Zaloguj się aby komentować
Czasami mam wrażenie, że rosja i usa to jedno i to samo miejsce.
#budujzhejto #diy #boogiecontent
To na pewno się mogło udać xD
Do tego pewnie przyczepa na gruz wypożyczona, opona strzeliła. Nieźle.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
To chyba moja ulubiona seria filmów: inżynier w pracy.
#heheszki #bhp #samochody #motoryzacja trochę #diy :)
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka
Śniło mi się że grzebałem coś przy kabelkach. No bo co innego mogło mi się śnić.
No i jak się tak grzebie w tych kabelkach to raz na jakiś czas zdarzy się że prąd popłynie nie przez kabelki tylko przez rękę. Tak też się zdarzyło we śnie. A jak prąd kopnie to naturalnym odruchem jest skurcz mięśni ręki. Więc się skurczyły, szarpnęło ręką, i się obudziłem. Bo przyjebałem sobie z piąchy w ryj. Widocznie była to faza snu lekkiego i mięśnie robiły to co mózg przeżywał.
A dlaczego śniły mi się kabelki? Bo wczoraj cały dzień robiłem jakieś przeróbki w rozdzielnicach i szafach sterowniczych.
Ale chronologicznie.
W piątek koło południa dzwonią z tartaku żeby podjechać bo heblarka nie działa i próba uruchomienia powoduje wyrzucenie zabezpieczenia.
Ok, podjadę, nawet jestem blisko na mieście, ale nie mam żadnych narzędzi przy sobie bo przyjechałem po materiały na budowę. Będę jutro z rana.
Sobota rano, podjeżdżam na zakład. Cześć, część, gdzie pacjent? A tam za rogiem.
Prosta maszyna, dwa silniki, dwa włączniki. Niewiele może się zepsuć.
Skoro wali zabezpieczenia to szukamy zwarcia, albo doziemnego albo międzyfazowego.
Mierzę rezystancję między fazami na wtyce i wychodzi ok 2Ω, nie jest to problem bo taką rezystancję ma kawałek drutu w silniku. Dla prądu przemiennego dochodzi jeszcze reaktancja indukcyjna czyli wypadkowo impedancja, która ma wartości w dziesiątkach omów i nie pozwala na przepływ zbyt dużego prądu.
No to jak nie zwarcie międzyfazowe to sprawdzam rezystancję izolacji. Tutaj bez skrupułów, 1000VDC na próbę i patrzymy.
Hmmm, no i nic. W każdy możliwy sposób wychodzi ponad 5GΩ. No to zostaje jeszcze jedna opcja, zwarcie między zwojowe w silniku. Pomiar rezystancji uzwojenia tego nie wykaże, no chyba że ktoś ma Mostek Thomsona (mostek Kelvina). Otwieram puszkę przyłączeniową, a nie było łatwo bo nie dość że w słabo dostępnym miejscu to jeszcze nawalone kupa wiórów.
Silnik połączony w trójkąt, ściągam blaszki żeby każde z uzwojeń miało wolne oba końce.
Mierzę w każdej kombinacji, między zwojami, między zwojami a obudową. Wszędzie totalna przerwa. No to może w drugim silniku? Tam już dostęp znacznie łatwiejszy, silnik w gwiazdę, też trzeba zdjąć mostki. Pomiary takie same, wszędzie totalna przerwa.
No to jak wszystkie pomiary są ok to trzeba sprawdzić czy maszyna ruszy.
Pospinałem wszystko jak było, wtyka do gniazda, włącznik na pozycję 1. Iiiiiii? Nic, nawet wałek się nie zakręcił. Wywaliło zabezpieczenia. RCD i C25.
Czyli coś jest nie tak ale pomiary tego nie pokazują. Dziwne. Spróbujmy jeszcze raz. To samo. Wywaliło zabezpieczenia, a wałek jedynie drgnął o 2cm.
Nie no, coś musi być nie tak, ponowne pomiary.
Rezystancja uzwojenia? Ok, 2Ω, Riso? No i teraz jest ledwie 400kΩ, dużo za mało.
Okazało się że silnik jak sobie postał przez dzień to w jakiś sposób zwarcie zniknęło, nawet 1000V z miernika nie przebijało tego miejsca. Ale po podłączeniu do sieci, napięcie znacznie mniejsze bo szczytowo ledwie ok 560V, z tym że wydajność prądowa takiego źródła jest znacznie większa więc łatwiej miało wywołać łuk pełzający i zwarcie do PE. Dlatego waliło RCD i C25. Przy okazji mieli rozpadające się gniazdo i wtykę 4 pinową. Żeby było bezpieczniej zmieniłem na 5 pinowe, 3 fazy, N i PE. A żeby nie poraził mnie prąd jak we śnie to założyłem LOTO na bezpiecznik. Tak mi się spodobało to rozwiązanie że kupiłem sobie jeszcze 2 zestawy.
W innym zakładzie, ale też można nazwać go tartakiem bo tną drewno i produkują drewniane drzwi. Dokładałem dwie czasówki do sterowania styczników. Jest sobie silnik który co ok 1h zmienia kierunek obrotów. Tzn pracuje impulsowo, np 10 s na 1,5 minuty, i po godzinie zmienia kierunek. Sterowanie przychodzi z zewnątrz, a zmiana kierunku jest zrealizowana za pomocą zwykłej czasówki ze stykami przełącznymi, i w zależności który styk jest zwarty to załącza się stycznik w lewo albo w prawo. Oczywiście są wykorzystane styki NC styczników żeby nie można było załączyć obu na raz.
Ale tak czy siak zdarzało się że wywalało główne zabezpieczenie C25, a silnik teoretycznie bierze ok 12A. Jak byłem obejrzeć ten problem to akurat fart chciał że zobaczyłem łuk na stykach stycznika i w tym momencie wywaliło zabezpieczenia. Pomyślałem że styczniki wypalone, bo były do silnika 4kW a zainstalowany jest 7,5kW. Więc wymieniłem styczniki. Nie pomogło. Po dogłębnej analizie doszedłem do wniosku że może się zdarzyć sytuacja taka: układ dostaje sygnał z zewnątrz do pracy silnika, pracuje sobie np w lewo, i w czasie pracy czasówka stwierdzi że jednak nie i teraz czas na pracę w prawo. Styczniki się przełączą i silnik dostanie zasilanie do pracy w prawo gdy sam jeszcze kręci się w lewo. To wymusi przepływ ogromnych prądów i wyzwolenie zabezpieczenia.
Dlatego dołożyłem czasówki które opóźniają załączenie styczników. Teraz przy zmianie kierunku wirowania będzie 2s przerwa. Wystarczająca na zatrzymanie się silnika.
Ktoś pomyśli teraz że silnik będzie kręcił się o 2s krócej na każdy impuls. Otóż nie, bo sygnał i tak przechodził przez kolejną czasówkę wydłużającą czas pracy. Z zewnątrz przychodził np 3s sygnał, a czasówka wydłużała go zawsze o 6s. Więc przestawiłem pokrętło na 8s i czasy zostają jak są. Ogólnie czas pracy nie jest to jakiś krytyczny, bo to tylko miesza trociny w silosie.
Pewien człowiek buduje sobie kampera #DIY na bazie busa blaszaka. Normalnie ful wypas, stolik, prysznic, zlewozmywak, zbiornik na wodę, dwa akumulatory, panel PV na dachu. Przetwornica 12>230V i to z sinusem na wyjściu. Jedyne czego tam brakuje to miejsce.
Dzwoni do mnie że podłączył to wszystko ale ma problem z automatycznym przełącznikiem źródeł zasilania między przetwornicą a zewnętrznym źródłem. Nie działa tak jak trzeba, priorytetowym źródłem jest przetwornica, co jest głupie, bo jak masz prąd z zewnątrz to lepiej korzystać z niego.
I nie działa dioda informująca o tym że zasilanie idzie z przetwornicy. Urządzenie za 200zł a wygląda na szmelc.
Powierzyłem co mogłem i mówię do kolesia, że albo wysyłka na gwarancję albo rozbieramy i zobaczymy co siedzi w środku i czy da się coś z tego zrobić.
A w środku prosty układ a dwóch przekaźnikach relpola. Styki przełączne i cewka podpięta pod jedne z zacisków. Jak tam pojawi się zasilanie to prąd płynie z tego wejścia, a jak zniknie to z drugiego. Nie wiem kto projektował układ albo opisy bo były zamienione. Wystarczyło zamienić kabelki miejscami, zasilanie z zewnątrz i z przetwornicy żeby uzyskać oczekiwany efekt.
Ale został jeszcze problem, dlaczego dioda nie świeci? A bo na produkcji mieli wywalone na jakość i odwrotnie ją wlutowali, wystarczyło przelutować dwa kabelki miejscami i już działa.
Tylko po zamianie miejscami kabelków od przetwornicy i zewnętrznego zasilania, nie zgadzały się opisy. Więc pociąłem naklejkę, przekleiłem jak ma być i już działa.
Kupujesz coś co ma być dobre, a okazuje się że nie działa, kosztowało kupę pieniędzy i maksymalny przekrój jaki wchodzi w zaciski to 1,5mm². Przecież to śmiech na sali.



Zaloguj się aby komentować
Miałem iść na koncert ale stwierdziłem że wolę kupić sobie za swój fundusz rozrywkowy nowe deski na kanał w #garaż żeby mój strupek nie wpadł do środka gdy różowa krzywo wyjdzie. Nie pamiętam czy się chwaliłem to dwie niedziele temu skręciłem sobie regał z materiałów odpadowych i wyszedł zaskakująco dobrze.
#majsterkowanie #diy #motoryzacja #samochody


Zaloguj się aby komentować
Napiszcie, która wtopa najlepsza :)
#heheszki #boogiecontent #kobiety #remontujzhejto #diy
Zaloguj się aby komentować
Wskutek prawdodobnie wytarcia jednego pinu w słuchawce, mam problem z jej ładowaniem. Trzeba się sporo namęczyć aby etui zaczęło ją ładować, inaczej wyskakuje błąd. Istnieje jakaś metoda aby to naprawić?
Chodzi mi po głowie pomysł, aby z użyciem kalafonii nałożyć trochę cyny za pomocą lutownicy.
Problem w prawdopodobnie środkowym pinie.
#elektronika i chyba #diy

Zaloguj się aby komentować
W ramach autoterapii i odrywania głowy od nieśmiesznych myśli zabrałem się za prostą i szybką robotę.
Astra miała bardzo zmatowiały trzeci stop, szczególnie z góry. Zeszlifowałem tyle żeby zebrać z grubsza zniszczony plastik, następnie na to przyszedł lakier "z utwardzaczem" w szpreju. Zostało jeszcze zeszlifować na gładko, wypolerować i zamontować.
Przy okazji muszę wymienić uszczelkę, bo oryginalna jest wklejana w rowek i przyrosła nieco do nadwozia. Przy zdejmowaniu rozwarstwiła się. Mam na szczęście kawałek sznura silikonowego w miarę dobrej grubości.
#macmajster #diy #zrobtosam chiba #upcycling #opel





Zaloguj się aby komentować
To jak już siedzę w garażu to taki lifehack.
Szlifierka dwustronna tyle że z jednej strony ma tarczę 125 od kątówki. Owszem trzeba znaleźć tokarza i dorobić kilka pierścieni żeby się scentrowalo ale przydaje się częściej niż kamień po drugiej stronie.
Po drugiej stronie stolika Celma na statywie, między nimi lampka a nad całością unosi się duch bogini Samorobki
Gx
#diy
#majsterkowanie


Zaloguj się aby komentować
Ten mały czerwony ziom to najlepsze co przydarzyło się elektrykom od czasu wynalezienia wago albo nawet od narodzin Tesli.
Mały, tyra na jednym ładowaniu cały dzień. dwustronny bit i można sobie ręcznie luzować bądź dokręcać.
Mój ma jak widać bit nie od kompletu ale zrobiłem podcięcia i działa tak samo.
Serdecznie polecam.
#elektryka
#diy
#majsterkowanie
Gx

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio pozwoliłem się zabawić w lekarza, trochę może jak dentystę.
Pacjentem był klon pospolity wychowany od nasionka. Więc też ma wartość sentymentalną, ale też i trochę historyczną. Ponieważ jest to dziecko olbrzymiego klonu który rósł u nas na wsi nieopodal starej szkoły której już tam nie ma. W sumie tego drzewa też.
Problemem był konar, który pod dość ostrym kątem odrastał od głównego pnia. Został on odcięty w zeszłym roku. No ale niestety wbrew oczekiwaniu rana nie chciała się za bardzo zasklepić, a wręcz przeciwnie. Kora zaczęła odchodzić od pnia a pod nią pojawiła się "próchnica".
Trochę szkoda drzewa ponieważ rosło już sobie wiele lat. Trzeba działać.
Musiałem usunąć martwe tkanki, oraz zmurszałą korę, niestety nie była to taka prosta sprawa.
W środku pnia, pila łańcuchowa, którą dokonywałem operacji znalazła kawałek pręta lub gwoździa o średnicy 6 mm. Cóż, życie. @myoniwy świadkiem.
Wycinając dalej tkanki, udało się usunąć większość martwych. Ale niestety pęknięcie od podstawy bocznego konaru sięgało wzdłuż całego pnia aż do ziemi. Na ten moment z tym nie chcę nic robić. Oczyściłem delikatnie ostrą siekierką poszarpane krawędzie. Oraz zabezpieczyłem wszystko maścią ogrodniczą.
W tym momencie przewiduje dwa scenariusze. Albo to wszystko z biegiem czasu się zrośnie, albo będzie trzeba usunąć część pnia, która jest oddzielona pęknięciem i ponownie zabezpieczyć wszystko maścią ogrodniczą.
#ogrodnictwo
#drzewa
#diy
#ochronasrodowiska
#ochronaprzyrody





Zaloguj się aby komentować
Niestety, moja #domowabiblioteczka nie grzeszy rozmiarem, ponieważ dopiero zaczynam jej "hodowlę". Za to mogę się pochwalić tym, że zbudowałem ją sam z luźnych desek i pozostałości po przeprowadzkach - Recycling Über Alles
Oraz tym, że książek mam jednak więcej niż na zdjęciach
#ksiazki #diy #chwalesie



Zaloguj się aby komentować
Dobra to short story long. Ostatnio znalazłem w sklepie Marmite, które lubi mój szwagier a nie mógł nigdzie znaleźć. Kupię mu i wyślę. Tylko wtedy nie powstałby wpis na #majsterkowanie a ja niczego nowego bym nie zrobił poświęcając swój czas przez dwa dni i nie uszkodziłbym palca strugiem. Bez sensu.
Postanowiłem, że zrobię skrzyneczkę z listewek. Zużyję trochę mojego niekończącego się jesionu i nawdycham się trocin. Wszystko klejone na freestylu bez dodatkowego wzmacniania i docinane podczas składania bez planu. Bo to tylko skrzyneczka do wysyłki jakiejś pasty z drożdży bez przesady. W miarę robienia stwierdziłem, że to trochę nudne i nic nowego nie robię. Pamiętałem że jest taki japoński styl skrzyneczek na narzędzia z ciekawym zamknięciem na klin. O to już lepiej. No jak sklejałem to od dna w górę to zrobiłem wieczko które zamyka się właśnie jak japońska skrzynka na narzędzia a do środka dalej wchodzą 3 słoiczki Marmite.
Długość jakieś 25cm wiec tyciak. Do tego wieczko i klin. Narożniki to pionowe ścięte w trójkąt listewki jak w skrzynkach na jabłka.
#diy #myśliwmojejglowie #stolarstwo





Zaloguj się aby komentować
Dobra, drugi post o data loggerze do badania aktywności elektrycznej grzybów.
Poniżej filmik z rejestracji przebiegu o amplitudzie 1V puszczonego przez dzielnik napięcia 1M - 1K Ohm. Jak dla mnie się bardzo podoba.
W stosunku do poprzedniego zestawu zmieniłem:
Usunąłem ICL7660 z płytki ze wzmacniaczem instrumentalnym AD620
Napięcie biorę z raspberry -> przetwornica symetryczna +- 6V -> LT3054(+5V) i LT3094(-5V)
Wywaliłem z płytki z AD620 potencjometr do ustalania napięcia referncyjnego, zamiast tego biorę je z płytki z przetwornikiem ADC (ADS1256) - to samo napięcie referencyjne dla obu układów.
Dodałem filtr LPF - RC podwójny o częstotliwości odcięcia ok 5Hz i nachyleniu 12db/oktawę między AD620 i ADS1256.
Myślę, że to całkiem nieźle jak na elektronika. Oczywiście mogło by być lepiej i czekam na wszelkie sugestie.
Teraz chcę dorobić więcej kanałów i jak się nawinie jakiś obiekt do badania to będę go zbadał.
#diy #elektronika #majsterkowanie #blueoystercult


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze nie było #chwalesie z tematem miniładowarki jaką już jakiś czas temu nabyłem.
Ale dzisiaj przy okazji pierwszej roboty Na jakiej się znalazła, to wypadałoby coś wspomnieć.
Zakupiona oczywiście używana rocznik 2010, Fińskiej marki Avant model 220.
Łycha dość spora jak dlatego modelu. I wymagała już delikatnego liftingu, z udziałem niedocenionego @myoniwy.
Dokładnie to łycha za mało się otwierała i nie chciała wysypywać urobku. Trzeba było wstawać takie klimy jak na zdjęciach i oczywiście wszystko liczone dwa razy a wyszło jak zwykle, czyli za⁎⁎⁎⁎ście.
Do wymiany zostaje jeszcze siłownik zamykania łychy. Ale jest już w drodze.
Niestety silnik w tym modelu jaki mamy to benzynowy kolcher o mocy 20 koni. I niestety ale spalanie to mnie trochę zszokowało na samym początku. Ponieważ na wolnych obrotach w ciągu 20 minut pracy zeżarł cały dziesięciolitrowy bak paliwa. Okazało się że uszkodzona była pompka, do tego zabrudzony gaźnik oraz filtry.
Wszystko powyższe zostało naprawione, No i spalanie jest już takie przyzwoite.
Jak sprawdziłem to litr na około 20 minut pracy w terenie.
Co do samej pracy. No skubana robił robotę.
Hydrauliczny napęd na cztery koła. Kupkę ziemi którą bym taczkował ze dwie godziny rozwiozłem w 10 minut.
Jeszcze jest oczywiście do tego kabina tylko nie wjeżdża mi na busa. XD
Wpis na szybko, więc za błędy proszę mnie nie karcić.
#ogrodnictwo
#mechanika
#diy
#praca
#ogrod




Zaloguj się aby komentować