
Społeczność
Hejtokoksy
Rozmowy głównie o ćwiczeniach siłowych i diecie. Chętnie podzielimy się swoją wiedzą również z osobami niećwiczącymi w temacie zdrowego żywienia.
Zaloguj się aby komentować
Środowy trening, właściwie od jakiegoś czasu zastój ale to i tak spoko przy redukcji. Kalorie na dziś to około 2400, waga 94 kg. Brzuch chyba najbardziej dał mi w kość i myślałem, że zwymiotuję ale udało się tego uniknąć.
#silownia #trening #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Trening z dzisiaj. Udało mi się wrzucić 60 kg na 10 powtórzeń w MC. Reszta z lekkimi korektami w górę. Dość słabo poszły mi podciągnięcia na maszynie - 1 seria 10 powtórzeń, 2 seria 8, 3 seria tylko 7 i to wymęczone.
Apka = Strong.
#silownia #trening #hejtokoksy

Się nie przejmuj, czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale wraz z upływem czasu odczujesz, że "mięsko się buduje"
Ja po hmm ostatnim 1.5 roku "przytyłem" 5 kilo, z czego 3 to na bank mięśnie, także popatrz na to długodystansowo, jak np codziennie jakieś ciężary przenosisz w domu albo jakieś cięższe zakupy to powinnaś odczuć za kilka miechów różnicę.
Mi się podoba jak mój nastokilowy zgruzowany cross kiedyś musiałem oburącz nosić a teraz sobie w 1 rączce lekko targam przez piętra do mieszkanka, bardzo przyjemna i zauważalna zmiana
Zaloguj się aby komentować
Na zakończenie weekendu - trening. Wczoraj nie mogłam iść na siłownię, bo praca mnie wezwała, mimo soboty.
Dorzuciłam 2.5 kg w przysiadach, w zasadzie pewnie nie jest to nic nadzwyczajnego, ale lepiej czuję pracę tyłka w tym ćwiczeniu, niż w hip thrustach. Najstarsi ze starożytnych Czechosłowaków mówili wszak: "bez siadu nie ma zadu". Wrzuciłam też 2.5 kg więcej w wyciskaniu. Ledwie zrobiłam ostatnie powtórzenie ostatniej serii. Miałam nawet już przed oczami obraz tego, jak sztanga spada mi na szyję. Brrr. No i 5 kg więcej w ćwiczeniu na łydki.
That's all, folks. Miłej niedzieli!
Apka = Strong.
#silownia #trening #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
A wy co dziś zarzucacie, czarnuchy?
https://webmshare.com/play/nQ4Ao
https://s1.webmshare.com/nQ4Ao.webm
#heheszki #bhp #hejtokoksy #silownia


Zaloguj się aby komentować
Mój dzisiejszy raport treningowy będzie trochę inny niż zwykle, bo ujawnię teraz swoje "dane wrażliwe"
Oprócz tego pomiaru jeszcze robiliśmy kilka ćwiczeń (chciałam się upewnić, czy mam dobrą technikę) i mobilizacje na biodra. Zdaniem tego trenera to, że nie czuję pracy pośladków przy hip thrustach jest skutkiem niewystarczającej mobilności bioder. Będę nad tym pracować i zobaczę, może będą efekty? Ogólnie zaliczam dzisiejszy trening na plus, choć więcej było w nim ćwiczeń mobilizacyjnych, niż "prawdziwych", ale i tak było ok.
#silownia #trening #hejtokoksy

Pięknie! Warto sobie sprawdzać skład, ale też kieruj się wizualnym efektem, zwyczajnie sylwetka się będzie "ostrzyć" z czasem
@rain ależ świetne wyniki!
Wiek metaboliczny zawsze cieszy! Ja jestem nastolatką xD
Niesamowite jest to, że mamy właściwie ten sam wzrost oraz wagę. Zawsze ciekawi mnie jak różnie mogą wyglądać osoby o takich samych parametrach
Zaloguj się aby komentować
Apka Strong twierdzi, że dziś był mój 200 trening. Z tych, o których wie.
Mimo, że zmieniłam siłownię, spotkałam dziś na niej koksa z poprzedniej. Nowa siłka, stary koks.
#silownia #trening #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Weekend rozpoczęty na #silownia. Wyciskam na ławce niemal tyle samo, co w przysiadzie. LOL. Chyba nikt tak nie ma. Ale przysiad zawsze był moim najsłabszym bojem.
Czy wiosłowanie lepiej robić nachwytem czy podchwytem? Nachwytem jest mi jakoś łatwiej.
Chodzę teraz na nową siłownię i jest jedna rzecz, która jest w niej naprawdę świetna - brak muzyki. Na poprzedniej waliła z głośników, że własnych myśli nie było słychać. A tu - cisza i tylko dźwięk przerzucanych ciężarów.
Miłego dnia wszystkim!
Apka wiadomo - Strong.
#trening #mikrokoksy

@rain jak chcesz podpić siłę w przysiądzie to zrób sobie taki blok 6-8 tygodni gdzie go robisz tylko w przedziale 1-5.
Co do słabego siadu ogólnie - nagraj się i obejrzyj. Możliwe, że źle pracujesz stopami albo masz słaby bracing. Przy dobrej technice robiąc 10 powtórzeń powinnaś wypluwać płuca po serii.
Zaloguj się aby komentować
Podano do koryta. Makrosy na drugim foto.
Om nom nom.
#jedzenie #gotowanie #hejtokoksy #dieta #silownia


Zaloguj się aby komentować
Jest dobrze. Rok temu zrobiłem 170 kg w martwym przy wadze 75 kg, a tydzień później rozprułem mięsień w nodze na leg pressie. Pół roku bez żadnych ćwiczeń nóg, ale za to na masie, teraz od września redukcja, ale już z martwym w programie.
Dziś postanowiłem sprawdzić, jak bardzo wynik pójdzie w dół. Waga ta sama, redukcja przyspiesza, wiec lepszej okazji dlugo nie bedzie. Liczyłem na jakieś 150, a tu zdziwko. 170 wydarte.
Gdyby nie przygoda z leg pressem pewnie 200 by było, ale nie szkodzi. Kiedyś będzie. A martwy i tak robię tylko dla picu, bo żaden ze mnie trójboista.
#hejtokoksy #silownia #sport
@Shagwest jak rozprułeś? Nie znam się na tym zerwany był czy jak?
Gratuluję martwego, do dwóch pak już niedaleko i morale mają prawo Ci skoczyć bo siła nie spadła, za⁎⁎⁎⁎ście fhuj byczku💪 powodzenia dalej 😊
@Shagwest zazdroszczę strasznie takiego wyniku, ale martwy mnie tak wkurwia, że prędzej go zupełnie wy⁎⁎⁎⁎dolę z planu, niż dobiję do 2x masa ciała xD
Zaloguj się aby komentować
#trening zaliczon.
Zastanawiam się, czy w podciągnięciach powinno się też czuć mięśnie klatki piersiowej, czy w ogóle nie? Chyba robię coś źle, bo bardziej je czułam niż mięśnie pleców.
Przy okazji - czy ktoś zna jakiś sposób na bezsenność? Spałam dziś może z 3 godziny. I to już powoli staje się normą.
#silownia #mirkokoksy
Apka to Strong, przecież wiecie.
Hmm, to ostatni dzień mego bycia 38-latką. Brrr, czterdziestko, już widzę cię na horyzoncie.

Rok temu o tej porze moj maks na klate wynosil 80kg, dzisiaj 120kg. Wtedy wazylem 110kg, teraz 96kg. Wesolych swiat.
O @rain też zaczynałem z pomocą przeciwwagi z podciąganiem, mi to zajęło chwilę bo na siłkę wturlałem się mając hmm z 50 kg nadwagi, 1.5 roku wojowania by się raz w życiu podciągnąć, zaczynałem od negatywów z gumą, zwykłych negatywów, potem dopiero podciąganie z przeciwwagą maszyny i tak -30kg - 20 itd itp aż w końcu się udało
Od tego czasu minęło parę latek, ale powiem Ci, że kalistenika jest fajna, więc mam w mieszkaniu ramę sufitową mtidea zamontowaną i kółka gimnastyczne, mogę sobie wywijać fikoły kiedy chcę
Zaloguj się aby komentować
Czy PoTreningu ciągle poleca Colę Zero jako zdrową alternatywę do napojów gazowanych? Przecież tam jest rakotwórzczy aspartam.
Pamiętam, że kiedyś to polecali. Teraz, nie wiem jak jest.
#potreningu #hejtokoksy
Zaloguj się aby komentować
No siema.
Nie ma sensu na zwloke, lecimy dalej z tematem. Dzisiaj bedzie podsumowanie wrzesnia.
Best time ever
We wrzesniu spelnilem marzenie odwiedzenia Tokyo, ktore wrecz przeroslo moje oczekiwania i chce tam wkrotce wrocic.
Nastepnie spedzilem super czas pomieszkujac u mojego przyjaciela, mial byc tydzien, wyszlo troszke dluzej
Aktywnosci i dieta.
Pod koniec sierpnia przestalem chodzic na silke (podroze, jako wymowka), w sumie z tego co widze w stravie mialem 6 tygodni przerwy. Tutaj wyciagnalem najwieksza lekcje. Straty w sile mnie nie bolaly, starty w masie juz tak, a najbardziej strata czasu i okazji. Jezeli w jakimkolwiek stopniu zalezy Ci na masie miesniowej i nie mozesz wykonywac swojego stalego planu, czy to masa czy to redukcja, na milosc boska, jak wchodzisz na dodatek kaloryczny ze wzgledu na wyjazd, wykorzystaj to! I nie mowie nawet o progresie. Wystarczy doslownie 6-8 serii na dana partie w skali tygodnia, zeby skutecznie utrzymac wielkosc miesnia (z sila to inna sprawa, ale tym sie nie interesuje). Tutaj popelnilem ten blad, ze nie wykorzystalem tej okazji. Lekcje wyciagnalem pozniej.
Pomimo duzych ilosci jedzenia, nie specjalnie tylem. Troszke biegalem (ale mniej niz 100 km w tamtym miesiacu) i robilem srednio ponad 10k dziennie, wystarczylo, zeby nie przytyc specjalnie. Jezeli sam przygotowowywalem posilek - pilnowalem sie, jezeli kupowalem - nie przejmowalem sie. Plus kcal z alko rowniez wchodzily.
Moja najwyzsza waga we wrzesniu to bylo 69,7 kg (hehe), a zakonczylem na 64,9 kg 30 wrzesnia. Dla porownania 1 sierpnia wazylem 64,8 kg, 31 sierpnia 67,7 kg. Mimimalna wartosci w sierpniu to 63,4 kg, a maksymalna 67,9 kg.
A dzisiejsza lekcja wlasnie bedzie dotyczyc...
NASYCENIE WEGLOWADANAMI I JEJ WPLYW NA WAGE I DIETE.
Dla zobrazowania przyjmijmy, ze jest sobie Kasia i Tomek, ktorzy zyja 'normalnie' i maja ciagly dodatek kaloryczny. Jednak mowia, dosc tego, patrz co Cezar odjaniepawla, patrz jak wyglada, tez chcemy byc bogami plazy w Mielnie!. Tomasz ma 'normalna' chlopska diete, bogata w weglowodany i tluszcze, Kasia rowniez odzywia sie "normalnie", jednak ma zdecydowanie mniej tluszczy w swojej diecie.
Biora sie za siebie, przechodza na deficyt kaloryczny zaczynaja intensywnie trenowac.
Pierwszy tydzien wszystko idzie doskonale, waga spada z dnia na dzien! No lepiej byc nie moze.
Drugi tydzien chyba cos jest nie tak, przeciez trenuja tyle samo, idealna dieta, a waga przestala spadac jak poprzednio, ledwo idzie. Tomek zaczyna podejrzewac, ze to wina kortyzolu i syndrom cieknacego jelita (potwierdzil to jego ulubiony trener z tiktoka). Kasi kolezanki wytlumaczyly, ze przez jej chora tarczyce, nie schudnie bardziej, malo tego, zaraz zacznie tyc, bo majac chora tarczyce nie da sie schudnac!
Trzeci tydzien mniej zmotywowani, waga ledwo idzie.. Zdecydowali sie, ze pojda na impreze, ktora organizowal ich daleki kuzyn Michal wraz ze swoja partnerka Ania. Ma wielki dom, zawsze zaprasza cala rodzine, wiekszosc jest niezbyt mila, ale przynajmniej bedzie duzo jadzenia i picia, po 3 tygodniach im sie nalezy!
Rano sie budzac, na poteznym kacu, zalujac jak zwykle, ze udali sie do Michal i Ani, wchodza na wage... a tam horror. Caly trud jak elf w zyto. Wrocili przez 1 noc do swojej wagi sprzed 3 tygodni. Ale jakto!
I tutaj wchodzimy w temat nasycenia weglowodanami.
Osoba, ktora 'je wszystko', ma diete na codzien bogata w wegle i jest na dodatku kalorycznym w momencie rozpoczecia diety redukcyjnej, zaczyna rowniez redukowac magazyny glikogenu zebrane w organizmie. Na kazdy 1g glikogenu wiazane jest 3g wody. Oczywiscie do tego dochodza inne czynniki, ale ten zazwyczaj jest najbardziej widoczny i najmocniej potrafi wplynac w krotkim czasie na wartosc na wadze.
Przez pierwszy tydzien/dwa jak przechodzisz na diete tracisz poklady tego magazynu i dlatego waga spada najszybciej. Dopiero w 2-3 tygodniu poziom ten sie stabilizuje i wtedy mozemy zobaczyc mniej wiecej prawdziwe wartosci spadku wagi. Dlatego nie zaleca sie diet tygodniowych - nie masz pojecia ile schudles. Ofc, wciaz sie chudnie, po prostu wartosc jest zazwyczaj nieznana. Przechodzac na diete warto wiedziec o tym zjawisku, aby uniknac demotywacji. Jak rowniez, nie zaskoczyc, gdy jeden wieczor sobie pofolgujemy, a waga nam mocno skoczy. W moim przypadku roznica w ciagu 1 nocy potrafila wynosic 4kg. Serio, ofc, w tluszcz poszlo okolo 1kg (policzylem mniej wiecej i sie zgadzalo), a reszta to wlasnie nasycenie weglami + inne czynniki nawadniajace
Jak konczymy diete, rowniez nalezy liczyc sie z tym, ze waga skoczy, pomimo byciu na 'maintenance', wlasnie ze wzgledu na zwiekszenie wegli.
Z tego tez powodu nie warto podchodzic do wagi jednostkowo, ze wazymy np 70 kg, a powinien byc to przedzial, w ktorym chcemy sie znajdowac, np. 70-72,5kg. Utrzymujac wage tak balansujemy, zeby sie w tym przedziale utrzymywac.
W nastepnym wpisie pazdziernik.
Elegancko i cisniemy dalej.
#dyscyplinacezara #dieta #hejtokoksy #silownia #chlopskadyscyplina #odchudzanie
Fota, to o czym wspomnialem, moja najwieksza roznica w wadze w ciagu 24h ever documented- 63,6 kg -> impreza urodzinowa kumpla -> 67,2 kg (po dwojce, przed dwojka bylo 68,2 XD).


@e5aar Wpis petarda, ciekawe tipy i fajnie napisane co u Ciebie słychać, oraz najważniejsze czyli opis postępów 😎 jakie cele na nowy rok? Planujesz jakiś start sylwetkowy?
No przyzwyczajaj się, można mieć takie parabole czasem i to faktycznie zależy od tolerancji organizmu na węgle
77 -> 74 -> 76 i tak sobie ta woda przychodzi, odchodzi, czasem się spuchnie po ciężarach czy bardziej intensywnym bieganiu, moim zdaniem te wahania tłuszczu to z 200-300 gram może dziennie w porywach a tak to się woda huśta.
Jak Ci bardzo nagle spada woda w 24h to zadbaj o elektrolity w pierwszej kolejności, gorąco polecam, to też wypłukujesz z organizmu pozbywając się tak gwałtownie glikogenu.

Jest nauczka, żeby nie wyjeżdżać a jak już to mieć dokładnie zaplanowane treningi podczas wyjazdu. Węgle to najlepiej wyeliminować z diety.
Zaloguj się aby komentować
No siema.
Zbieram sie juz od dluzszego czasu, zeby ponowanie zaczac postowac. Zamiast kombinowac jak to zrobie, zdecydowalem po prostu to zrobic :))))
Rok ten niedlugo sie juz konczy, byl niezmiernie ciekawy w mojej perspektywie. Najpierw bedzie podsumowanie dla nowych czytelnikow. Potem krotkie info o sierpniu, a na koncu temat glowny czyli 'Diet fatigue - zmeczenie dieta'.
Podsumowanie dla nowych czytajacych Luty -> Sierpien 2023 (znasz, mozesz przeskoczyc)
W Lutym moja zona poinformowala mnie o rozwodzie, nie bede wdawal sie w szczegoly wiecej, ale ta informacja byla dla mnie zaskoczniem i przewrocila moje zycie do gory nogami. Jednego dnia masz zaplanowana przyszlosc, nagle wszystko co dotychczas miales i jest dla ciebie wazne, przestaje istniec.
Moj system obronny zareagowal natychmiast, chwycilem torbe, spakowalem rzeczy i... poszedlem na silownie. Z dnia na dzien w praktyce wrocilem do wszystkich swoich zwyczajow sprzed nastulat. Przyszlo to latwo i naturalnie. Silownia, odzywianie, psychologia, pelen powrot, jakbym nigdy nie przestal, dziwne.. . Jednak dla mnie to byl sposob, zeby nie oszalec, nie chcialem sie uzalac, upijac itp. Wzialem sie za siebie. Plan na start byl ambitny.. schudnac 10 kg! Wazylem w momencie startu 86 kg przy wzroscie 175 cm, lvl 37.
Wkrecalem sie w treningi i odzywianie coraz bardziej, kilogramy lecialy... Dodatkowo przy wsparciu ekipy z #sztafeta zakochalem sie w bieganiu. Na poczatku niesmialo, pozniej robiac to coraz bardziej szalone rzeczy jako amator (300 km miesiecznie nawet).
Przeskakujac do sieprnia, bo wszystko inne relacjonowalem ze szczegolami tu na hejto, to byl miesiac wyjatkowy. Nie tylko przebieglem moj pierwszy maraton, ale rowniez zrzucilem.. 23 kg. Najmniej ile wzylem wtedy bylo 63,4 kg. Wtedy sie zaczelo...
Post maraton -> druga polowa sierpnia.
W sierpniu peklem. Ciezko juz bylo realizowac plany, nie wiedzialem (wtedy) sam czy osiagnalem moj limit czy co sie do konca dzialo. Z jednej strony chcialem dalej cisnac, nawet probowalem, z drugiej moj mozg totalnie nie chcial wspolpracowac, a moj osrodek nagrody byl totalnie rozwalony od restrykcyjnego zycia przez te wszystkie miesiace. Wtedy jeszcze nei wiedzialem, ze to co zrobilem (zejscie z 86 na 63 w pol roku) to nie tylko niesamowity wyczyn (dla kogos kto to wczesniej nie robil), ale tez niezmierne ryzyko. I nie pod wzgledem zdrowotnym, robilem regularnie badania, to o czym nie wiedzialem to...
ZMECZENIE DIETA
Rzecz, ktora mnie totalnie ominela w mojej edukacji na tamtym poziomie. Niby wiedzialem, ale jakos tak.. no nie zwracalo sie uwagi, a moze nie chcialo?
Moje cialo czulo sie swietnie, jak nigdy, czulem, ze jestem daleko od limitu zmeczenia 'ciala', o czym przeknalem sie i opowiem troche pozniej.
Zaczelo sie niewinnie, od lekkiego puszczania hamulcow. A to zjem raz na miescie. A to kupie piwko. A to jeszcze zjem deser. A to kupie na zapas browary, bede mial na dlugo (lol). Nie pomagalo jeszcze to, ze mieszkalem tymczasowo w pieknym belgijskim miescie Gent (Gandawa po polsku). Nastepnie pojawily sie frustracje, ze jestem tutaj w tym miescie na ograniczony czas, a jedyne co robie, to pracuje, dietuje i cwicze. Frustracja intensified.
Wraz z tym hamulce puszczaly coraz bardziej, a frustracja rowniez narastala... ze nie trzymam sie planu. I tak kumulowalem 2 przeciwne rzeczy.
Ostatni tydzien w Gent pod wzgledem jedzenia to bylo totalne wariactwo. Kilka burgerowni odwiedzonych i zeberka all-you-can-eat (nie wiedzialem, ze taka formula, znajomy polecil).
Dlaczego wlasnie burgery? Otoz, tlumacze, jest to moje danie numer 1. I na tym tez polegala jedzeniowa frustracja.
-
nie probuje burgerowni, a moze nie bede mial wiecej okazji, i powinienem to zrobic poki moge
-
nie probuje belgijskich slawnych piw, poki moge
I tak w tydzien nadrobilem cos co powinienem byl robic przez 2 miesiace stopniowo. Na wadze +3 kilo w tydzien (tak, tak, wiekszosc to glikogen+woda byl w miesniach, ale to tez temat na inny raz).
Przez kolejny miesiac sporo podrozowalem, spelnilem marzenie odwiedziajac Tokyo i pokochalem ramen. Zrobilem sobie rowniez 5 tygodni przerwy od silowni, jednak troche wciaz biegajac. Przez ten czas odpoczywalem i probowalem sobie wszystko ulozyc w glowie. Oczywiscie tez mialem proby 'odchudzania', ale palily na panewce.
KONKLUZJA
Obecnie juz wiem, ze dlugotrwala dieta i restrykcja tworzy narastajace obciazenie na naszej psychice, ktora najczesciej konczy sie 'odbiciem' ponownym przytyciem (w prawie kazdym przypadku, garstce udaje sie przetrwac na lata). Sa jednak powody dla ktorych specjalisci zalecaja ostrozne i powolne zrzucanie wagi.
Tak dluga i restykcyjna dieta, nie tylko powoduje obciazenie ciala, problemy z hormonami, ale wlasnie tez niezaleznie - zwykle narastajace obciazenie psychiczne.
Na szczescie obecnie wiem duzo wiecej jak wszystkim tym trzem objawa przeciwdzialac.
W moim przypadku w sierpniu widzac co sie dzieje powinienem przejsc na maintenance, czyli utrzymanie wagi. W praktyce to zrobilem, ale teoretycznie caly czas walczylem ze soba na przemian dietujac i sie obzerajac, zamiast swiadomie podjac decyzje i po prostu pilnowac, zeby nie przytyc, rozsadnie robiac to co lubie - czyli jesc pyszne rzeczy. Najwiekszym bledem jednak bylo zaprzestanie trenowania. Zamiast wykorzystac zwiekszona kcal, do budowy miesni, pominalem ten krok.
Decyzje na przejscie na maintenance i trenowanie na czillku, podjalem dopiero w listopadzie i efekt byl oszalamiajacy. Nie tylko czulem sie komfortowo, nic nie przytylem, ale codziennie jadlem na miescie. Zaakceptowalem to, ze podrozuje obecnie duzo i trzeba realistycznie podejsc do planow. Energia i samopoczucie sprzyjaly treninga, zamiast 2 razy chodzilem 4-5, bo po prostu super sie cwiczylo. Jadlem jednak rozsadnie, wciaz liczac mniej wiecej kcal, ale celem bylo tylko nie przytyc.
Uwazam tez, ze na szybkie powrocenie do kontroli ma wplyw, ze temat odzywiania stal sie moja pasja. Miedzy czasie caly czas sie edukowalem w tym temacie i dalej bede. W praktyce w niecaly rok zrobilem to co powinienem zrobic gdzies w okolo 3 lata, zeby zminimalizowac szanse na rebound. Jednak ja mam do tego predyspozycje, sprawia mi to frajde i nie polecam innym tego powtarzac, dopoki nie stanie sie to ich hobby. Jak Ty wpieprzasz na szybko paczka z miloscia, ja licze kcal na liczydle w mojej owsiance. Jak ty masz milosne gorace chwile ze swoja sympatia, ja przerzucam zimne zelastwo. Jak Ty ogladasz netflixika jak slucham Jeffa, Layne i Mike'a. Chcesz to zrobic i utrzymac? Poswiec sie temu, rob to i ucz sie. W przeciwnym razie cierpliwosc i powsciagliwosc to podstawa do sukcesu.
I jak to jeden znany youtuber w Polsce robi: JEZELI BEDZIE WIECEJ NIZ 1 BLYSKAWICA TO TA SERIA BEDZIE KONTYNUOWANA! iksde
Zmieniam rowniez moj tag, do czarnolistowania na #dyscyplinacezara . Dyscyplina to styl zycia, ona mnie uratowala i bez niej bym zginal, ona ma kochanka, ja wyznaje, ona droga do spelniania, a te droga do szczescia.
Byc moze zaczne spamowac wieksza iloscia postow, zeby nie robic scian tekstu.
Elegancko i cisniemy dalej.
#dyscyplinacezara #odzywianie #dieta #hejtokoksy #silownia #naturalnakulturystyka #chlopskadyscyplina
Zaloguj się aby komentować
https://youtu.be/ftpH4-xFGQI?si=y4D1ZX48XHiyYLNn
Swiezy material od jeffa nipparda, warto obejrzec, zeby miec wymowke na swoja ch⁎⁎⁎wa technike ;)
#hejtokoksy #silownia #sport
@bartek555 kurde, chyba nigdy nie widziałem tak składnie wypowiadającego się kulturysty xD Gość ma styl wypowiedzi jak wideoeseista. Z drugiej strony nie oglądam zbyt wielu kulturystów na YT, więc nie mam porównania, ale raczej kojarzą mi się z "aaaaeeeeaaaa siemaaa mordeczki, dzisiaj pokaże wam jak robie przysiad".
No ciekawe, ciekawe, pełen zakres z akcentowaniem fazy ekscentrycznej i koncentrycznej u mnie się świetnie sprawdza, co prawda pali jak diabli i wręcz ciężary z łap wypadają, ale coś tam się człek wzmacnia
@bartek555 nom dobry filmik, Jeffa obserwuje, Mike’a dopiero zacząłem. Polecam jeszcze Biolayne’a w odżywianiu i badaniach nie ma drugiego kozaka na necie jak on.
Zaloguj się aby komentować
W lidlu steki, np. Angus 400g za 30 zl 😳
#hejtokoksy #silownia #dieta #gotowanie

Bardzo dobre. Ale tam sa 2 steaki zapakowane. Ciezko zjesc 2 steaki w 24h. Potem zaczyna sie psuć.
Troche cieńsze niż 2,5 cm. 9 minut smazenia to juz było za długo.
@bartek555 Dobra kochaniutki, namówiłeś i w lodówce już stejki czekają. Teraz śpiewaj ile mam smażyć żeby uzyskać medium rare bo jedna strona mówi 3min z każdej strony a druga że 1.5 i już nie wiem XD
Zaloguj się aby komentować
Hej koksy i koksiary, możecie polecić jakieś fajne skórki gimnastyczne? Chciałam trochę więcej poćwiczyć podciągnięć, podciągnięć stóp do drążka itp ale nie chce mieć rozwalonych dłoni.
#silownia #crossfit
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Widzę że mało jest na tagu dzienniczków, przemian itd. zwał jak zwał. Zostawiam swoje. Tak żeby za kilka miesięcy zostawić nowe. Waga w marcu ponad 90kg, teraz okolice 80. Z pasa poleciało ponad 10 cm. Było cardio i trening cztery razy w tygodniu. Jestem średnio zadowolony bo mogłem więcej przepracować, nie jestem typem który napierdala do spodu każdy trening i nie ma problemów z nazwijmy to motywacją. Za kilka miesięcy mam nadzieję że zostawię na tagu zdjęcia lepszej sylwetki i ciężar dzwiganych klamotów zwiększy się. A na pewno będę próbować bo dobrze to robi na głowę.
#hejtokoksy #przegryw




@Sezonowiec elegancko! Gratsy :) docelowo jaki plan konkretnie? Więcej jeż ciężko naprawdę. Jak mi po półrocznej redukcji którą relacjonowałem teść spad do 240, a wolny poniżej normy, zaczęły się jazdy haha śmiesznie było. Po miesiącu przybrania trochę na wadze wrócił do 640. Znowu jak dopierdzielalem przez miesiąc średnio codziennie 186 minut treningu to tak mnie cisnęło, że nie byłem w stanie robić srogiej redukcji. Przynajmniej jako natural. Puenta: trening plus jedno cardio, reszta dieta. Za dużo naprawdę ciężko opanować, nawet cbum na redukcji robił 2500 kcal, siłkę i 45 minut cardio. I mówimy tu o bombie, gdzie o spadku teścia nie musiał się martwić.
Zaloguj się aby komentować
Co sądzicie o diecie OMAD (One Meal A Day)? Żywię się w ten sposób od kilku tygodni, jest mi tak wygodnie (jakkolwiek to brzmi). Żrę na noc 2500 kcal. Na siłkę chodzę wieczorami z pustym żołądkiem. Czuję się super, w badaniach z krwi nie miałem nigdy lepszych wyników, np. glukoza 85, wcześniej zawsze było 99 przy normie do 100. Czy takie żywienie wg Was ma wpływ na cokolwiek, głównie w temacie robienia sylwetki? Trzymam białko, węgle i tłuszcze, na resztę mam wywalone, byleby tylko to się zgadzało. Pytam, bo się nie znam.
#zdrowie #hejtokoksy #dieta


@evilonep jeżeli chodzi o diety to generalnie przy zachowaniu kaloryczności i makroelementów nie ma żadnej różnicy co stosujesz. Większość poprawy u ludzi wynika nie z danej diety, a z deficytu kalorycznego i po prostu chudnięcia / nie tycia dalej. Stąd tak dużo ludzi gada bzdury. Co do treningu sylwetkowego OMAD poważnie ogranicza przyrosty i postęp. Dwa posiłki już mniej, ale troszkę też. Między trzema a więcej nie ma istotnej różnicy, są tak samo skuteczne (przy zachowaniu tych samych kcal i makro na dzień). Pozdro.
Testowałem na sobie omad, 2mad, zależy od intensywności treningowej. Jak nie ćwiczyłem to spoko, jak robię teraz ciężary rano i np 2h intensywnych rowerów wieczorem + ruch w dniu, to bez doładowania węgli jest... miernie. Moim zdaniem spoko dieta, ale nie wiem czy się dobrze miesza z aktywnością, powodzenia, wgl fajnie taki eksperyment zrobić
Zaloguj się aby komentować




