Czy poparlibyście CAŁKOWITĄ delegalizację papierosów itp. środków?
#papierosy #nalogi #spoleczenstwo #zdrowie

Czy poparlibyście CAŁKOWITĄ delegalizację papierosów itp. środków?
#papierosy #nalogi #spoleczenstwo #zdrowie

@libertarianin przeciętny palacz który pali legalne szlugi ostro doplaca do budżetu, palci za swoje leczenie i jeszcze dwóch innych osób.
Ba! Malo tego. Przeciętny palacz umiera zaraz po wejściu w wieku emerytalny - jak się wiek emerytalny podwyższy to spokojnie można spodziewać się, że większość go nie dożyje co daje dodatkowe oszczędności budżetowe i mniejsze obciążanie przez tą grupę społeczną.
Jeżeli chodzi o kwestie podatkowe to palacz jest obywatelem idealnym stary. Realnie jest na odwrót, im mniej palaczy tym wyższe składki musi płacić cała reszta.
@sireplama Nie wywołało to jakiegoś wielkiego echa z tego co się orientuję, ale znając brytoli to sporo z nich nawet pewnie nie wie że takie prawo weszło, zobaczymy co będzie jak roczniki 2009 skończą 18 lat
Zresztą tutaj to i tak wszyscy lecą na elektronikach a paczka fajek kosztuje chyba z 13 funtów.
Zakaz to może nie ale już zakaz palenia we wszystkich miejsca publicznych poza wyznaczonymi - podpisuje rękami i nogami. Nie ma k⁎⁎wa dnia żebym przynajmniej kilka razy dziennie nie przechodził przez chmurę dymu. Przy wejściu do robo chyba sobie robią zawody kto będzie stał bliżej drzwi i stoją przytulone grupki palaczy i dymią na wszystkich wchodzących i wychodzących. Cały dzień. Jak mnie to wkurwia to nie mogę.
@PerszingKing nie palę, ale bardzo lubię jak właśnie takie regulacje pchają nas w zamordyzm. Zakażmy ludziom robić czegoś dla ich dobra, a czemu nie! Tłuszcz? Niezdrowy i śmierdzi jak się grilluje, zakazać. Grille? Też śmierdzą, zakazać. Przykłady można mnożyć. A argument, że płacimy za leczenie palaczy nie jest trafiony bo z kasy za szlugi jest więcej niż idzie na całą onkologię razem wziętą. Chcą umierać? Niech umierają. A to, że gdzieś śmierdzi, no cóż, samochody śmierdzą, a rowery już nie.
@PerszingKing zagadnienie jest bardziej skomplikowane niż piszesz. Dużym problemem są np. całe rodziny w których regularnie pali się papierosy, również w obecności dzieci, które stają się uzależnione zanim jeszcze pomyślą o samodzielnym kupowaniu nikotyny. Ale jest szansa, że odpowiednio długi okres takiego zabiegu by to zmienił.
@PerszingKing po pierwsze primo, to ty tu rzucasz chujowymi pomysłami, nie ja. Ja nie mam żadnego obowiązku.
Po drugie, primo, wystarczy stopniowo zwiększać akcyzę na papierosy w stylu powolnego gotowania żaby. Papierosy nadal będą dostępne z legalnego źródła a palaczy będzie powoli powoli ubywać, bo będą wymierać a nowych będzie relatywnie mniej, bo papierosy będą drogie. Problem solved bez idiotycznych wymysłów.
@sireplama kiedyś byłem za takim rozwiązaniem, ale jednak myślę że historia prohibicji czy walki z dystrybucją marihuany pokazuje, że nie warto iść w tym kierunku. Jak fajki zaczęły się robić zbyt drogie, to wiele osób poprzerzucało się na tytoń i bletki, albo kupują jakieś ruskie fajki po targach. Ktoś kto będzie chciał palić zawsze znajdzie sposób żeby to robić, a to prosta wskazówka dla potencjalnych przemytników, że będzie się opłacało to dostarczać. Z ekonomicznego punktu widzenia obecnie według mnie mamy stan prawie idealny - państwo zarabia na osobach uzależnionych dzięki akcyzie. Z tego też powodu wiele osób nawołuje do legalizacji marihuany, i z tego powodu - że lepiej kiedy zarabia państwo niż dilerzy - legalizuje się ją na około nas.
Jednocześnie uważam, że warto chronić obywateli, dlatego stawiałbym na mądrą, rozłożoną na wiele lat profilaktykę. Tu polecam przypadek Islandii i tego jak poradzono sobie z nadmiernym spożyciem alkoholu przez młodzież na wczesnym etapie. Myślę że taka droga jest dużo bardziej efektywna niż zakaz.
@Maciek dlatego nie robić zakazu sprzedaży, ale utrudnić samo palenie jak tylko się da - zakaz w restauracjach, na balkonie, w oknie, w miejscu publicznym, w klubach, brak wiat do palenia w pracy i nagle palenie przestaje być modne i przestaje być możliwością przerwy w pracy/ bycia fajnym / możliwością do rozmowy
@sireplama xD
Polska która ma kanały przerzutowe na Ukrainę i Białoruś, ostatnio chińskie fajki przemyca się na cały świat i wręcz Chińczycy lobbowali żeby e-szlugi były wyregulowane mocniej, czyli droższe...
Parę lat temu tu gdzie mieszkam było tyle samo miejsc z przemycami fajjami co z normalnymi...
Poważnie? Zresztą mam nadzieję, że równocześnie wejdzie zakaz słodyczy, bo też niezdrowe ¯\_(ツ)_/¯
@sireplama Ich ciało, ich sprawa. Z drugiej strony moje ciało też zasługuje na ochronę :p.
Wg mnie to powinno wyglądać tak jak karanie kierowców na podstawie nagrań z wideorejestratora.
Udokumentuję że dupek pali w pobliżu mnie, wysyłam mailem na sm/policję, palacz dostaje pouczenie. Za recydywę grzywna.
Obecnie obowiązujące przepisy o immisji wymagają procesu cywilnego i są martwe.
Palacz ma obowiązek upewnić się że dym nie dotrze do NIKOGO.
Problemy ze zdrowiem od biernego palenia to ani nie jest mit, ani nic na co trzeba czekać kilka lat.
Ja cierpię już po paru sekundach a po dłuższej inhalacji objawy utrzymują się nawet kilka dni i niekiedy powodują dalsze powikłania.
Ocipieć można jak latem nie idzie przewietrzyć mieszkania bo non stop ktoś wychyla się na fajkę.
@sireplama myślę że palenie w wyznaczonych miejscach w centrach miast i zabudowie wielorodzinnej to lepszy pomysł. Dodatkowo wymaga zatrzymania się żeby nie ładować szluga przy okazji tylko z premedytacją. Myślę że wpłynęłoby to pozytywnie na zdrowie psychiczne, relacje społeczne i zmniejszyło spożycie tytoniu oraz bierne palenie, jednocześnie w małym stopniu wpływając na wolność.
Jest tylko jeden problem - w praktyce jest to niewykonalne bez Chińskiego poziomu inwigilacji xD
Także możesz sobie teoretyzować i postulować co tam chcesz, a jak kolega @DiscoKhan zauważył rzeczywistość znajdzie sposób.
@wombatDaiquiri ja nie mam nic do palaczy gdy nie jestem narażany na efekty ich obrzydliwego nałogu. Uważam, że powinny być palarnie z wentylacją i filtrami tak by dym nie dokuczał innym i spoko. Mogą nawet tam sprzedawać papierosy i inne rzeczy. Wejdziesz, zapłacisz x zł, wybierzesz fajeczke, siądziesz przy witrynie/książce/kawce i po skończonej "zabawie" idziesz dalej. Spoko, Ziobro problemów z takim rozwiązaniem.
Palacze to podludzie, olaboga wolność, mogę palić, a Ty nie musisz tego wąchać. No właśnie często muszę, bo odpalacie te śmierdziuchy wszędzie, na środku chodnika i c⁎⁎j że za wami idą obcy ludzie, dzieci, może jacyś chorzy albo zwyczajnie ceniący sobie życie bez smrodu. Już nie wspominając, że nawet jak nie palicie to i tak jebiecie gównem, wejdziecie do sklepu to wszyscy czują że jesteście palaczami, serio, wy naprawdę smierdzicie
@San_Jose wsumie to wszystko co poza szkodzeniem nie ma innego zdania, głównie narkotyki, papierosy, cukier itp.
@forAwhile chipsy i cola jak najbardziej do wywalenia a ekrany dawkować, ja mało jarałem to co do tego się nie wypowiem jednak na jakieś choroby pomaga więc niech będzie. A co do alkoholu sam jestem alkoholikiem i w pełni za prohibicją.
@Eternit_z_azbestu podejrzewam, że "jakosc" takiego koksu, amfetaminy czy innego fentanylu poszła by w dół tak, że to co teraz jest uznawane za gowno byłoby towarem premium. Czyli dużo więcej zgonów i problemów ze zdrowiem, ale z drugiej strony w dłuższej perspektywie może i by ludzie zaczęli się bać i unikali dragow jak ognia.
@Adehade mam pretensje do SM - uważam, że to tak leniwa i nieskuteczna zgraja, że muszą ich chyba na poczcie rekrutować. Zwracam też uwagę smierdzielom - najczęściej są oburzeni i urażeni tym - "a komu to przeszkadza?", "przecież stoję 2 metry od wiary", "bo przecież pada!", "to niemożliwe by dym wylatywał do wnętrza autobusu". Debile i brudasy.
@sireplama Zero-jedynkowość w bardzo skomplikowanej materii nie jest wyjściem. Papierosy to mało, nomen-omen, palący problem przy np. coraz mocniejszych lekach przepisywanych, coraz częściej i mniej odpowiedzialnie, przez lekarzy. Niesprawiedliwie traktowanie jednych substancji na rzecz innych jest nielogiczne. Poza tym po takiej delegalizacji wzrósłby przemyt, natomiast gdyby zakaz dotyczył całego świata, tytoń zastąpiono by podobną rośliną, kto wie czy nie bardziej szkodliwą.
Edukacja to chyba jedyne rozsądne wyjście jeśli chodzi o używki.
Osobiście jestem za zakazem palenia poza miejscem do tego wyznaczynym. Nigdy nie rozumiałem fenomenu tego specyfiku i jak ludzie powoli siebie nim zabijają.
Spora grupa palaczy ma w 4 literach, że ktoś może sobie nie życzyć smrodu papierosowego i pali przy innych. Nie mówiąc o mistrzach co wyrzucają kiepy gdzie popadnie.
O dodatkowych przerwach w trakcie pracy już nie wspomnę, a po nich w biurze jeszcze dodatkowo "pachnie"
Zaloguj się aby komentować