On 12 October 1984 the Provisional Irish Republican Army (IRA) attempted to assassinate members of the British government, including the prime minister, Margaret Thatcher, at the Grand Hotel in Brighton, England. Five people were killed, including the Conservative MP Sir Anthony Berry; more than thirty people were injured. Thatcher was uninjured.
...
That morning the IRA Army Council issued a statement:
The IRA claims responsibility for the detonation of 100lb of gelignite in Brighton against the British cabinet and Tory warmongers. Thatcher will now realise that Britain cannot occupy our country, torture our prisoners and shoot our people in their own streets and get away with it.
Today we were unlucky, but remember we have only to be lucky once, you will have to be lucky always.Give Ireland peace and there will be no war.[85]
7 stycznia 1989 roku Ruhollah Chomejni, najwyższy przywódca Iranu, wysłał list do Michaiła Gorbaczowa, sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.[1] List ten był jedyną pisemną wiadomością Chomejniego skierowaną do zagranicznego przywódcy.[2] List Chomejniego został przekazany przez irańskich polityków: Abdollaha Javadi-Amoliego, Mohammada-Javada Larijaniego oraz Marzieh Hadidchi.[3] W liście Chomejni stwierdził, że komunizm rozpada się w bloku sowieckim,[4][5] i zaprosił Gorbaczowa do rozważenia islamu jako alternatywy dla ideologii komunistycznej.[3][6]
Sprawa Elizy Armstrong była jednym z największych skandali w Wielkiej Brytanii. Dotyczyła zakupu dziecka z przeznaczeniem do prostytucji (...) Choć [intryga] osiągnęła swój cel, przyczyniając się do uchwalenia Ustawy o zmianie prawa w 1885 roku, przyniosła również niezamierzone konsekwencje dla W. T. Stead.
... Dziewica za 5 funtów
...
Tego samego dnia Jarrett zaprowadziła Elizę do położnej i osoby wykonującej nielegalne aborcje, Louise Mourez. Mourez zbadała dziewczynkę, potwierdziła jej dziewictwo, a następnie sprzedała Jarrett butelkę chloroformu. Elizę przewieziono potem do domu publicznego i podano jej niewielką dawkę środka odurzającego, aby oczekiwała na przybycie swojego „nabywcy”, którym był Stead.
Stead, chcąc możliwie jak najwierniej odegrać rolę rozpustnika, wypił całą butelkę szampana, mimo że na co dzień był abstynentem. Następnie wszedł do pokoju Elizy i czekał, aż dziewczynka odzyska przytomność po odurzeniu. Gdy się obudziła, zaczęła krzyczeć. Stead natychmiast opuścił pokój, pozostawiając wrażenie, że dopuścił się na niej gwałtu. Wkrótce potem Elizę przekazano Bramwellowi Boothowi, który zabrał ją do Francji, gdzie znalazła opiekę u rodziny należącej do Armii Zbawienia.
...
Ostatnia część pierwszego artykułu [W. T. Stead] zasługiwała na szczególną uwagę: pod śródtytułem „Trzynastoletnie dziecko kupione za 5 funtów” Stead opisał historię Elizy, zakupionej ofiary, której nadał zmienione imię „Lily”. Choć zapewniał o „całkowitej zgodności każdego przedstawionego faktu z rzeczywistością”, zmienił szereg szczegółów i pominął fakt, że nabywcą „Lily” był nikt inny jak on sam.
...
Nie przewidziane konsekwencje
Choć Stead był wspierany w swoim śledztwie przez Armię Zbawienia oraz przywódców religijnych, w tym kardynała Henry’ego Edwarda Manninga i Charlesa Ellicotta, biskupa Bristolu, jego plan obrócił się przeciwko niemu. Konkurencyjne gazety, w tym The Times, zbadały sprawę prawdziwej „Lily” i ustaliły, że to właśnie Stead był jej „nabywcą”. Pani Armstrong [matka dziecka] powiedziała policji, że nie wyraziła zgody na oddanie swojej córki do prostytucji, twierdząc, iż była przekonana, że dziewczynka zostanie zatrudniona jako służąca. Rebecca Jarrett [pośredniczka] nie uzyskała również zgody ojca dziecka.
2 września Stead [dziennikarz], Jarrett [pośredniczka], Booth [kontakt do pośredniczki], położna Louise Mourez [poświadczyła kupcy, że 13-latka jest dziewicą] oraz dwie inne osoby stanęli przed sądem, oskarżeni o napaść oraz uprowadzenie Elizy Armstrong bez zgody jej rodziców.
23 października rozpoczął się proces, w którym oskarżycielem był prokurator generalny Richard Webster. Stead bronił się sam. Przyznał, że dziewczynka została pozyskana bez zgody ojca oraz że nie posiadał pisemnego dowodu zapłaty dla matki. Polegał wyłącznie na słowie Rebeki Jarrett i nie był w stanie udowodnić współudziału pani Armstrong w przestępstwie. Stead, Jarrett i Mourez zostali uznani za winnych uprowadzenia oraz nakłaniania do prostytucji (procurement). Pozostałych oskarżonych uniewinniono. Jarrett i Mourez skazano na sześć miesięcy pozbawienia wolności, natomiast Stead otrzymał wyrok trzech miesięcy więzienia. Początkowo osadzono go na trzy dni w więzieniu Coldbath Fields, a następnie przeniesiono do więzienia Holloway, gdzie jako więzień pierwszej klasy odbył pozostałą część kary.
Następstwa
Uwięzienie Steada wywołało protesty wielu środowisk, a sam był w więzieniu traktowany bardzo dobrze. Jak później wspominał: „Nigdy nie miałem przyjemniejszych wakacji ani bardziej urokliwego okresu odpoczynku.” W więzieniu Holloway, jako więzień „pierwszej klasy” skazany za występek (first-class misdemeanant), miał do dyspozycji własny pokój z kominkiem oraz współwięźnia pełniącego rolę służącego i dbającego o jego potrzeby. Na Boże Narodzenie pozwolono odwiedzić go żonie i dzieciom.
Louise Mourez zmarła w więzieniu. Rebecca Jarrett przeżyła sześciomiesięczny wyrok ciężkich robót.