Najkrótsze i najbardziej niespokojne jest życie tych, którzy zapominają o przeszłości, lekceważąc teraźszość, lękają się przyszłości. Kiedy dochodzą do kresu, zbyt późno pojmują, nieszczęśni, że byli tak długo zajęci niczego nie robiąc.
Pewnego razu Jezus przechodził w szabat wśród zbóż. Uczniowie Jego, będąc głodni, zaczęli zrywać kłosy i jeść. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: Oto Twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat. A On im odpowiedział: Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu.
Matthew 12:1-8
At that time Jesus went through the cornfields on the Sabbath. His disciples were hungry, and they began to pluck ears of corn and to eat. But when the Pharisees saw it, they said to him, ‘Look, your disciples are doing what is not lawful to do on the Sabbath.’ He said to them, ‘Have you not read what David did when he was hungry, and those who were with him: how he entered the house of God and ate the bread of the Presence, which it was not lawful for him to eat nor for those who were with him, but only for the priests? Or have you not read in the Law how on the Sabbath the priests in the Temple profane the Sabbath and are guiltless? I tell you, something greater than the Temple is here. And if you had known what this means, “I desire mercy, and not sacrifice”, you would not have condemned the guiltless. For the Son of Man is lord of the Sabbath.’
Dzisiaj dwie miejscówki odbyt-e. Hydrierwerke i #wrosty ale to statek. Teraz dla odmiany przed chwilą lało jak skurwisyn. Jestem cały mokry, bo w największą ulewę się rozkładałem z majdanem :/
#klamrawpodrozy #ciekawostki #urbex #statki
Już za tydzień i 1 dzień – 25.07.2026 o godzinie 18:00 na Plaży Miejskiej Rudnik odbędzie się #hejtoognisko w Grudziądzu. Udało mi się ściągnąć taką masę ludzi na tą imprezę, że docierają mnie słuchy, że zaczyna brakować miejsc noclegowych, i wcale nie jest to spowodowane, że tego dnia na grudziądzkich błoniach odbędą się koncerty Lata z Radiem. Także jeśli ktoś myśli o noclegu, to radzę się spieszyć, bo zostały resztki.
Zainteresowane osoby proszę o potwierdzenie swojej obecności w komentarzach.
Dopóki nic się nie zmieni to +1. Dalej przypominam że mogę kogoś zabrać. I mam nadzieję że uda się w siatkę zagrać bo zamierzam was złoić, choć amatorsko
@LesnyZenek @zomers parking dla klientów hotelu jest obok na terenie hotelu. Natomiast parking pod plażą miejską jest duży, ogólnodostępny i bezpłatny, więc polecam na nim.
Podobny bądź do skały, o którą się ciągle fale rozbijają. A ona stoi, a koło niej usypiają bałwany wody. "O ja nieszczęśliwy, że mnie to spotkało". - Ależ nie tak! Lecz: "O ja szczęśliwy, że chociaż mnie to spotkało, żyję bez smutku, nie gnębi mnie teraźniejszość ani nie boję się przyszłości".
@dzangyl no nie jest to łatwe, żeby myśleć w ten sposób, w szczególności, kiedy coś takiego właśnie się dzieje. Gdy już jest po wszystkim, to nieraz udaje mi się odczuwać satysfakcję, że dałem radę. A czasem bywa i tak, że jakaś trudna sytuacja wcale na złe nie wyjdzie, ale to wychodzi dopiero po dłuższym czasie. Jestem w stanie przypomnieć sobie przynajmniej jedną taką sytuację, że faktycznie mogę po czasie powiedzieć, że jestem szczęśliwy, że mnie to spotkało.
Było dziś ostro w domu... Młody lvl 8 ma nawyk wkładania rąk do ust, chodziliśmy po kurniku, palec w nos i koza z nosa do zjedzenia, dostał w trakcie tej czynności w rękę i mi się skurczybyk odwinął, uderzył mnie w twarz Do końca wakacji ma zakaz na wszelakie multimedia, chciał się wyprowadzić i zmienić rodziców, gdy chciałem mu pomóc w pakowaniu nagle zmienił zdanie¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Po godzinie histerii przyszedł i przeprosił, przyjął do wiadomości zakazy i się na nie zgodził, więc może jeszcze coś z niego wyrośnie. Gdyby tego było mało córunia lvl 5 bawiła się w fryzjerkę i obcięła sobie kucyk... Tu akurat nie musiałem interweniować, wystarczyło zaprowadzić ją do lustra, zobaczyła co zrobiła i jej mina zrzedła. Aaa i jeszcze gęś mi się zaplątała w maliny prawie się udusiła, właśnie kończę ją skubać i idę spać.
Mój narysował świnię kredą na ścianie i stwierdził, że to mama. Po czym nie skumał, że jestem zła i się nie odzywam dopóki nie przerosi i stwierdził, że skoro ja go traktuję jak powietrze to on mnie też będzie xD
Przerażające są Wasze komentarze. Jedzenie kozy z nosa to naprawdę powód dawania po łapach? Czaje, że to niesmaczne, ale sorry to jeden z że organizmu. Może poprostu tłumacz do skutku, że jak już ma to robić to tak żeby nikt nie widział największy szacunek to powinien mieć do siebie wtedy będzie zdrowy, a cala reszta niech ten szacunek w njego oczach buduje swoimi czynami . I szacunek to szacunek. No bo jeżeli najwyższy szacunek ma mieć bezwarunkowo do rodziców to do kogo ma mieć najniższy? Dostałeś w twarz od 8 latka w sytuacji, której sam spowodowałeś jego złość, która spowodowała jego reakcje, której że względu na wiek pewnie w ogóle nie rozumie i jeszcze go za to na koniec karzesz? Rozumiem przyzwyczajenia do znanych schematów, ale nie tędy droga.
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.
Matthew 11:28-30
At that time: Jesus declared, ‘Come to me, all who labour and are heavy laden, and I will give you rest. Take my yoke upon you, and learn from me, for I am gentle and lowly in heart, and you will find rest for your souls. For my yoke is easy, and my burden is light.’