@groman43 jako, że 10 lat temu mieszkałem w Cambridge, to aż sprawdziłem. Rzeczywiście ceny poszły w górę (gdzie nie), ale nie aż tak bardzo.
Warto wiedzieć, że Cambridge jest jak Sopot - drogie i turystyczne. Ma to swoje plusy i minusy. Z plusów - liczba biednych muzułmanów i czarnoskórych, którzy przyjechali do UK naczepą z Callais jest bliska zera. Same miasto liczy sobie 100 000 ludzi (Londyn, który jest 50 km obok - 12 milionów).
Jak chcesz wynająć chatę, to wszędzie w ogłoszeniu jest NO DSS i Job requried - czyli jak masz zasiłek, to nie chce Twoich pieniędzy, masz mieć pracę i pokazać umowę.
Z minusów to, masowa turystyka winduje ceny.
Ten gość to zwykły atencjusz, bo już 10 lat temu domy w dobrych lokalizacjach i kawalerki chodziły po 900-1000 funtów miesięcznie. Teraz z ogłoszeń widzę, że po tyle chodzą pokoje... w blokach (które są tylko w centrum - pamiętam jak je budowali) Natomiast w domkach, których 10 lat temu było 99% - ceny były niższe i teraz też są niższe.
Inaczej mówiąc chłop żali się, że jest drogo w komfortowych blokach z cegły w centrum. Domki w UK - kto był ten wie ‐ że to nie nasze polskie bunkry, ale też nie domki letniskowe. Takie średniaki.
Aha i obok jest Ely, które jest dużo tańsze.