739 + 1 = 740
Tytuł: Ostrze
Autor: Joe Abercrombie
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: ebook
ISBN: 9788366065338
Liczba stron: 702
Ocena: 8/10
#bookmeter

739 + 1 = 740
Tytuł: Ostrze
Autor: Joe Abercrombie
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: ebook
ISBN: 9788366065338
Liczba stron: 702
Ocena: 8/10
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
738 + 1 = 739
Tytuł: Aquilla
Autor: Peter A. Flannery
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Fabryka Snów
Format: audiobook
Liczba stron: 763
Ocena: 7/10
Prequel bardzo dobrej jednotomówki "Mag Bitewny" którą pochłonąłem w zeszłym roku. Podobało mi się bardzo, więc postanowiłem zgłębić losy ojca głównego bohatera.
Ogółem nie jest źle, poznajemy sporo nowych postaci, jak i starych bohaterów, tylko te +/- 15 lat młodszych, dzięki temu dowiadujemy się dużo o ich motywacjach którymi się w "Magu Bitewnym" kierowali. Prequel jak to prequel, wiemy co się stanie, ale sama historia dobrze poprowadzona. Tylko jeden wątek dziwnie ucięty nie wiadomo gdzie, a nie pamiętam żeby ta postać występowała w oryginalnej książce. Jednym zdaniem, można, ale oryginał wg mnie dużo lepszy.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #magbitewny

Zaloguj się aby komentować
737 + 1 = 738
Tytuł: Gottland
Autor: Mariusz Szczygieł
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: książka papierowa
Liczba stron: 243
Ocena: 8/10
Zbiór reporataży o powojennych latach w Czechosłowacji i o tym, jak komunizm wpłynął na życie znanych (m.in. Vaclav Havel, Helena Vondrackova, rodzina producentów butów Bata) i nieznanych Czechów. Ciekawe spojrzenie na życie mieszkańców i losy naszego południowego sąsiada, który obrał nieco inną taktykę na przetrwanie trudnych czasów.
Prywatny licznik: 6/12
#bookmeter #ksiazki
Zaloguj się aby komentować
736 + 1 = 737
Tytuł: Kres zła
Autor: Max Czornyj
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Filia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10
Taki tam sobie polski kryminał.
Dość wartka akcja, w zasadzie non stop coś się działo, szczególnie na końcu każdego rozdziału zakończonego 'Nie uwierzy pan co znaleźliśmy', 'Wiemy kto go zabił', 'Proszę posłuchać, czego się dowiedziałam' odmienionych przez wszystkie niedokończone przypadki.
Ogółem źle nie było, ale wiem że odstawię książkę na półkę i za jakiś czas nie będę miała pojęcia o czym była. To co uważam za mocną stronę gatunku, czyli ciekawość co się wydarzyło na prawdę i kto zabił, tutaj nie wystąpiła.
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
735 + 1 = 736
Tytuł: Shogun
Autor: James Clavell
Kategoria: literatura piękna, powieść historyczna
Wydawnictwo: Vis-a-vis
Format: audiobook
Długość: 52h
Liczba stron: 1132
Ocena: 9/10
Ale to było dobre. Naprawdę się tego nie spodziewałem. Głównie dlatego, że miałem już jedno podejście do tej książki. Kupiłem ją chyba rok temu, zacząłem i średnio mi siadła. Zwłaszcza na początku autor dość mocno eksploatuje tematy związane z seksem. Wiadomo, w Japonii tamtego okresu i nawet teraz, to ważny element obyczajowości, ale skala uwagi poświęconej temu w pierwszych rozdziałach nie napawała optymizmem co do reszty książki. Bardziej interesowało mnie to, jak John Blackthorne poradzi sobie jako więzień w obcym, egzotycznym kraju, niż intrygi miejscowych dotyczące oceniania długości jego przyrodzenia we wzwodzie.
Z perspektywy czasu wydaje mi się jednak, że tego było dużo głównie dlatego, że sama książka jest ogromna. Z czasem ten wątek przestał też drażnić. Jakoś tak znormalniał dla Blackthorna, przez co nie był aż tak eksponowany. Wiecie, szok, szokiem, ale gdybym chciał oglądać igraszki Anglika z Japonkami, pewnie znalazłbym to na PornHubie i oszczędził sporo czasu.
Kiedy przebrnąłem przez mniej interesujące mnie fragmenty, Shōgun po prostu mnie pochłonął. Zanim wróciłem do tego tytułu, dodatkowo skończyłem jeden z kursów od The Great Courses o historii Japonii, żeby mieć ogólne rozeznanie, gdzie James Clavell pozwolił sobie na kreatywne naciąganie faktów. Chodziło mi głównie o to, żeby nie zbudować sobie mylnego obrazu schyłku okresu Sengoku wyłącznie na podstawie powieści.
Wniosek jest taki, że pod wieloma względami Clavell naprawdę się postarał. Obraz tego okresu jest zaskakująco bliski rzeczywistości, a odstępstwa dotyczą głównie intensywności pewnych zachowań, politycznych intryg, obyczajów czy fabularnych uproszczeń - choćby sposobu zawierania tajnych układów. Podobnie z handlem między Chinami a Japonią: nie był on aż tak sparaliżowany, jak sugeruje książka, bo obie strony miały interes w utrzymaniu wymiany i często robiły to pośrednio albo pod przykrywką. Na tym polu książka i tak jest naprawdę dobra.
To, co działa dodatkowo, to postacie. Historia nie pędzi w szaleńczym tempie, a mimo to praktycznie ani razu nie pomyślałem, że coś należało skrócić, pominąć albo streścić. Bohaterowie są wiarygodni i autentycznie interesujący. Często trafiam na książki, w których postaci zachowują się nielogicznie albo brakuje im konsekwencji. Tutaj tego nie ma. Wszyscy są nieprzewidywalni, ale jednocześnie przekonujący.
Najlepsze były momenty, gdy ujawniano ich prawdziwe motywacje i przemyślenia - często zupełnie inne od tego, co sam sobie wcześniej wyobraziłem. Przez większość książki nie wiedziałem, co myśleć np. o Toranadze. Dobry? Zły? Neutralny? Naprawdę chce zostać shōgunem, czy nie? Te same pytania zadawali sobie bohaterowie powieści, a ja, mimo że znałem ich perspektywę najbliżej, również nie znałem odpowiedzi. Kiedy ujawnił prawdziwy powód zatrzymania Blackthorna, byłem autentycznie zaskoczony. Powinienem był to przewidzieć, ale nie przewidziałem.
Dodatkowo działało na mnie to, że Clavell nie przesadza z opisami. Dostajemy dokładnie tyle szczegółów, ile potrzeba i ani trochę więcej, a całkiem sporo informacji poznajemy naturalnie, przez dialogi. Nie mam papierowego wydania, tylko audiobook, więc nie wiem, jak zapisano w nim język japoński, ale w wersji audio wypadało to świetnie. Wraz z nauką języka przez Blackthorna coraz częściej pojawiały się podstawowe zwroty po japońsku i pozostawały bez tłumaczenia. Nie chodziło tylko o proste dōmo ("dzięki", "bardzo", "witaj" lub "przepraszam" - zależnie od kontekstu), ale całe sekwencje, które człowiek zaczynał rozumieć, bo uczył się ich razem z bohaterem. No i te momenty, gdy słyszymy Johna z perspektywy Japończyka, który musi zrozumieć bełkot. Też fajne.
W zasadzie jedyne, co podobało mi się mniej, to momentami burzące immersję wewnętrzne monologi niektórych postaci. Zwłaszcza Kashigi Yabu trochę na tym tracił. Czasem dobrze było wiedzieć, że z zewnątrz jest uprzejmy, a wewnątrz knuje, ale szczególnie na początku ciekawiej byłoby, gdyby jego intencje pozostały dla nas tajemnicą - tak jak dla Blackthorna.
Mógłbym napisać więcej, ale chyba nie ma sensu. Wyobraźcie sobie po prostu więcej peanów o tym, jakie to fajne i trochę smutne. xD
A i też nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Clavell opisał Japończyków, jako "prawdziwych", myjących się barbarzyńców, mimo że sami nazywali tak przybyszów z Europy. W pewnym sensie każda z nacji obecnych w książce jest ukazana tak, że ma coś za uszami. Chyba Rodrigues pokazuje to w jednym dialogu z Mariko, a John uczy się tego przez całą powieść.
Całość skończyłem w około tydzień, nie licząc weekendu. Ocena bardzo wysoka, także dlatego, że spokojnie mógłbym spędzić z tą historią jeszcze kolejny tydzień, gdyby Clavell pociągnął ją dalej.
#bookmeter #ksiazki #audiobook #shogun #japonia

Zaloguj się aby komentować
734 + 1 = 735
Tytuł: Ostatnia sprawa
Autor: Lee Child
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: ebook
Liczba stron: 544
Ocena: 5/10
To tom 16. w serii z Jackiem Reacherem, ale 4. w kolejności chronologicznej, dlatego Jack dalej jest w wojsku i wykonuje zadania dla Pentagonu.
Reacher znów trafia w sam środek sprawy, której teoretycznie mógłby uniknąć… ale jak zwykle nie potrafi. Historia zaczyna się od zadania powiązanego z Pentagonem, które powinno być szybkie łatwe i przyjemne, ale bardzo szybko schodzi na drugi plan. Reacher wikła się w lokalne śledztwo, związane z brutalnymi zbrodniami na kobietach, które - mimo, że trwają od dłuższego czasu - nie zostały rozwiązane. W tle pojawia się też wątek pani szeryf, która nie potrafi zamknąć sprawy, a między nią a Reacherem zaczyna się budować relacja, przez co dość nienaturalnie wkręca się w te dochodzenie.
To książka, która ma wszystkie elementy charakterystyczne dla serii: samotny bohater, lokalna społeczność z problemem, przemoc i poczucie, że coś jest nie tak. Reacher, jak zwykle, miesza się w sprawy, które go nie dotyczą, a potem rozwiązuje je po swojemu - często brutalnie i niekoniecznie zgodnie z prawem. To nadal działa, ale tym razem trochę mniej przekonująco.
Największym problemem tej części jest dla mnie jej rozdarcie. Z jednej strony mamy wątek "ważniejszy" - związany z zadaniem od Pentagonu - z drugiej lokalne śledztwo i relację z panią szeryf. Te elementy nie zawsze dobrze się ze sobą kleją, przez co historia momentami sprawia wrażenie niespójnej. Zamiast jednego mocnego rdzenia dostajemy dwa, które trochę ze sobą konkurują.
Do tego dochodzi powtarzalność schematów. Reacher po raz kolejny trafia na złych ludzi, po raz kolejny działa na granicy prawa, po raz kolejny naraża swoje życie. To już znamy i tym razem nie ma w tym wystarczająco świeżości, żeby naprawdę wciągnąć.
Relacja z "piękną" panią szeryf też wypada dość przewidywalnie. Z jednej strony dodaje książce bardziej "ludzkiego" wymiaru, z drugiej jest jednym z tych elementów, które w serii pojawiają się regularnie, może z mniejszą intensywnością i krótszym związkiem, ale rzadko zostają z czytelnikiem na dłużej.
Nie siadł mi ten tom, męczyłem go dłużej niż każdy inny i czuję, że do pewnego stopnia wpadł na podatny grunt zastoju czytelniczego, albo go pogłębił.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
733 + 1 = 734
Tytuł: Wehikuł czasu
Autor: Herbert George Wells
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Initium
Format: e-book
Ocena: 6/10
Początek aż do podróży w czasie jakiś mdły. Potem było lepiej, było kilka chwil pełnych emocji. Ogólnie nic specjalnego. Świliat przyszłości pusty.
Polecam adaptacje z 1960r. Jest na CDA
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
732 + 1 = 733
Tytuł: Odwyk
Autor: Adam Widerski
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Initium
Format: audiobook
ISBN: 9788362577927
Liczba stron: 640
Ocena: 6/10
Książka może być, główny bohater trochę drażni swoim zachowaniem, ale to bez spoilerów. Jestem w trakcie drugiego temu i niepodoba mi się jeszcze bardziej…
Pierwsze zetknięcie z autorem i co niekoniecznie może się podobać to opisy aktów pedofilskich. Nie jest ich dużo i nie są długie, no ale… Także jak ktoś wyczulony na takie tematy to lepiej się za to nie zabierać.
Licznik prywatny: 24/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
731 + 1 = 732
Tytuł: Gry Nemezis
Autor: James S.A. Corey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: książka papierowa
ISBN: 9788366065383
Liczba stron: 535
Ocena: 8/10
Piąta część cyklu Expanse
To jest naprawdę ewenement aby w tak długiej serii, czekać do 5 ! części by móc bliżej poznać głównych bohaterów.
Wcześniej mieliśmy więcej informacji jedynie o Holdenie. Natomiast w "Grze Nemezis" w końcu poznajemy perspektywy Naomi, Aleksa i Amosa.
Niezbędne naprawy Rosynanta, pozwalają naszym postaciom wybrać się w różne strony aby poogarniać własne sprawy. Powraca też kilka postaci znanych z wcześniejszych części.
Dzieje się dużo ale bez spoilerów nie chcę więcej pisać ;) W każdym razie warto było poświęcić pół niedzieli aby spokojnie skończyć czytać ten tom :)
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
730 + 1 = 731
Tytuł: Ciekawe historie vol. 3
Autor: Tomasz Czukiewski
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Selfpublishing
Format: audiobook
Długość: 4,5 godziny
Ocena: 7/10
Motywem przewodnim tego audiobooka są oszuści. I pomimo wyjścia na jaw różnych szwindli, nawet na skalę krajową czy światową, ludzie czy media dalej dają się nabrać. W szczególności media, którym, jak zauważyłem, nie zależy na sprawdzaniu faktów, tylko na tym, by wieść poniosła się szerokim echem. I jedne potrafią powielić kłamstwa drugich, nakręcając spiralę.
Na przykład obecnie jest coraz głośniej o Kornelii Wieczorek, która jak na swój młody wiek ma sporo osiągnięć, w tym została odznaczona przez prezydenta Polski. Wystarczyła jedna zainteresowana osoba, która zrobiła coś, o czym nie pomyślały media, czyli sprawdziła, czy osiągnięcia dziewczyny mają pokrycie w rzeczywistości. Widzę coraz więcej filmików i memów z nią. Szkoda tylko, że to nie media to zweryfikowały.
Wracając jednak do audiobooka: w pamięć najmocniej zapadła mi historia Elizabeth Holmes, która potrafiła zbudować wartość firmy tak naprawdę jedynie na obietnicach zysków w przyszłości. Wyszło jej to na tyle dobrze, że wiele osobistości zainwestowało sporo pieniędzy w jej projekt.
Tak sobie myślę, że to przewrotne, że te życiorysy moralnie złych osób najczęściej są znacznie ciekawsze niż tych dobrych. Jak chociażby mężczyzny, który dwukrotnie sprzedał wieżę Eiffla - kto wpadłby na tak absurdalny i wydawałoby się, że niemożliwy do zrealizowania pomysł? A jednak znalazł się odpowiednio charyzmatyczny człowiek, któremu się to udało.
Kolejnym z bardziej udanych rozdziałów jest ten ze wspomnieniami, podobny zresztą do listów z poprzedniego audiobooka. Możliwość zajrzenia w zapiski osób, które relacjonowały bieżące wydarzenia, jest cholernie fascynująca i nie dziwię się, że prawda potrafiła być niewygodna dla różnych władz.
Podziwiam to, jak skrupulatny jest autor audiobooka. Potrafił na przykład przeprowadzić czterogodzinną rozmowę z detektywem, który pracował przy sprawie Michaela Jacksona, żeby wykorzystać krótki fragment w swoich filmach o piosenkarzu. Albo że ogółem zbiera tak dużo materiałów, że mógłby tworzyć znacznie dłuższe filmy, ale stara się wybrać najciekawsze i najbardziej wyjaśniające dane zagadnienie czy opisujące daną osobę.
Zdecydowanie polecam.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #audiobook

Zaloguj się aby komentować
729 + 1 = 730
Tytuł: Quidditch through the ages.
Autor: J.K. Rowling
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Bloomsbury Publishing
Format: książka papierowa
ISBN: 9781408803028
Liczba stron: 105
Ocena: 7/10
Lepsze niż “Magiczne zwierzeta”
Utrzymuje formę książki historycznej
Od pierwszego zapisku farmera wściekającego się że tłuczek rozbił mu kapustę na polu, po spis fauli i najsłynniejsze zagrania
Polski akcent - Grodzisk Goblins z najlepszym szukającym !
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\ #bookmeter #Książki

Zaloguj się aby komentować
728 + 1 = 729
Tytuł: Zdrajca
Autor: Aaron Dembski-Bowden
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 496
Ocena: 9/10
“Każe mi się niszczyć całe cywilizacje i nazywać to wyzwoleniem.” Angron
XXIV część cyklu Herezja Horusa
Ciąg dalszy wątków z “Pierwszego Heretyka” oraz “I nie poznają co to strach”. Głosiciele Słowa wraz z Pożeraczami Światów kontynuują kampanię wojenną w głębi Ultramaru. Dwa legiony, dwa różne oblicza szaleństwa.
Książka zawiera mnóstwo lore odnośnie legionu Pożeraczy Światów. Co prawda odnalezienie Angrona pokrótce opisane zostało wcześniej w jednym z opowiadań, to jednak Zdrajca przybliża przemianę XII Legionu, mechanizm Gwoździ Rzeźnika oraz zwyczaje legionu, walki na arenie i lekcje braterstwa udzieloną Delvarusowi.
Ponadto powieść nadaje głębi postaci Angrona. Na początku trudno było w nim dostrzec jakiekolwiek pozytywne cechy. Podobnie jak w Galaktyce w Płomieniach wydawał się być pozbawionym samokontroli prymitywnym berserkiem. Tymczasem dokładniejsze poznanie okoliczności jego odnalezienia oraz retrospekcja z Nocy Wilka ujawniają głębszy tragizm tej postaci i nadają nowy kontekst motywom jego działania. W tym prostym, brutalnym umyśle kryje się jednak pewna niezaprzeczalna logika.
Zaskoczyło mnie, że Kharn okazał się osobą mimo wszystko przyzwoitą, na tyle, że Argel Tal się w nim chyba zakochał.
Bardzo fajnie napisana postać Lotary Sarrin - kapitan Zdobywcy o stalowych jajach.
Natomiast Erebus to c⁎⁎j, ale to akurat nic nowego.
Piękny epilog!
Aaron Dembski-Bowden zachował równowagę pomiędzy akcją przepełnioną licznymi walkami, wśród których wyróżniają się te z udziałem tytanów Legio Audax, lorem, a kreacją postaci. I nawet tytuł może odnosić się do co najmniej kilku postaci i sytuacji.
W efekcie powstała znów jedna z lepszych książek serii, co nie jest zaskoczeniem, gdyż spośród bogatego menu Herezji wybrałem na razie kotleta. Ziemniaczkami zajmę się później albo pozostawię na talerzu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k



@Anibe polecam kontynuować do Filgrima, a potem to już zarówno tematyka jak i poziom się rozjeżdżają w różnych kierunkach
Pełny timeline jest tu
https://gaming.kylebb.com/hhtimeline/
A mapa polskich wydań
https://copcorp.pl/wp-content/uploads/2022/10/Mapa-Herezji-Horusa.png
Kilka tomów słuchałem na Storytel (3 pierwsze czyta Kosior, więc tym bardziej rewelacja), a trochę kupiłem w wersji papierowej w promocji.
Niestety nie wszystko zostało wydane po polsku, więc być może w przyszłości czekają mnie angielskie ebooki. Black Library czasem nawet coś rozdają, niedawno np. Ciaphas Cain, ale nie wiem czy ich apka działa na czytnikach.
Zaloguj się aby komentować
726 + 1 = 727
Tytuł: Oni
Autor: Kay Dick
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: ArtRage
Format: ebook
ISBN: 9788396340207
Liczba stron: 111
Ocena: 3/10
„Dystopijny majstersztyk Kay Dick wzbudził zachwyt w momencie wydania, po czym został zapomniany na ponad cztery dekady. Odkryty na nowo w Anglii przeżywa dziś drugą młodość: ukazuje się po raz pierwszy we Francji, w Stanach Zjednoczonych, Niemczech oraz w Polsce.”
Nie dziwię się, że powieść została zapomniana, za to dziwię się, że określono ją majstesztykiem. Być może czegoś nie zrozumiałem, czy to przez brak odpowiedniego zaplecza intelektualnego czy przez niewystarczającą wrażliwość, nie wiem.
Zacznę od tego, że ciężko się to czyta. Styl autorki jest okropny i zastanawiam się, na ile to wina tłumaczki (o ile w ogóle to jej wina), a na ile Kay Dick. Przy mniej uważnym czytaniu łatwo się pogubić, ponieważ autorka skacze od sceny do sceny. Uważam, że to akurat kwestia słabego warsztatu, a nie świadomy zabieg artystyczny, bo czyta się to po prostu źle.
Ponadto każdy rozdział/opowieść sprawia wrażenie niemalże identycznej co poprzednia. Czy to metafora, że tak naprawdę jako ludzie jesteśmy podobni i nasze przeżycia też bywają bardzo podobnie? Oznaka, że głosy indywidualnych ludzi zlewają się w całość? Albo pokazanie, że o to właśnie chodzi tytułowym Onym, którzy chcą wyplenić indywidualność ludzi, w tym kontekście opierającym się na sztuce?
Jeśli to ostatnie, to pozwolę się nie zgodzić - nie tylko sztuka sprawia, że ludzie są indywidualni. Tym bardziej, że często sztuka naśladuje czy inspiruje się wcześniejszymi dokonaniami. Zresztą, czym jest sztuka? Sam jej koncept jest stosunkowo młody. Dawniej malunki, rzeźby czy muzyka była raczej użytkowe, służyły konkretnemu celowi, a nie tylko wyrażenia samego siebie.
Myślę, że rozumiem, co autorka chciała albo mogła chcieć przekazać, jednakże wybrana przez nią forma zdecydowanie zniechęca do zapoznania się z tym przekazem. Nie mogłem się doczekać, aż skończę czytać tę krótką powieść, żeby przejść do czegoś przyjemniejszego.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #fantastyka #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
726 + 1 = 727
Tytuł: Postepuj słusznie, tu i teraz.
Autor: Ryan Holiday
Kategoria: Filozofia
Wydawnictwo: Onepress
Format: audiobook
ISBN: 9788383224060
Liczba stron: 336
Ocena: 6/10
Prywatny licznik: 6/24
Najnowsza książka Ryana Holidaya, która jest bardzo typowa dla tego autora. Jej treść stanowią dziesiątki przykładów ludzi, którzy postępowali słusznie i moralnie, pomimo przeciwności losu. Autor chce tym dowieść, że bycie moralnym działa z dobrem dla nas, lub jeśli nie, to dla dobra świata, lub chociaż z korzyścią dla pamięci po słusznie postępującej osobie.
No i cóż, niektóre przykłady się bronią, inne mniej, a czasem są pewne głupotki, i chyba w paru miejscach autor przeczył sam sobie, ale nie chce mi się tego specjalnie analizować i do tego wracać. Główna idea tej książki to moralność ponad wszystko i nie jestem w stanie się z tym zgodzić, no nie przekonał mnie. Przykłady były często same w sobie bardzo mocne, a idące za nimi wnioski autora jeszcze je przejaskrawiały. W pewnym momencie zacząłem traktować tę książkę jako zbiór ciekawostek historycznych o wielkich, moralnych ludziach, z różnych zakątków świata i jakby potraktować ją w ten sposób to sprawdzała się dosyć dobrze.
Dopiero w posłowiu autor zszedł trochę z tonu i pokazał o co naprawdę mu chodzi. I właśnie za te końcowe, bardziej osobiste i rzeczywiste przemyślenia, podniosłem ocenę o jedno oczko.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dwanascieksiazek

Zaloguj się aby komentować
725 + 1 = 726
Tytuł: W obronie męża
Autor: Marcel Moss
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Filia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 336
Ocena: 6/10
Może i wciągający, ale mocno typowy thriller psychologiczny. Początek i rozwój akcji były na prawdę fajne, natomiast pod koniec wyszło dokładnie tak, jak we wszystkich książkach tego gatunku, pokręcone plot twisty, i nikt nie jest taki jaki się wydaje.
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
724 + 1 = 725
Tytuł: Czarny kot
Autor: Edgar Allan Poe
Tłumaczenie: Bolesław Leśmian
Kategoria: horror
Ocena: 6/10
#bookmeter
***
Któż, popełniając czyn niedorzeczny lub nikczemny, nie dziwił się po stokroć tej prostej oczywistości, iż wiedział, że winien go był n i e popełniać? Czyż pomimo doskonałości naszego rozsądku nie mamy nieustannych zakusów do naruszania tego, co jest Prawem, dla tej po prostu przyczyny, iż wiemy właśnie, że jest to — P r a w o? Powtarzam — ów duch przekory przyczynił się do ostatecznego mego upadku.
Muszę się przyznać, że sięgnąłem po tę książkę z dwóch powodów. Po pierwsze, przygotowując się do dyskusji na temat Biednych istot pana Graya miałem wskazać palcem miejsca, gdzie znalazłem paralele do twórczości pana Poe, bo tak napisałem w swoim wpisie, że je znalazłem (jak się okazało, napisałem tak nie wiem czemu, bo nie pamiętam o co mi chodziło). Po drugie zachęciło mnie nazwisko pana Leśmiana na okładce. No i jeszcze po trzecie, to Czarny kot jest krótki, więc dałem radę przeczytać go w międzyczasie.
Studium szaleństwa – tak piszą, albo opowieść o tym, że duże zło zaczyna się od małego zła, jak ja bym to bardziej napisał (coś trochę jak kryminologiczna teoria zbitej szyby albo jak biblijne Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie). Opowieść zaczyna się od tego, że chłop zabija kota. Kończy na tym, że
=== SPOILER ===
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
chłop zabija żonę.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
=== KONIEC SPOILERA ===
Ileż tam może być rzeczy pomiędzy! I trochę nawet jest, ale – moim zdaniem – pan Poe to jest kopalnia zmarnowanych (z punktu widzenia możliwości eksploatacyjnych) pomysłów. Z dzisiejszej perspektywy (ale nie tylko, wszak współczesnymi panu Poe byli chociażby pan Hugo, pan Dickens czy pan Dostojewski) ta historia jest płytka. To, że jest jednowątkowa to jedno, ale pan Poe opisał zdarzenie (z kapitalną końcówką) ślizgając się tylko po bohaterze. Ja nie jestem ani historykiem literatury ani człowiekiem, który uważałby że są książki które należy przeczytać i autorzy, których należy znać, więc nie będę pisał, że mi się podobało. Ale nie będę też pisał, że mi się nie podobało, bo to byłaby nieprawda. Pan Poe, jak to zwykle w przypadku tego autora mi się zdarza, zostawił mnie z cholernym niedosytem. Niestety, nie jest to niedosyt taki, jakie w książkach lubię, bo tutaj musiałbym sobie dopowiedzieć bardzo dużo, musiałbym stworzyć sobie całego bohatera (bo uważam, że autor tego nie zrobił), a nie tylko wypełnić małe jego luki swoim postrzeganiem świata, co czyniłoby mi go bliższym i bardziej dla mnie zrozumiałym.
Czuję się po lekturze tego Czarnego kota tak, jakbym przeczytał streszczenie jakiejś bardzo dobrej opowieści i trochę mi jednak szkoda, że ta pełna opowieść niestety nie istnieje.

Zaloguj się aby komentować
722 + 1 = 723
Tytuł: Kosmodrom
Autor: Konrad Fiałkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Iskry
Format: książka papierowa
Liczba stron: 383
Ocena: 7/10
Całkiem pokaźny zbiór opowiadań, nieznanego mi wcześniej, polskiego autora. Większość tekstów to hard-sf w którym człowiek skolonizował już układ słoneczny i sięga ku dalszym gwiazdom. Tematyka podobna, najczęściej akcja dzieje się w jakiejś bazie na Księżycu/Marsie/gdzie indziej, względnie podczas podróży w tą lub z powrotem. Solidnie napisane, każde z nich jest co najmniej dobre. Widać dużą wiedzę autora, przez co fabuły kolejnych opowiadań nie rażą sztucznością i rozmaitymi bzdurami często powielanymi przez innych autorów. Szybkie poszukiwania w necie ujawniły, że był to naukowiec, prekursor informatyki i cybernetyki w Polsce (jak podpowiada ciocia Wiki napisał książkę o programowaniu komputerów ODRA xD). Pochwalić też wypada także niezłą futurologię. Opowiadania pisane w latach 50-60 nie zestarzały się jakoś tragicznie, razić mogą tylko rozmaite neologizmy typu wideowizjotronia czy mnemokryształy.
Najlepsze opowiadanie - Biohazard, w którym główny bohater trafia do ośrodka lekarza przeprowadzającego różnego rodzaju eksperymenty medyczne z dziedziny transplantologii... Dla tego opowiadania naciągam ocenę do 7. Reszta jest po prostu dobra, ale nie jakaś wybitna.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
721 + 1 = 722
Tytuł: 1985
Autor: Anthony Burgess
Kategoria: powieść
Wydawnictwo: Vis-à-vis Etiuda
Format: papierowa
Liczba stron: 295
Ocena: 7/10
Książka składa się z dwóch części. Zacznijmy od drugiej, będącej opowieścią o Zuklandii, dawnej Wielkiej Brytanii. Zuklandia jest państwem upadłym, stanowiącym przedziwną dystopię, sterroryzowanej przez związki zawodowe i antyspołeczne gangi nastolatków, a także Arabów, wykupujących lub przejmujących brytyjski majątek. Tym pierwszym przeciwstawia się Bevin Jones. Pracował wcześniej jako nauczyciel historii, ale nie chcąc podporządkować się zmianom w podstawie programowej (której wymagania regularnie obniżano, by dostosować się do nizin społecznych) przeniósł się do fabryki produkującej słodycze. Po raz kolejny Jones się buntuje, kiedy przez strajkujących strażaków w pożarze ginęła jego żona. Sprowadza na siebie kłopoty, gdy decyduje się publicznie domagać prawa do pracy, gdy reszta woli czekać z założonymi rękami, aż władza ugnie się pod jej kolejnymi żądaniami.
Pierwsza część książki stanowi zaś serię esejów i wywiadów Burgessa z samym sobą na temat "Roku 1984" Orwella. Najciekawszy spośród wszystkich tekstów jest z pewnością wywiad zatytułowany "1948: wywiad ze starszym Panem", w której Burgess pokazuje, że "Rok 1984" Orwella to przede wszystkim czarna komedia, w której punktuje niską jakość życia Brytyjczyków w okolicach 1948 roku.
Książkę czyta się dobrze, historia (ze względu na bardzo dużo podobieństw do świata rzeczywistego) jest niepokojąca. U Burgessa dzieciaki są bezmyślną masą gapiącą się w telewizor, w której BBC emituje bardzo niskiej jakości kreskówki. My dziś mamy TikTok. O populizmie, rządach bojących się podejmowania jakiejkolwiek decyzji na rzecz Państwa (chwilowym koszem roszczeniowych grup społecznych), bardzo niskiej jakości edukacji nie będę się rozpisywać, bo to wszystko mamy codziennie w serwisach informacyjnych.
Cóż, kto by się spodziewał, że w Wielkiej Brytanii rok 1984 upłynie pod znakiem Margaret Thatcher, która nie patyczkowała się ze związkami zawodowymi oraz wspierała Reagana w walce z totalitarnym ZSRR.
Na koniec parę słów o tłumaczach i wydawnictwie. Eseje o "Roku 1984" przetłumaczył Zbigniew Batko, opowiadanie Robert Stiller. Ten drugi dołączył do powieści "przypisy" (właściwie mini-encyklopedię), w której w swoim charakterystycznym stylu ocenia błędy innych, czyjeś dzieła itd. Nie wiem po cholerę komu negatywna opinia Stillera o twórczości Agathy Christe czy krytyka... rozwiązań językowych Burgessa w jego własnym dziele. Krakowska Vis-à-vis Etiuda jest naprawdę ślepa w zachwytach nad Stillerem, wydając wszystkie jego druki. W ogóle śmieszna sprawa. Stiller uchodził za pedanta, który potrafił opluć w felietonach różnych korektorów, którzy nie znają się na swojej pracy. Tymczasem moje wydanie "Roku 1985" zawiera sporo literówek. A czytałem jedno z późniejszych wydań, które ukazało się w 2024 roku.
Prywatny licznik: 14/50
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
720 + 1 = 721
Tytuł: Powięź bez tajemnic. Czym jest i jakie jest jej znaczenie
Autor: David Lesondak
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Galaktyka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788375796674
Liczba stron: 160
Ocena: 7/10
Prywatny licznik: 12/30
Książka o powięzi, strukturze o której wielu z nas nie ma nawet pojęcia że istnieje.
Trochę uporządkowałam sobie wiedzę, mam już lepsze wyobrażenie.
Co mi się nie podobało to to, jak autor czasem skakał między wątkami. Nie lubię też, gdy jest sporo odniesień do grafik, które nie są na tej samej stronie na której jest jej opis. Tak to całkiem spoko pozycja.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
719 + 1 = 720
Tytuł: Skrzywdzona
Autor: Max Czornyj
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Filia
Format: audiobook
ISBN: 9788384025239
Liczba stron: 352
Ocena: 6/10
Historia dwóch kobiet z których jedna jest szczęśliwą partnerką i matką, a druga skazaną za nieumyślne spowodowanie śmierci swojego dziecka. Ale czy na pewno ta pierwsza jest tak idealna i czy ta druga naprawdę to zrobiła?
Jedna z książek Czornyja gdzie nie ma zbyt dużo brutalności, wypruwania flaków, jest za to historia z nie tyle twistem co pokazaniem jak nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Plus niby historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
Licznik prywatny: 23/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować