Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta. I oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni. A Jezus, znając ich myśli, rzekł: Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań i chodź! Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał i poszedł do domu. A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.
Matthew 9:1-8
At that time: Getting into a boat Jesus crossed over and came to his own city. And behold, some people brought to him a paralytic, lying on a bed. And when Jesus saw their faith, he said to the paralytic, ‘Take heart, my son; your sins are forgiven.’ And behold, some of the scribes said to themselves, ‘This man is blaspheming.’ But Jesus, knowing their thoughts, said, ‘Why do you think evil in your hearts? For which is easier, to say, “Your sins are forgiven,” or to say, “Rise and walk”? But that you may know that the Son of Man has authority on earth to forgive sins’ — he then said to the paralytic — ‘Rise, pick up your bed and go home.’ And he rose and went home. When the crowds saw it, they were afraid, and they glorified God, who had given such authority to men.
Ścięgno podłopatkowe udało się naprawić bez brania ścięgna z pod kolana, a ścięgno mięśnia dwugłowego bicepsa udało się wprowadzić i zakotwiczyć z powrotem bez obcinania.
To się nazywa bicipital groove deepening i jest rzadko stosowane bo jest trudniej, zazwyczaj po prostu obcinają ścięgno i zakotwiczają w nowym miejscu - tenodeza.
No nic, ćpam se OxyNorm (mam to w pompie, hy hy, hyhyhy...)
@Deykun Ryga nie myślała nad uporządkowaniem nazw ulic i nie przemianowała Antonijas iela na, nie wiem, ulicę bohaterów Ukrainy, Borysa Niemcowa, Anny Politkowskiej, ofiar zamachów w blokowiskach z 1999? Myślę, że rosyjska mniejszość na Łotwie byłaby wdzięczna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Cześć. Skoro jest lato i inicjatywa całkiem popularna to chciałbym mniej więcej zobaczyć kto byłby chętny na #hejtopiwo w okolicach #slask #zaglebie lub #czestochowa
Nic nie wystarcza istotom mającym umrzeć, co więcej, już umierającym! Każdego dnia bowiem stajemy coraz bliżej ostatniego i każda godzina pędzi nas tam, gdzie będziemy musieli polec. Popatrz tylko, jak zaślepiony jest nasz umysł: to, co zapowiadam na przyszłość, dzieje się właśnie teraz, a znaczna część tego już się dokonała, bo już ją przeżyliśmy. Mylimy się, jeśli się boimy ostatniego dnia, ponieważ każdy dzień zbliża nas do śmierci jednako. Krok ów, na którym ustajemy, nie powoduje naszego zmęczenia, lecz je objawia. Do śmierci dochodzi wprawdzie dzień ostatni, ale zbliża się każdy. Ona obrywa nas powoli, bynajmniej nie porywa nagle.
Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. Zaczęli krzyczeć: "Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?" A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy zaczęły Go prosić: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń». Rzekł do nich: "Idźcie!" Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach. Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta, rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.
Matthew 8:28-34
At that time: When Jesus came to the other side, to the country of the Gadarenes, two demon-possessed men met him, coming out of the tombs, so fierce that no one could pass that way. And behold, they cried out, ‘What have you to do with us, O Son of God? Have you come here to torment us before the time?’ Now a herd of many pigs was feeding at some distance from them. And the demons begged him, saying, ‘If you cast us out, send us away into the herd of pigs.’ And he said to them, ‘Go.’ So they came out and went into the pigs, and behold, the whole herd rushed down the steep bank into the sea and drowned in the waters. The herdsmen fled, and going into the city they told everything, especially what had happened to the demon-possessed men. And behold, all the city came out to meet Jesus, and when they saw him, they begged him to leave their region.
Początek miesiąca, to czas na podsumowanie czerwca:
Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg
Ostatni pomiar: 30.05.2026 - 89,0 kg
Aktualna waga: 01.07.2026 - 88,0 kg
Ostatni okres: -1,0 kg
Łącznie: -15,1 kg
Średnie tempo utraty wagi: -0,6 kg/tydzień
W czerwcu zrobiłem sobie tydzień z zerem kalorycznym (#adelbertbijealewolnobiega), przez co waga mi podskoczyła o równy kilogram (glikogen), co też widać na pozornie słabym wyniku w tym miesiącu. De facto w czerwcu schudłem o dwa kilogramy, co nie jest złym wynikiem. Zobaczymy jak pójdzie w lipcu, po realizacji planu minimum idę teraz po plan optimum - 85 kg.
@bori coraz bliżej celu, ładnie. A zapytam, skoro tak dobrze Ci idzie, to czemu celujesz w lekką nadwagę, niż zejście do prawidłowego BMI – choćby do tych 80kg?