Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

819

130 + 1 = 131

Tytuł: Dzieci świętej Małgorzaty

Autor: Ante Tomić

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Noir sur Blanc

Format: e-book

ISBN: 9788384030165

Liczba stron: 176

Ocena: 7/10


Autora poznałam przy okazji absolutnie absurdalnej książki Cud w dolinie Poskoków o rodzinie wspaniałych degeneratów i bardzo polubiłam.


W Dzieciach świętej Małgorzaty zabiera nas na małą chorwacką wyspę, gdzie oprócz stałych mieszkańców poznajemy syryjskiego uchodźcę z wielkim talentem do pieczenia ćevapów, milionera-bankruta i parę, która przyjeżdża na święto patronki wyspy, aby modlić się o dziecko.


Jest usiłowanie morderstwa, żarty z gejów, osioł, który ryczy, gdy ktoś na wyspie uprawia seks - to opowieść, która ani przez moment nie zatrzymuje się, żeby dać czytelnikowi odetchnąć.

Mnie się podobało, ale autor momentami jedzie po bandzie, a jego poczucie humoru bywa kontrowersyjne, więc nie jest to książka dla każdego.


Czytelnicze bingo: Książka krótka, ale intensywna


#bookmeter #ksiazki

fa683fa5-d776-4aae-a83c-709b0d5b4c3e

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio obejrzałem filmik na YT o tym, że TikTok zepsuł hobby, jakim jest kolorowanie kolorowanek i czytanie książek.


Między innymi powodem jest to, że tiktokerzy prześcigają się w tym, kto ładniej pokoloruje kolorowankę, że nie wystarczą zwykłe kredki, tylko koniecznie trzeba kupić markery za dwieście dolarów, że jedna kolorowanka na start to za mało, trzeba kupić przynajmniej kilka polecanych przez autorkę filmiku, że ludzie mają doły, ponieważ nie kolorują tak dobrze, jak osoby zajmujące się tym od lat et cetera. Tworzy to bardzo wysoki próg wejścia w coś, czym zajmują się przecież już dzieci.


Ciekawa perspektywa, ponieważ z TikTokiem nie mam nic wspólnego (no dobra, założyłem konto, ale nie przeglądam), więc różne różne podobne zjawiska są dla mnie interesujące.


Podobnie jest z BookTokiem: wyścigi, kto przez rok przeczyta najwięcej książek, chwalenie się zakupionymi tytułami, które potem i tak w większości stoją nieprzeczytane, byleby ładnie wyglądały na półkach, pokazywanie biblioteczek i tak dalej.


Szczególnie chwalenie się zakupami mnie zaintrygowało - podczas mojego krótkiego researchu nie spotkałem się z filmikiem, w którym ktoś chwaliłby się książkami wypożyczonymi z biblioteki. Rozumiem, że kupowanie książek a ich czytanie to dwa różne hobby, rozumiem chwalenie się tymi zakupami, ponieważ pewnie jest to poniekąd wymagane przez wydawnictwa, które wysyłają egzemplarze recenzenckie, ale dziwi mnie, że nie są promowane biblioteki.


Wiem, że to sprzeczne z duchem konsumpcjonizmu. W końcu wydawnictwa żyją ze sprzedaży książek i sam zachęcam do kupowania tytułów od ArtRage czy Wydawnictwa IX, które oferują ciekawą literaturę. Jednakże pytanie, czy w BookToku czy Bookstagramie chodzi o promocję czytelnictwa („patrzcie, co fajnego przeczytałem, wy też powinniście”) czy raczej o przechwałki, budowanie zasięgów w celu osobistych korzyści et cetera?


Obawiam się, że jednak to drugie.


#ksiazki #literatura #czytajzhejto #przemyslenia #rozkminy

@onpanopticon dokładnie tak. Dlatego absolutnie nie zamierzam udzielać się na lubimyczytać czy goodreads - to jest tak rozlazłe, że nie jesteś członkiem społeczności tylko cyferką. To samo z jakimiś krindżowymi grupkami po kilka tysięcy użytkowników na FB czy Discordzie. A tutaj i na wykopie ludzie po jakimś czasie mniej więcej się znają i wiedzą, z czym danego użytkownika się je, kolokwialnie mówiąc.

@Cerber108 @onpanopticon


Trochę jak z naszym tutaj poletkiem, gdzie Adelbert je twaróg, ja jeżdżę na rowerze, Enron czy Trypsyna sobie biegają, a WujekAlien czyta książki. Tutaj te wyniki są fajne, wyróżniają się, są osoby do "rywalizowania" na mniej więcej logicznym poziomie, a ogólnie nikt kto bierze udział nie ginie w tłumie.


No nie wiem, nie wiem - patrzy na Trypsynę, która właśnie przebiegła 76 kilometrów, gdy sam zdycha po niecałych trzech. xD


A tak na poważnie, to zgadzam się z tym. Bardzo cenię naszą kameralność i mimo że z radością witam wnoszących coś nowego użytkowników, to cieszę się widząc posty znanych już osób.


Niektórym to jednak przeszkadza, jak moll czy wielu innym użytkownikom, którzy usunęli konto.

@cyberpunkowy_neuromantyk ja oglądam książkowego jutuba to mi co chwilę wyskakują dokładnie takie filmiki z marudzeniem na w kółko te same tematy. I też wątpię że większość to nagrywa szczerze, a nie podłącza się pod trend żeby nabić wyświetlenia. ¯\_(ツ)_/¯

A co do booktoka to nie oglądam (bo dla mnie sam pomysł platformy z krótkimi filmikami to coś poronionego), ale z tego co wiem to największy sprzedażowy hit zeszłego roku wspomnianego artrege - Ja która nie poznałam mężczyzn, zdobył taką popularność najpierw za granicą, a potem u nas, bo stał się viralem na booktoku. Więc może ktoś tam jednak coś wartościowego czyta i poleca.

@Hilalum


Czy tego chcemy czy nie, marketingowo trzeba się dostosowywać do odbiorców. Nawet nie wiedziałem, że BookTok jest tak popularny i ma duży wpływ, więc wydawnictwa powinny z tego korzystać (o ile już tego nie robią).


Często słyszę narzekania, że booktokerki polecają sobie nawzajem jakieś mało ambitne romantasy et cetera. Trzeba grać w tę grę na ich zasadach i udzielać się na takim TikToku, żeby miały w ogóle szansę natrafić na bardziej ambitne treści.

Zaloguj się aby komentować

129 + 1 = 130


Tytuł: Linia na piasku

Autor: James Barr

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Prześwity

Format: e-book

Liczba stron: 512

Ocena: 6/10

---

Opowieść o tym, jak - powstała na gruzach Imperium Osmańskiego - rywalizacja brytyjsko-francuska stworzyła warunki, by dziś siwy z Izraela mógł sobie robić ludobójstwo. Starcia Wielkiej Brytanii i Francji, toczyły się równolegle do współpracy w czasie obu wojen, a w tym wszystkim ropa, Arabowie, Żydzi, a przez jakiś czas nawet dwie Francje, a w końcu też USA.

To wszystko dużo mniej fascynujące niż się zapowiadało, znaczna część książki to opisy walk dyplomatycznych, gdzie ciężko nadążyć za dziesiątkami nazwisk.

#ksiazki #historia #palestyna #bookmeter

1c32eef2-38cc-48df-8121-695c74cca4b4

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Replika ogłasza kolejne dwa tomy z serii Wierzenia i zwyczaje. "Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego" Adama Fischera i "Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów" Leszka P. Słupeckiego ukażą się kolejno 16 i 17 lutego 2026 roku. Wydania w twardych oprawach liczą 496 i 320 stron, w cenie detalicznej po 69,90 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.


"Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego"

Obyczaje związane ze śmiercią, wyrażaniem żalu po utracie bliskich oraz pogrzebem stanowią niesamowite bogactwo symboli – czynności, przedmiotów i gestów, które oswajają misterium przemijania. Niniejsze studium przybliża ponad sto z nich.

Autor oparł się w swojej pracy na obszernym materiale zebranym głównie na ziemiach polskich, rozszerzając go niekiedy w celach porównawczych o ościenne zwyczaje słowiańskie. Podejmowane zagadnienia podzielił na części tematyczne, w których po kolei omawia postępowanie ludzi otaczających umierającego oraz ceremoniał dopełnienia jego pochówku.

Na wstępie podejmuje kwestię lęku przed śmiercią i jej zapowiedzi – w szczególności zachowań zwierząt. Omawia czas konania i sam moment zgonu, następnie przedstawia rozliczne czynności dokonywane już po nim, od hołdu oddawanego ciału i lamentu nad nim, poprzez przeprowadzanie zwłok na cmentarz i pochówek aż po ucztę ku czci zmarłego.

Jest to pionierskie, a zarazem niezwykle wszechstronne i obszerne omówienie zwyczajów i wierzeń związanych z umieraniem, śmiercią i pogrzebem.


"Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów"


Między mitami a magią – wróżbiarstwo dawnych ludów Europy

Wśród form życia duchowego ludów pogańskich wróżbiarstwo zajmuje miejsce wyjątkowe i odrębne. Choć często czerpie z mitów, nie jest bezpośrednią częścią mitologii; nie stanowi też zwykłego elementu kultu, choć nierzadko towarzyszy świętom, rytuałom i ofiarom, wchodząc z nimi w ścisłą relację. Mimo licznych podobieństw, nie jest też w pełni tożsame z magią.

Wróżbiarstwo, podobnie jak oparta na nim wiara w przeznaczenie, tworzy odrębny i niezwykle istotny wymiar systemu wierzeń. Trudno przecenić jego znaczenie w życiu dawnych wspólnot pogańskich – wyrocznie istniały niemal we wszystkich głównych ośrodkach kultu. Rozumiemy przez to wróżby osadzone w konkretnym czasie (najczęściej podczas świąt), miejscu (zazwyczaj sanktuarium) i prowadzone przez osoby wyspecjalizowane. Ich celem było uzyskanie wiedzy o przyszłości – dotyczącej spraw najwyższej wagi, takich jak powodzenie wyprawy wojennej czy nadchodzące zbiory, a więc często o być albo nie być całej wspólnoty.

Prof. Słupecki w swojej książce sięga po bogaty materiał nordyckich sag – tekstów nie tylko fascynujących literacko, ale też stanowiących cenne źródło do badań nad wróżbiarstwem, losem i wyroczniami.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #replika #wierzeniaizwyczaje #adamfischer #leszekpslupecki #mitologia #skandynawia

3fc73296-39e6-42e6-8f37-7045e32ded8e

Zaloguj się aby komentować

126 + 1 = 127

Tytuł: Lato

Autor: Tove Jansson

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-10-11371-9

Liczba stron: 210

Ocena: 9/10


Przepiękna, poetycka a zarazem całkowicie przyziemna opowieść o babci i wnuczce, które latem mieszkają na niedużej wyspie na Zatoce Fińskiej.


Sophie ma kilka lat i niedawno straciła matkę, babcia urodziła się w XIX wieku i wie, że śmierć jest coraz bliżej.

Ich świat latem ograniczony jest do wyspy i morza, które daje i odbiera. Morze, niebo, sztormy, drzewa, wodorosty, ptaki, dżdżownice i komary są ważnymi bohaterami ich codzienności.

Integralną częścią opowieści są ilustracje autorki, na których pojawiają się raczej zwierzęta czy kwiaty - ludzie widziani są na nich raczej od tyłu lub z odległości.


Podobało mi się, podobało bardzo, więc polecam. Bardzo.


Czytelnicze bingo: Powrót do autora, którego już lubisz


#bookmeter #ksiazki

0f78153a-de2b-4d40-93cd-cb05ceff5f17

Zaloguj się aby komentować

125 + 1 = 126


Tytuł: Nowa Fantastyka 496 (01/2024)

Autor: Redakcja miesięcznika Fantastyka

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński Media

Format: książka papierowa

Liczba stron: 80

Ocena: 7/10


W ramach nadrabiania dwóch zaległych roczników, postanowiłem, że będę wrzucał opinie także na bookmeter. Oczywiście nie o wszystkich tekstach - jedynie o tych, które zrobiły na mnie jakieś wrażenie.


Zacznę od narzekań: nie rozumiem, dlaczego Witold Vargas wciąż publikuje teksty o bestiariuszu słowiańskim. Robi to od ładnych paru lat i po tym czasie odnoszę wrażenie, jakbym ciągle czytał o tym samym. Redakcja mogłaby przekazać tę jedną stronę komuś innemu.


Z przyjemniejszych rzeczy:


Świetny tekst Przemysława Gula „Selkie”. Fabuła może i nie jest wybitna, zwroty akcji zaskakujące i nieprzewidywalne, jednakże autor nadrabia świetnie wykreowanym, podwodnym światem. Algokawa, pasujące do historii powiedzonka i inne takie.


Drugim bardzo zapadającym w pamięć jest „Przed lustrem” Valentino Poppi. Opowiada o staruszku, który został odwiedzony przez pracownicę socjalną. Zauważyła, że mężczyzna pozbył się wszystkich identycznych przedmiotów - nawet skarpetki nosi nie do pary. Ekscentryczne zachowanie wyjaśnił zauważeniem mimika, w co kobieta oczywiście nie wierzy.


Postępowanie staruszka bardzo przypomniało mi zabawne zachowanie naukowców z „Prey”, którzy naklejali na różne przedmioty karteczki samoprzylepne z napisanym „not a mimic!”. : D


Na wyróżnienie zasługuje także „Złomiarz” Lavie Tidhar. Taka przyjemna w odbiorze historia o kosmicznym złomiarzu, który otrzymuje szansę od losu (a raczej swojej byłej) na odbicie się od coraz zbliżającego się dna.


„Szlam” Anthony'ego M. Ruda to także ciekawa lektura, jednak trochę czuć, że opowiadanie zostało po raz pierwszy opublikowane ponad sto lat temu.


Pod względem opowiadań to bardzo dobry numer.


Ten numer można kupić/przeczytać na Legimi: https://www.legimi.pl/ebook-nowa-fantastyka-01-24-rozni,b1277921.html


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #nowafantastyka #czytajzhejto #fantastyka

4fca6b75-29ac-46d7-a4a4-dbd58968823d

Zaloguj się aby komentować

121 + 1 = 122

Tytuł: Słonimski. Heretyk na ambonie

Autor: Joanna Kuciel-Frydryszak

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Marginesy

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-68121-10-0

Liczba stron: 470

Ocena: 6/10


Poezję pana Antoniego Słonimskiego polubiłam w liceum, jego felietony pokochałam na studiach - za cięty dowcip i uniwersalność - niektóre pozostają niepokojąco aktualne także dziś.


Książkę Joanny Kuciel-Frydryszak zaczęłam czytać jakoś w sierpniu i skończyłam dopiero dzisiaj i to nie z powodu mojego rozczarowania życiorysem Słonimskiego. Ta książka jest nudna i choć widać w niej ogromną pracę włożoną w dotarcie do osób związanych z poetą i rozmowy z nimi - to książka jest po prostu przeładowana, a przez to męczy. Zbyt wiele w niej postaci pobocznych, były nawet takie momenty, w których czułam jakbym czytała książkę o Iwaszkiewiczach, a nie o Słonimskim.


Nie do końca polecam.


Czytelnicze bingo: Biografia / Autobiografia / Memoir


#bookmeter #ksiazki

412e3c44-fd2c-4ed3-8e18-eee08c36c0e5

Nie często się zdarza żeby jednego dnia grzmotnąć dwa razy @KatieWee ale jak widzę to nie mogę się powstrzymać

Zaloguj się aby komentować

120 + 1 = 121

Tytuł: Ziemianie

Autor: Sayaka Murata

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-08-08604-9

Liczba stron: 225

Ocena: 8/10


Książkę wcześniej zrecenzował nasz @bojowonastawionaowca tu, inną książkę autorki czytała ostatnio @Wrzoo i opisała ją tu.


Natsuki poznajemy gdy jest dziewczynką, która stara się przetrwać. Jej życie oglądane z zewnątrz jest zwyczajne - mieszka z rodzicami i siostrą, chodzi do szkoły, gdzie spotyka się z koleżankami. Natsuki ma jednak wiele bolesnych tajemnic i posiłkując się karmioną filmami animowanymi wyobraźnią tworzy dla siebie miejsca bezpieczne.


To opowieść momentami bardzo trudna i przejmująca, z kompletnie odjechanym, zaskakującym zakończeniem.


Polecam!


Czytelnicze bingo: Książka autora z Dalekiego Wschodu


#bookmeter #ksiazki

10f8ec02-a0ae-429f-a9aa-e711dc3c4fef

Zaloguj się aby komentować

118 + 1 = 119


Tytuł: Bastion

Autor: Stephen King

Kategoria: postapo, horror

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

Liczba stron: 1088

Ocena: 5/10


Panie King, proszę mi oddać kilka ostatnich dni.


Miał być mój ulubiony klimat postapo: lepka, przyziemna codzienność w trakcie i po końcu świata, opowieści o zwykłych ludziach próbujących przetrwać, ciężar epidemii, który czuć w każdym oddechu. A tymczasem dostałem opowieść, która - mimo rozmachu - rzadko pozwala poczuć klimat świata, o którym tak dużo mówi.


Bohaterowie są jak figury na wielkiej szachownicy dobra i zła, trudno się do nich naprawdę przywiązać, a sama zaraza szybko ustępuje miejsca alegorii i "wielkim ideom". W efekcie, jak na powieść o końcu cywilizacji, zaskakująco mało tu postapokaliptycznej samotności i jednocześnie dusznośći, które lubię najbardziej.


Wielka mapa Ameryki po epidemicznym ciosie, kilka naprawdę mocnych scen. Ale kiedy liczyłem na obezwładniający, namacalny koniec świata, Bastion coraz częściej uciekał mi w przypowieść. Jeśli szukasz esencji postapo (gnuśnego chłodu, logistyki przetrwania, brudu codzienności) - to nie tutaj. Jeśli natomiast kręci Cię monumentalna, symboliczna walka dobra ze złem, to jest szansa, że ta książka przypadnie Ci do gustu.


Bardzo duży zawód, bo książka mianuje się jednym z kilku Opus Magnum autora, a w wielu elementach ustępuje innym pozycjom, które nie przytłaczają tak rozmachem i na siłę nie starając się być epickim dziełem. Respekt dla skali, ale niedosyt emocji, postaci i świata, którego nie czuć pod palcami. A dodam, że książka w ebooku na legimi dobija do 2000 stron


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


Osobisty licznik: 13/128
#czytelniczebingo i Bingo! (pierwsza kolumna z lewej 1+6+11+16+21) ;)
Oznaczam jako: 1 - książka, która sprzedała się w milionach


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

cbc882f2-0423-4e18-ad8b-6fb346dca2c9
15d55956-aad4-44b4-8bf6-9ca3ad4b6a48

@WujekAlien ja pi⁎⁎⁎⁎lę, ten Bastion w kilka dni łyknął, a ja już 3. tydzień męczę LeGuin. Podziwiam tempo, chylę czoła.

Zaloguj się aby komentować

117 + 1 = 118

Tytuł: Szaleństwo i śmierć spłyną z gór

Autor: Maryla Szymiczkowa

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-240-9663-3

Liczba stron: 379

Ocena: 7/10


Profesorowa Szczupaczyńska, choć z pewnymi oporami, rusza do Zakopanego, wzywana przez Rajmunda Klossowitza do pomocy w rozwiązaniu zagadki zaginięcia pewnego górala.


Poświęcony Zakopanemu tom przygód profesorowej wydaje mi się raczej słabszy niż poprzednie, autorzy szarżują przez cudowne metafory, porównania i nawiązania niezbyt przy tym mocno skupiając się na prawdopodobieństwie psychologicznym postaci. Zawiązanie akcji i cała zagadka kryminalna są naciągane, a rozwiązanie - rozczarowujące.


Co mi się podobało? - oczywiście Zakopane sprzed stu lat, to Zakopane, którego szukałam w te wakacje - z mnóstwem fascynujących postaci o różnych pomysłach na to miejsce. Wędrowałam tego lata tymi samymi uliczkami i mieszkałam w miejscu, do którego profesorowa włamała się, by przeszukać pokój dwóch młodych mężczyzn.


Bawiłam się świetnie, pomimo poważnych usterek w konstrukcji tej książki, którymi właściwie postanowiłam się nie przejmować. Profesorowa Szczupaczyńska wraz ze swoim bagażem poglądów jest bowiem absolutnie przecudowna i tyle.


Czytelnicze bingo: Powieść historyczna


#bookmeter #ksiazki

d99e53eb-6ba3-4146-8c33-82bdb77888f4

Zaloguj się aby komentować

Tym razem coś nietypowego od wydawnictwa Vesper, czyli książka z gatunku literatura piękna, stąd też będzie wydana po za serią.


Wydawnictwo planuje wydać najnowszą książkę Nnedi Okorafor - "Śmierć autora".
Data premiery nie jest jeszcze znana, ale będzie miała miejsce w tym roku.


Krótko o książce:

Życie nie oszczędzało Zelu – spotkało ją już niejedno. Ale gdy w środku ślubu swojej siostry traci posadę na uniwersytecie, a jej najnowsza powieść zostaje odrzucona przez wydawcę, wszystko zaczyna się sypać. Jest bezrobotna, niepełnosprawna, a w dodatku pochodzi z ambitnej, wścibskiej i wiecznie oceniającej rodziny. Nie ma pojęcia co ze sobą począć.

Tej samej nocy, w hotelowym pokoju, podejmuje decyzję, która przedefiniuje jej życie – postanawia napisać książkę całkowicie inną niż dotychczasowe. Dramat science fiction o androidach i sztucznej inteligencji po zagładzie ludzkości. I wszystko się zmienia.

Rozpoczyna się opowieść o miłości i stracie, sławie i potępieniu, o niezwykłych wydarzeniach w jednym świecie – i w innym. A gdy życie Zelu zaczyna się zmieniać, granice między fikcją a rzeczywistością coraz bardziej się zacierają.

Bo czasem historia naprawdę ma moc, by odmienić świat.

#ksiazki #czytajzwujkiem #vesper #zapowiedziksiazkowe

7aaedbf0-ba1d-4423-b819-ed5ac72036ec

Kiedyś kupiłam używany pobiblioteczny egzemplarz książki "W Dolinie Muminków". Okazuje się, że to pierwsze polskie wydanie książki z roku 1964.

Pod szarą okładką kryło się takie oto cudenko - urokliwa ilustracja do jednego z opowiadań, stanowiąca jednocześnie właściwą okładkę książki.

Popatrzcie jaka fajna

#ksiazki #muminki #ksiazkidladzieci #bajki #stareksiazki

3f18894f-3887-49a8-88cf-64f5b8c54037

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a! 


Wydawnictwo MAG zapowiada wznowienie ostatnich dwóćh tomów Odkryć Riyrii. "Zdradziecki plan" i "Pradawna stolica" Michaela J. Sullivana w księgarniach od 30 stycznia 2026 roku. Wydania w twardych oprawach obejmują po 384 strony, w cenie detalicznej 49 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o cyklu.


"Zdradziecki plan"


Skrząca się od przygód i akcji historia duetu niezwykłych złodziei, Royce'a i Hadriana.

Nacjonaliści przegrali, a władze Nowego Imperium planują uczcić swoje zwycięstwo wyjątkowo krwawą ceremonią. W dniu święta zimonaliów księżniczka Arista zostanie zmuszona do małżeństwa, po czym przydarzy się jej nieszczęśliwy wypadek. Odbędzie się także podwójna egzekucja – kat straci słynną wiedźmę z Melengaru oraz spadkobiercę Novronu.

Nowym władcom wydaje się, że ich triumf jest całkowity. Nie wzięli jednak pod uwagę, że ich plan może się nie spodobać pewnym dwóch złodziejom. Royce i Hadrian po raz kolejny uratują swoją ojczyznę. Miecze i sztylety pójdą w ruch!


"Pradawna stolica"


Spadkobierca Novrona został odnaleziony, wojny ustały, a architekci nowego imperium nie żyją. Powinien nastać czas pokoju i dobrobytu, ale skończył się Uli Vermar i nadciąga armia elfów, siejąc po drodze spustoszenie. Ludzkość i świat Elanu może ocalić jedynie starożytny przedmiot, lecz jego odzyskanie wymaga dotarcia do miasta, które zniknęło przed wiekami. Imperatorka Modina wysyła grupę starannie dobranych ludzi na niebezpieczną wyprawę do Percepliquisu...


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantasy #michaeljsullivan

77e4345a-620c-4e2f-b118-6f85080a6bc0

Premiera przesunięta na 4 lutego 2026


Wołam grzmocących newsa:

@A_a @WujekAlien @Schecterro @GEKONIK @Shagot @AbenoKyerto @Fly_agaric @cyberpunkowy_neuromantyk @HerrJacuch @bojowonastawionaowca @Kaligula_Minus @mannoroth @Mr.Mars @fonfi @Endrevoir @Astro @bori @l__p @suseu

Zaloguj się aby komentować

116 + 1 = 117

Tytuł: Boska cząstka. Jeśli wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?

Autor: Leon M. Lederman, Dick Teresi

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Prószyński

Format: e-book

Liczba stron: 576

Ocena: 8/10


Amerykański fizyk, noblista, zabiera nas w fascynującą podróż przez historię fizyki.

Od Demokryta i jego koncepcji cząstki niepodzielnej — atomu, uznawanego za najmniejszą cząstkę materii — aż po nowoczesne akceleratory cząstek i odkrycia, które one umożliwiły.

A wszystko to ubarwione śmiesznymi anegdotami.

Fizyka w takiej formie wchodzi najlepiej.


#bookmeter #czytajzhejto

c1a1cca1-3294-419f-8381-4cd85db9676b

@Onestone Ehh, lezy na półce i czeka, razem z 2 częścią. Ale nie ma ebooka, a w papierze już mi się tak niewygodnie czyta... #problemypierwszegoswiata


Edit: Właśnie widzę że wpisałeś to jako ebook, więc coś źle pamiętam albo słaby reserach zrobiłem

@Vakarian Pierwszy raz czytałem ją bardzo dawno i jak chciałem do niej wrócić kilka lat temu, to faktycznie nie było ebooka.

A teraz znalazłem na znanym gryzoniu

W papierze stała i nie mogłem wrócić.

Zaloguj się aby komentować

115 + 1 = 116


Tytuł: Sztuka obsługi waginy

Autor: Andrzej Gryżewski, Jagna Kaczanowska

Kategoria: poradnik

Wydawnictwo: Agora

Format: e-book

Liczba stron: 400

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 6/48


Po książkę sięgnąłem po obejrzanym wywiadzie z panem Gryżewskim, autorem kilku książek z szeroko pojętej seksuologii. Najbardziej mnie zafascynowała "Sztuka obsługi waginy" - no i się zawiodłem. Nic ciekawego się nie dowiedziałem. Książka jest bardzo ogólnikowa, porusza kilkanaście różnych tematów i każdy jest ledwie liźnięty po wierzchu (hehe xD).


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

78036b94-3fa7-412d-9d75-fc494abdd750

@l__p zgodzę i nie zgodzę się z Twoją oceną.

Ale po kolei: czytałem i nic nowego się nie dowiedziałem. Czy książka jest zła i zasługuje na 5/10? Nie.

Podejrzewam że wiesz jak obsługiwać waginę, ja też. Ale - jest masa ludzi, którzy wiedzę czerpią z pornoli i/lub z opowiadań kumpli. I właśnie dla nich jest ta książka.

Podobnie jak "Sztuka obsługi penisa". Jedna kobieta uzna że to "piaskownica" inna przeczyta z wypiekami na twarzy i być może zastosuje to i owo

@Yes_Man to nie do końca jest o tym co robić z waginą, tak jak sztuka obsługi penisa to nie jest przewodnik masturbacji. Te książki są głównie o psychologii i poruszają tematy edukacji seksualnej. Ale tak, ci co mieli dobrą edukację seksualną nie wyciągną za wiele z nich, ale ci co tej edukacji nie mieli... To jest przełom, dla mnie był :P

Ogólnie uważam że Sztuka obsługi penisa jest lepszą książką, dużo więcej się z niej dowiedziałem o sobie niż o kobietach ze Sztuki obsługi waginy. Ta druga w ogóle jest też w dużym stopniu o związkach. Niemniej polecam obie

Zaloguj się aby komentować

114 + 1 = 115


Tytuł: Polowanie na małego szczupaka

Autor: Juhani Karila

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Marpress

Format: e-book

ISBN: 9788375282405

Liczba stron: 340

Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 1/18

Goodreads

Lubimy czytać


Elina musi co roku wrócić w swoje rodzinne strony, do Laponii, aby złowić szczupaka żyjącego w jeziorku Oś. Zależy od tego jej życie. Do tego ściga ją policjantka w sprawie o morderstwo. Jak to się wszystko ze sobą wiąże? O tym dowiadujemy się już w trakcie tej magicznej podróży w te tajemnicze regiony.

Książka jest pełna lokalnego folkloru wymieszanego z magią, mitologią i gwarą w której porozumiewają się mieszkańcy tych ziem. Wszystko to daje specyficzną, ale bardzo smaczną mieszankę. Mamy tu niepowtarzalny klimat - zastanawiałem się jak to opisać i powiedziałbym, że to mieszanka świata Wiedźmina, lekko doprawiona przaśnością Jakuba Wędrowycza, osadzona na dalekiej północy Finlandii.

Czytało się to bardzo przyjemnie, jedynie wspomniana gwara którą pisane są wszystkie dialogi na początku ciekawiła, po chwili zaczęła trochę irytować, ale szybko się do niej przyzwyczaiłem i później wydawała się już naturalna. Z resztą bez niej była by to kompletnie inna książka, co fajnie opisuje w posłowiu polski tłumacz.


Dołączam też do czytelniczego bingo. Książka pasowałaby mi do kilku kategorii, ale niech będzie "nowy autor"


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo

f319559a-d3da-40b8-a72d-b133e685b628
1440c3be-6e19-4205-a279-f6309159d016

113 + 1 = 114 - naprawa licznika


Tytuł: Biała królowa

Autor: Philippa Gregory

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Książnica

Format: e-book

ISBN: 9788324578818

Liczba stron: 480

Ocena: 4/10


W 1464 roku Elżbietę Grey de domo Woodville ciężko było uznać za dobrą partię – miała już 27 lat, dwóch osieroconych synów i żyła na garnuszku rodziców, bowiem majątek po zmarłym mężu zagarnęła jej teściowa. Niespodziewanie jednak Elżbieta zwróciła na siebie uwagę Edwarda IV, świeżo ukoronowanego króla z rodu Yorków, który pod wpływem gorącego uczucia zdecydował się na czyn w owej epoce niewyobrażalny, mianowicie poślubił zubożałą wdowę. Ożenek ów wywołał nie tylko skandal na dworze królewskim, ale też stał się przyczynkiem do nowej fazy Wojny Dwóch Róż, bowiem dotychczasowy zwolennik Yorków, earl Warwick, zmienił strony i zaczął wspierać zdetronizowanego Henryka VI. Chociaż ostatecznie w tej fazie konfliktu między Plantagenetami Edward IV znów zatriumfował, nikt nie spodziewał się, jak szybko skończy się pokój…


Z dotychczasowo przeze mnie przeczytanych tomów cyklu o Plantagenetach i Tudorach, Biała królowa jest najsłabsza.


Przede wszystkim, autorka nie dowiozła do końca kreacji głównej bohaterki. Elżbieta Woodville oceniana jest przez historyków raczej negatywnie, jako nadambitna parweniuszka, która królową została umiejętnie manipulując napalonym młokosem, a jako monarchini dbała przede wszystkim o interes własnej rodziny i była na tyle krótkowzroczna, że zraziła do siebie i rodu Wooville’ów większość angielskiej arystokracji. Był więc materiał na stworzenie wzbudzającej silne emocje antybohaterki, takiej jak Anna Boleyn w Kochanicach króla tej samej autorki. I owszem, chociaż nadmiaru ambicji protagonistce odmówić nie można, to poza tym nie budzi ona w czytelniku żadnej reakcji, ani pozytywnej, ani negatywnej, ciężko jej kibicować, ale też zżyć się z nią na tyle, by współczuć jej straty kolejnych członków rodziny. Elżbieta Woodville trochę jest bo jest, i tyle.


Biała królowa jest też ogólnie kiepsko napisana. Dużo irytujących powtórzeń, ze wzmianek o Meluzynie albo nienawiści protagonistki do braci męża można by sobie było zrobić alkoholowe bingo. Strasznie mnie irytuje, jak autor zakłada, że potencjalny czytelnik to emeryt z demencją i powtarza wszystko po 2137 razy – jeśli na pierwszych stronach dostaję jakąś informację, to pamiętam o tym przez resztę powieści!


Zirytowało mnie też znaczne (o wiele większe, niż we Władczyni rzek) rozdmuchanie wątków fantastycznych, tutaj zakrawające już o robienie z czytelnika debila, gdyż kobiety z rodu Woodville zostały przedstawione niemal jak czarodziejki w Wiedźminie, zabrakło im tylko, by ciskały kulami ognia. Ogólnie, jeśli chodzi o logikę świata przedstawionego i wydarzeń, to Biała królowa jest z nimi na bakier. O ile są wątki, w których licentia poetica Philippy Gregory była w miarę sensowna, tak były też takie, na które można było zareagować jedynie facepalmem (np. nienawiść Cecylii York do pierworodnego syna tak wielka, że kobieta była gotowa rozgłaszać, iż król był bękartem, byle koronę dostał jej drugi syn).


Jedyne, co tę książkę ratuje, to tocząca się na drugim planie Wojna Dwóch Róż. Podczas lektury pomyślałam sobie, że historia tego konfliktu zbrojnego byłaby świetnym materiałem na wielowątkowy cykl historyczny w stylu Królów przeklętych Maurice’a Druona. Sprawdziłam Google i niestety, wydaje się, że oprócz Gregory i leniwego grubasa Martina żaden autor nie dostrzegł w „wojnie kuzynów” wystarczającego potencjału na stworzenie historycznej sagi.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

8995c675-ce4b-4614-a478-afdf3e3404cc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

112 + 1 = 113


Tytuł: Zabić drozda

Autor: Harper Lee

Kategoria: powieść obyczajowa

Format: e-book

Liczba stron: 424

Ocena: 7/10


Zabić drozda podobała mi się, ponieważ na początku kojarzyła mi się z lekkością Dzieci z Bullerbyn, jedną z moich ulubionych książek za gówniaka. Głównie przez ukazanie zabaw i codziennego życia z perspektywy dziecka oraz problemów, które dorośli postrzegają zupełnie inaczej. W książce dużo miejsca poświęcono tematowi rasizmu i choć myślę, że poruszyłby mnie on jeszcze bardziej, gdybym żył w czasach, w których ta książka się ukazała, to najmocniej zapadła mi w pamięć relacja ojca z dziećmi. Przypomniała mi ona, za co jestem wdzięczny własnemu ojcu i jak bardzo się starał jako rodzic, nawet jeśli nie zawsze to okazywał, a ja nie zawsze to dostrzegałem. Momentami książka wywoływała we mnie smutek ze względu na sposób, w jaki traktowano czarnoskórych, ale w dużej mierze miała też w sobie spokój i beztroskę dzieciństwa, która działała na mnie relaksująco.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

baa1fea4-335a-4a27-a56e-578f28f87d0b
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

111 + 1 = 112


Tytuł: Neron

Autor: Conn Iggulden

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383383095

Liczba stron: 432

Ocena: 8/10


Ta książka bardzo mi się podobała, głównie ze względu na czasy, w których się rozgrywa – są one dla mnie niecodzienne, bo zazwyczaj sięgam po powieści osadzone we współczesności. Szczególnie wciągnęła mnie rzymska intryga i brutalność tamtego świata, gdzie zabójstwa były czymś powszechnym i służyły nie tylko walce o tron, ale także załatwianiu znacznie mniejszych spraw. Było to dla mnie szokujące, choć jednocześnie byłem świadomy realiów epoki. Dzięki temu historia jest niezwykle dynamiczna i wciągająca – to thriller osadzony w czasach rzymskich, który pozytywnie mnie zaskoczył i mocno wciągnął.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

7526e2de-5476-4c70-ae03-2d63a4947e15
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować