Ktokolwiek, jest powołany do życia, przeznaczony jest śmierci. Cieszmy się więc z tego, co będzie nam dane, i zwracajmy to, czego zażąda się od nas z powrotem: losy dosięgną każdego kiedy indziej, nikogo nie pominą. Niech dusza będzie w pogotowiu, niech się nigdy nie lęka tego co konieczne, niech się zawsze spodziewa tego co niepewne. Po cóż mam mówić o wodzach i o potomkach wodzów oraz o ludziach sławnych albo dzięki wielu konsulatom, albo wielu triumfom – o ludziach pozbawionych życia przez nieubłagany los? Całe królestwo razem z królami i ludy razem z władcami uległy swojemu przeznaczeniu: wszyscy, a co więcej – wszystko zmierza ku swojej ostatecznej zagładzie. Jednak nie wszyscy znajdują taki sam koniec: jednego życie porzuca pośrodku drogi, innego opuszcza na samym początku, jeszcze innego, znużonego i gotowego już odejść, uwalnia w najbardziej podeszłej starości. Każdy z nas wprawdzie coraz to kiedy indziej, a jednak wszyscy dążymy do tego samego miejsca. Nie wiem, czy jest raczej głupotą niezdawanie sobie sprawy z konieczności śmierci, czy raczej bezczelnością sprzeciwianie się jej.
Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy. Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: "Oto idziemy do Jerozolimy. A tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie". Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: "Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy". On ich zapytał: "Co chcecie, żebym wam uczynił?" Rzekli Mu: "Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Jezus im odparł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". Lecz Jezus rzekł do nich: "Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane". Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: "Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu".
Mark 10:32-45
They were on their way up to Jerusalem, with Jesus leading the way, and the disciples were astonished, while those who followed were afraid. Again he took the Twelve aside and told them what was going to happen to him. “We are going up to Jerusalem,” he said, “and the Son of Man will be delivered over to the chief priests and the teachers of the law. They will condemn him to death and will hand him over to the Gentiles, who will mock him and spit on him, flog him and kill him. Three days later he will rise.” Then James and John, the sons of Zebedee, came to him. “Teacher,” they said, “we want you to do for us whatever we ask.” “What do you want me to do for you?” he asked. They replied, “Let one of us sit at your right and the other at your left in your glory.” “You don’t know what you are asking,” Jesus said. “Can you drink the cup I drink or be baptized with the baptism I am baptized with?” “We can,” they answered. Jesus said to them, “You will drink the cup I drink and be baptized with the baptism I am baptized with, but to sit at my right or left is not for me to grant. These places belong to those for whom they have been prepared.” When the ten heard about this, they became indignant with James and John. Jesus called them together and said, “You know that those who are regarded as rulers of the Gentiles lord it over them, and their high officials exercise authority over them. Not so with you. Instead, whoever wants to become great among you must be your servant, and whoever wants to be first must be slave of all. For even the Son of Man did not come to be served, but to serve, and to give his life as a ransom for many.”
Czasem się zastanawiam czy zbytnio nie cisnę moich dzieci w sporcie... Młody lvl 8, 5 jednostek treningowych w tygodniu plus zadania domowe związane ze sportem które go kosztują minimum godzinę każdego dnia. Córunie lvl 5 właśnie zapisałem na akrobatyke i mam nadzieję, że się jej spodoba tak jak jej bratu piłka nożna, do tego u niej dochodzi jeszcze jazda konna.
@FriendGatherArena Nie cisnę, dla młodego karą jest nie pójście na trening, no może poza motorycznym no ale bez tego ani rusz jeśli chce w przyszłości uniknąć kontuzji.
@Enzo Motoryka jest bee, treningi piłkarskie mogą być nawet codziennie. Tylko, że jedno łączy się z drugim i jeśli chce grać w piłkę to od małego musi rozwijać ciało żeby w przyszłości nie skończyć na stole operacyjnym przez jakiś naderwany mięsień.
Kto nie chce umierać, nie chciał też żyć. Życie bowiem dane jest pod warunkiem śmierci i do niej przecież podążamy. Dlatego też obawa przed nią jest tak nierozumna, skoro rzeczy pewnych zwykle się spodziewamy, a boimy się tylko niepewnych. Konieczność śmierci jest równa dla wszystkich i nieprzezwyciężalna. Któż tedy może się użalać, że jest w tym położeniu, w jakim znajdują się wszyscy?
Równość zaś to najpierwsza odmiana sprawiedliwości.
Piotr powiedział do Jezusa: "Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą". Jezus odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi".
Mark 10:28-31
At that time: Peter began to say to Jesus, ‘See, we have left everything and followed you.’ Jesus said, ‘Truly, I say to you, there is no one who has left house, or brothers or sisters, or mother or father, or children, or lands for my sake and for the gospel, who will not receive a hundredfold now in this time, houses, and brothers and sisters, and mothers, and children, and lands, with persecutions, and in the age to come eternal life. But many who are first will be last, and the last first.’
@Sweet_acc_pr0sa na zimowe półkolonie zapisy ruszyły stacjonarnie w środę po Trzech Królach od 7:00. Byłem w punkcie o 7:15. Kolejka jak za komuny, ale udało się wpisać na drugi turnus. Teraz byłem lepiej przygotowany
@aerthevist mam flashbacki że studiów, jak wprowadzili elektroniczny zapis do grup, fakultetów i wfu...
Różnica między "semestr hajlajf" a "całe dnie znoju w rozpierdolu" zamykała się w 5 minutach logowania do systemu.
Do dziś pamiętam jak mi serce stanęło na kilka minut jak mnie rano koledzy spytali na wydziale jak mi poszły zapisy na zajęcia, a ja o nich zapomniałem...