
Winnice, które warto odwiedzić w Czarnogórze (4K)
Cześć,
Dziś przychodzę z czymś dla miłośników enoturystyki i nie tylko. Pięć sprawdzonych i bardzo różnorodnych winnic w Czarnogórze. To między innymi:

Społeczność

Cześć,
Dziś przychodzę z czymś dla miłośników enoturystyki i nie tylko. Pięć sprawdzonych i bardzo różnorodnych winnic w Czarnogórze. To między innymi:
Dzis leniwie. Za namowa kolegi @maximilianan udaliśmy się do zamku „Castell de Capdepera”. Bardzo ładnie położony, góruje nad miasteczkiem. Sam zamek ciekawy, wejście znajduje sporo niżej niż wieża czy obecnie znajdujący się na terenie zamku kościółek. Z murów roztacza się super widok na poniższe miasteczko i okolice. Miejsce warte odwiedzin. #podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować

Chińczycy takie miejsca nazywają "wioskami miejskimi" — biedne dzielnice , w których migranci ze wsi żyją na swój sposób, oderwani od zasad i wizerunku miasta. Życie tutaj jest surowe, brutalne i zupełnie inne od tego, czego można się spodziewać we współczesnych Chinach.
#podroze...
Dawno nie wrzucałem niczego z moich wypraw, czas nadrobić zaległości:
Capo di Tutti Capi, Sradynia
Ostatnie chwile na malowniczej włoskiej wyspie przed letnimi upałami. Postanowiłem wybrać się na spacer po lokalnych bezdrożach w towarzystwie mojej wiernej lustrzanki. O tej porze roku obfituje jeszcze w wiosenną zieleń, później zrobi się bardziej żółto. Aż trudno się oprzeć robieniu zdjęć.
#podroze #fotografia #wlochy #twojwpisbrzmiznajomo @3t3r



Zaloguj się aby komentować
Dziś z kolei zaraz po śniadaniu wypad do Mirador de Es Colomer. Rewelacyjny punkt widokowy bardzo polecam. Droga która wiedzie do owego punktu jest bardzo malownicza, trzeba jednak uważać na całe tabuny kolarzy którzy wjeżdżają i zjeżdżają tą samą drogą. Podążając dalej można dojechać do parkingu i z tamtąd już tylko autobusem (droga jest zamknięta od czerwca do września dla samochodów osobowych) do punktu Cala Formentor gdzie znajduje się latarnia morska. Widoki takie sobie, można sobie odpuścić ten punkt(moim zdaniem). #podroze #podrozujzhejto
edit: zapomniałem dodać że parking przybpolecanym punkcie jest na może 15 aut. Całe tabuny ludzi jadą tu na zachód słońca więc wyobrażam sobie ten meksyk.





Zaloguj się aby komentować
Dzis po porannym basenowaniu postanowiliśmy wybrać się do Cuevas del Drach. Kompleks jaskiń które zwiedza się lekko ponad godzinkę w tym z 35 minut trasy na końcu której jest koncert (3 czy 4) utwory muzyki klasycznej granej na żywo gdzie muzycy siedzą dosłownie w łódce i grają. Po występie można przepłynąć mały kawałek podziemnego jeziora łódką lub przejść pieszo do wyjścia. Wchodzi się na konkretną godzinę i grupa ludzi liczy kilkaset osób więc trochę się czeka na wejście do jaskiń jak i na krótki rejs łódką. Miejsce moim skromnym zdaniem warte odwiedzin. #podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś pod wieczór (po 20) temperaturka spadła do 27 stopni to wybraliśmy się do miasta Alcudia kompletnie na spontanie po tym jak Platja de Capellans okazało się niewypałem. Alcudia bardzo bardzo klimatyczna. W około miasta zachowały się mury po których można się przejść. Można wejść do miasta poprzez jedną z dwóch bram które wiodą do „wnętrza starówki” gdzie znajdują się klimatyczne wąskie uliczki pełne kanjpek restauracji i sklepików. Bardzo polecam. #podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Dziś wyjazd z Palmy i okolic na północny wschód wyspy do Plajta de Muro zaraz obok Alcudi. Tutaj siedem dni raczej plazowo basenowych z dodatkiem zwiedzenia o czym pewnie w następnych wpisach. Po drodze zachaczyliśmy o zamek „Castel de Bellver” o ktorym prosze juz sobie doczytac co i jak. Sam zamek wygalqda ciekwie bo jest okrągły. Ma sporo udostępnionych sal w których można zobaczyć eksponaty z historii zamku jak i okolicy.
#podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Wczoraj wieczorem jeszcze wycieczka do Palmy zaleby obejrzec katedre i polazic chwile uliczkami „ starego miasta”. Katedra "Vis-à-vis" portu w ktorym stały sporego rozmiaru wycieczkowce. Polecam komunikacje miejska - autobusy - mozna dojechac bez problemu z okolicy do centrum.
#podroze #podrozujzhejto





@ostrynacienkim oraz @maximilianan - polecam też jaskinie - robią wrażenie: https://majorcainfo.com/caves-in-majorca/
Zaloguj się aby komentować
To sa statki panie a nie jakies tam. Port w Palmie.
#podroze #podrozujzhejto #morze

Zaloguj się aby komentować
No to oceanarium w Platja de Palma zaliczone. Całkiem fajne miejsce, sporo różnych akwariów, duże , małe i bardzo duże. Karmienie rekinów, płaszczek seqns 3d o wielorybach (imo można sobie odpuścić). Około zbiorników bardzo ładna roślinność.
#podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować

Cześć,
Jeśli jesteście z północno-wschodniej Polski tak jak my i wybieracie się z rodzinką do aquaparku lub uzdrowiska w Druskienikach na Litwie sprawdźcie, gdzie można smacznie zjeść w tym niewielkim, ale zadbanym miasteczku. Odwiedziliśmy kilka miejsc w tym jedno z polecaną kuchnią litewską....
Syców jest miastem położonym w województwie dolnośląskim, a ja odwiedziłem je w ramach projektu “Miasta stojące murem”, gdyż zachowało się tam sporo średniowiecznych obwarowań. Miasto posiada również inne ciekawe atrakcje i jest fajnym miejscem na dłuższy spacer.
Zapraszam do artykułu na blogu.
Co ciekawego można zobaczyć w Sycowie?
Średniowieczne mury obronne, których przetrwało około 300 metrów
Gotycki kościół św. Apostołów Piotra i Pawła, którego dzwonnica jest utworzona z dawnej średniowiecznej wieży bramnej
Przepiękny Park Miejski, w którym kiedyś był zamek, lecz niestety został zniszczony.
Kościół Ewangelicko-Augsburski z XVIII wieku
Rynek, aczkolwiek w chwili obecnej jest w remoncie
Arboretum leśne im. prof. Stefana BIałoboka
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
#antekpodrozuje #polska #sycow #dolnoslaskie #dolnyslask #podroze #podrozujzhejto #turystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #architektura #zainteresowania





Wywołuję obserwujących i zainteresowanych:
@IceXXX @mrololl @Kolej_na_drony @jordan @lluke @Ralfralf @Gruby @robaczek @Anabel2023@SzaloneWalizki @mateoaka@Wobiektywie @Rudeiczarne @places2visit.pl @lukasz-piernikarczyk@Grubas @polaczkropki @Atarax @Dzikie_oregano @Boltzman @kbk@Lemmy @schweppess @4Sfor@dybtas @DOgi @dasistfubar @Nirvash @Geratius @Kruczek555 @Sofie @gaga262 @Patalizator@mikeku@gingerowl @Parowkowy_Skrytozerca @Venfi @Roci @krzysztof-k-d @Duvel @Misiasio@Lime @kejdzu @Sorokawojcie.ch @Atexor @Huxley@Warus @Damdzior @_wojti @bbwieli17@shack_my_kak @cyberpunkowy_neuromantyk @tyci_koks @Wlacza @3cik @alaMAkota@Roche@Barabarabasz7312 @e5aar @zuchtomek @Lawyerish @razALgul @Lurker69@konto_na_wykop_pl @anervis @Ewcias @koniecswiata@Dzban3Waza @Minotaur_Kebabowy@AndrzejZupa @wozny87 @cejaczek @Icon_of_sin @SzwarcenegerKibordu @Jarosuaf@ddhadq@Farmer111 @Villdeo @Pawelvk @Maciej_Amadeusz @mahoney @Odczuwam_Dysonans@Buendia @stimmhorn @ataxbras @m-q@Bukuria @Tino @meinigel @bagela @suseu @ovoc@rakokuc @Koloalu @Bjordhallen @bielak1212 @Cybulion @Kulfi_89 @lucabianco@Berdonzi@Taxidriver @szymek @nazwa_uzytkownika @Siejek @Tyglys @cyber_biker @epsilon_eridani @teetx@Rudolf @BND @oromek@Wojciechpy @HerrJacuch @Chunx @galencjusz @Arxr @ismenka@adamec @travel_learn_wine @bzyk260 @Pouek @Mr.Mars @voy.Wu@sireplama @Adam3photo@skorpion @Augustyn_Benc-Walski @Fly_agaric @qwar @Kaligula_Minus @darek-kantorski @Eliasz_Oderman @PanWibson
Zaloguj się aby komentować

Podrzucamy 8 nadmorskich miast. Znajdziesz w nich nie tylko rozległe plaże, ale również wiele okolicznych atrakcji, które wypełnią Twój czas pomiędzy opalaniem. Są miasta historyczne i zabytkowe, zabawowe i zaciszne. A wiele sąsiaduje z przyrodniczymi perełkami, doskonałymi na niespieszne, letnie...
Pojechalem se do Słowenii. Do tej pory nie znalem ani nikogo kto był w Słoweniii ani żadnego Słoweńca. Podejrzewałem więc że to tylko makieta i żydowskie sztuczki.
O ile to co widzę to nie cwana inscenizacja to Słowenia istnieje naprawdę i wydaje się to być całkiem fajnym krajem. Ot, takie północne Włochy ale z tą zaletą, że bez Włochów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pozdrówka Hejto!
#slowenia #podroze


Zaloguj się aby komentować

Chongqing to miasto, które przeczy logice.
Pociąg przejeżdża tu prosto przez blok mieszkalny. Roboty serwują jedzenie w dawnych schronach przeciwbombowych. Jaskinia Hongya – przypominająca starożytną wioskę – to w rzeczywistości wielopiętrowe centrum handlowe. Ze względu na swoją górzystą strukturę...
Kolejny, ostatni już wpis, dokumentujący polowanie na Greckie kitku. Wpis sponsorowany przez literę K jak kumulacja.
Poniżej zapodaję link do poprzedniego wpisu:
#kitku #koteczkizprzypadku #koty #kitkuzprzypadku
https://www.hejto.pl/wpis/z-kamera-wsrod-kitkow-a-wiec-ciag-dalszy-poprzedniego-wpisu-kitku-koteczkizprzyp
Upolowane nieopodal naszego hotelu oraz jeszcze nieco dalej.
https://maps.app.goo.gl/KhPVZx8eR1fxzunCA
#podroze #podroze #urlop




Zaloguj się aby komentować
#japonia #architektura
TL;DR >>> Wyczekiwana wizyta na Expo 2025 w Osace okazała się najbardziej pechowym dniem całej wycieczki - ale i tak nie żałuję!
*W tekście piszę o załączonych zdjęciach, niektóre z nich są w komentarzach.
Koncepcja wyjazdu do Japonii akurat w 2025 skrystalizowała się w mojej głowie zaraz po mającej miejsce kilka lat temu wycieczce do Dubaju. To tam po raz pierwszy zawędrowałem na międzynarodową wystawę Expo. Nie do końca wiedziałem czego się spodziewać, ale zakochałem się w tym wydarzeniu bez pamięci.
Expo to raczej spory obszar, na którym swoje pawilony budują państwa z całego świata i w tychże pawilonach robią wystawy promujące swój kraj zarówno wśród potencjalnych inwestorów, jak i turystów. Oprócz krajów, na terenie wystawy pojawiają się budynki dużych firm technologicznych oraz grup artystycznych. Cała wystawa to plac zabaw dla architektów i budowniczych. Projektanci uwalniają swoją kreatywność i nieuwiązani warunkami zabudowy lub drastycznym budżetem, jadą "na bogato". Jako, że jestem wielkim miłośnikiem architektury, wizyta w tym miejscu była bardzo ekscytująca.
Na początku o pechowych przypadkach, co by potem skupić się na pozytywach. Pogoda. Przez cały, dwutygodniowy, pobyt w Kraju Kwitnącej Wiśni, tego akurat dnia musiał padać deszcz. Nie była to ulewa, ale nie był to także kapuśniaczek. Przejaśniało się może na 5 minut w ciągu godziny, tylko po to, by zaraz znowu wszystko zmoczyć. Przełożyć wizyty nie mogłem, bo bilet był kupiony na konkretną datę więc pozostało brodzić w kałużach.
Drugi fail był jeszcze gorszy. Przez to, że nieświadomie wybrałem się do Japonii w Golden Week - odpowiednik naszej majówki, to w każdym interesującym miejscu napotykałem dzikie tłumy lokalsów. Wystawy w obawie przed rozniesieniem pawilonów, wprowadziły limity odwiedzin. Oczywiście chętnych było dużo więcej niż dostępnych miejsc, toteż zorganizowano loterię na wejścia do środka. Na każdym bilecie można było wziąć udział w loterii trzy razy. Zgłosiłem się jako chętny do odwiedzenia kilku miejsc, z utęsknieniem wyczekiwałem wyniku losowania. Jakaż gorycz mnie napełniła, kiedy otrzymałem informację, że nie wylosowałem wejściówki do żadnego z pawilonów. No normalnie, memowy c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę. Ale nie zrażamy się, patrzymy na pozytywy i idziemy z dobrym nastawieniem, może gdzieś się uda wcisnąć.
Po przyjeździe metrem na teren wystawy, lekka zgroza. Szok jak wiele ludzi zebrało się w jednym miejscu. Mrowie głów, aż po horyzont. Nie wiem czy było nas tu tysiące, dziesiątki tysięcy czy setki, bo nawet nie jestem sobie w stanie tego dobrze zwizualizować. Już myślałem, że tam zakwitnę w tej kolejce, ale nastąpiło miłe zaskoczenie. Japończycy rewelacyjnie potrafią zarządzać tłumem. Cała masa osób kierujących ruchem, skutecznie rozpraszała tłok. Potok ludzi był sukcesywnie rozbijany na mniejsze przez osoby z megafonami. Państwo tu, na lewo, a wy idziecie na prawo. Początkowo wydawało mi się to nierealne, ale już po 20 minutach przechodziliśmy przez kontrolę bezpieczeństwa, po której następowało wejście na faktyczny teren Expo.
Wystawę otacza ogromna estakada o konstrukcji drewnianej. Z założenia miał to być chyba pomost widokowy, z którego można rozejrzeć się po okolicy, ale tego dnia pełnił przede wszystkim funkcję zadaszenia. Minęliśmy pawilon japoński, na którym przywieszono kartkę "no entry without reservation", co mnie próbowało demotywować, ale nadal naiwnie wierzyłem, że jednak gdzieś do środka zajrzymy. Nie trzeba było nawet długo czekać, bo kawałek dalej znajdował się garaż Yamaha, do którego nie było wymagane umówienie wizyty i nawet nie było kolejki. W środku futurystyczne motocykle w trzech wersjach - szybki & sexy / emerycki & bezpieczny / lotniskowy & pakowny. Pierwszy z nich, widoczny na załączonym zdjęciu. Każdy z pojazdów miał wbudowane zabezpieczenia przed przewróceniem się. Obsługa kopała te pojazdy, a one jedynie lekko się przekręcały i szybko wracały do pionu. Drugi to skuter miejski, a trzeci to walizka na kółkach, na którą posiada manetkę, więc można na niej usiąść i sobie pojechać.
Po prezentacji minęliśmy kilka budynków, by zauważyć, że przed pawilonem USA jest dość mała kolejka i nie ma nawet ogłoszenia, że zakaz wstępu. Zaczepiłem koleżkę z obsługi i powiedział, że luzik, możemy sobie wejść. Yeah, czyżby powrót szczęścia w tym zdominowanym przez złe dżu dżu dniu? W środku USA postawiło na motyw "TOGETHER", czyli chcemy robić wielkie rzeczy, ale chcemy je robić razem z wami. Były projekcje pokazujące różne ciekawe miejsca w USA, spektakularne piękno ichniejszej przyrody i monumentalne metropolie. Potem mały show z lotem w kosmos - pomieszczenie przygotowane jak statek kosmiczny i można było się poczuć jak na orbicie. Dalej pokazano części wysłanych w kosmos maszyn oraz przywieziony z księżyca kamień. W większości pawilonów były restauracje z kuchnią gospodarza, więc tutaj knajpa serwowała, rzecz jasna, burgery i frytki.
W tym momencie zdałem sobie sprawę że trzeba mierzyć siły na zamiary i jeśli chciałbym wrócić do domu przed nocą, to należy przyśpieszyć, bo dopiero co weszliśmy, przemierzyliśmy może z 8% wystawy, a 2 godziny minęły.
Dalej zatem szło szybko. Jak tylko zaczynało mocniej padać, szliśmy na po kawę lub jakieś smakołyki i dokowaliśmy pod drewnianym kręgiem. Jak tylko ustawało (lub gdy uznawaliśmy, ze kij z tym, idziemy dalej), to opuszczaliśmy schronienie.
W dużym, skrócie:
Pawilon Polski - ładny z zewnątrz, ale jakiś taki mocno orientalny styl miał. Zajrzeliśmy do środka przez sklepik - widzieliśmy wystawy z bursztynem. W sklepiku głównie biżuteria. W menu to co na załączonym zdjęciu.
Najlepszy pawilon wystawy: OCHIAI Yoichi's Signature Pavilion - jest to pawilon grupy artystycznej. Na załączonym zdjęciu ten chromowany, ze świecącym kółkiem. Miał klimat takiej niepokojącej maszyny. Kółko pulsowało i drgało, a z głośników leciało niepokojące trzeszczenie, coś jak czołówka Black Mirror. Mega odjechany i trochę straszny.
Ciekawe pawilony: zrobły na mnie wrażenie Chiny (te pionowe drewniane, zaokrąglone ściany na zdjęciu), fajna była też Tajlandia (pół chaty i lustrzana ściana).
Rozczarowania: Indie (z daleka wiadomo było, że się zbliżamy, tak nahajcowali kadziłem), do tego pawilon Pasona (który na wizualizacjach wyglądał obłędnie, a w rzeczywistości przypominał membranę naciągniętą na stalowy szkielet).
Około godziny 19, kompletnie przemoczeni zawinęliśmy się do metra.
Ogólne wrażenia są takie, że w Dubaju pokazali, że mają w cholerę szmalu. Poszli totalnie na bogato. Tutaj jest bardziej zachowawczo, trochę bardziej eko.
Myślałem, że nieprędko wrócę do Japonii, bo podczas wyjazdu zobaczyłem naprawdę wiele, ale okazuje się, że kolejne Expo będzie w Jokohamie, więc chyba będzie trzeba znowu wybrać się na ramen i tonkatsu.




Zaloguj się aby komentować
Halko tu #babawazji ŻYJĘ!!!
Minął drugi tydzień w Tajlandii. Czuje się już się trochę przyzwyczaiłam do takiego życia, wiele rzeczy już nie robi na mnie wrażenia, ogółem zmiana życia o 360 stopni, wiadomo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Poniżej kilka myśli w punktach z mojego podróżniczego dzienniczka i jakieś randomowe zdjecia:
Ludzie są bardzo mili i jest tu relatywnie bezpiecznie dla samotnej kobiety. Pierwszego dnia jakiś staruszek mi narysował mapę gdzie mam pójść i nauczył jak negocjować cene tuktuka, urocze bardzo. Nie wychodzę po zmroku, nie piję alkoholu i mam udawany pierścionek zaręczynowy do pokazywania. Największe zagrożenie czuję ze strony innych turystów, zwłaszcza podstarzałych alvaro.
Pora deszczowa - moja d⁎⁎a, nie ma żadnego deszczu. Pada czasem w nocy i jest duża wilgotność ale jeśli to jest powód dla mniejszej ilości turystów, to dla mnie idealnie.
Upały - no jest kurde gorunc i tyle, i to mówię ja która myślała że ma jakąś alergię na słońce, ale jest w porządku. Nawet idzie się przyzwyczaić. Ciężko będzie wrócić do Amsterdamu jesienią.
Praca w EU godzinach - bo ja pracę zdalną mam, chyba nie mówiłam. Ale też trochę urlopu. No działa to wspaniale, o wiele lepiej niż się spodziewałam. Rano mam dużo energii i wychodzę na spacerki i przygody, o 14 zaczynam pracę i już jestem zmęczona, ale ja przecież zawsze jestem zmęczona pracą, więc co to za różnica o której godzinie? A wieczorami i tak bym nigdzie nie wychodziła, więc wygranko ogółem.
Terapeutka zapytała czy na pewno nadal potrzebuje terapii 😎
Jechałam metrem w Bangkoku(na zdjęciu bilet xD), pociągiem sypialnianym i śmiesznym promem. Ale najwięcej chyba grabem, ichniejszym uberem, każdy przejazd jakieś 2-3 euro.
Woda w oceanie (tzn w zatoce) jest ciepła jak zupa!
Qatar mi zwróci 300€ za opóźniony lot z Doha chociaż chyba nie muszą, jestem królową płaczliwych reklamacji😎.
We wtorek były urodziny królowej, wielka pompa w całym mieście, bo tutaj za obrazę rodziny królewskiej się idzie do więzienia. Polecam poczytać co ten ich krol odpierdala xD (proszę wysyłajcie mi jeść do więzienia)
#podroze #podrozujzhejto




Zaloguj się aby komentować