Pan pyta, na co choruje polska wieś? Najczęściej na spanie. „Panie doktorze ksizinum, ksizinum, bardzo proszę, bo po tym śpię”. Pacjentki seniorki odmawiają taką litanię każdego dnia.
Prym wiodą Hydroksyzyna i Zolpidem, leki stosowane w celu łagodzenia niepokoju oraz wspomagania snu. Ale podobnych preparatów na rynku jest przynajmniej dwadzieścia. Ludzie biorą cokolwiek, żeby się odurzyć. Zolpidem i wszystkie jego pochodne. Alprazolam na lęki. Wszelkiego rodzaju benzodiazepiny i znany opioidowy Tramadol. Widzę to w systemie. Nikt mi przecież nie powie, że jak pacjentka potrzebuje 180 tabletek co dwa tygodnie, to nie jest uzależniona.
Bardzo ważny artykuł polecam Waszej uwadze, zwłaszcza jeśli macie rodziców lub babcie/dziadków, których stosik leków się powiększa. Uwaga: dostęp do pełnej wersji wymaga zarejestrowania się w serwisie.
I tak lepsze niż spożywanie alkoholu. Niech zrobią coś z swoim życiem to nie będą tego potrzebować. Chociaż szczerze jestem w szoku bo myślałem, że u nas nie ma tego problemu. Na moim osiedlu jedna grupka była, która brała takie rzeczy.
@Wrzoo trochę włożę kij w mrowisko, bo mam wrażenie, że użytkownik Jezus Chrystus przynajmniej w części swojej krytyki wobec tego tekstu ma rację. Nie oznacza to z automatu, że uważam go za negatywny lub niepotrzebny, ale są w nim pewne przekłamania i warto się z tą krytyką też zapoznać.
Mam nadzieję, że nie odbierzesz mojego komentarza źle, bo po zapoznaniu się z tematem uznaję ten tekst jak i zjawisko za ciekawe.