@Ciuplowski
Zastanawia mnie, czy aż tak poleciała na łeb aktywność fizyczna u dzieciaków, że nie mogą utrzymać normalnej masy ciała, czy powód tkwi gdzieś indziej?
rzucę śmiałą tezę- sociale i internet w ogóle Kiedy my byliśmy dzieciakami, to internet to było pojęcie czysto abstrakcyjne, o ile w ogóle się z nim spotkałeś. A jak już ktoś miał na tyle dzianych starych, to miałeś wdzwaniane 0202122 dzielone razem z telefonem, internet typu 64k, a o komórce na własność to mogłeś tylko pomarzyć. Jak się chciałeś z kimś spotkać i pogadać, to nie było rady- trzeba było wyjść, trzeba było do kumpla iść, a potem wiadomo, że się nie stało jak słup tylko się coś robiło. Łaziło, goniło, jeździło, grało w piłkę, odpierdalało jakieś głupie szajsy- ogólnie było się w tym ruchu. A było się dużo i długo, bo jak już się wyszło, to w sumie obowiązywały może 3 zasady-
-
nie zabij się
-
masz wrócić na obiad
-
masz wrócić przed nocą
Tyle. Cała reszta to był ruch. I wiem, że zabrzmię teraz boomersko, ale nie dało się inaczej jak się chciało z kimś utrzymać kontakt i przyjaźń, bo nie było czegoś takiego jak bycie permanentnie "online". Bycie "online" się kończyło w momencie kiedy padało hasło "dobra zwijam się na chatę, do jutra". Trochę potem jak już się upowszechniły komórki to kończyło się w momencie, jak się tę komórkę zostawiło na biurku i wyszło bez niej, albo przesadziło się z rachunkiem, bo jeszcze nie było tych wszystkich no-limitów. Bycie "online" było przeciwieństwie do bycia "offline", które było domyślną opcją. Świat nie kręcił się wokół minutowych filmików na tiktoku. Dziś już nie ma czegoś takiego jak bycie "offline". A skoro tak, skoro można gadać ze znajomymi przez jakieś 15 komunikatorów, z video, bez video, przez discordy, slacki, sociale, nawet maile i smsy już przestały być używane. A skoro można gadać z każdym o każdej porze dnia i nocy, natychmiastowo, dowolnie długo i za darmo, tekstowo, głosowo, przesyłać obrazki i video... to na cholerę się ruszać z krzesła? Po co gdzieś łazić, po co się umawiać na spotkania, po co się męczyć i odpierdalać jakieś dzikie rzeczy, skoro można mieć dokładnie to samo w każdej chwili bez cienia wysiłku? Ot- wygoda zwyciężyła ¯\_(ツ)_/¯