Katastrofa carskiego pociągu pod Borkami – wypadek kolejowy, który miał miejsce 17 października?/29 października 1888 z udziałem pociągu cesarskiego na linii Kolei Kursko-Charkowsko-Azowskiej[w innych językach] (obecnie Kolej Południowa) w pobliżu stacji Borki pod Charkowem (obecnie Wełeteń w rejonie czuhujewskim). Pomimo licznych ofiar w ludziach i poważnych uszkodzeń taboru kolejowego, w tym imperatorskiego wagonu, sam cesarz Aleksander III i członkowie jego rodziny przeżyli. Uratowanie rodziny cesarskiej zostało w oficjalnej prasie i tradycji kościelnej zinterpretowane jako cud; w miejscu katastrofy wzniesiono cerkiew Chrystusa Zbawiciela.
W poprzednich latach Witte regularnie uczestniczył w organizowaniu podróży pociągów cesarskich po swojej linii kolejowej i był dobrze znany cesarzowi. Dwa miesiące przed katastrofą Aleksander, zirytowany naleganiami Wittego na obniżenie dopuszczalnej prędkości pociągów, publicznie go zganił, odnosząc się przy tym do pochodzenia etnicznego właścicieli kolei: „Nigdzie indziej nie ograniczano mi prędkości; wasza kolej jest niemożliwa, ponieważ jest to żydowska kolej.”[2] [Nowhere else has my speed been reduced; your railroad is an impossible one because it is a Jewish road".[ ]
Według Wittego wcześniej ostrzegał on rząd o wadach w zestawieniu pociągu, zwłaszcza o stosowaniu sprzężonych lokomotyw parowych oraz wadliwych wagonów salonowych.[1]
#baltyk #niemcy #2wojnaswiatowa #historia #2ws #leba . źródło
W swój ostatni rejs jednostka wyruszyła z Gdyni 30 stycznia 1945 roku pod eskortą torpedowca „Löwe”. Na pokładzie „Gustloffa” znalazło się 173 członków załogi, 918 oficerów i marynarzy z II dywizji szkolnej okrętów podwodnych (2. U-Boot Lehr Division)[4], którzy mieli obsadzić bądź uzupełnić załogi U-Bootów[5], 373 kobiety z pomocniczego korpusu Kriegsmarine, które były wojskowymi telefonistkami, telegrafistkami, maszynistkami, kreślarkami czy pielęgniarkami, 162 rannych żołnierzy Wehrmachtu oraz 4424 cywilów uciekających z zajmowanych przez wojska radzieckie terenów. Na okręcie wśród cywilów znajdowali się także funkcjonariusze organizacji Todta, junkrzy, policjanci, gestapowcy[4], działacze NSDAP i rodziny urzędników hitlerowskich[6]. Łącznie, według najnowszych ocen, na okręcie znalazło się co najmniej 10 tys. osób, co potwierdza depesza nadana z jednostki. MS „Wilhelm Gustloff” miał w swoim ostatnim rejsie wieloosobowe dowództwo.
...
W 1994 roku Polska uznała wrak MS Wilhelm Gustloff za mogiłę wojenną, w związku z czym zakazane jest nurkowanie na wrak i w promieniu 500 m od niego[14].
Operacja Cottage była wspólnym amerykańsko-kanadyjskim planem mającym na celu dokończenie odzyskiwania Wysp Aleuckich z rąk Japończyków w 1943 roku. Siły alianckie wylądowały na wyspie Kiska, która była okupowana przez wojska japońskie od czerwca 1942 roku. Jednak Japończycy potajemnie opuścili wyspę dwa tygodnie wcześniej, dlatego desant aliancki nie napotkał żadnego oporu. Mimo to siły alianckie poniosły ponad 500 strat podczas operacji w wyniku japońskich min i pułapek, przypadków ostrzału przez własne oddziały oraz wypadków z udziałem pojazdów.[1][3]
Wydarzenia styczniowe (lit. Sausio įvykiai) – wydarzenia związane z interwencją Armii Radzieckiej na Litwie w styczniu 1991[1]. W wyniku działań wojsk radzieckich śmierć poniosło 14 osób cywilnych, a ponad 600 zostało rannych[2].
~
11 marca 1990 roku Litwa ogłosiła niepodległość (Akt Przywrócenia Państwa Litewskiego), w odpowiedzi Moskwa wprowadziła czołgi do Wilna – stolicy Litwy. 13 stycznia 1991 roku Armia Radziecka[3] dokonała szturmu na wieżę telewizyjną ochranianą przez ludność cywilną, a przede wszystkim studentów. Litwini bronili przed komandosami Michaiła Gołowatowa wejścia do studia, w którym do ostatniej chwili nadawany był program wolnej Litwy. Ludzie kładli się na ziemię, tworząc żywe zapory przed gąsienicami czołgów. Tego dnia zginęło w Wilnie 14 osób (13 cywilów oraz żołnierz radziecki; 15 osoba zmarła w lutym), a ponad 600 zostało rannych[2]. Następnego dnia Litwini przyszli tłumnie oddać hołd zabitym.
...
21 sierpnia 1991 załamał się w Moskwie pucz Janajewa i sowieckie siły opuściły wieżę telewizyjną w Wilnie, a na placu Łukiskim obalono pomnik Lenina.