#linux

98
879

#it #nas #linux #technologia #komputery

Stoję przed pierwszym wyborem: jaki serwer nas pod kopie zapasowe i centrum rozrywki. Chłop nowy w temacie zaznajamia się i doczytałem że spoko opcją jest wybór albo czegoś co pozwala na instalacje TrueNasa albo kupno od majfriendów miniPC/nasa.

Z racji że chcę zapas mocy na przyszłość wpadłem na AOOSTAR WTR Pro albo CHUWI LarkBox-S-P i3-1220P. Obie konstrukcje trochę inne. Głównie zastanawiam się czy jest sens budować NAS z Hdd czy nie lepiej postawić coś na miniPC który miałby z 4 porty nvme. Na start potrzebuję z 2TB na dane więc styknąłby nawet taki chuwi z dyskiem Red SN700 ssd co ma pod 2000TBW. Co myślicie ma to sens jak realnie na kopię zapasową na już potrzebne mi 1TB + 1TB na zapas. Realnie dorzucenie kolejnego SSD to koszt z 500 pln, z drugiej strony typowy nas z HDD w tej cenie miałbym już 8TB na dane i lata mógłby pracować z zapasem.

Czy SSD w NASie to przerost formy nad treścią i tak chmurowo będę ograniczony internetem?

Pytam bo głównie taki SSD z 2000TBW realnie mógłby żyć nawet pod 70 lat z moim użyciem, gdzie HDD pewnie padnie po prostu mechanicznie

Zaloguj się aby komentować

Nie no dosyć tego Windowsa, całe życie od 95 do 10 dzielnie trzymałem się go, bo uważałem, że nie ma innej dobrej alternatywy dla gier oraz pracy. W zeszłe lato spróbowałem debiana, żeby się przełamać i byłem w szoku jak bardzo Linux zrobił się przyjazny nie dla graczy, ale dla zwykłego użytkownika. Nagle nie musiałem robić aktualizacji ani mieć na siłę copilota na środku ekranu... To jest podejście, którego mi brakowało, od kiedy tylko spróbowałem win 11. Wiadomo, że nie jest idealnie ( wciąż anticheaty takie jak w BF6 nie pozwalają na pełne przejście na Linuxa a jedynie korzystanie z dual boota), ale uważam, że nie dużo brakuje, aby zwykły szary człowiek miał takiego Minta czy Debiana na swoim komputerze i korzystał z niego na co dzień. To już nie jest system, który służy w serwerowniach czy dla pryszczatych nerdów co klepią 10 linijek kodu w konsoli, aby zainstalować program. Nawet w pracy spróbowałem przejść na Debiana i nagle przy codziennej pracy 6 GB mniej ramu zaczął brać komputer


Polecam Każdemu spróbować!

#linux #debian #windows11 #technologia

d3c6cd2c-8191-49da-b14d-790348147303

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Witajcie. Chciałbym znaleźć jakąś dystrybucję linuxa, którą mógłbym uruchomić na służbowym komputerze w virtual box z usb. Chciałbym, aby się szybko bootowała, można było tam zainstalować wine, była tam Mozilla Firefox, Dropbox, oraz żeby na tym samym pendive była też partycja z fat32(na rzeczy z Dropbox), żeby dane były widoczne spod windowsa.

Jestem początkujący, kiedyś zainstalowałem na laptopie minta i rozumiem działanie gparted.

Czy możecie mi coś doradzić. Z góry wielkie dzięki. Pozdrawiam

#linux

Zaloguj się aby komentować

A właśnie też się zapytam.


Jaka dystrybucja linuksa na laptopa Lenovo, mam tam jakieś i7, rtx 3070ti, chyba 32giba ramu, ale rzadko odpalam (kupiłem go pod BG3 i przeszedłem xD) i mnie wkurwiają windows updaty i inne gówna jak mam włączyć dwa razy w miesiącu z czego w luj czasu to szpiegowskie gówno się aktualizuje.

Głównie do wypełniania jakiś dokumentów typu podatki webowe aplikacje pod to + pdf używam.


Jak będzie trzeba to sobie jakoś granie ogarnę jak mi się zachce ale wątpię bo wolę biegać niż grać.


#komputery #linux

Potwierdzam, Mint Cinnamon. Nie bez powodu dawali mi kompa z tym systemem w każdej pracy, jaką miałam. No i mam go też na osobistym. On po prostu działa, nie ma problemów ze sterownikami, a updaty możesz robić albo nie

Wszystko w sumie zależy od tego ile masz czasu i jak bardzo ci się chce:
Polecane bezpieczne wybory: Mint, Zorin OS.
Inne popularne opcje które dla wielu osób działają: Ubuntu, Fedora.
Fajne opcje jak ci się nudzi i lubisz eksperymentować: CachyOS, EndeavourOS.
Distro do grania: Nobara, Bazzite.
Te opcje odradzam: Pop!_OS, Manjaro, Debian, elementary OS.
Chcesz aby twój komputer nie uruchomił się po instalacji: Arch, Gentoo, Linux From Scratch.

A tak na poważnie to Mint Cinnamon Edition jest i od prawie zawsze był najczęściej polecanym distro na start dla początkujących i ogólnie jako distro do po prostu korzystania i nie walczenia z komputerem. Ale ja osobiście od jakiegoś czasu bardzo lubię polecać Zorin OS ponieważ niczym nie ustępuje Mintowi a wygląda dużo lepiej i nowocześniej. No i to jest teraz jedno z popularniejszych distro dla osób przechodzących z Windowsa na Linuxa.

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy rok gdy w końcu ponad 95% czasu spędzonego na graniu na #steam miałem na #linux to Valve usunęło z podsumowania roku wykres na jakim systemie się grało xD.

011a8f98-027e-47c8-a104-7ab40774984c

Zaloguj się aby komentować

Wyśmiewałem, że niektóre dystrybucje #linux są kiepskie dla użytkowników. Instalując wczoraj #windows 11 25h2 to nawet te gówniane systemy są poziom wyżej od tego szamba. Jak można tak użytkowników mieć w d⁎⁎ie. Wcale się nie dziwię, że ludzie się trzymają Windows 10. Jak już instalator na starcie potrafi wkurwic. Nie mówiąc co jest później. Po prawie 30 latach używania pecetów, widzę coraz bardziej upadek tego co już było. To nie jest już Twój komputer tylko komputer kogoś innego. #gownowpis #pcmasterrace

d4d2b1c0-cc1f-493b-bae0-12008e9f7068

No mnie do teraz boli ten Windows 11. O ile po latach się już przyzwyczaiłem do Windowsa 10 i jego problemów, plus systematycznie w aktualizacjach naprawili wiele z nich i pod koniec życia Windows 10 był znośny. No ale jak to MS ma w zwyczaju, co drugi system operacyjny musi być zjebany więc się postarali przy Win11 xD.

Zaloguj się aby komentować

Jest jakas appka na androida ktora synchronizuje audiobooka mp3 miedzy Galaxy watch a telefonem?
Nie mówie o storytel, czy audible, chce mieć swojego audioboka mp3 na własność w języku polskim, a nie kolejną subskrypcję.

Nie mogę nic takiego znaleźć! Serio?!

I tutaj widać przewagę ekosystemu Apple. Tam byłoby to nie do pomyślenia. Tutaj player samsunga niczego nie synchronizuje. To jest jakaś porażka..
#android #linux #pytanie

572f2c94-8ce8-427b-a141-ad6cfc9034a8

Zaloguj się aby komentować

#linux

granie na linux

Zorin OS-wygląda jak winda, fajnie się zapowiada jako system do pracy, steam/proton/lutris/wine sieje błędami w trakcie instalacji gier

Nobara - do sprawdzenia, iso gotowe,

Mint - jak wyżej

Bazite - porażka, gry w lutris uruchomiło - poe2 ale nie podpina partycji na pozostałych dyskach - żąda hasła roota, nie pozwala na założenie konta z wyższymi uprawnieniami

Dawno nie korzystałem dłużej z żadnej "prostej" dystrybucji więc nie wiem jak to w sumie wygląda z automastycznym podpinaniem partycji ale możesz sobie to zrobić sam ręcznie edytując /etc/fstab. No i każda dystrybucja będzie się pytała o hasło roota podczas montowania partycji.

A co do konta z wyższymi uprawnieniami, to jest celowy zabieg ponieważ nie masz po co go zakładać. To distro jest "immutable" i w teorii nigdy nie powinieneś musieć używać konta z uprawnieniami roota żeby nie zepsuć sobie systemu. Zupełnie tak samo jest w SteamOS. Więc jeżeli nie mogłeś czegoś zrobić z domyślnymi uprawieniami to najprawdopodobniej nie powinieneś tego robić. No ale nie wiem jaki jest case, może akurat coś się wysrało. Po co ci konto roota do grania w gry?

Naprawdę powinieneś pisać w cdaction. Od razu ufam takim recenzjom

Ubuntu - ch⁎⁎⁎we

ElementaryOS - nie sprawdzałem

knoppix - j/w

XD #fachowiec

Zainstalowałem raz Nobarę i fajne jest dla casualowego gracza, odpowiednie stery poinstalowane (chyba się wybiera w ekstremalnie prosty sposób podczas instalacji distro), Lutris zainstalowany gratis, wine też, no faktycznie nic nie trzeba było robić ręcznie żeby odpalić gierkę.

Minus? Taki sam jak w Fedorze, czyli krótki lifecycle, dodatkowo release nowej wersji jest później niż oryginalnej Fedory, bo trzeba czekać aż autor przeniesie nobarowe zmiany na nową Fedorę. A przynajmniej tak było kilka lat temu.

Ze swoją wiedzą wolę korzystać z czystej Fedory i ręcznie instalować to czego potrzebuję, ale z perspektywy kogoś, kto nie wie co trzeba zrobić lub mu się nie chce, Nobara wydawała się super rozwiązaniem

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś z szanownego grona ma notebooka z dedykowaną kartą graficzną #nvidia i używa na nim #linux (najlepiej jakiś debiano-podobny, bo wtedy mam przełożenie na Minta)?


Rozglądam się za nowym sprzętem i jednym z niewielu dostępnych bez licencji na Windows (a ta pójdzie prosto w kosz - starczy mi wrażeń na komputerze służbowym) jest ASUS TUF A16. No i ma to ustrojstwo procesor AMD Ryzen i kartę NVidia (z innych plusów ma aluminiową obudowę) - w jednych źródłach czytam, że potrafi to powodować problemy, inni twierdzą, że po prostu działa - ot, zainstalować własnościowe sterowniki NVidii tak jak Mint proponuje.


Ktoś? Coś?

@REXus Pisałem tutaj to parę razy już. Akurat ASUS ma community użytkowników linuxa i ci popisali parę skryptów i poradników które pomagają ogarnąć te laptopy. Sprawdź tutaj: https://asus-linux.org/

Z tym, że tam zalecane distro to jest chyba Arch, ewentualnie Fedora. Ale jak ci się nie chce bawić w Archa to każde distro bazujące na nim będzie też działać czyli np. EndeavourOS (którego gorąco polecam bo na nim siedzę od 3 lat) albo CachyOS.

Sam właśnie jestem przed kupnem lapka do Linuxa i myślałem nad którymś od ASUSa bo one powinny spoko działać z Linuxem. Na oku mam te 2: Asus TUF Gaming A14 albo ASUS ROG Zephyrus G14 (2025). Nie wiem w sumie ile jeszcze chce wydać na tego laptopa więc 2 z różnych półek cenowych.

@REXus Debian 13, świeżynka (wcześniej Pop, Elementary). Driver 590 Nvidii śmiga bez problemu. Choć tu uwaga - musiałem się nieco postarać, bo Debian stawia na stabilność i w standardowych repo nie ma nic ponad 550. To samo z CUDA (<12). Ale dało radę po chwili starań.
We wcześniejszych wszystko działało od strzała i po standardzie. Zresztą Pop'a dalej mam, jako drugi.

@REXus mam taki setup i problem na fedorze 43, po instalacji sterowników nvidia karta zaczęła chodzić na wayladzie na 3 % całe gui się zaczęło ścinać. Nie działało te całe dGPU iGPU tylko non stop nvidia musiałem wrócić do sterowników z kernela które obsługują tylko zintegrowaną w procku kartę AMD. Generalnie i tak mam gdzieś obsługę tej karty nvidia bo nie gram na lapku ale jak jest to chciałbym żeby działała.

Jak znajdziesz jakieś rozwiązanie to napisz mi tu albo na priv

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Korci mnie by wrócić na #linux


Lata 2005 - 2012 leciałem na openSUSE z KDE i naprawdę dobrze to wspominam, ba, nawet tęskniłem za Amarokiem i widgetami, które nie zawieszały explorera.


Na #windows 7 wróciłem przez przymus korzystania z Excel + Solver, bo niestety OpenOfice czy LIbreOffice nie dawał rady. Potem przeszło na 8, 8.1, Windows 10 w sumie też był OK, ale ten nowy Win11 to jakiś k⁎⁎wa dramat, laps mi muli tak jakbym miał Celerona 400 MHz i 64 MB RAM. A mam 48 GB!!!

Jakoś na dziesiątkę nie chcę wracać, już mnie wkurza MS, a na pewno od 2012 roku Linux rozwinął się na tyle, że wszystko chyba pójdzie natywnie. A co potrzebuję:

  • Office 2024 (nie 365, zwykły box bez onedrive) przez Wine czy Proton czy coś tam, sory wyszedłem z obiegu i nie ogarniam teraz emulatorów.

  • GOG (Homm3, Diablo 1 z devolutionsX, ale mogę bez tego i diablo 2 i inne stare gierki jak DukeNukem3D)

  • CS 1.6 RevEmu

  • Steam (CS2)

  • MegaSync

  • LibreCAD albo inny darmowy do podglądu plików DXF


Ale zastanawiam się czy nie zrobić sobie dualboot czy windowsa nie odpalać przez Vbox, bo czasem tak raz od wielkiego dzwona chcę np. zdebloatowac Xiaomiego przez adb, forscana odpalić albo inne coś co - w mojej głowie - zrobię tylko na windzie.


Laps to leciwy już Dell Precision 7710 i7 6820 z grafiką radeon, a planuje zainstalować Mint albo zwykłe Ubuntu.

Ktoś wie jak powyższe programy zadziałają pod linuxem?

e08962f9-3c0c-4408-af49-809f6b703907

@polutt jak chcesz używać komputera do różnych rzeczy i żeby przy jednej druga Cię nie rozpraszała, to dualboot jest dobrym rozwiązaniem

Ja ostatnio testuje minta, bo planuje przeprowadzkę i jestem w szoku ze wszystko działa, nawet gry z partycji ntfs po małej konfiguracji odpalają. Valve zrobił za⁎⁎⁎⁎sta robotę z Protonem przy okazji rozwijając Wine.

Jedynie W gierki multi z antycheatami na poziomie jądra (czyli chyba wszystkie od dużych wydawcow) nie pograsz.


Ze specjalistycznym softem pewnie będzie problem, jeżeli nie przywykniesz do alternatyw

Ja zaproponuję coś innego jeżeli chodzi o Office 2024 (czy jego inne wersje) - https://www.winboat.app/ - to jest coś jak WinApps wyżej wymienione, tylko ładniejsze po prostu, i chyba troszkę lepiej zintegrowane z systemem. Będę to testował w przyszłości, natomiast wydaje się obiecujące. Trochę taki WSL tylko odwrotnie.

Zaloguj się aby komentować

Cockpit to webowy interfejs graficzny dla serwerów, przeznaczony dla wszystkich, zwłaszcza dla tych, którzy są:

  • Nowi w Linuksie (w tym administratorów Windows)

  • Zaznajomieni z Linuksem i chcą łatwego, graficznego sposobu zarządzania serwerami

  • Ekspertami administrowania Linuksem, którzy głównie korzystają z innych narzędzi, ale chcą mieć przegląd poszczególnych systemów


#technologia #komputery #cockpit #linux

17b4e267-afdd-4abb-aa4c-7fc26c92cf84

Mam obslugiwac serwery z gui i to webowego, gdzie najwieksza frajda w tej pracy to terminal? Nee eee. Dodatkowo widzę tu nowy wektor ataku, na własne zyczenie dodany. :p

@koszotorobur mam nie przyjemność administrować serwerami windows i robi się dokładnie tak samo jak linux, za pomocą ansible. Zamiast komend bash są powershell. Ta nakładka jest jak to niektórzy określają ladminów, nie wyobrażam sobie nawet 5 maszyn administrować nakładką webową.

Zaloguj się aby komentować

Ej, wczoraj odkryłem, że warto pytać AI o komendę do terminala/bash, która automatycznie wynik wkleja ci do schowka systemowego, i wtedy tylko wklejasz do czata i lecisz dalej z tematem.

Naprawdę bardzo wygodne.

Znaczy wpadłem na taki pomysł prosty.

Wiadomo że są rozwiązania odpalające wszystko same itd., ale do prostych szybkich rzeczy to jest w sam raz.

#linux #ai

Zaloguj się aby komentować

serwer debian ze względu na stabilność a stacjonarna wcześniej mint zeby nie bawić się w problemy z instalacją softu, gdyż nie miałem czasu na walkę z systemem a potrzebowałem sprawnego, aktualnie cachyos do zabawy

Jakoś z przyzwyczajenia zawsze instaluję Ubuntu Server LTS.

Najmniej problemów mi sprawia.


A jak chcę urozmaicić serwer, to wybieram Fedora Server.

Fedora ma fajny feature, out-of-the-box.

Po instalacji wchodzę w przeglądarce na adres:9090 i odpala mi się panel sterowania serwerem przez WWW

60d551aa-6130-4f60-a7fc-b36348f16ecb

O dziwo ja nie zaczynałem od Linuxa, tylko OpenBSD (wiele lat temu). Przeszedłem na Linuxa kiedy wielordzeniowość stała się standardem i Linux szybko to adaptował. Nie pamiętam pierwszej dystrybucji, która postawiłem na serwerze, ale byłem przerażony brakiem spójności i jakością materiałów dotyczących Linuxa w sieci. Na szczęście dzisiaj wygląda to już zupełnie inaczej. Ale odnośnie pytania, to tak:

Debiana używam ze względu na szybki start i dość małe zjadanie zasobów do urządzeń, które mają jakieś proste zadania robić. Np. jakiś terminal, który działa jako serwer druku/skanowania, albo serwer NAS. Proxmox to też Debian, czyli można powiedzieć, że korzystam tutaj z Debiana do stawiania maszyn wirtualnych. Natomiast ja w ogóle nie lubię, i unikam jeżeli się da kontenerów (docker/podman), i nie wiem jak by się zachowywał w tym zakresie. Natomiast co do najnowszych wydań Debiana 12/13 - to potwierdzam, że ma pewne błędy na poziomie jądra - np. w Proxmox zdarzało się bezsensowne zjadanie zasobów CPU i przez to zwiększone zapotrzebowanie na prąd, mimo że nic niestandardowego się nie działo. Okazało się, że dotyczy to więcej osób i jest to błąd w samym kernelu. Został on naprawiony z czasem, ale... Nadal mam w jednym self-made serwerku jakąś sieciówkę 2,5G, której Debian/Proxmox w ogóle nie obsługuje, i też widziałem jest to zgłoszone (od co najmniej kilku/kilkunastu miesięcy), no ale póki co po prostu nie działa. Debian jest też fajny pod tym względem, że jest nudny, niewiele się zmienia i przez to przechodzenie pomiędzy kolejnymi wydaniami dla mnie nie przynosiły nigdy większych problemów.


Do serwerów bardziej wielozadaniowych wykorzystuję natomiast RHEL lub jego klon Rocky Linux. Tu zaznaczę, że w przeciwieństwie do osób wyżej, nie pracuję w deweloperce ani dużym korpo i przez to specyfika tego co robię jest inna. Nie przygotowuję środowisk dla koderów itp. tylko właśnie stawiam dla klientów serwery czy tam planuje i wdrażam jakieś szersze rozwiązania sieciowe (w sensie usługi + rozplanowanie sieci). No w każdym razie lubię ten system za to, że SELinux jest fajnie zintegrowany już na starcie, co trochę poprawia bezpieczeństwo, mimo że obsługa tego jest dość toporna (trzeba zrozumieć po prostu jak to działa pod spodem). Druga rzecz, to mega stabilność - i nie chodzi mi tutaj o działanie że się nie wiesza, tylko o fakt że jak już poskładam sobie jakieś skrypty co coś automatyzują, usprawniają, cośtam robią z systemem - to bardzo łatwo się to przenosi, i przeżywa prawidłowo migrację do nowszych wydań. Mam wrażenie, że na poziomie jądra systemu, też jest to bardziej przemyślane niż w Debianie. Wspominałem już też o maszynach wirtualnych - w pewnych wypadkach tutaj tez odpalałem KVM, i też nie było przykrych niespodzianek. Wspominany wcześniej cockpit świetnie działa w RH i ma fajny interfejs do zarządzania wirtualkami (wiadomo, że to nie Proxmox, ale do prostych zadań starczy). Tak, że jeżeli firma potrzebuje jakiegoś VPN, baz danych czy jakichś intranetowych systemów to chętnie im stawiam na tym. Do tego no support jest, co jest ogromnym atutem (i dokumentacja RH też jest fajna).
* - tutaj muszę dodać, że mimo iż unikam dockera jak tylko mogę, to CentOS/EL to system, na którym kiedyś właśnie wpadłem na błąd w implementacji (a raczej nie wiem, domyślnej konfiguracji). Na szczęście udało się to obejść po mojej stronie edytując ustawienia OSa, ale niesmak pozostał


Ubuntu Server - nie lubię. To dla mnie taki Debian, tylko jakby ktoś chciał specjalnie go przedobrzyć i nawalił kilka sosów w różnych smakach. Wydaje mi się, że Ubuntu tutaj jednak musiało iść w tym kierunku aby zarabiać. Natomiast osobiście nie przepadam, wolę czystego Debiana. No i polityka wciskania snapa, który łączy wady flatpaka i appimg mnie trochę obezwładnia.


Fedora Server - Bardzo mały kontakt miałem, wydaje mi się, że Fedora desktop czy server to po prostu pole doświadczalne dla EL.


Na desktopie w domu używam Windows 10 (mam multiboot z Fedorą desktop, którą uruchamiam raz do roku żeby zaktualizować) - bo używam masę softu, którego nie ma na Linux jak CorelDraw, CaptureOne, Affinity, Vegas Pro, VideoStudio i naprawdę wiele innego softu, w tym sieciowego do analizy WiFi, map ciepła sieci bezprzewodowych, czy nawet do rysowania schematów sieci. No i faktycznie z tego softu czasem korzystam, więc bez sensu by było wszystko to porzucić mimo masy wydanych złotówek. Na desktopie wyjazdowym/roboczym mam - RHEL - bo umożliwia mi wygodną pracę i testowanie bezpośrednio tego co tam sobie grzebię. No i jest to mega toporny system na desktop. Znaczy się da, i z KDE wygląda ładnie (Gnome to totalna porażka do zaorania, nie wiem jakim cudem to jest popularne i defaultem w tylu distro, przecież to jest masakryczne guano), ale na desktop EL ma masę błędów i niedoróbek niestety, i małą bazę softu. Trzeba było stawiać Minta

Zaloguj się aby komentować

Widzę że dość aktywny jest tu tag #linux więc mam pytanie co robię nie tak. Mam lapka:

ryzen 5600h, 16gb, rtx 3050

Próbowałem przesiąść się na fedorę więc poszła instalacja, następnie przez rpm pobrałem sterowniki do nvidii i cała fedora z zerowego użycia karty graficznej i lekkiego użycia procka (mówię o samym gui) zaczęła mieć problem z przesuwaniem okienek i ogólnym działaniem systemu. Oczywiście problem z odinstalowaniem sterowników wystąpił więc wróciłem do poprzedniego snapshota i zadziałało. Trochę poczytałem że jest problem z obsługą kart nvidia jako dedykowanych system sobie z obsługą 2 kart w zależności obciążenia i procesu nie radzi więc dałem sobie spokój i odinstalowałem.


Następnie wpadłem na pomysł z podziałem dysku część użyłem na win 11 część na fedorę. 11 napierw zainstalowana zaktualizowana później fedora i wszystko działało. DO momentu aż nie wyłączyłem komputera.

Rano wstaję fedora nie wstaje XD Windows oczywiście bez problemów. Nie udało mi się przywrócić z tego obrazu linuxa musiałem go od nowa postawić. Przy dłuższej zabawie znowu wróciłem do win 11 mimo że jestem bardzo niezadowolony z działania systemu i płynności.


2 pytania:

Czy coś tutaj robiłem nie tak czy mogłem uniknąć jakoś tych problemów?

Czy jest na fedorze współpraca kart integry i dedykowanej?

#technologia #systemyoperacyjne

Po pierwsze to dużo łatwiej byłoby czytać gdybyś przed wysłaniem posta sprawdził zawsze interpunkcję oraz podzielił wiadomość na akapity.


Przy dłuższych wiadomościach tekst się zlewa i ciężko/wolno się czyta.

Idę czytać dalej

@MICK3Y jak na pierwszy raz z linuksem to bardzo dużo osiągnąłeś, gratki.


To co się dzieje z bootloaderem to standard przy instalacji Linuxa przed Windowsem. Powinno być tak (dopóki nie będziesz prosem):

1. Robisz partycje Linuxem.

2. Instalujesz Windows.

3. Instalujesz Linux.


Możesz reinstalować Linuxa, a możesz naprawić bootloader. Jak się uda jednak odpalić Linux (czasem z UEFI/BIOS można wybrać system do bootowania) to z niego.


Jak Linux nie odpala to odpal jakiś Linux (najlepiej ten sam z tego samego USB instalacyjnego) z live CD i wybierz test czy co tam (a nie instalację). Tam musisz przeprowadzić trochę hakerski zabieg naprawy gruba przez chroot: https://www.system-rescue.org/disk-partitioning/Repairing-a-damaged-Grub/

Nie czytałem całego, ale coś w tym stylu możesz znaleźć gdzieś indziej. Może potrwać, ale dużo się nauczysz. Bo pewnie kiedyś grzebiąc w dyskach lub systemie znowu zepsujesz gruba i będziesz musiał go odzyskać. Zanim zaczniesz poproś LLM żeby powiedział na jakiej zasadzie działa taka naprawa z live cd z chroot, żebyś wiedział co w sumie robisz, a nie tylko kopiował komendy.


Jeśli chodzi o Wayland - ja słyszałem, że NVIDIA nie pójdzie z Wayland więc nawet nie próbowałem. A mam fedorke.


Stery do Nvidii jak już ktoś pisał mają kilka wersji. Upewnij się, że masz NVIDIA non free. Chyba z rpmfusion można je dostać. Wiedząc o tym i o wayland powinieneś dać radę patrząc na to jak dobrze ci poszło do tej pory. 


Powodzenia i miłej zabawy. Windows dobrze mieć na backup gdybyś zepsuł Linuxa. I jak się go używa raz na rok, to nawet nie irytuje. Czujesz się jakbyś był w Chinach/Rosji - i wy tak żyjecie? O kurde! I tyle.

Zaloguj się aby komentować

PopOS! miał śmiesznego buga kiedyś i faktycznie można było przez przypadek wywalić sobie DE z całym xorg. Przy próbie instalacji jakiejś paczki wywalało błąd w zależnościach i żeby kontynuować trzeba było odinstalować "parę paczek" czy coś takiego. No i jako że to jest distro dla noobków to było parę ostrzeżeń przed wywaleniem xorga z systemu no ale jak ktoś i tak postanowił to zrobić to klikał enter i pulpit mu znikał. A najśmieszniejsze jest to, że stało się to akurat gdy ten gorszy Linus z LTT robił video gdzie próbował korzystać z Linuxa i wywalił sobie w ten sposób pulpit xD. Trochę taka antyreklama wyszła.

EDIT: Znalazłem nawet ten film: https://youtu.be/0506yDSgU7M?t=597

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować