
Społeczność
Książki
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka ogłasza dodruk dwóch tomów Pieśni Lodu i Ognia. "Starcie królów" wróci do sprzedaży 3 marca, a "Nawałnica mieczy. Krew i złoto" 24 lutego 2026 roku. Wydania w twardej oprawie obejmują kolejno 1024 i 640 stron, w cenie detalicznej 99,99 i 79,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Starcie królów"
W Westeros trwa walka o władzę, za Murem rośnie w siłę armia dzikich, a potomkini Targaryenów zmierza ze smokami na południe…
Żelazny Tron jednoczył Siedem Królestw aż do śmierci Roberta Baratheona. Wdowa jednak zdradziła królewskie ideały, bracia wszczęli wojnę, a Sansa została narzeczoną mordercy ojca, któ ry teraz okrzyknął się królem. Zresztą w każdym z królestw, od Smoczej Skały po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami.
Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca najdłuższego lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem dla wszystkich może okazać się nadciągająca zima...
"Nawałnica mieczy. Krew i złoto"
Wojna Pięciu Królów powoli zmierza do rozstrzygnięcia… Król północy przybywa z orszakiem do twierdzy Freyów, szukając ich poparcia. Tyrion Lannister zostaje uwięziony i oskarżony o zdradę. a na Murze Jon Snow bierze udział w obronie Czarnego Zamku…
Dwóch pretendentów do władzy nie żyje, a trzeciego wyjęto spod prawa, ale zaciekłe walki nie ustają. Joffrey z rodu Lannisterów niepewnie zasiada na Żelaznym Tronie, a jego najbardziej nieprzejednany rywal, lord Stannis, pokonany i zhańbiony, ulega wpływom zazdrosnej czarodziejki. Tymczasem wygnana królowa Daenerys, pani ostatnich trzech smoków na świecie, wędruje przez krwawiący kontynent, zbiera siły i gromadzi sojuszników, pragnąc odzyskać koronę, którą uważa za swoją.
Gdy wrogie armie przygotowują się do decydującego starcia, zza granic cywilizacji przybywa armia dzikich - barbarzyńców pragnących podbić Siedem Królestw. Za nimi maszeruje horda mitycznych Innych, prowadzących armię żywych trupów...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #georgerrmartin #piesnloduiognia #asoiaf

Zaloguj się aby komentować
280 + 1 = 281
Tytuł: Tajemna historia
Autor: Donna Tartt
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: książka papierowa
ISBN: 9788324027415
Liczba stron: 608
Ocena: 8/10
"Tajemna historia" Donny Tartt to opowieść o młodym człowieku, który trafia do zamkniętej, elitarnej grupy studentów filologii klasycznej w niewielkim college'u w mieście Vermont. Od pierwszych stron wiemy, że doszło do morderstwa, ale książka wcale nie próbuje budować taniej sensacji - zamiast tego skupia się na tym jak idee, ambicja i potrzeba przynależności powoli wypaczają moralność bohaterów.
Dużą siłą powieści jest duszny klimat, intelektualny, momentami hipnotyczny i lepki. Czytając łatwo wysnuć tezę o symbolicznej bliskości ze "Stowarzyszeniem Umarłych Poetów" - zamknięta grupa, charyzmatyczny mentor, poczucie wyjątkowości i życie według idei. Różnica polega na tym, że u Tartt romantyzm szybko ustępuje miejsca chłodnej analizie konsekwencji. To książka do której potrzeba cierpliwości, ale bardzo satysfakcjonująca, jeśli da się jej czas.
#bookmeter #desmodczyta 1/52
#czytelniczebingo 1/25: Książka, która sprzedała się w milionach


Zaloguj się aby komentować
279 + 1 = 280
Tytuł: Tekst
Autor: Dmitry Glukhovsky
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Insignis
Format: audiobook
ISBN: 9788367710732
Liczba stron: 366
Ocena: 9/10
Głównym bohaterem tej powieści jest telefon komórkowy, smartfon. Pomniejszymi postaciami są: Ilja Lwowicz Goriunow, dwudziestosiedmioletni mężczyzna, mieszkający w Łobni, niedaleko Moskwy oraz Piotr Jurjewicz Chazin, policjant z moskiewskiej komendy. Uściślając, to na kartach książki, prym wiedzie właśnie smartfon Piotra (Pieti).
Ilja wraca do domu po siedmiu latach spędzonych w więzieniu (zonie). Został wrobiony przez Federalną Służbę Kontroli Narkotyków, w posiadanie i dystrybucję używek. Przez ten czas stracił swoją ukochaną dziewczynę. Dzień przed przyjazdem Ilji do Łobni, zmarła jego matka. Rozpacz i samotność popycha go w alkohol, dużo alkoholu. Ilja nie ma już nikogo na tym świecie. Przyjaciele się zmienili, Moskwa też nie jest taka sama jak kiedyś. Wrócił do domu i zastał pustkę.
Ilja wchodzi w posiadanie telefonu komórkowego Piotra Chazina. To temu człowiekowi zawdzięcza pobyt w wiezieniu, pozbawienie go wszelkich planów i marzeń. Nie może pogodzić się z tym, co go spotkało. Postanawia poznać życie policjanta. Wszystko, dzięki smartfonowi. Jak dużo można się dowiedzieć o drugim człowieku, tylko za pomocą smartfona? Oj, zapewniam was, że bardzo dużo. Można głęboko wejść w jego życie.
Z książki dowiemy się o życiu mieszkańców Moskwy i rosyjskiego społeczeństwa. Ilja kocha Moskwę i jednocześnie ją nienawidzi. Tam jest piękno i wszystko, co najlepsze, jak również fałsz, brak uczuć i bezduszne prawa rządzące życiem milionów ludzi. Glukhovsky obdziera z zakłamania państwowe instytucje, przedstawia brudne interesy i uwidacznia butę „rosyjskich elit”. Nie skąpi także słów, aby ukazać życie zwykłych ludzi.
Powieść jest zapisem kilku dni z życia Ilji Goriunowa. Na uwagę zasługują jego rozmyślania i wspomnienia. Życie od dzieciństwa, poprzez studia i więzienie, aż po dzień ostatni. Teraźniejszość poprzeplatana z przeszłością. Raczej nie możliwe jest, aby czytelnik nie zatrzymał się choć na chwilę i nie poddał refleksji. Sam zastanawiałem się, jak ktoś mógłby mnie poznać na podstawie mojego telefonu. Wnioski mnie zaskoczyły. Gdyby ktoś analizował i był dociekliwy tak jak Ilja, to moja prywatność w znacznym stopniu zostałaby nadszarpnięta.
Powieść od samego początku przykuwa uwagę. Wyróżnia się styl pisania i przekaz, uwidaczniający brutalność życia. Miłość ściera się z rzeczywistością, wrażliwość walczy o przetrwanie, a dobro ulega złu. Książka jest dramatem i tragedią. Wątek kryminalny można uznać za poboczny. Smutek tam rozpiera się, porywając ze sobą czytelnika.
#bookmeter #czytajzhejto
Prywatny licznik: 2 / 52

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Altobook wznowi powieść Petera Hellera. "Gwiazdozbiór Psa" ponownie w księgarniach od 17 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 368 stron, w cenie detalicznej 59,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
W świecie po końcu świata, nadzieja staje się najodważniejszym aktem człowieczeństwa.
Po globalnej epidemii grypy, która niemal doszczętnie zmiotła ludzkość z powierzchni ziemi, Hig pozostaje jednym z nielicznych ocalałych. Jego najbliżsi – żona, przyjaciele – odeszli. Samotnie zamieszkuje opuszczone lotnisko, dzieląc hangar jedynie z wiernym psem i milczącym, uzbrojonym sąsiadem, który nie szuka kontaktu z nikim.
Codzienność Higa to rutynowe patrole starym samolotem Cessna 182 i krótkie wyprawy w góry, gdzie wśród natury próbuje odnaleźć choć namiastkę dawnego życia. Pewnego dnia z zakłóconego sygnału radiowego wyłania się coś niespodziewanego – znak, że gdzieś tam, poza znanym mu światem, może istnieć inna rzeczywistość. Ta krucha iskra nadziei popycha go do ryzykownej decyzji: wyrusza w nieznane, bez gwarancji powrotu.
„Gwiazdozbiór Psa” to historia człowieka, który – mimo straty i bólu – nie przestaje wierzyć, że warto szukać bliskości, miłości i sensu, nawet gdy wszystko wokół zdaje się temu przeczyć.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #altobook #scifi #sciencefiction #postapo #peterheller

Zaloguj się aby komentować
278 + 1 = 279
Tytuł: Sprawiedliwość królów
Autor: Richard Swan
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367793353
Liczba stron: 432
Ocena: 7/10
Tym razem przyszła pora na kolejną trylogię ze stajni MAGa, taką, której premiera nie odbiła się żadnym echem w rodzimym książkowym światku (a zagraniczny niewiele mnie obchodzi). Nie jest to w sumie wielkie zaskoczenie, gdyż seria nie wymyśla koła na nowo - koniec końców ciężko o to w dzisiejszych czasach - i oferuje po prostu kolejną wariację na temat intryg, rebelii, ukrytych spisków i rozłamów zarówno między pojedynczymi ludźmi, jak i znacznymi ich zbiorowościami.
Opowieść toczy się z jednej perspektywy - Heleny, opisującej losy jej oraz jej mistrza Vonvalta i pomagiera tegoż, czyli Bressingera w ostatnich chwilach względnego spokoju - choć na dwóch torach: tym przybliżającym proces powolnego pogrążania się Imperium w nieładzie i widmo nachodzącej wojny oraz tym opowiadającym o nieumiejętności znalezienia swojego miejsca na świecie oraz towarzyszących temu sprzecznych emocjach. Pierwszy z nich toczy się głównie na szczeblu lokalnym, lecz otrzymujemy też niemało informacji o raku rozwijającym się w różnych punktach Imperium, poza bezpośrednim zasięgiem paczki, co z pewnością zostanie rozwinięte w kontynuacjach. Drugi natomiast skupia się na rozterkach narratorki - Vonvalt wyciągnął ją z ubóstwa i do tego poniekąd szkoli na sędzinę (zawód trochę inny niż rzeczywisty odpowiednik) i z jednej strony jest zaszczycona i niezmiernie wdzięczna za dostąpienie takiej możliwości, z drugiej natomiast miewa wątpliwości, zarówno wobec swoich możliwości i godności piastowania istotnego urzędu, jak i prowadzenia tak bogatego w najróżniejsze przypadki życia, gdzie może i uboższe, ale zdecydowanie bardziej prostolinijne bytowanie w niewielkiej mieścinie niekiedy kusi, zwłaszcza po pierwszym zauroczeniu (które swoją drogą jest jak dla mnie zupełnie bez sensu, bo spada jak grom z jasnego nieba, choć dla rozwoju bohaterki jest to jednak dosyć ważne).
Autor często i gęsto rzuca fragmencikami poszerzającymi wiedzę o świecie przedstawionym, które tworzą obraz Imperium rozległego, zróżnicowanego i w efekcie również niepozbawionego konfliktów różnych rozmiarów. Widoczne są tutaj etniczne uprzedzenia i niechęć, choć nie będę przytaczał konkretnych przykładów. Czasem wychodziło to dosyć przeciętnie, jednakże jedna okazja "gotowała się" całkiem długo i dobitnie ukazała paskudność tego typu niesnasek. Należy również wspomnieć o procesie, który był obecny i w naszym świecie, mianowicie wplatanie bogów, zwyczajów, świąt i symboli do własnej kultury z podbitych terenów. Ich pierwotne formy są oczywiście zakazane, ale nowe, zaadaptowane, jak najbardziej w porządku, co nie powstrzymuje jednak "pogan" przed kultywowaniem tradycji z dziada pradziada.
Generalnie kreacja postaci prezentuje raczej poprawny poziom, przy czym nie brakuje sytuacji, gdzie ni stąd, ni zowąd przejawiają one zachowania, których niekoniecznie byśmy się po nich spodziewali. Niezmiennie znalazło się też kilka głupich decyzji, byle tylko fabuła potoczyła się w odpowiedni sposób - jedną z nich jest oczekiwanie pewnego czarnego charakteru dobrych kilkunastu, jak nie kilkudziesięciu, minut aż uciekinier zwoła ziomków i wróci do jaskini lwa. To był zdecydowanie najgłupszy moment w książce. Dialogi zdają się momentami sztywne i patetyczne, ale w znacznej większości przypadków nie ma się do czego przyczepić. Orientacyjnie w połowie książki miała miejsce świetnie zrealizowana scena, w której faktycznie czuć było grozę, przy czym jej intensywność można zawdzięczać porozrzucanym tu i tam fragmencikom napotykanym przez całą książkę - tak to się powinno robić i z tym konkretnym aspektem autor radzi sobie bardzo dobrze.
Po skończeniu lektury mam odczucia, jak gdyby ta książka była jednocześnie o wszystkim i o niczym; chwyta za ogon całkiem sporo wątków i tematów, ale koniec końców bodaj żadnego z nich nie rozwija w maksymalnym stopniu. Nie zostałem ani porwany w niepowstrzymany wir opowieści, ani doszczętnie rozczarowany, po prostu dobrze się to czytało, a nawet kilka razy, nie ukrywam, nie mogłem się doczekać poznania wydarzeń na kolejnych stronach. Jak dla mnie jest to przykład wzorcowej siódemki. Zobaczymy co tam się podzieje w kontynuacjach, choć nie przewiduję diametralnych zmian w formule.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #richardswan #mag #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
Już 4 książki Wiesława Myśliwskiego zostały przetłumaczone na język angielski: "Traktat o Łuskaniu fasoli (A Treatise on Shelling Beans)", "Kamień na kamieniu (Stone Upon stone)", "Pałac (The Palace)" i "Ucho igielne (Needle's Eye)". Tłumaczem książek Wiesława Myśliwskiego jest Bill Johnston, znany również z tłumaczenia twórczości Lema, Żeromskiego, Gombrowicza, Pilcha i Stasiuka.
"Needle's Eye" została doceniona wyróznieniem, jako jedna z najlepszych przetłumaczonych książek roku 2025 według dziennika Financial Times.
Ángel Gurría-Quintana na łamach Financial Times napisał o „Uchu igielnym” tak:
Historia i osobiste doświadczenia łączą się w tej sugestywnej, wielowarstwowej eksploracji działania pamięci – zarówno zbiorowej, jak i indywidualnej.
Inne media pisały o niej tak:
New York Review Books:
Ostatnia powieść Wiesława Myśliwskiego jest osobistą epopeją, napisaną jednak w najmniejszej możliwej skali. Jej narrator, sędziwy historyk średniowiecza, żyje otoczony obrazami z przeszłości. (…) Myśliwski stworzył swoją własną odę do utraconego czasu, nielinearną, kameleoniczną medytację nad półwieczem życia w Polsce, jakie trudno odnaleźć w zapisach historycznych.
Publishers Weekly:
Labiryntowa najnowsza powieść Myśliwskiego rozlicza się ze śmiertelnością i historią Polski. Rozwijając się w elokwentnym, powolnym monologu, powieść utrzymuje intymny nastrój, nawet gdy narrator rozmyśla nad kwestiami egzystencjalnymi (…). Fani literatury modernistycznej znajdą tu wiele powodów do podziwu.
Brock Covington, The Active Mind:
Niechęć Myśliwskiego do wymieniania imion bohaterów tworzy wszechwiedzącą, bezosobową narrację, która porywa czytelników, chwilami niepewnych, kto i kiedy, ale delektujących się lawiną wspomnień… Osie czasu są ułożone warstwami jak obrazy Eschera, łącząc początki i końce, wyrażając zarówno jedność, jak i ciągłość natury
Bardzo cieszy, że jeden z moich ulubionych autorów jest doceniany również za granicą
#ksiazki #ksiazkoweciekawostki #wieslawmysliwski #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
276 + 1 = 277
Tytuł: Dwunasta karta
Autor: Jeffery Deaver
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: e-book
Liczba stron: 528
Ocena: 6/10
"Dwunasta karta" to kolejna (już 6) odsłona śledztw Lincolna Rhyme’a - tym razem punktem wyjścia jest sprawa związana z dawnym procesem o ogromnym znaczeniu historycznym i młodą dziewczyną, która może stać się jego współczesnym echem. Zaczyna się mocno: pozornie zwykły atak na nastolatkę w bibliotece, szybko eskaluje w coś znacznie większego, a w tle pojawia się motyw przeszłości, dokumentów, tajemnic i walki o prawdę.
Problem w tym, że Deaver jak zwykle chce dać nam wszystko naraz i trochę się w tym zapętla. Intryga jest misterna, zwroty akcji precyzyjnie zaplanowane, a kolejne "tropy" mają zaskakiwać i zaskakują. Tyle że w pewnym momencie zaczyna to przypominać skomplikowaną łamigłówkę, w której ważniejsze jest samo przestawianie elementów niż emocje związane z ich odkrywaniem. Wątków jest sporo, tropy się mnożą, podejrzani zmieniają się jak w kalejdoskopie i zamiast napięcia pojawia się zmęczenie i zagmatwanie.
Nie znaczy to, że to zła książka. Warsztatowo wszystko się zgadza: tempo (choć nierówne), cliffhangery, gra z czytelnikiem. Po prostu mam wrażenie, że historia mogłaby być krótsza o dobre 100–150 stron i tylko by na tym zyskała. Momentami czułem, że autor za bardzo komplikuje coś, co mogło być bardziej zwarte i uderzające. Szczeóglnie po dobrnięciu do końca czuć, że niektóre wątki były zbędne i tylko niepotrzebnie wydłużały i tak długą książkę. Na plus na pewno zabieg, który pojawił się już w poprzednim tomie, czyli dołączenie do śledztwa ekspertów i niedoszłej ofiary. Geneva wypada tu świetnie, jej historia jest przekonująca i pozwala się z nią utożsamiać i z nią sympatyzować. Choć po komentarzach na LubimyCzytać i na Goodreads, czuję, że z tym sentymentem jestem w mniejszości.
Solidny kryminał z ambicjami, ale zbyt rozwleczony i przekombinowany, by w pełni zaangażować - czyta się dobrze, ale bez tego wow, z którym zostawałem po początkowych tomach serii. Niestety w serii czuć tendencję spadkową, bo już poprzedni tom - "Mag" był raczej przeciętny, a tu nie jest lepiej.
Osobosty licznik: 32/128
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
275 + 1 = 276
Tytuł: Król szczurów
Autor: James Clavell
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Format: książka papierowa
Liczba stron: 424
Ocena: 10/10
Wow! Cóż to była za czytelnicza uczta!
Dawno nie trafiłam na książkę, którą czytałam z taką pasją i zachłannością.
Miejscem akcji jest obóz jeniecki Changi koło Singapuru. Kontrolę nad obozem, Japończycy powierzyli jencom, oficerom. Utworzyły się naturalne struktury władzy i kontroli. Aby przetrwać na niewielkich dawkach pożywienia i leków, należało główkować, bratać się z co bardziej wpływowymi i ryzykować życie przekrętami.
W takim miejscu każde ziarnko ryżu, papieros czy kawa były rarytasem. Posiadanie radia to wyrok śmierci. Tutaj dochodziły do głosu najbardziej prymitywne instynkty. A jednak zawiązały się przyjaźnie, a baraki często wypełniał donośny śmiech jakby jutra miało nie być.
Mimo trudnej tematyki, książka dostarczyła dużo pozytywnych emocji oraz wiary w bohaterów, którzy nie dali się nie lubić.
Ponadto trafiło mi się wydanie z 1985 roku, z pożółkłymi stronami i charakterystycznym zapachem starej książki. Uwielbiam 😍
#bookmeter

@Shivaa Myślę, że się nie zawiedziesz. Książka jest gruba, ale czyta się szybko, jest bardzo sprawnie napisana i pięknym językiem - ani zbyt trudnym, ani zbyt prostym. Fabuła jest świetna, a postacie wyrysowane w takim stylu, że nie sposób mieć do nich obojętny stosunek. Toranaga to przekozak, a Mariko uczy uniwersalne lekcje nad którymi można się pochylić i stosować w codziennym życiu
Sam początek może być ciężki do przetrwania, bo jest opis brudnych i niechlujnych Europejczyków, bez pudrowania, tak jak wyglądało żeglarstwo w tamtych czasach. Ale jak już zaczyna się Japonia to książka nabiera rumieńców.
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS przedstawia plany książek historycznych na I półrocze 2026 roku.
Lloyd Llewellyn-Jones - "Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu"
Eve MacDonald - "Kartagina. Nowa historia starożytnego Imperium"
Trevor Bryce - "Hetyci. Wojownicy z Anatolii"
Harry Sidebottom - "Idący na śmierć. Gladiatorzy w starożytnym Rzymie"
Justine Firnhaber-Baker - "Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia

Zaloguj się aby komentować
273 + 1 = 274
Tytuł: Podniebna poczta Kiki
Autor: Eiko Kadono
Kategoria: Literatura dziecięca
Wydawnictwo: Kirin
Format: książka papierowa
Liczba stron: 178
Ocena: 8/10
Książka czytana mojej 3.5latce - strzał w dziesiątkę. Jest bardzo spokojna i wychillowana, ale jednak jakieś namiastki przygód są. Nie muszę jej tłumaczyć "dlaczego panowie się biją? Dlaczego jarl jest zły?" itp bo tu wszystkie postacie są dobre.
Dawniej graliśmy przed zasypianiem w Gothica na Switchu ale odkąd prosiła żebym zabił owce dla expa to mam zakaz. (Totalnie unrelated owcacontent)
Wracając do Kiki: książka opowiada o przygodach 13 letniech czarownicy która musi się usamodzielnić w nowym mieście. Pomaga ludziom roznosić rzeczy i generalnie to streszcza całą fabułę
Dla dorosłych: nooo można się trochę wynudzić. Ale fakt że młoda, zasypiała po trzech stronach wynagradzał wszystkie niedogodności. Nie jest to poziom Nad Niemnem, ale po prostu jest bardzo spokojnie.
Na podstawie tej książki jest film od Miyazakiego, ale nie oglądałem go.
Ogółem polecam, zaraz zamówię drugi tom.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
272 + 1 = 273
Tytuł: Śledztwo od kuchni czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z podtekstem kulinarnym)
Cykl: Karolina Morawiecka (wdowa po aptekarzu) (tom 1)
Autor: Karolina Morawiecka
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Lira
Format: książka papierowa
ISBN: 9788365838872
Liczba stron: 336
Ocena: 7/10
Tak sobie pomyślałem, ze rzadko spotyka się książki, z takim długim tytułem. W dodatku morderstwo na zamku w Pieskowej Skale. To było inspiracją do przeczytania tej książki. Nie żałuję.
Poznajcie Panią Karolinę Morawiecką, wdowę po aptekarzu, osobę mądrą, inteligentną, dociekliwą i zawsze dobrze poinformowaną. Kobietę, której można powierzyć najskrytsze sekrety. Będą u niej bezpieczne…., przez pięć minut. W końcu bycie wdową po aptekarzu, do czegoś zobowiązuje. Co najmniej do chęci uchodzenia za elitarnego mieszkańca w podkrakowskiej Skale. To nie jest autobiografia. Zbieżność nazwisk autorki i głównej bohaterki jest czysto przypadkowa i absolutnie niezamierzona, tak jak to bywa w różnych książkach. Chyba nie pomyśleliście, że autorka chciała sobie zażartować z czytelnika.
Pewnego dnia, w sercu Ojcowskiego Parku Narodowego, na Zamku w Pieskowej Skale znaleziono ciało dziewczyny. Jak wiadomo, wieści szybko się roznoszą. Karolina Morawiecka rusza na zamek i rozpoczyna własne śledztwo, bo przecież na policję nie można liczyć.
Na uwagę zasługuje też Trufla, suka, duże psisko. Znana jest z tego, ze toczy metry sześcienne śliny, zjada wszystko, co znajdzie się w zasięgu jej pyska i nikogo nie sucha.
Jak już jesteśmy przy prezentacji głównych postaci, to nie możemy zapomnieć o siostrze Tomasza. Nie, to nie tak, jakżeście pomyśleli. To nie siostra żadnego Tomasza, a zakonnica o imieniu Tomasza. Znana i zasłużona w krakowskim środowisku, nie tylko kościelnym. Biskupi ciągle ją wspominają i pewnie długo nie zapomną. Zakonnica w nagrodę zastała przeniesiona z krakowskiej kurii do parafii w Skale.
Dzięki tym dwóm niestrudzonym kobietom, śledztwo zakończyło się sukcesem. Chociaż na początku wszyscy byli podejrzani. Niezwykły zmysł śledczy, poczęstunki bigosem i ciasteczkami z bezą, był przy tym bardzo pomocne. Takich kobiet nam potrzeba.
Podsumowując. Czytając książkę świetnie się bawiłem, uśmiech z twarzy mi nie schodził. Książka jest pełna humoru, w tym czarnego. Autorka świetnie bawi się językiem i doborem słów. Czytelnik narażony jest na wiele porównań i metafor, a także na poznanie lokalnych powiedzonek. Z tym lokalnym slangiem, autorka nie ma najmniejszego problemu, bo tam mieszka.
Ta pozycja ma wiele odmiennych opinii w Internecie. Jedni zarzucają autorce brak talentu, drudzy zachwycają się właśnie językiem. Ja myślę, że Karolina Morawiecka (autorka) z premedytacją postawiła na taką fabułę. Miała powstać lokalna książka z wymyśloną historią kryminalną.
Kiedy będę potrzebował lekkiej, wesołej książki, sięgnę po kolejne tomy przygód Karoliny Morawieckiej (wdowy po aptekarzu). Jej życie jest nieprzewidywalne.
#bookmeter #czytajzhejto
Prywatny licznik: 1 / 52

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
271 + 1 = 272
Tytuł: Dukla
Autor: Andrzej Stasiuk
Kategoria: literatura piękna
Ocena: 7/10
#bookmeter
***
No więc Dukla. Dziwne miasteczko, z którego nie ma już dokąd pojechać. Dalej jest tylko Słowacja, a jeszcze dalej Bieszczady, lecz po drodze diabeł powtarza jak litanię swoje „dobranoc” i nic z rzeczy ważnych się nie przydarza, nic, tylko kruche domy przycupnięte przy szosie jak wróble na drucie, a pomiędzy nimi wietrzne wygony nieodmiennie zakończone niebem, które wznosi się, a potem przegina, zawisa nad głową, by wesprzeć się o przeciwległy skraj horyzontu. Tak jest – Dukla, uwertura pustych przestrzeni.
Może dlatego, że zachwyciłem się wspaniałym językiem, jakim napisany był Dom pani Toni Morrison i miałem ochotę przeczytać coś napisanego równie zachwycająco. Może dlatego, że jadąc w poniedziałek do pracy widziałem nad ranem pola z zalegającym na nich zmrożonym po wierzchu śniegiem, a księżyc w pełni tak oświetlał ten śnieg, że wyglądało to wszystko jak morze i widok był co najmniej zachwycający. A może był jakiś inny powód, albo i może żadnego powodu nie było i to całkowity przypadek sprawił, że znów sięgnąłem po któryś ze zbiorów tekstów pana Andrzeja Stasiuka.
Tym razem padło na Duklę i padło na nią przypadkiem. Niewykluczone, że tę Duklę to już kiedyś czytałem, wiele ze zdań i myśli, które w tej książce znalazłem wydało mi się dziwnie znajomych. Mogło być jednak też i tak, bo i tak się panu Stasiukowi zdarza, że część z tych tekstów była opublikowana w innych jego zbiorach, które czytałem wcześniej. Jakby jednak nie było to to, że być może przeczytałem te teksty po raz kolejny w niczym mi nie przeszkadzało. Nie sięgam po twórczość pana Andrzeja Stasiuka żeby się czegoś dowiedzieć, nie sięgam po nią żeby przeżyć jakąś mrożącą krew w żyłach przygodę, choć rzeczywiście sięgam po nią żeby coś przeżyć – żeby dostarczyć sobie wrażeń. Nie są to wcale wrażenia spektakularne – nie ratuję w towarzystwie pana Stasiuka ludzkości, nie zwiedzam z nim innych planet, nie rozwiązujemy nawet razem sprawy jakiegoś tajemniczego morderstwa, co nie znaczy, że nie są to wrażenia silne, bo razem z panem Stasiukiem zachwycamy się zachodem słońca nad Tokarnią, Berdem czy Ubyczem, ratujemy raki z wysychającej rzeki czy obserwujemy mężczyzn którzy niemo pili wódkę. Po prostu podnosili kieliszki do ust i przechylali. Nie zwracali na siebie uwagi. Czytam u pana Stasiuka o tym wszystkim, co w zasadzie mogę zrobić i zaobserwować samemu (i czasami nawet robię i zaobserwywuję!) i może właśnie dlatego tak mi się to podoba, bo przywołuje znajome impresje? A może po prostu jest to ładnie napisane.
***
Ta książka to kilkanaście tekstów w tym jeden dłuższy, o Dukli właśnie, podzielony na trzy części, z których każda opisuje jedną wizytę autora w tym właśnie mieście na końcu świata. Poza tym otwierający zbiór esej Połowa lata, Pogórze, w którym autor jakby ostrzegał czytelnika o tym co będzie (albo czego nie będzie) dalej słowami: Nie będzie fabuły z jej obietnicą początku i nadzieją końca. No i na koniec kilka jedno- albo dwustronnicowych tekstów, głównie o przyrodzie. Tyle. Mnie się podobało, choć potrafiłbym wymienić tytuły kilku innych zbiorów pana Stasiuka, które – tak je pamiętam – podobały mi się bardziej. A może ta Dukla po prostu w jakiś nie najlepszy u mnie do czytania czas trafiła.

Zaloguj się aby komentować
268 + 1 = 269
Tytuł: Welewetka. Jak znikają Kaszuby
Autor: Stasia Budzisz
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5087257/welewetka-jak-znikaja-kaszuby
Do sięgnięcia po "Welewetkę" zachęciła mnie jedna z bibliotekarek na ostatnim Silent Book Clubie. Może nie bezpośrednio — po prostu gdy o niej opowiadała, wzbudziła moją ciekawość. Mimo że mieszkam na Pomorzu, to Kaszuby zawsze były czymś egzotycznym. W końcu sami Kaszubi, poza etnomiejscówkami przesyconymi folklorem, to dość zamknięta społeczność.
Nie byłam pewna, czy odnajdę się w jej czytaniu i od paru lat nieco omijałam tę książkę — Kaszubi trochę traktują Gdańszczan jako gorszy sort Pomorzan. W końcu Gdańszczanie to nie Kaszubi.
Autorka opowiada o Kaszubach i kaszubskości przez pryzmat swojego stosunku do nich oraz przez historię swojej rodziny. Nakreśla nam losy Kaszubów przed drugą wojną światową, w jej trakcie, i po. Rysuje obraz narodu, który sam nie wie, czy jest narodem; grupy etnicznej, która od początku była podzielona (Niemcy/Polacy, Północ/Południe, Separatyści/Asymilujący się itp.).
Przy tym urozmaica tę opowieść wieloma kolorowymi anegdotami — wierzeniami, przesądami, albo historią kobiety, która czuje się "oszukana", bo w trakcie pisania magisterki dowiedziała się, że strój kaszubski nie jest zbytnio historyczny.
Jest to przyjemny reportaż, wart sięgnięcia przez kogoś nieobeznanego w kaszubskości. Na wspomnienie zasługuje też okładka, która niezwykle mi się podoba.
Prywatny licznik (od początku roku): 9/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #ksiazkowebingo



@Wrzoo Muszę w wolnej chwili wypożyczyć. Również jestem z Pomorza (ziemia chełmińska team), znam wielu Kaszubów, generalnie są to w większości mili ludzie, ale jak czytam o tańcu feretronów, jajecznicy ze szprotami lub też brzmi mi uszach kolęda wykonana przez pracowników Drutexu to czasami czuję się, jakbym trafił do innego świata.
Każdy region jest nietypowy, ale Kaszuby to już taki świat, że aż dziwi mnie, że nie doczekał się własnej wersji "Świętej wojny", gdzie tamtejszy Bercik od kilkunastu lat siedzi na bezrobociu, bo Unia uwaliła go limitami na dorsze, a jego największym wrogiem byłby szwagier, którego oskarżałby o wysokie życie dzięki zbijaniu interesów z Nikosiem w Trójmieście.
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Noir sur Blanc przedstawia historyczny dodruk. "Anarchia. Niepowstrzymany rozkwit Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej" Williama Dalrymple ponownie w sprzedaży od 11 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 680 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Wiek władzy, chciwości i okrucieństwa. Historia panowania prawdziwej królowej Brytyjskiego Imperium – Kompanii Wschodnioindyjskiej
"Anarchia" relacjonuje jeden z najbardziej niezwykłych epizodów w światowej historii – to opowieść o tym jak potężne Imperium Mogołów, kontrolujące światowy handel i mające do dyspozycji niemal niewyczerpane zasoby, rozpadło się, ustępując miejsca pierwszej prawdziwie międzynarodowej korporacji: z siedzibą oddaloną tysiące kilometrów od subkontynentu, którym niepodzielnie rządziła, odpowiadającej przed udziałowcami, którzy nigdy w życiu nie byli w Indiach i mieli niewielkie pojęcie o miejscu, które stało się źródłem ich bogactwa.
Dalrymple, korzystając z niedostępnych wcześniej źródeł, kreśli fascynujący obraz powstania Kompanii Wschodnioindyjskiej, globalnej organizacji, która przetarła szlak ekonomicznym gigantom kształtującym współczesny świat. I która, jak wielu jej następców, realizowała swoje interesy z bezwzględną konsekwencją, odciskając okrutne piętno na losach milionów.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #noirsurblanc #historia #williamdarlymple

Zaloguj się aby komentować

Książki Sapkowskiego nie są już dostępne w Hiszpanii.
José María Faraldo, tłumacz sagi o Wiedźminie, opowiedział w wywiadzie, że powieści Andrzeja Sapkowskiego nie są już dostępne w Hiszpanii. Odpowiedzialny za to ma być agent pisarza. Jest wątek AI. Link do wywiadu na YouTube #ksiazki #wiedzmin #ai #hiszpania
Gomorra, Roberto Saviano. Reportaż. #ksiazki #reportaz
10/10 w moim odczuciu. Idealne ukazanie kilku oblicz mafinej działalności. Akcja dzieje się głównie w Neapolu, ale zdarzają się fragmenty, które zadziały się w innych częściach Włoch.
Narkotyki, wojny uliczne, egzekucje - to znane każdemu z tv realia życia zwyczajnych ludzi w kraju, którym rządzi Mafia. Saviano opisał swoje "przygody", kiedy jeszcze mieszkał w Neapolu, sam też dorabiał przy różnego rodzaju "eventach" mafijnych. Nie będę streszczał całej książki, bo sami możecie przeczytać.
Powiem wam tylko co zrobiło na mnie największe wrażenie: fragment o mobilizacji Mafii podczas przygotowań do pogrzebu Jana Pawła II w Rzymie. Saviano wprost pisze, że pracowali dzień i noc, dopóki nie "przekonali" wszystkich sprzedawców ulicznych do potrojenia (dobrze pamiętam? może podwojenia) cen żywności, wody, pamiątek. Wszystkiego.
Książkę czytałem z 15 lat temu. Momentalnie mi wróciła do głowy dzisiaj, kiedy napotkałem się na wątek na Reddicie: turysta zagraniczny na Igrzyska Olimpijskie ZImowe w Mediolanie wrzucił kartkę z cenami picia i przekąsek z narzekaniem na poziom - rzeczywiście, jak to mówią, ceny wyjebane w kosmos. Powiedziałbym, stać cię na podróże, to płać. Ale: teraz jestem baaardzo przekonany, że za gwałtownym wzrostem cen nie stoi zwykły mechanizm rynkowy popytu i podaży, tylko ten specyficzny, włoski. to tak a propos #igrzyskaolimpijskie zimowe, co to się dziś zaczęły.
Zaloguj się aby komentować
"Kryzys" na rynku young adult i 100 nowych książek dziennie codziennie - poniżej parę ciekawych fragmentów z artykułu o polskim rynku książki:
___
To nie był łatwy rok dla polskiej książki. Czytelnictwo nam po raz kolejny w kraju spadło. Z 43 do 41 proc.
Z rynku znikają kolejne księgarnie. W zeszłym roku zamknęło się kolejnych 100 placówek. W większości przypadków powodem likwidacji są wysokie koszty prowadzenia działalności oraz konkurencja sklepów internetowych oferujących książki w niższych cenach.
Jak zarabia przeciętny pisarz? Największą częścią zarobków są honoraria wypłacane w formie zaliczki. Ta może wahać się od 10 do 50 tys. zł. Choć nagminne są i przypadki zaliczek wynoszących po kilka tysięcy złotych. Do tego dochodzi procent od sprzedaży, który może wynieść od 2 do nawet 15 proc. ceny książki. Częściej jest to procent od tej niższej hurtowej ceny sprzedaży niż tej wyższej, okładkowej, nadrukowanej na oprawie.
W kraju od lat mamy wiele głośnych nazwisk, które sprzedają tysiące, jeśli nie miliony egzemplarzy. Rekordzistą jest Remigiusz Mróz, który NIEPRZERWANIE OD 2019 R., kiedy opublikowaliśmy pierwszą edycję naszego rankingu, zajmuje w nim pierwsze miejsce.
Według naszych szacunków w zeszłym roku mógł sprzedać nawet ok. 700 tys. książek i zarobić na tym ok. 1,7 mln zł.
Na drugim miejscu uplasował się Andrzej Sapkowski. Jego „Rozdroże Kruków” było najchętniej kupowaną książką 2023 r. i w zeszłym roku nadal utrzymywało się w czołówce sprzedaży.
Na trzecim miejscu naszego zestawienia sensacja – 29-letni Sławek Gortych i jego bestsellerowa karkonoska seria kryminalna ze słowem „Schronisko” w kolejnych tytułach.
To książki dla dorosłych, ale wśród najlepiej zarabiających polskich autorów od lat prym wiodą również trzy pisarki dla dzieci. Anita Głowińska od przygód Kici-Koci, Marta Galewska-Kustra od serii z Puciem i Barbara Supeł od Jadzi Pętelki.
Preferencje czytelnicze Polaków nie zmieniają się od lat. Najlepiej sprzedają się kryminały i wszelkiej maści poradniki. – Zwracam uwagę na dwie kategorie: samodoskonalenie oraz zdrowy tryb życia – to się teraz sprzedaje! Na TOP10 tytułów w naszym panelu mamy aż sześć książek z tych dwóch kategorii.
To, co w zestawieniu polskich bestsellerów zastanawia, to brak jednej kategorii, która nie tak dawno trzymała się w Polsce bardzo mocno. – Wśród 100 najczęściej sprzedających się książek w Polsce, nie ma ani jednego tytułu Young Adult. Fenomen rynkowy z lat 2022-2023 już się skończył. Przynajmniej u nas w panelu.
Sukces książkowy w Polsce osiągnąć trudno. Po pierwsze dlatego, że dzień w dzień w kraju wydaje nam się ok. 100 nowych książek. W 2024 roku wydawcy przekazali Bibliotece Narodowej 30,6 tys. nowych pozycji książkowych. Nie licząc 2020 r. i pandemii było to i tak najmniej od dekady.
To się wydaje niewiarygodne, ale dziś wielu z nas dostaje 2-4 złote od egzemplarza, za który czytelnik płaci 60 zł.
#ksiazki #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
264 + 1 = 265
Tytuł: Legion
Autor: Dan Abnett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: audiobook
Ocena: 5/10
Czas trwania: 11h 36m
Czytał: Krzysztof Polkowski
Siódma część Herezji Horusa przynosi zmianę perspektywy, gdyż tym razem większość akcji nie jest przedstawiona z punktu widzenia Adeptus Astartes, lecz zwykłych ludzi - żołnierzy 670 floty ekspedycyjnej o dość skomplikowanej strukturze i przeróżnych fikuśnych tytułach wojskowych, z których niektóre sprawiają wrażenie wymyślonych na poczekaniu. Być może z tego powodu forma opowieści też nie jest tak wyniosła, a bardziej przybiera formę militarno-szpiegowskiej rozgrywki, której należy nieco uważniej słuchać, by nadążyć za grą kłamstw i pozorów. Książka przy okazji stanowi niejako wprowadzenie do specyfiki Legionu Alfa, w którym najwyraźniej wszyscy kłamią i każdy jest kimś innym niż tym, za kogo się podaje.
W teorii mamy przepis na sukces, ale zaczyna się to słabo, pierwsza połowa opowieści jest w zasadzie o niczym, a wręcz bywa irytujące. Dziwne zagrywki, podstępy i przebieranki za inne postaci wydają się dziecinne i równie zbędne jak seksualizacja nielicznych kobiet tylko po to by pan superszpieg John Grammaticus miał swoją dziewczynę Bonda. O ile elementy perwersyjnej erotyki miały sens w Fulgrimie, który był opowieścią o postępującym zepsuciu, tak w Legionie wydają się zupełnie niepotrzebne.
Nie rozumiem wysokiej średniej ocen, bo w mojej ocenie Legion nie ma podjazdu do znakomitej trylogii początkowej. Książkę ratuje tylko sama końcówka, która wyjaśnia tragiczną rolę Legionu Alpha w całym galaktycznym zamieszaniu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

@saradonin_redux
Akurat jedna z moich ulubionych książek, ale zupełnie inaczej mi się ją czytało, przez odejście od głównej osi wydarzeń i od astartes, podobnie jak Mechanicum.
Jak na razie mam zamiar przeczytać wszystkie, i chyba tylko "Bitwa o otchłań" i "Władca ludzkości" sprawiali mi problemy. pierwsza zbyt chaotyczna i klaustrofobiczna, a druga mimo że ciekawa, to mało akcji.
Zaloguj się aby komentować




