Stary chłop sobie książek nakupował i będzie czytał 🥸 #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem


Społeczność
Stary chłop sobie książek nakupował i będzie czytał 🥸 #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
1522 + 1 = 1523
Tytuł: Konopielka
Autor: Edward Redliński
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Muza
Format: książka papierowa
Liczba stron: 228
Ocena: 8/10
Ajj, ekranizację oglądałem zaledwie 2 lata temu i jednak zbyt dobrze ją pamiętałem.
Książka jest napisana lekko topornie, wszystko zlanym tekstem, bez rozdziałów, bez wydzielonych dialogów. Aczkolwiek, polecam z całego serca. Dawno się tak nie śmiałem podczas czytania
W jednym zdaniu: zabagniona, zapomniana przez świat wieś zderza się z pukającą do drzwi cywilizacją i rozwojem.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1521 + 1 = 1522
Tytuł: Tysiąc Imion
Autor: Django Wexler
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: audiobook
Liczba stron: 638
Ocena: 7/10
Zaczynam kolejną serię fantasy
Książka jest tak naprawdę opisem kampanii wojennej skupionej na stłumieniu buntu w zamorskiej kolonii królestwa Vordanu. Tak naprawdę do jakiejś połowy książki magii w książce nie ma, ale jej stężenie w książce wzrasta stopniowo i wybucha w scenie końcowej. Autor sprawnie ciągnie fabułę. Postaci jakie wykreował są ciekawe i lubialne, więc chętnie pociągnę tą serię dalej
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1520 + 1 = 1521
Tytuł: Siedem pustych domów
Autor: Samanta Schweblin
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pauza
Format: e-book
Liczba stron: 128
Ocena: 6/10
Jeden z najdziwniejszych zbiorów opowiadań, jakie czytałem w tym roku, a może nawet w życiu.
Sam zamysł był super, mamy 7 opowiadań, których motywem przewodnim jest pustka, problem pojawia się w wykonaniu. Z jednej strony mamy opowiadania (dodam, że większość z nich), które zdecydowanie widziałbym w wydaniu pełnoksiążkowym, a z drugiej przy 2 z nich (Moi rodzice i moje dzieci + Pechowiec) nie opuszczało mnie WTF przy każdej kolejnej stronie.
Szczególnie chwytające za serce były: Nic z tych rzeczy, w którym matka z demencją próbowała zdobyć to, czego nigdy w życiu nie miała. Oraz Jaskiniowy oddech, z czekoladą w proszku będącą jedyną stałą w życiu i niemym świadkiem śmierci najbliższych osób, któe zmienią życie dwóch, obcych sobie kobiet, na zawsze. Opowiadania są niestety nierówne, do tego te, które są świetne za szybko się kończą, te kiepske wloką się niemiłosienie. A dodam, że książka ma łącznie może 120 stron treści.
Nie rozumiem za bardzo wyboru opowiadań do tego zbioru, więc oceniam to, co zostałem. Szkoda, bo potencjał był ogromny, ale wykonanie niemal tak słabe jak w Cukrach Doroty Kotas, która osiągnęła u mnie jakieś uznanie, bo jednak bycie odwołaniem dla innych równie spierdzielonych pomysłów to też jakiś wyczyn.
Mam pewne szczęście do książek w listopadzie, bo z jednej strony mam za sobą 5 przeczytanych pozycji, a z drugiej, każda jest nietuzinkowa i nie da się jej odmówić, że w jakimś stopniu do mnie trafia. Przeważająco pozytywnym, delikatnie negatywnym również.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 170/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Vesper przedstawia pierwszy tom tetralogii Inny świat. "Miasto złocistego cienia" Tada Williamsa ukaże się w styczniu 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Inny Świat. Otoczony tajemnicą, jest domem najniezwyklejszych marzeń i najmroczniejszych koszmarów. Zainwestowano w niego ogromne ilości pieniędzy. Najznakomitsze umysły od dwóch pokoleń pracowały nad jego stworzeniem. Jakimś sposobem, krok po kroku, przejmuje najcenniejszy zasób Ziemi – jej dzieci.
Tylko nieliczni są świadomi zagrożenia jakie niesie ze sobą ta wirtualna rzeczywistość. Jeszcze mniej jest gotowych lub zdolnych podjąć wyzwanie tego niebezpiecznego i uwodzicielskiego świata. Ale każda epoka ma swoich bohaterów, a niezwykłe czasy wymagają niezwykłych ludzi:
Renie Sulaweyo, nauczycielka i fundament swojej rodziny, dumna ze swojego afrykańskiego pochodzenia, przez całe życie walczyła, aby przetrwać. Nigdy nie chciała być bohaterką. Ale gdy jej młodszy brat zapada na dziwną i tajemniczą chorobę, Renie przysięga że go uratuje. Gdy ludzie wokół niej zaczynają umierać, zdaje sobie sprawę, że odkryła coś, czego nie powinna wiedzieć, przerażający sekret, od którego nie ma odwrotu.
Xabbu jest Buszmenem, ma serce poety i duszę szamana. Przybył do miasta, aby nauczyć się umiejętności, które mogą uratować ducha jego plemienia. Wraz z Renie wyrusza na wyprawę w samo serce ciemności.
Paul Jonas jest zagubiony, zdaje się dryfować w czasie i przestrzeni. Uciekając z krwawych pól bitewnych I wojny światowej do podniebnego zamku i dalej do krain wykraczających poza wyobraźnię, musi nie tylko unikać przerażających prześladowców, ale także rozwiązać straszliwą zagadkę swojej własnej tożsamości.
Czternastoletni Orlando znany jest także niepokonany barbarzyńca Thargorm, ale tylko w swojej wyobraźni. Jednak młodość i kruchość nie są wystarczającymi wymówkami, aby uniknąć ratowania świata.
A pan Sellars, dziwny starzec zamknięty w bazie wojskowej, więzień zarówno rządu, jak i własnego ciała, może być największą zagadką ze wszystkich. Czy jest częścią Bractwa Graala? Czy im się przeciwstawia? Czy, siedząc jak pająk w centrum ogromnej sieci, ma własne ambicje?
Odpowiedzi można znaleźć tylko w Innym Świecie.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #vesper #scifi #sciencefiction #wymiaryvesper #tadwilliams

Wydanie w twardej oprawie zawiera 1056 stron, w cenie detalicznej 119,90 zł. Premiera 28 stycznia 2026 roku.
Wołam grzmocących newsa:@A_a @Astro @owczareknietrzymryjski @Cybulion @Schecterro @Mycha @Felonious_Gru @Shagot @Purple_Pimp @bori @adamszuba @l__p @WujekAlien @AbenoKyerto @fonfi @BJXSTR @Endrevoir @HerrJacuch @paulusll @onpanopticon @Siejek @bojowonastawionaowca @GEKONIK
Zaloguj się aby komentować
1519 + 1 = 1520
Tytuł: Szczelina
Autor: Józef Karika
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Format: książka papierowa
Ocena: 8/10
#ksiazki
Akcja koncentruje się wokół Igora, młodego magistra bez perspektyw, który podejmuje dorywczą pracę przy remoncie opuszczonego budynku, niegdyś będącego zakładem psychiatrycznym. Przypadkowo odkrywa w nim tajemniczy sejf, a w nim niepokojące dokumenty i nagrania.
Zawartość sejfu prowadzi Igora do obsesyjnego zainteresowania legendą Trybecza (słow. Tribeč) – pasmem górskim na Słowacji, nazywanym często słowackim Trójkątem Bermudzkim. Od dziesięcioleci Trybecz jest bowiem miejscem niewytłumaczalnych zaginięć i dziwnych, przerażających zdarzeń. Igor, w poszukiwaniu materiału na intrygujący artykuł na swojego bloga, postanawia wraz z dziewczyną rozwiązać zagadkę Trybecza.
Historia staje się relacją z tej wyprawy, która prowadzi bohaterów w głąb lasu i coraz głębiej w metafizyczną, obłędną otchłań, gdzie granica między rzeczywistością, legendą a szaleństwem zaciera się w przerażający sposób.
Dlaczego warto? Lekka narracja reportażu że spotkań z Igorem – głównym świadkiem i narratorem historii nadaje powieści pozory autentyczności i reportażowego brudu, potęgując wrażenie, że to, co czytamy, mogło wydarzyć się naprawdę.
Autor rezygnuje z typowych dla horroru jump scare'ów i krwawych scen. Prawdziwy strach płynie tu z narastającego niepokoju, klaustrofobicznej atmosfery i psychodelicznego poczucia, że coś jest głęboko nie tak z otaczającym światem. Las, Trybecz, stają się niemal żywym, świadomym bytem, który manipuluje percepcją.
Zło w „Szczelinie” jest mgliste, niewytłumaczalne, osadzone w lokalnej kulturze i legendach, co sprawia, że jest bardziej przerażające niż jakikolwiek namacalny potwór.
Dodam jeszcze, że Szczelina osiągnęła na Słowacji dużą popularność, stając się najpopularniejszą książką w historii słowackiej literatury. Jej sprzedaż przekroczyła nakład stu tysięcy egzemplarzy.
#bookmeter #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1518 + 1 = 1519
Tytuł: Ja, Klaudiusz
Autor: Robert Graves
Kategoria: historia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 490
Ocena: 9/10
Rewelacyjna książka, która nie bez powodu zyskała status klasyka.
Przyznam szczerze, że długo zabierałam się za ten tytuł. Mimo kilku poleceń coś trzymało mnie od niej z daleka, ale wreszcie wpadła w moje ręce. Na szczęście.
Historia toczy się powoli, barwnie opisując bezmiar rzymskiego imperium i jego problemy. Ilość postaci nie przytłacza, autor bowiem umiejętnie utrzymuje swoją galerię archeotypów w ryzach.
Zastosowanie formy wspomnień spisywanych przez samego Klaudiusza jest genialne. Daje to autorowi prawo do subiektywnej interpretacji faktów i plotek, które przez dziesięciolecia gromadził na cesarskim dworze – nie jako uczestnik intryg, lecz jako złowrogi, acz bystry obserwator. Właśnie to udawane „osłabienie” Klaudiusza chroniło go przed morderczymi spiskami Liwii i Kaliguli, czyniąc go niezastąpionym świadkiem upadku moralnego dynastii julijsko-klaudyjskiej.
Powieść jest nie tylko porywającą kroniką intryg, ale przede wszystkim uniwersalną refleksją nad naturą tyranii, zdrady i ludzkiej zdolności do przetrwania w świecie cynizmu.
@Vampiress s daj adres i podpowiedź jakie ciacho lubisz. Z Twoich polecajek ta przypadła mi najbardziej do gustu.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Mój dziadek chodził i rzucał cytatami z tej książki. Zresztą z kilku innych też. Ja za młodu nie wiedziałem o co chodzi: Jaki kuternoga? Jaki błazen?. No i bardziej mnie interesowało LEGO czy tam inne dziecięce sprawy. Po śmierci dziadka babcia przekazała mi jego książki w tym ten tytuł. Dwie części: Ja, Klaudiusz oraz Klaudiusz i Messalina. Uważam, że to genialna książka. Szkoda, że nie mogę sobie podyskutować o niej z dziadkiem ehh...
Zaloguj się aby komentować
1517 + 1 = 1518
Tytuł: Jak to wyjaśnić? W poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które pozornie nie mają odpowiedzi
Autor: Kacper Pitala
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Format: e-book
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10
Niedawno skończyłem książkę Kacpra Pitały i muszę przyznać, że była mega ciekawa. Od kilku rozdziałów naprawdę ciężko mi się było oderwać. Sporo rzeczy było dla mnie nowych albo nigdy się nad nimi nie zastanawiałem, a Kacper potrafi to wszystko wyjaśnić w taki sposób, że człowiek czyta z uśmiechem i jeszcze coś przy okazji zapamięta
Jeśli ktoś zna jego kanał na YouTube, to od razu poczuje ten sam klimat – lekko, z humorem, ale merytorycznie.
Chętnie przeczytałbym trochę więcej o kosmosie, bo ten temat zawsze mnie fascynował, ale to raczej taka moja osobista fanaberia niż jakikolwiek minus.
Szczerze mówiąc, gdyby fizyka w mojej szkole była przedstawiana chociaż odrobinę w taki sposób, to pewnie moja przygoda z nią wyglądałaby zupełnie inaczej.
Ta książka naprawdę pokazuje, że nauka może być fascynująca.
#bookmeter #czytajzhejto

@Harpersy Jak ktoś lubi takie klimaty, jak jego kanał na YT, to polecam oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=egEraZP9yXQ
Piszę oryginał, bo cały styl Pitali to dokładna kopia Vsauce - od tego wyskakiwania zza ekranu, przez sposób mówienia, dynamikę, latanie od dygresji do dygresji. Samej treści nie kradnie, ale jeszcze do niedawna format kopiowany był po całości.
Zaloguj się aby komentować
1516 + 1 = 1517
Tytuł: K⁎⁎wa, k⁎⁎wa, k⁎⁎wa
Autor: Linn Strømsborg
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
ISBN: 9788367515481
Liczba stron: 240
Ocena: 7/10
Mam sporo zaległych książek do ocenienia, ale wleci jedna z ostatnich.
Książka kupiona w rzucie promocji na ArtRage, lubię literaturę skandynawska, lubię mądre książki o kobietach, więc uznałam, że to może być dobry trop.
Główna bohaterka to żona i matka, która z emocji czuje przede wszystkim ogromny wkurw na całokształt istnienia. Sama książka zaczyna się od tego, że Britt wybucha, wylewa swoją rosnącą frustrację i wybiega z domu. Cała sytuacja jest opisywana z jej perspektywy i z perspektywy jej doświadczeń życiowych, dorastania, braku matki, ale też z perspektywy innych członków rodziny/przyjaciół, którzy znają Britt od lat i obserwują jej relacje z otoczeniem.
Czyta się ją szybko i przyjemnie, sporo przemyśleń odnośnie pozwolenia sobie na odczuwanie emocji, sporo o tłumionym gniewie, który powoli pożera wszystko inne.
Dla mnie fajna, bo siedzę w temacie i sobie go oglądam z różnych stron od dłuższego czasu, dla kogoś, kto się nigdy nad tym nie zastanawiał, może dać zaczyn, do szukania dalej i głębiej. Nie jest to jednak książka pisana przez psychologa, więc proszę nie spodziewać się nie wiadomo jakich odkryć, nie jest też jakoś wybitnie uniwersalna. Kupiłam ją z myślą o mojej teściowej (co roku dajemy sobie książki na święta), ale nie wiem, czy by jej siadła...
Książka ogólnie 7/10, ale dla siebie dodam +1 gwiazdkę za to, że aktualnie przerabiam sobie temat emocji i wyrażania ich, więc wpisuje mi się w temat. Dla ludzi z tagu #film odsyłam do podobnej historii, również skandynawskiej (chyba ostatnio jest to modny temat u nich) - Loveable chyba jakoś zawsze wleci do kin, później też coś o nim napisze więcej.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 05.11.2025
Wydawnictwo Vesper ogłasza trzeci tom Sagi Cienia w serii Wymiary. "Teatr cieni" Orsona Scotta Carda ukaże się 14 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 456 stron, w cenie detalicznej 69,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Porządek świata po ostatniej wojnie z robalami to iluzja – stare imperia wracają do gry, nowi przywódcy próbują zapanować nad chaosem. Peter Wiggin, brat Endera, zostaje Hegemonem Ziemi i rozpoczyna własną rozgrywkę o globalną władzę. Ale gdzieś w mroku czai się Achilles – bezwzględny morderca, intrygant i manipulator, mający własne ambicje i plany panowania nad ludzkością.
Groszek i Petra, dawni towarzysze Endera, postanawiają usunąć się w cień. Wiedzą, że Achilles nie zapomina. Wiedzą też, że przyszłość człowieka może zależeć od ich decyzji, a także od dzieci, których Groszek nie chciał mieć, a które teraz zostały porwane.
"Teatr cieni" to kontynuacja losów Petera Wiggina, Groszka, Petry oraz pozostałych członków Armii Smoka, którzy – wykuci w ogniu międzygwiezdnego konfliktu – budują teraz nowy ład na Ziemi. To opowieść o ambicji, lojalności i strachu przed przyszłością, która może być zbyt ludzka... lub zbyt nieludzka.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #vesper #scifi #sciencefiction #wymiaryvesper #orsonscottcard

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Vesper zapowiada nowy album Howarda Philipsa Lovecrafta i Francois Barangera. "Widmo nad Innsmouth" w sprzedaży od 14 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 72 strony, w cenie detalicznej 139,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Zafascynowany historią Nowej Anglii młody mężczyzna wyrusza w podróż po dawnych miastach regionu. W drodze do Arkham otrzymuje propozycję skorzystania z linii autobusowej przejeżdżającej przez Innsmouth – odizolowane, nadmorskie miasteczko. Sama wzmianka o tej miejscowości wywołuje wśród mieszkańców sąsiednich miast wyraźną niechęć. W lokalnym muzeum zwracają jego uwagę złote ozdoby pochodzące z Innsmouth – ich kształty i wzory budzą niepokój i niejasne uczucie odrazy. Zaintrygowany, postanawia odwiedzić to miejsce.
Niegdyś tętniący życiem port rybacki i prężne centrum przemysłowe, Innsmouth stało się cieniem dawnej świetności. Mimo obrzydzenia, jakie wywołują w nim nienaturalne rysy niektórych mieszkańców oraz wąskie, mroczne uliczki przesiąknięte duszącym odorem ryb, młody podróżnik nie może oprzeć się pragnieniu odkrycia tajemnicy miasta. W końcu spotyka Zadoka – zgorzkniałego, starego pijaka, który zdradza mu fragmenty mrocznej przeszłości Innsmouth. Opowiada o kapitannie Obedzie Marshu, który w XIX wieku handlował z odległymi ludami Polinezji i założył pogański kult – Ezoteryczny Zakon Dagona. Z czasem sekta podporządkowała sobie całe miasteczko. Zadok twierdzi, że Marsh zawarł diabelski pakt z potworami z morskich głębin – w zamian za niewypowiedziane ofiary zapewniały one Innsmouth dostatek i powodzenie.
Gdy podróżnik przygotowuje się do opuszczenia miasta, jego autobus nagle ulega awarii. Nie ma innego wyjścia – musi spędzić noc w Innsmouth…
Kręte, mroczne zaułki, mieszkańcy o zdeformowanych twarzach skrywający się w rozpadających domostwach, makabryczne legendy o bluźnierczych rytuałach, morskie istoty wynurzające się z cuchnących wód, by łączyć się w nienaturalne związki z ludźmi… W Widmie nad Innsmouth Lovecraft stworzył jedno z najważniejszych dzieł literatury grozy XX wieku – arcydzieło jego „kosmicznego horroru”, które, podobnie jak wiele innych jego opowieści, ukształtowało wyobraźnię pokoleń artystów.
François Baranger, światowej sławy ilustrator i concept artist, znany z pracy przy filmach i grach wideo, od lat zafascynowany twórczością H.P. Lovecrafta, podjął się „cyklopowego” zadania zilustrowania jego najważniejszych dzieł.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #vesper #horror #lovecraft

Zaloguj się aby komentować
1514 + 1 = 1515
Tytuł: Dune
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Penguin Group
Format: e-book
ISBN: 978-0-441-01359-3
Liczba stron: 558
Ocena: 8/10
Klasyka gatunku science fiction. Chyba mój konik ostatnio, wracam do starych książek. Tę wprawdzie skończyłem czytać jeszcze w wakacje, ale jakoś nie miałem natchnienia, żeby napisać jakieś podsumowanie.
Sądzę, że każdy przynajmniej słyszał o Diunie. Ja osobiście mam olbrzymi sentyment do całej serii o Diunie Franka Herberta. Pierwszy raz czytałem Diunę jeszcze w wieku gimnazjalnym i zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Teraz postanowiłem sięgnąć po wersję angielską i przyznam, że pomimo bardzo dobrej znajomości języka, musiałem często sięgać po słownik. Nie wiem, czy to kwestia natchnionego średniowiecznym feudalizmem uniwersum, czy po prostu charakterystyczny styl pisania, ale trudne słownictwo ściele się równie gęsto, co trupy poległych. Tym niemniej czytało się przyjemnie.
Nie będę wchodził w szczegóły akcji, bo właściwie od początku zaczęłyby się spoilery. Niech wystarczy, że książka opisuje historię Paula Atrydy, nastoletniego następcy tronu księcia rodu Atrydów z planety Kaladan. Cesarska intryga pcha go wraz z całym rodem na pustynną planetę Arrakis, znaną jako Diuna, która jest jedynym źródłem przyprawy zwanej Melanżem, magicznej wręcz substancji umożliwiającej podróże kosmiczne i dającej zdolność widzenia przyszłości. Atrydzi przejmują to lenno od innego wielkiego rodu, Harkonnenów, którzy nie są z tej zmiany zadowoleni, przynajmniej oficjalnie. Na Arrakis żyją od wieków Fremeni, ludzie pustyni, których życie jest splecione z trudami przetrwania w ekstremalnych warunkach, przepełnione mitami i okraszone wszechobecną przyprawą. Przez lata byli wyzyskiwani i tłamszeni przez Harkonnenów i teraz w nich ojciec Paula, książę Leto, upatruje potencjalnych sojuszników. Szybko okazuje się, że sam Paul jest elementem dużo większej układanki, a całość jest splotem wielu wątków i intryg.
Akcja nie jest zbyt wartka, wątki raczej płyną leniwie, plącząc się przy tym niemiłosiernie. Czasami aż prosi się, żeby robić notatki, aby nie musieć cofać się o kilka rozdziałów. Między rozdziałami przenosimy się z planety na planetę, śledząc poczynania i plany różnych graczy. Chwilami tylko akcja strzela naprzód w nagłych zwrotach, bardzo dobrze naśladując prozę codzienności. Ten nieco nieprzystępny front ukrywa całkiem głębokie przemyślenia o naturze człowieka, psychologii, społeczeństwie, religii, filozofii, ekologii i pewnie jeszcze kilku innych dziedzinach życia i nauki. Warstwa fantastyczna zazwyczaj stoi nieco z boku, co jest celowym zabiegiem autora. Wykreowany świat wprawdzie zawiera podróże kosmiczne, pola siłowe, broń laserową i ludzi o nadnaturalnych zdolnościach, ale cała ta technologia i nadludzie trzymają się nawzajem w szachu, przez co relacje są typowo feudalne i przypominają wspomniane średniowiecze. Walka toczy się wręcz, na miecze, bo tarcze są doskonałą kontrą broni miotającej, a lasery w kontakcie z tarczą powodują nieprzewidywalną eksplozję. Władzę we wszechświecie sprawuje cesarz, a wysokie rody tworzą Landsraad, swego rodzaju parlament, trzymający władzę cesarza w ryzach. Handel jest kontrolowany przez korporację CHOAM (w tłumaczeniu Jerzego Łozińskiego Zjednoczony Nadzór nad Aktywnym Handlem), w której udziały mają wszyscy znaczący gracze polityczni. Podróże kosmiczne są kontrolowane przez Gildię Nawigatorów, która z kolei jest zależna od pochodzącej z tytułowej planety przyprawy, substancji wydłużającej życie i dającej wgląd w przyszłość, ale też silnie uzależniającej i trującej w wyższych dawkach. Zdecydowanie dużo przemyślenia wymagało stworzenie tych wszystkich zawiłych zależności i zbudowanie tak złożonego, a jednocześnie w miarę spójnego uniwersum.
Polecam każdemu, kto lubi science fiction lub fantasy.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #scifi #diuna

@Cerber108 szanuję opinię, chociaż osobiście nie idę aż tak daleko w krytyce. Pierwsza książka jest zdecydowanie najlepsza i kolejne odstają wyraźnie od jej poziomu. Tym niemniej przynajmniej dwie kolejne są moim zdaniem znośne. Inne, ale w odmienności też wartościowe. Bóg-Cesarz, Heretycy i Kapituła to już bajania oderwane od rzeczywistości. Trzeba mieć specyficzny umysł, żeby to lubić.
Zaloguj się aby komentować
1513 + 1 = 1514
Tytuł: Biertowice wczoraj i dziś
Autor: Monika Widlarz
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Drukarnia Wydawnictwa Prasa Beskidzka
Format: książka papierowa
ISBN: 979-83-956093-2-9
Liczba stron: 80
Ocena: 3/10
Kojarzycie te książki które dostajecie w prezencie bez okazji, wraz z rzuconym hasłem "masz, poczytaj, dowiesz się czegoś hehe" i obie strony transakcji doskonale wiedzą, że nikt tam nie zajrzy? To jedna z nich. NO WIEC NIESPODZIANKA, PRZECZYTAŁEM. Albo raczej przewertowałem bo czytania nie było dużo.
I tutaj pierwszy zarzut do książki: to jest co najwyżej fotoalbum zbierający kilka wydarzeń z (głównie ostatnich) lat i okraszający je paroma akapitami tekstu.
Książki o małych wioskach nie muszą być słabe! W naszej (w sensie NIE w tej, tylko w takiej z mojej rodzinnej okolicy) było opisane w co się tu wierzono, gdzie były bitwy i powstania, którędy szła granica za zaborów, gdzie mieszkał żyd, gdzie przez wieki były różne obiekty, itp. A w tej? No w tej było kościelne. 98% treści dotyczy wydarzeń religijnych ostatnich lat, a na praktycznie każdej stronie jest wzmianka o proboszczu lub jego zdjęcie. Tak w sumie to ta książka chyba po to powstała, żeby połechtać mu ego. Generalnie poznałem go, wydawał się spoko (niektórzy powiedzą "jak na wykonywany zawód" hehe) ale no napisanie wokół niego książki to chyba za dużo.
Podbiłem jeden punkcik bo na jednym zdjęciu jest kapliczka którą zgłosiłem na pokestop i się przyjęła xd bez tego byłoby 2/10
Ale nie polecam, nawet jak ktoś mieszkający na południe od Krakowa cudem faktycznie ma ją na półce.
Nie przesadzę mówiąc, że sam napisałbym lepszą... W podstawówce.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #Ksiazki #czytanie #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1512 + 1 = 1513
Tytuł: Mona Liza Turbo
Autor: William Gibson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: audiobook
Ocena: 9/10
Czas trwania: 8h 58m
Trzeci tom trylogii ciągu zaczyna się dziwnie, bo tak jakby normalnie. Przez dwa lata styl Gibsona mocno ewoluował, narracja jest płynniejsza, język mniej enigmatyczny. Nie wiem czy to dobrze, bo choć na pewno treść jest bardziej przystępna i łatwiej przyswajalna, to opowieść traci trochę klimatu. Nie jest już mroczne gangsterskie noir jak Neuromancer, brakuje też enigmatycznego majstersztyku jakim był rozdział 3 Grafa Zero.
Przez pierwsze 2/3 książki tempo jest senne i w zasadzie niewiele się dzieje. Opisy prozaicznych czynności, wspomnienia i osobiste przemyślenia bohaterów. Pozornie nudne, ale wartościowe fragmenty wyjaśniające wiele zjawisk i wydarzeń z Neuromancera i Grafa Zero m.in zawierają skróconą historię rodu Tessier-Ashpool. Pojawia się mnóstwo innych nawiązań do poprzednich części trylogii, znani bohaterowie, wspomnienia dawnych wydarzeń i korporacji. Przy kilku scenach zdarzyło mi się cicho uśmiechnąć pod nosem. Różne wątki, stare i nowe, łączą się i splatają w skomplikowaną, tajemniczą intrygę. Odniosłem wrażenie, że Mona Liza Turbo nie wnosi do świata wielu nowych pomysłów, a raczej jest czymś w rodzaju wielkiego słodko-gorzkiego epilogu. Znów nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałem.
Niestety muszę się też przyczepić dwóch detali: po pierwsze rozczarowała mnie sama końcówka historii, a po drugie lektor tym razem się nie przyłożył - tonacja głosu była ok, ale niepoprawna wymowa niektórych słów i nazw raziła w uszy.
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
1510 + 1 = 1511
Tytuł: 21 lekcji na XXI wiek
Autor: Yuval Noah Harari
Kategoria: publicystyka literacka, eseje
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-08-07461-9
Ocena: 7/10
Prywatny licznik: 39/50+
Książka przeczytana w ramach #jesiennewyzwania. @bojowonastawionaowca - melduję wykonanie zadania!
Mam mały problem z tą pozycją, bo po tytule spodziewałem się czegoś bardziej praktycznego, a dostałem 21 rozważań/pytań autora, a nie "lekcji". A o czym mówi Harari? Tutaj kilka moich notatek:
- Nadchodzi kolejna rewolucja technologiczna - sztuczna inteligencja i algorytmy oparte na Big Data. Trzeba się na nią przygotować, bo będzie to przełom. SI na pewno pozbawi cześć ludzi pracy i nie zawsze będzie można się przekwalifikować. Jak miało to miejsce podczas wcześniejszych rewolucji technologicznych.
- Powierzania decyzji algorytmom i oddawanie dużych ilości własnych danych korporacjom może wyrządzić wiele szkód. Korporacje/algorytmy mogą np. nami manipulować.
- Czy tego chcemy czy nie żyjemy w globalnej cywilizacji. Globalizacja jest nieunikniona. Religia czy nacjonalizm bardziej nas dzielą, a powinniśmy się łączyć.
- Współcześnie rasizm jest manifestowany w formie rasizmu kulturowego, tj. kulturyzmu - kultura X jest lepsza od kultury Y.
- Fake newsy były, są i będą.
- Edukacja w obecnym systemie nie przygotuje nas do wyzwań XXI wieku. Jedynym pewnikiem jest zmiana, a edukacja nie uczy nas dostosowywania się do zmian.
Ponadto Harari pisze jeszcze o religii, terroryzmie, wojnie, bogu czy sensie życia. Polecam :)
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować
1509 + 1 = 1510
Tytuł: Strzelby, zarazki, maszyny. Losy ludzkich społeczeństw
Autor: Jared Diamond
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 8372551154
Liczba stron: 544
Ocena: 10/10
Jared Diamond - biolog, z zamiłowania lingwista i podróżnik. Przeprowadza czytelnika przez milenia ludzkiej historii i wszystkie kontynenty (poza Antarktydą). Pokazuje jak rozwijała się cywilizacja na każdym z nich. Jak wyglądała produkcja żywności, udomawianie zwierząt, rozwijanie odporności na lokalne choroby, wynalazczość, powstawanie pisma i jaki to wszystko miało wpływ na rozwój ludów te tereny zamieszkujących.
Bardzo dobrze mi się czytało tę książkę. Mimo, że została wydana 28 lat temu, dalej jest całkiem aktualna. Autor wykłada wiedzę w całkiem przystępny sposób. Jest masa przykładów, mapek, tabelek. Były nawet dwie wklejki ze zdjęciami. W późniejszych rozdziałach wraca do informacji z poprzednich części książki. Czułem się, że retencja wiedzy po tej lekturze będzie spora.
Należy jedynie wziąć poprawkę na to, że tytuł może trochę oszukać. Nie jest to opowieść o strzelbach, zarazkach i maszynach. Tytułowe przedmioty są jedynie tłem całej historii, która jest o wiele ciekawsza niż może to wyglądać na pierwszy rzut oka.
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #strzelbyzarazkimaszyny


Ale super serię mi przypomniałeś tą okładką, czytałem chyba ze dwie pozycje innych autorów i obie były rewelacyjne. Na ścieżkach nauki: https://lubimyczytac.pl/seria/429/na-sciezkach-nauki
Zaloguj się aby komentować
1508 + 1 = 1509
Tytuł: Dzieci Diuny
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381884792
Liczba stron: 536
Ocena: 4/10
Ponownie przedstawione są obiecujące pomysły - w stylu Kaznodziei, dominacji Złego ducha czy wielotorowych politycznych zagrywek w rodzince Atrydów - mogące popchnąć fabułę i rozważania w interesujących kierunkach, ale swój pełny potencjał osiągnęłyby dopiero pod pieczą uzdolnionego pisarza, a nie naczelnego nudziarza Franka. Dopiero w połowie książki mają miejsce rzeczy ważkie: ujawnienie się BARDZO tajemniczej postaci (choć zrealizowane w taki sposób, że "podejrzewaliśmy" to od pierwszych stron) oraz misternie zaplanowana zdrada starego towarzysza (która, jak to bohaterowie lubili gadać w pierwszej książce, była fintą w fincie fintę kryjącą). Niczego nie można być pewnym. Wspomniany wyżej, jak i przy poprzedniej książce, "towarzysz", nawet pomimo wyjaśnienia się jego skomplikowanej sytuacji, dalej toczy wielotorową grę. Inny kompan również nie daje sobie w tej materii w kaszę dmuchać. I to wszystko jest dobre.
Jednak co z tego, jeżeli przeważnie, nawet pomimo najszczerszych chęci do robienia częstych notatek, człowiek nie ma za bardzo się na czym oprzeć. Nie da się zrozumieć pobudek ważniejszych graczy, ich motywacje obierają abstrakcyjne tory (choć akurat przy tej niefortunnej okazji dowiadujemy się nieco o funkcjonowaniu umysłów z dostępem do mnemopsychik swoich przodków). Autor uskutecznia za dużo meandrowania i opisywania metafizycznych, niedookreślonych rzeczy, które niewiele do historii wnoszą.
Z rzeczy raczej zabawnych mógłbym wymienić zaskakująco zauważalne przekształcanie się planety, co dziwi mając na uwadze komentarze Kynesa, który twierdził, że cały proces zajmie kilkaset lat, a tu po ledwie 9 mamy już wyraźnie widoczne rezultaty.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #frankherbert #diuna #rebis #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
1507 + 1 = 1508
Tytuł: Milczący Zamek
Autor: Kate Morton
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Albatros
Format: książka papierowa
Liczba stron: 560
Ocena: 10/10
Już od jakiegoś czasu czaiłam się aby wrócić do K. Morton, a dzisiejsze rozłożenie mnie przez coś grypopodobnego przypieczętowało nasze losy.
O ile uwielbiam wszystkie książki autorki, to ta jest takim moim małym skarbem, który swego czasu ukształtował moje fascynacje starymi zamkami, zapomnianymi posiadłościami, gotyckimi powiesciami i tajemnicami starych rodów. W tej książce znalazłam wszystko to czego nawet nie wiedziałam że szukałam. Teraz jest to powieść, która łagodnie mnie otula, koi smutki i jak się dziś okazało potrafi trochę odciągnąć uwagę od bólu i gorączki 😅
Jednym z moich ulubionych zabiegów literackich, jest przeplatanie losów bohaterów z różnych lat, tutaj z okresu 2 WŚ oraz lat 90.
Milczący zamek to powieść pełna mroku i goryczy, ponieważ od początku wiemy, że marzenia głównych bohaterów są skazane na porażkę, jednakże do samego końca, jest tajemnicą dlaczego.
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Guys, polecacie jakieś dobre audiobooki?
Chłop najbardziej zakochany w wiedźminie, ale już przesłuchany - polecacie coś jeszcze naprawdę dobrze zrobione?
#ksiazki #audiobook
Zaloguj się aby komentować
1506 + 1 = 1507
Tytuł: Czarne
Autor: Anna Kańtoch
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Powergraph
Format: e-book
Ocena: 5/10
Prywatny licznik: 38/50+
Kańtoch chyba nie miała pomysłu co zrobić z tą opowieścią, więc postanowiła zmieszać obyczajówkę, kryminał i trochę fantasy. Niestety historia, która miała to wszystko spajać nie dała mi satysfakcjonującego zakończenia. A szkoda, bo autorka posługuje się piękną polszczyzną i zbudowała wspaniały klimat. Niestety to nie wystarczyło bym się polubił z tą książką.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #bookmeter

Zaloguj się aby komentować