Argentyńczycy wybrali Javiera Mileia na nowego prezydenta. Kadencja będzie trwała 4 lata. Spytacie mnie, co w tym ciekawego? Otóż jest to anarchokapitalista. Taki argentyński Korwin. Teraz będziemy mogli zobaczyć libertariański sen w praktyce. Zobaczymy jak ten szur rozwali Argentynę doszczętnie, bo jak każdy wie, starczy ciąć wydatki i gospodarka sama się naprawi. Polecam śledzić temat. Najciekawsze pomysły i ciekawostki na temat owego pana:
Rozmawia ze swoim zmarłym psem, który mu doradza.
Wyzywa wszystkich od komuchów i nie chce z komuchami współpracować. (Tylko zapomniał, że mają powiązania gospodarcze z Chinami i Brazylią )
Aborcja będzie nielegalna, ale planuje wprowadzić wolnorynkowe mechanizmy adopcji.
Wprowadzenie USD jako waluty. (jak wiadomo własna waluta tylko przeszkadza )
Prywatyzacja więzień (mają przynosić zyski) i zmniejszenie wieku ludzi sądzonych jako dorośli (chce chyba podaż zapewnić)
Prywatyzować co się da (to wiadomo, stara mantra libertariańska)
Cięcie wydatków budżetowych
Zlikwidowanie banku centralnego
Wolny rynek w handlu organami (już widzę mafię, która będzie łowić ludzi na organy)
Bardzo ciekawy filmik od Pana Doktora Sławomira Mentzena https://youtu.be/VGtoEtDb2EY?si=3Lg32OyNvPbQR5Vv w którym Pan Doktor najpierw czyni trafne obserwacje (np. hejtu w internecie nie da się powstrzymać regulacjami prawnymi) i wyciąga błędne wnioski, tworząc sztuczne podziały albo-albo (albo ludzie pod twoją twórczością cię wyzywają bez ograniczeń albo wypierdalaj z internetu) z dzikimi anegdotami (bo Beckhama też wyzywali - no Beckhama wyzywali jednak za dużo większe pieniądze niż niszowych youtuberów w Polsce i defacto nic mu nie groziło, bo stać go na np. ochronę).
Jak zwykle w konserwatyzmie - nie róbmy nic, dobrze jest, wszystko gituwa, zawsze tak było i zawsze tak będzie. Dzięki za pół godziny contentu. Bo treścią ten film ciężko nazwać.
Ten film jest tak uroczo nieporadny w zrozumieniu czym jest kultura, społeczeństwo, emocje, "kapitał ludzki" że może w końcu się przełamię do nagrania filmu commentary. Trzymajcie kciuki, bo w c⁎⁎j mnie stresuje właśnie perspektywa szansy zostania osobą rozpoznawalną z wymienionych w filmie powodów xD
📍Za największą jak dotąd legislacyjną wpadkę w nowej kadencji Sejmu odpowiadają politycy Ruchu Narodowego, w tym główny legislator Konfederacji i szef Biura Prawnego formacji.
Lider Nowej Nadziei Sławomir Mentzen w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych odciął się od projektu. Odpowiedzialnością obarczył "koalicjantów". Jakich? Nie wskazał.
Jak wynika z informacji Wirtualnej Polski, mówiąc o koalicjantach, Menzten miał na myśli Ruch Narodowy. Nasze źródła mówią o odpowiedzialności za projekt trzech osób: posłów Michała Wawera (posła Konfederacji, wiceprezesa Ruchu Narodowego i wiceszefa klubu parlamentarnego) oraz Włodzimierza Skalika (również wiceszefa klubu i wiceprezesa Korony Polskiej Grzegorza Brauna), a także szefa Biura Prawnego Konfederacji i sekretarza Ruchu Narodowego Jakuba Kalusa.
Zadzwoniliśmy do niego z pytaniem o słowa Mentzena i zaskakującą serię błędów wokół projektu o kwocie wolnej. - Niestety, przykro mi, nie jestem w stanie udzielić informacji na ten temat - powiedział nam Kalus.
Nie ukrywał zmieszania. Przyznał, że zajmuje się analizą ustaw i ich opiniowaniem, rekomendacjami oraz analizą skutków regulacji. O projekcie ustawy o kwocie wolnej nie chciał jednak rozmawiać.
Jak dowiaduje się Wirtualna Polska, projekty złożone przez Konfederację były omawiane na posiedzeniu klubu parlamentarnego tej partii przed pierwszym posiedzeniem Sejmu X kadencji.
Tuż po zebraniu klubu projekty zaprezentowano podczas konferencji prasowej. Z naszych informacji wynika, że sceptyczny wobec tego ruchu był sam Mentzen, który miał zasugerować, że to za szybko i że potrzeba więcej czasu, by projekty "porządnie przeanalizować".
W klubie jednak była determinacja, żeby projekty - zgodnie z zapowiedzią - przedstawić jak najszybciej. Mentzen postanowił więc nie brać udziału w konferencji prasowej na ten temat. Zabrakło również na niej bliskiego współpracownika lidera "Nowej Nadziei", Przemysława Wiplera.
- Menzten miał wyjść z założenia, że jak ktoś podejmuje się jakiegoś zadania, zrobi to dobrze, a jak nie, to bierze za to odpowiedzialność. I tak było z tym projektem - usłyszeliśmy w klubie Konfederacji. - To był czeski błąd, który można było łatwo poprawić - zwrócił uwagę jeden z rozmówców.
Za prace klubu parlamentarnego odpowiada Stanisław Tyszka, który nie odpowiedział na prośbę WP o rozmowę.
Jak słyszymy, "Nowa Nadzieja" Mentzena po zamieszaniu z projektem o kwocie wolnej ma opierać się na własnych legislatorach.
Sławomir "amnezja" Mentzen w swoim stylu komentuje kolejny projekt ustawy jego patii, tym razem zgłoszony w sejmie:
No nie wyszło to najlepiej. Miało być dobrze, a wyszło zabawnie. Ja nie miałem z tym projektem nic wspólnego. Nawet go nie czytałem. Nie podpisywałem. Nie byłem na konferencji. Nie widziałem go na oczy.
No to wyobraźcie sobie jaka musi być niewiedza Menztena o lewicy, czy UE, jak on o swojej partii nic nie wie, a "stu ustaw Menztena" też nie on pisał i nie pamięta.
Hmm... A może Menzten jest po prostu twarzą k0nfy bo się podoba wyborcom, a zakulisowo rządzi nią ktoś inny i bardziej wpływowy wśród wierchuszki partii? Jak myślicie?
Tak czy siak nie jest wiele inteligentniejszy albo niespecjalnie się stara bo np. ma wyborców za głąbów.
Kontynuuję wczorajszy wątek, tylko dlatego, że zwrócono mi dziś uwagę, iż pan marszałek Hołownia mógłby się zachować jak dorosły zatem ja się zachowam jak dorosły i postaram się, by więcej ludzi zobaczyło profesjonalizm nowej jakości w polityce.
@conradowl jak pisałem, że Mentzen to partacz i nie rozumie albo kłamie ws. unijnych przepisow, to jego fani chcieli mnie tu zjeść. Z jego kancelarii też wychodzą buble i to astronimiczne
Pierwszy w tej kadencji projekt ustawy należy do Konfederacji — miałby on dotyczyć podniesienia kwoty wolnej od podatku do wartości 60 000 zł
Tyle tylko, że ktoś nie rozróżnia kwoty wolnej od podatku od kwoty zmniejszającej podatek. Żeby kwota wolna wyniosła 60 tys. PLN, to kwota zmniejszająca podatek powinna wynosić 7200 PLN (12% z 60 tys. PLN). Tymczasem w projekcie napisana jest kwota zmniejszająca podatek w wysokości nie niższej niż 60 tys. PLN, co oznacza, że całkowicie zniesiona zostałaby pierwsza stawka podatkowa 12%, czyli kwota wolna od podatku wynosiłaby 120 tys., ale dla osób zarabiających ponad tę wartość, kwota wolna znowu spadałaby do 30 tys. PLN.
Cóż, ewidentnie specjaliści od ekonomii czegoś nie doczytali.
Dla formalności: projekt jest reprezentowany przez Przemysława Wiplera, podpisało się pod nim 16 posłów Konfederacji (bez Mentzena)
Screen 1 z ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (art. 27.), screen 2 z projektu ustawy :
Abstrahując do babola, należy jednak pamiętać, że złożenie projektu tego typu to "najłatwiejsza" część idealna dla opozycyjnych partii chcących zabłysnąć liberalizmem. Trudna część obniżania podatków to cięcie wydatków i planowanie budżetu tak by poradził sobie z mniejszymi dochodami. Fajnie napisać 2 strony ustawy o obniżce podatków, śmiesznie się przy tym pomylić, ale trudno jest zaplanować budżet i przyjąć potem sensowny plan na 2024 rok.
Imo jak ma być zmiana jakości to jednak dałbym każdą tak ważną ustawę pod dyskusję, bo uchwalanie obietnic "w ciemno" bez namysłu to mnie nie satysfakcjonuje i przypomina wdrażanie "polskiego ładu".
Nitka o tym, jak pierwszy projekt Konfederacji (o kwocie wolnej od podatku) jest dla niej kompromitujący i co do czego, to pokazuje jak mało wiedzy i profesjonalizmu jest w tej partii:
Teraz Hołownia powinien im udowodnić, że nie będzie zamrażarki i projekt w oryginalnej postaci poddać pod głosowanie: „Szanowni państwo, czy zgadzamy się by kwota wolna od podatku wynosiła pół miliona złotych? Nie? To przejdźmy do poważniejszych spraw"
Ale uczciwie przyznajmy że stare dziady się przyspawały do koryta tak że nie mogli mieć doświadczenia w pisaniu ustaw. Innej prawicy tam w zasadzie nie było.
Pierwsze posiedzenie Sejmu jest świetną okazją do szukania politycznej protekcji, jeśli organy ścigania zaczęły deptać Ci po piętach. Na zdjęciu ks. Łukasz Kadziński (guru sekty z Teresina) w otoczeniu posłów Konfederacji. Rozpoznaję Grzegorza Brauna, Romana Fritza i Andrzeja Zapałowskiego, a na drugim planie chyba kręci się Włodzimierz Skalik. Zdjęcie z 13.11.2023.
Przypomnę, że prokuratura w Grodzisku Mazowieckim, w wyniku mojego zawiadomienia, wszczęła dochodzenie ws. znęcania się nad dorosłymi i dziećmi w sekcie ks. Kadzińskiego. Obecnie policja przesłuchuje świadków i nic nie wskazuje na to, żeby sprawa miała zostać umorzona. Pismo z prokuratury w komentarzu.
W sprawie sekty swoje dochodzenie prowadzi również diecezja, chociaż jakoś powoli jej idzie. Mimo to na stronie kurii opublikowano komunikat, w którym przedstawiciele Kościoła przyznają, że problemy z Kadzinskim mają co najmniej od 2008 r. Mowa także o poniżaniu i manipulowaniu wiernymi oraz nocowaniu z księdzem traktowanym jako "nagroda dla członków wspólnoty". Link do oświadczenia kurii i screen w komentarzu.
@pkostowski To że ktoś ma z kimś zdjęcie niczego nie dowodzi tym bardziej, że ten ksiądz jest wolnym człowiekiem i nie jest skazany. Trochę mi to przypomina #meetoo
Jak ktoś mnie zapyta czy ludzie rozumieją słowa których używają to będę pokazywał ten screen. Jak tu ma być k⁎⁎wa dobrze jak sie takimi słowami rzuca na lewo i prawo bez zastanowienia xd