Łap pełniejszy artykuł na ten temat również z NYT i z tego samego dnia.
"Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenskiodwiedziłw czwartek dotknięte powodzią miasto Chersoniu, próbując zebrać ratowników z regionu, którzy walczyli pod ostrzałem rosyjskiej artylerii, aby ewakuować tysiące ludzi z miast i osiedli zatopionych przez zniszczenie dużej tamy w tym roku. tydzień.
Nawet gdy ratownicy płynęli łodziami przez zalane ulice, aby ewakuować ludzi w bezpieczne miejsce, rosyjskie siły zaatakowały miasto w czwartkowe popołudnie. Ostrzał uderzył w pobliżu punktu ewakuacyjnego w sercu Chersoniu, w pobliżu miejsca, w którym kilka godzin wcześniej stał Zełenski, i wysłał setki ludzi do schronienia się w wodach powodziowych, które uwolniły miny lądowe i zmieszały się z toksycznym materiałem."
Oryginał:
"President Volodymyr Zelensky of Ukrainevisitedthe flood-stricken city of Kherson on Thursday, trying to rally the region’s emergency workers, who were struggling under Russian artillery fire to evacuate thousands of people from cities and settlements left submerged by the destruction of a major dam this week.
Even as rescue workers took boats through flooded streets to get people to safety, Russian forces assailed the city on Thursday afternoon. Shelling struck near an evacuation point at the heart of Kherson, close to where Mr. Zelensky had stood hours earlier, and sent hundreds of people ducking for cover in floodwaters that have loosed land mines and mixed with toxic material."
Ach to dziennikarstwo . Ale tak na boku to ciężko powiedzieć czy to celowe działanie NYT, czy na przykład najpierw dostali info od źródła Zełeńskiego a dopiero później rozszerzali na ten temat swoją więdzę i tak zostało w tweecie. Ja sam potrafię kilka razy zmienić jednego posta w pół godziny.
Reportaż o kant d⁎⁎y rozbić, przeczytałem cały. W tytule jest hipoteza, natomiast w treści są wzajemnie negujące się opinie i żadnej puenty potwierdzającej tytuł. Bardzo słabe dziennikarstwo.
@dolitd witamy w świecie nowoczesnego dziennikarstwa, gdzie ponad połowa reprezentantów zawodu uważa, że podawanie stanowiska obu ston nie wchodzi w grę...
@KasiaJ no i gazeta wyborcza dobrze pisze powstanie warszawskie nie miało żadnego znaczenia i było złą decyzją niech młodzi się uczą i wyciągają wnioski z tego żeby komuś w przyszłości takich debilnych nie przyszło do głowy podejmować.
@Legitymacja-Szkolna ale tego nikt nie wiedział. Szeregowi Akowcy nie mieli rozeznania co do faktycznej możliwości niemieckich wojsk oraz sytuacji geopolitycznej.
Wyborczej chodzi o to, żeby takimi artykułami "wyprodukować" bezjajeczne społeczeństwo, które nie chwyci nigdy za broń w chwili ataku na siebie
"Largely peaceful", czyli w większości pokojowy. Np. jeśli wyszło 100k ludzi, a 50 zaatakowało policjantów, to większość była pokojowa. Jak 11. Listopada 50 debili pobije policjantów, to też będzie "largely peaceful protest".
Prezes Jarosław Kaczyński zlekceważył obowiązujący polityka tej rangi dress code i pojawił się na spotkaniu w stadionowej tandetnej czapce. Okazał w ten sposób pogardę dla tłumów, które go wielbią. Zapewne czapka ta mogłaby nosić etykietkę "made in Poland" zamiast "made in Bangladesh", gdyby nie działania rządzących, prowadzące do demontażu lokalnego przemysłu i demokracji.
W tym miejscu warto by wspomnieć o nigdy nie powstałej szwalni maseczek, na której aparatczycy Partii uwłaszczyli się suto, nie ponosząc za to żadnych konsekwencji.
Te same media, które twierdzą, że kokaina znaleziona w Białym domu to "histeria", kiedyś pisały rozległe elaboraty o tym ile puszek coli pije prezydent Trump...
Szykowałem się dziś rano do pracy, patrzę - mój kot załatwia się na podłogę w przedpokoju. Już chciałem go skarcić jakimś złym słowem, kiedy otworzyła się lodówka i wyszedł z niej ten mężczyzna.
- Co ty robisz? - zapytał wyraźnie poddenerwowany - nie widzisz, że ten biedny kot dokonał wyboru i nie chce teraz wysłuchiwać od ciebie wymówek? Chciałbyś pewnie żeby srał do kuwety, co? Będziesz na siłę dopasowywał go do swoich ciasnych, opresyjnych ram? Nie powinniśmy przy nim nawet o tym rozmawiać. Zastanów się nad tym.
Nim zdążyłem coś odpowiedzieć, mężczyzna wybiegł z mieszkania i tyle go widziałem.
- Ale faza... - mój kot w końcu przerwał krępującą ciszę - ...od dzisiaj sram już tylko do kuwety.