystkich którzy mają już swoje lata i myślą o przekwalifikowaniu się. To była moja najlepsza decyzja zawodowa w życiu.

875f4a78-7bfd-42f5-9176-f92bc156f81b

@NatenczasWojski dodaje mi to motywacji, bo sam 2 lata temu zrobiłem level 2,3 i am2 w uk, od 2 lat pracuje w (nowym) zawodzie, i narazie lubię to co robię choć troche czasami sie stresuje ze cos zjebie, ale z kasą ciężko bo wiadomo - płacą zależna od doświadczenia, a pomimo ze mam pełne kwalifikacje to jeszcze nie czuje sie na siłach robić wszystkiego samemu, zawsze jest miło miec kogoś kto pomoże w razie co, ale domyślam sie że to się zmienia wrac z czasem

Zaloguj się aby komentować

Zna ktoś fizyczne włączniki rolet/świateł do domu ale takie by zawierały już moduł zigbee? Mam zbyt płytkie puszki żeby zmieścić dodatkowy taki moduł do zwykłego przełącznika 😑

#majsterkowanie #elektryka #smarthome

Zaloguj się aby komentować

Czasem warto pomagać, choć ogólnie nie warto.


Zaczepia mnie na RODzie dziadek, taki somsiad przez uliczkę. A bo rzadko pan bywa, bla bla bla. A czy na prądzie się pan zna?


Podchwytliwe pytanie, więc bezpieczna odpowiedź, to że absolutnie nie, ale o co chodzi?


Ano chodzi o to, że kopie go z gniazdek.


No jak kopie, mówię, to dobrze, bo prąd jest (tak na chłopski rozum).


No ale że go kopie z tych bolców w gniazdkach.


A no to sąsiedzie poważna sprawa i elektryka trzeba.


Na to dziadek, że syn elektryk (uwaga ważne!), ale wyniósł się na drugi koniec Polski i przyjeżdżać mu się nie chce.


No to trzeba zadzwonić po fachowca.


Panie! Do pięciu dzwoniłem, żaden nie chce nawet obejrzeć!


No nie dziwię się, kto z jaśnie państwa chciałby się yebać ze starą instalacją na ogródku działkowym.


No to stwierdziłem, że zobaczę co i zacz.


Instalacje na rodach to zwykle stare sieci w układzie TT, czyli bez wchodzenia w szczegóły bez uziemienia (czyli bez bolców w gniazdkach), jak w starych prlowskich blokach.


Skąd zatem bolce? Ano niektórzy sobie taką instalację uziemiają lokalnie, wykopując w ziemię płaskownik stalowy (bednarkę) albo metalowe szpilki.


U dziadka było takowe doziemienie zrobione. Czemu zatem kopie z bolców?


Najpierw odkryłem, że w rozdzielnicy zamieniony jest przewód neutralny z fazowym. Czyli na niebieskim prund, a na czarnym/brązowym ni ma prunda.


No fajnie. Ale nie wyjaśnia to czemu bolce kopią.


Moje zainteresowanie wzbudziła wtyczka trójfazowa, do "siły", w układzie czterobolcowym 3P+N, czyli bez przewodu uziemiajacego (czy też fachowo ochronnego).


Pytam się dziadka na c⁎⁎j mu siła, jak tu siły nie ma? A bo potrzebowałem gniazdko na zewnątrz i SYN mi takie zrobił i przedłużacz do tego. Zaiste pokazał przedłużacz, z jednej strony wtyczka do siły, a z drugiej zwykłe gniazdka z bolcami.


To z tych gniazdek kopie? No tak, z tych TEŻ.


Tknięty przeczuciem rozkręciłem gniazdo do "siły" i co się okazało? Przewód neutralny był skręcony razem z ochronnym (niebieski z żółto-zielonym). A że na niebieskim była faza, to i z bolców kopało...


Jaki z tego morał? Mieć takiego syna fachowca, to jak na loterii życia i śmierci wygrać. Takze nie wierzcie zbytnio fachowcom, zwłaszcza jak najblizsza rodzina.


#hydepark #elektryka #fachowiec

f0b944ff-bb35-4ccc-a501-bbc7695f7191

@kitty95 I z takich powodów strach dotykać takie ulepy. Naprawisz jedną rzecz, a się okaże że tą naprawą puścisz fazę na PE w innym miejscu.

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


Można powiedzieć że dzisiaj był udany dzień.

Z rana pojeżdżone na #rower, gdzie w trakcie chwilowej przerwy w sklepie, telefonicznie poprowadziłem człowieka za rękę jak ma usunąć usterkę w miksokrecie. Bo nie załączał się napęd łopat mieszających. Pęknięty wężyk od siłownika. Potem szybka wizyta w garbarni #elektryka . Bo maszyna się wyłącza i nie da się pracować, a tu zegarek już prawie fajrant pokazuje. Krańcówka odpowiedzialna za ustawianie pasa transmisyjnego coś szwankuje i pokazuje że pas odjechał za bardzo w bok mimo że tak nie jest. Jaka była decyzja? Odłączamy krańcówkę i robimy dalej robotę, nie ma czasu, raz, raz, raz.

Potem dokończyłem instalacje elektryczną w przyczepce u znajomego, i znalazłem usterkę w innej. Dziwna sytuacja bo przewód 7x1 miał przerwaną właśnie tą środkową żyłę, w miejscu gdzie nie było żadnego uszkodzenia powłoki zewnętrznej. Najpierw zmierzyłem pojemność z jednej strony kabla, potem z drugiej i wyszło mi że walnięty jest w ⅓ drogi od końca. Potem TDR pokazał podobnie ale przy odcinku kabla 6m ciężko o centymetrową dokładność. W oszacowanym miejscu uciąłem go i okazało się że żyła wciąż nie ma przejścia, bo była złamana 20cm dalej, tak że można było ją wyciągnąć. Nowa wtyczka założona i po problemie. W międzyczasie zdalnie naprawiłem dystrybutor do LPG. A w trakcie tej naprawy zorientowałem się że w garbarni zostawiłem miernik, więc znów tam pojechałem, potem po odbiór skraplacza do hurtowni części. I tu są jaja, bo skraplacz mam, pewnie nawet będzie pasował, ale osuszacza nigdzie nie można znaleźć. Mam dwa pomysły. Wygrzać go pod próżnią, bo mam piecyk który mogę postawić na dworzu żeby nie zasmrodzić kuchni, lub rozciąć go i wsypać nowe kulki, z jakiegoś innego, lub saszetki które są dostępne. Zobaczymy co wybiorę. A mam też pomysł na czynnik, niby mogę propan-butan nabić, ale może się uda z R134.

Odebrałem też paczkę z żywicą, ważka i koniczynka niedługo zostaną zakonserwowane.


Na jutro planuje od 9 rano pokręcić kilka kołeczek na rolkach na strefie (ostatnie foto), kto z okolic to wie gdzie to. Bo o 12 rozpoczyna się kawalerskie jednego z kumpli, to wolę z rana coś porobić. Ohhh, znam ich plan, szybko to się skończy.

cb9ba982-21ec-4f8b-9717-5c2a55dee94f
386ee26d-1b41-4c7d-8eb5-af75d046b58e
a80da196-da0e-4119-972b-b42a35e7091f

Zaloguj się aby komentować