Ja to ci Pawełek wierzę...
Dla nas już nie ma ratunku...
Wszystko przez tego wrednego Tuska...
Bo przecież za PiSu długu nie było...
Tylko Konfa nam pomoże!!
PS.To kiedy w końcu wywrócicie jakiś stolik,żeby było dobrze?
___________________
Paweł Usiądek Konfederacja: POLSKA ZADŁUŻA SIĘ W TEMPIE DZIESIĄTEK MILIONÓW ZŁOTYCH NA GODZINĘ!
Według prognoz i danych o wzroście długu publicznego państwo wpada dziś w nowe zobowiązania średnio o około 35-40 milionów złotych... co godzinę.
To obliczenie na bazie danych z Ministerstwa Finansów. W skali całego 2025 roku mogliśmy mówić aż o ok. 302 mld zł. Business Insider, cytując dane na 1 maja 2026 mówi jasno: nie jest wesoło!
Biorąc pod uwagę ciągłe wzrosty, daje to:
- prawie 1 miliard zł dziennie,
- setki miliardów rocznie,
- rekordowy deficyt i coraz większe koszty obsługi długu.
Rząd Tuska opowiada o „stabilności”, ale rachunek przyjdzie później:
- wyższe podatki,
- droższe kredyty,
- inflacja,
- coraz większe koszty życia.
Dług publiczny nie znika.
Po prostu przerzuca się go na przyszłe pokolenia.
@Kokainawnosie123 Długiem pokoleniowym jest tworzenie AI slopu jak ten. Tworzący go są w pierwszej kolejności do spoliczkowania za marnowanie energii. (EDIT: Nie wiem czy to Ty tworzyłeś, a widzę ironiczny wpis...)
Polikracja to idealne określenie na system według którego działało to państwo. Termin oznacza w skrócie stan kiedy władza jest rozproszona między różne, często rywalizujące ze sobą instytucje. W przypadku 3 Rzeszy miała miejsce rywalizacja między tradycyjnymi urzędami, a partyjnymi organizacjami o podobnych kompetencjach. Dla przykładu ministerstwo spraw zagranicznych musiało rywalizować z paradyplomatyczną instytucją NSDAP zwaną Dienststelle Ribbentrop którą Ribbentrop zresztą kierował zanim samemu został ministrem do spraw zagranicznych. W kompetencje ministerstwa gospodarki często wchodził Hermann Göring ze swoim Planem Czteroletnim. Na poziomie landów miała miejsce rywalizacja między lokalną administracją, a Gauleiter czyli partyjnymi naczelnikami okręgu.
Gauleiter miał spory zakres władzy, podlegając wyłącznie centralnym władzom partii.
To podejście znalazło swoje odzwierciedlenie również w trakcie wojny gdy Wehrmacht musiał rywalizować o zasoby dla armii z SS co też prowadziło do licznych patologii. Czemu jednak ta sytuacja miała w ogóle miejsce? W dużej mierze winna była idea socjaldarwinistycznej walki o byt. W tym sensie rywalizacja między instytucjami miała działać pozytywnie i motywująco choć w praktyce wytwarzała jedynie chaos administracyjny i była źródłem marnotrawstwa zasobów.
Konkretnym przejawem chaotycznego stylu pracy Hitlera było wytworzenie się tzw. dżungli organizacyjnej w ramach systemu zarządzania państwem przez kadrę urzędniczą. Podział funkcji pomiędzy poszczególnymi agendami egzekutywy nie był transparentny i absolutnie uporządkowany. Stanowił wręcz poplątany amalgamat niejednokrotnie sprzecznego systemu kompetencji organów państwowych, resortów rządowych czy ogniw partyjnych, w którym trudno było dojść do ładu. Spiritus movens całej tej skomplikowanej machiny biurokratycznej zredukowane zostało do aksjomatu niekończącej się darwinowskiej walki o byt, zakładającej w tym wypadku wściekłą konkurencję o wpływy i rozdział obowiązków na każdym szczeblu hierarchii administracyjnej.
Hitler lubił np. przydzielać jednocześnie dwóm urzędnikom z różnych departamentów takie samo zadanie, przy czym nie notyfikował im o ich stosunku subordynacji, co prowadziło zazwyczaj do nieładu kompetencyjnego i podstawiania sobie nawzajem stołków przez skorych do intryg aparatczyków.
To jednak nie koniec problemów z administracyjnych które Hitler powodował. Na popularności zyskało hasło Dem Führer entgegenarbeiten które wygłosił jeszcze w 1934 roku niemiecki polityk Werner Willikens.
His phrase "working towards the Führer", which he used in a 1934 speech, has become a common description of Nazi bureaucracy.
Hitler nie lubił pracy papierkowej i zamiast wydawać konkretne polecenia na papierze często ograniczał się do rzucania luźnych uwag przy obiedzie, a zadaniem urzędników było interpretować co ich Führer miał na myśli. W porównaniu do niego Stalin wydawał się być tytanem uporządkowanej pracy i mistrzem zarządzania biurokracją. Oczywiście ten styl rządzenia w 3 Rzeszy powodował liczne problemy. Urzędnicy często podejmowali działania które miały być zgodne z wolą Hitlera nawet jeśli ten w ogóle się nie wypowiadał na dany temat.
Niechęć Hitlera do regularnej pracy i zwykła fizyczna niemożność kontrolowania wszystkiego osobiście przez niego, powodowały, że akolici wodza podejmowali często oddolne prywatne inicjatywy, nasycone w większości głębokim radykalizmem, których priorytetem było antycypowanie woli Führera i przypodobanie się jemu. Wynikiem ich działań było opracowywanie różnorodnych kazuistycznych projektów ustawodawczych, które, zdaniem współpracowników tyrana, były koherentne z wizjonerskimi wyobrażeniami Hitlera. Powoływali się potem na Hitlera, mimo, że nikt wcale nie było pewne, czy wódz naprawdę wyartykułował rzekomy dezyderat.
Ogólnie więc borykano się dosłownie z biurokratycznym piekłem choć propaganda mówiła o niezwykle sprawnej, biurokratycznej maszynie. To wręcz zadziwiające, że ten reżim był wstanie tak długo funkcjonować i prowadzić później skutecznie wojnę choć w dużej mierze jest to zasługa Speera który faktycznie był niezwykle skuteczny w kontekście organizacyjnym, ale on został ministrem uzbrojenia i amunicji dopiero w 1942 roku czyli zdecydowanie zbyt późno. To jednak nie koniec absurdów w nazistowskim państwie. Ideologia bowiem podobnie jak w ZSRR uderzała również w naukę.
Problem z pseudonauką w 3 Rzeszy
Pojęcie Deutsche Physik które zrodziło się w niemieckim środowisku fizyków na początku lat 30. wyrażało absudalny podział na fizykę aryjską i żydowską. Wiele dziedzin nauki jak teorie Einsteina było zwalczanych choć to one potem były kluczowe dla opracowania bomby atomowej.
Deutsche Physik was opposed to the work of Albert Einstein, who was ethnically Jewish, and other modern theoretically based physics, which was disparagingly labeled "Jewish physics" (German: Jüdische Physik).
Miało to więc negatywne skutki, ale to nie koniec. Na popularności w 3 Rzeszy zdobyła też tak zwana pseudonaukowa teoria lodowa wymyślona w 1894 roku przez austriackiego inżyniera Hansa Hörbigera.
Teoria lodowa zakłada, że lód jest podstawową substancją wszystkich procesów zachodzących w kosmosie, a jego największe pokłady znajdują się na księżycu, Drodze Mlecznej i w eterze kosmicznym. Oprócz wyjaśniania wszystkich zjawisk astronomicznych, geologicznych i meteorologicznych teoria lodowa odgrywała rolę także podwalin pod nową "kulturową historię kosmiczną", tworząc nowy obraz świata nazwany przez Hörbigera "astronomią tego, co niewidzialne".
W tym okresie teoria lodowa miała swoich zwolenników w środowisku nazistowskim i ich organizacji "badawczej" Ahnenerbe. Teoria była propagowana jako "niemiecka antyteza do żydowskiej teorii względności" w późnych latach 20. XX w. W 1931 roku, po śmierci Hörbigera zwolennicy teorii lodowej postanowili, że w obliczu zmieniającej się sytuacji politycznej w Niemczech włączą teorię do Narodowego Socjalizmu, co doprowadzi do jej powszechnej akceptacji.
Walka z "Jüdische Physik" i promowanie takich pseudonaukowych teorii raczej nie sprzyjało rozwojowi nauki tego kraju. Wyjazd wielu wybitnych naukowców z których część miała żydowskie pochodzenie również. Dotyczyło to także kwestii militarnych. Naziści uwielbiali topić potrzebne zasoby na stworzenie cudownej broni czyli Wunderwaffe. Sprowadzało się to do tworzenia różnych, mało praktycznych projektów jak wielkie Superczołgi i działa samobieżne, wielkie działa artyleryjskie (Schwerer Gustav, V-3) czy pociski V-1 i V-2 (koszt programu miał prawie dorównywać amerykańskiemu projektowi atomowemu). Żadna z tych broni nie miała zbyt wielkiego, realnego wpływu na przebieg wojny. Niemiecki program atomowy który faktycznie mógłby nazistom pomóc nie był z kolei traktowany przez Hitlera jako priorytet i był prowadzony niezależnie przez kilka różnych, rywalizujących instytucji.
The program was split up among nine major institutes where the directors dominated research and set their own objectives. Subsequently, the number of scientists working on applied nuclear fission began to diminish as many researchers applied their talents to more pressing wartime demands. The most influential people in the Uranverein included Kurt Diebner, Abraham Esau, Walther Gerlach, and Erich Schumann. Schumann was one of the most powerful and influential physicists in Germany. Diebner, throughout the life of the nuclear weapon project, had more control over nuclear fission research than did Walther Bothe, Klaus Clusius, Otto Hahn, Paul Harteck, or Werner Heisenberg. Esau was appointed as Reichsmarschall Hermann Göring's plenipotentiary for nuclear physics research in December 1942, and was succeeded by Walther Gerlach after he resigned in December 1943.
Również wygląda na to, że SS prowadziło niezależne badania na tym polu.
Laboratorium należało do SS. Na jego czele stał gen. Hans Kammler, który podlegał bezpośrednio Heinrichowi Himmlerowi. Celem programu było umieszczenie głowic z bronią masowego rażenia na przerobionych rakietach V-2.
Nie można też zapominać o niemieckiej poczcie. Minister poczty Wilhelm Ohnesorge finansował w tym temacie badania Manfreda von Ardenne.
From 1928 to 1945, he directed his self-funded and private research laboratory Forschungslaboratorium für Elektronenphysik, where he developed and invented many techniques used in modern physics.
Sytuacja więc była absurdalna. Oprócz omówionych tu kwestii warto wspomnieć sytuacje z Messerschmittem Me 262 czyli myśliwcem z napędem odrzutowym który był dużo szybszy od samolotów Alianckich. Mógł zostać wprowadzony dużo wcześniej, ale Hitler uparł się by przerobić go na bombowiec. Końcowo więc wprowadzono go dopiero w 1944 roku czyli zdecydowanie zbyt późno. Inny poważny błąd Hitlera to wstrzymanie mobilizacji kobiet do pracy w fabrykach jak to robiono w Wielkiej Brytanii czy ZSRR w imię prowadzenia polityki Kinder, Küche, Kirche. W skrócie kobiety miały siedzieć w domu i w kuchni czyli robić coś co dziś promuje skrajna prawica. Oczywiście miało to bardzo negatywny skutek dla przemysłu w czasie wojny.
Wnioski
Wniosek jest jeden i to bardzo prosty. Dyktator który nie umie być pragmatyczny i nie ma wyrobionej dyscypliny pracy to kiepski dyktator. W czasie pokoju wiele takich błędów może być maskowanych przez skuteczną propagandę, ale wojna z kolei to bóg sprawiedliwy i surowy który nie wybacza błędów. Obecna wojna na Ukrainie też jest tego przykładem.
Konserwy zawsze tak mają i generują chaos, a wtedy na przykład nie potrafią wylądować bezpiecznie samolotem w Smoleńsku, bo wchodzą sobie wzajemnie w kompetencje.
Ale złoto znalazłem. Chciałem sprawdzić co o Caracalach pisała Rzepa a tu proszę jaka patriotyczna wypowiedź Błaszczaka w kontekście późniejszego zakupu w Korei bez offsetu na kredyt.
@TwojStaryJeSuchary przecież ten ignorant w jednym z wywiadow odnosnie zakupu Apaczy stwierdził, ze oni to kupuja i to jestbardzo dobra decyzja, poprzednicy chcili kupic Caracale, a Apache sa duzo lepsze od Caracli XD
@TwojStaryJeSuchary Możecie sobie weryfikować, dla tępych wyborców jest ważne tu i teraz, nawet jak im to pokażecie co gadali wtedy, to oni zamkną oczy. Doszliśmy do poziomu, gdzie ludzie wybrali ćpuna, dresiarza i złodzieja na prezydenta i nie chcieli słuchać co o nim mówiono, to ktoś myśli że będą analizowali wypowiedzi płaszczaka sprzed 10 lat? Do akolitów ma dotrzeć informacja że SAFE złe i kropka.
Tak w temacie kwiku Jadczaka i innych Suwartow po tweecie Tuska o braniu kasy z Funduszu Sprawiedliwosci to zastanawia mnie dlaczego nadal nie opublikowano listy dziennikarzy i innych funkcjonariuszy medialnych ktorzy brali kase od PiSu, czyli wlasnie z Funduszu Sprawiedliwosci, z Orlenu czy od jakichs innych fundacji
Przeciez na 150% na takiej liscie znalazlby sie Stanowski, Jadczak i inni propagandysci udajacy niezaleznych typu ten przyglup Swiniarski - a majac na to w koncu dowody w postaci dokumentow moze chociaz 1% Mariuszow z Brighton by sie zastanowil czy warto to lykac
No ale KO nie umie w propagande wiec pewnie te liste trzyma na jakas specjalna okazje ktora nigdy nie nadejdzie albo ich tytany intelektu nawet nie zdaja sobie sprawy jakimi narzedziami dysponuja. Zobaczycie ze Tusk przewali te wybory bo jest totalnie zagubiony wobec prawackiej nawalnicy dezinformacji i fejkow i wciaz wierzy jak naiwne dziecko ze prawda sie moze sama obronic w dzisiejszych czasach
@ExtractVitae porównywanie dziennikarzy z WP, która uajwniła i masę afer PiS-u i PO do pisowców pokroju Stanowskiego czy ruskich cweli typu Śwniarski to już jest niezła odklejka
W sprawie fałszywych zgłoszeń z ostatnich tygodni zatrzymano Warszawskiego prawnika.
Edit: tak jak w notce plus znaleziono u niego broń i amunicję, oraz dokumenty do niego nie należące. W samochodzie znaleziono podobnież 10 pocisków artyleryjskich xDD
@Fulleks Wychodzi na to, że naszym to nie grozi . Źródło - TV24
...problemy z dostawami radarów dotyczą wyłącznie modeli F-35 zamówionych przez armię USA. Od czerwca 2025 roku Stany Zjednoczone odbierają mianowicie od producenta, firmy Lockheed Martin, wersję myśliwców, w której powinno się już instalować radary w najnowszej wersji AN/APG-85. Ich producent, Northrop Grumman, notuje jednak ogromne opóźnienia, przez co amerykańskie siły zbrojne korzystają z samolotów z obciążnikami zamiast radarów.
Jakie F-35 trafiły do Polski
Natomiast te maszyny F-35, które trafiły do Polski, mają zamontowane radary starszej wersji, oznaczonej jako AN/APG-81. Informowano o tym między innymi w artykułach na temat problemów Amerykanów z tym sprzętem. "Począwszy od 2025 roku niektóre F-35 wersji A mogą być dostarczane odbiorcy bez radaru pokładowego. Nie chodzi jednak o AN/APG-81, które były stosowane dotychczas i które w przewidywalnej przyszłości nadal będą oferowane w maszynach eksportowych. Klienci zagraniczni, w tym Polacy, mogą spać spokojnie" - uspokajał serwis defence24.pl...
Ale mnie drażni narracja ukazana w #tvpinfo odnośnie #safe
Brzmi jakby bez tego programu kredytowego było NIEMOŻLIWE dokonać tych zakupów. Co jest jakimś wierutnym naginaniem rzeczywistości.
Proszę Was, przestańcie się w MON uprawiać kampanię sukcesu. Zachowują się jak typowy "zastaw się, a postaw się".
4 lata trwa wojna na wschodzie i już można było ciąć. Ale strach przed słupkami wyborczymi zawsze wiedzie prym.
A pisiory d⁎⁎a cicho, Was piecze, że swoje tłuste łapska nie możecie na to położyć.
Ale klamka zapadła. Teraz będę dalej bezdzietnym chujkiem płacącym dalej za wszystko. I nie zagłosuje na Brauna jakby kto pytał, ale frustracja jest. Ten cynicyzm rządów boli mnie coraz bardziej.
Prezydent ciągle rznie głupa. Kamysz zaczal więc bardzo skrupulatnie informować co i jak na kazde pytanie prezydenta, a ten nadal pi⁎⁎⁎⁎li że nic nie wie. No się Kamysz trochę wkurwil a Kosiniak razem z nim.
O kurła XDDD reporterzy Czarno na Białym wykazali, że kredyt na zakup koreańskiego sprzętu przez poprzedni rząd był w walucie zagranicznej! No dobra, to akurat wiedzieliśmy wcześniej. Jednakże poprzedni rząd utrzymywał, że to w wonach lub dolarach, a okazuje się, że... no jednak w euro XDDD
Zapytacie - no dobra maxi ale co z tego? Otóż to, że pis jest przeciwny programowi SAFE, który też jest zaciągnięty w euro, ale taniej i na lepszych warunkach niż kredyt na zakup sprzętu z Korei. Tzn. poprzedni rząd zaciągnął kredyt dokładnie taki, jaki krytykują XDD
Tylko co z tego? Do elektoratu pójdzie przekaz ze nie prawda i c⁎⁎j w matematykę. Stare pryki i ociężali umysłowo nie będą przecież liczyć takich skomplikowanych rzeczy
@JanPapiez2 do elektoratu dojdzie co?.gdzie mają się o tym dowiedzieć?.z republiki? TVN nie oglądają a jak coś to powiedzą że to kłamstwo drugiej strony bo w ich TV mówią inaczej
@maximilianan nie no tam jest chyba w wonach ale z przewalutowaniem podwójnym na euro a potem na złotówkę. Samo to już powoduje że ten kredyt jest w c⁎⁎j drogi.
Po prostu nikt nie chciał robić kursu do złotówki więc ryzyko pokrywamy my idąc przez euro. Dla banków to złoty interes