Zdjęcie w tle

szatkus

Tytan
  • 97wpisy
  • 667komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Ktoś tu się zna na stekach? Wiem, że ten rodzaj mi najbardziej smakuje i nie ma za dużo tłustego, ale fajnie by było poznać opinię eksperta.


230g, najmniejszy jaki znalazłem.


#jedzenie #jedzzhejto

9e18e6de-030e-496c-9ad5-29669a5520a0

@szatkus Nie znam się, ale mogę powiedzieć, że nigdy nie przejechałem się na stekach od firmy Tomaszny. Jak jestem okolicach Wodzisławia to zawsze do nich wpadam, ale mają też wysyłkę. Przy czym ja lubię, aby stek miał odrobinę tłuszczu, więc mi podeszły najbardziej takie. Tomaszny ma tylko jedną wadę - jest drogi: https://tomaszny.pl/miesa-c-12_23.html

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zrobiłem upgrade #ubuntu


Na końcu wyskoczyło, że można usunąć ponad 800 przestarzałych pakietów [yN]


No, ta, nic się na pewno od tego nie spieprzy. Już ja cię znam, Ubułuntu, ty szwany lisie.


#linux

Ja raz tak ubilem Minta, zignorowałem ostrzeżenie o przepełnionym dysku (stare pakiety) i stwierdzil że się już nie uruchomi normalnie jak user wali w c⁎⁎ja xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj trafiłem na śmieszny filmik (z TikToka, ale dobry). Wrzuciłem go na JoeMonstra. Płynnie przeszedł przez kolejkę i admini dzisiaj rano wrzucili go na główną. Na ten moment ma najwięcej okejek spośród dzisiejszej partii. Jestem kontent, że obiektywnie mam dobre poczucie humoru


#chwalesie #joemonster

@serel stąd kradnę jakoś 2-3 obrazki na tydzień. Raz na jakiś czas jakieś tajemnicze siły przerzucają moje wrzuty do głównej galerii JM, ale wtedy jest podpis pod obrazkiem, że to ode mnie.

@Umypaszka Joemonster ogólnie jest skomplikowany, bo tam jest wiele niszowych miejsc, gdzie można wrzucić albo napisać coś śmiesznego i admini sporadycznie tam zaglądają, i zdarza się, że wyciągają to na główną.


Jeśli chodzi na filmiki to można je wrzucić na swój profil, co często czynię. Ludzie, którzy to przeglądają okejkują albo napiszą jakiś śmieszny komentarz (ewentualnie nieśmieszny, że ktoś na filmiku pierdoli głupoty i w ogóle). Można taki filmik zgłosić do Monster TV, ale w praktyce nikt tak nie robi, bo to nie jest oczywiste.


Jak już się filmik zgłosi to trafia on do kolejki i tam... trudno powiedzieć, co decyduje. Nie mam dużego doświadczenia, bo filmików zgłosiłem kilkanaście przez całą moją bytność tam, ale z tego, co widziałem to ktoś musi je zaakceptować. Wiem stąd, że są one zwykle mocno modyfikowane. Na przykład kiedyś wrzuciłem mocno polityczny filmik i administracja kompletnie przeorała tytuł, opis i dorzuciła miliard memów pod filmikiem. Poza tym filmiki wrzucone przez któregoś z redaktorów wchodzą nawet jak mają kilka okejek xd


Jest jeszcze po drodze poczekalnia, ale chyba przestali jej używać parę lat temu

@szatkus matko świnta, to joemonster jeszcze żyje? Patrząc na wygląd, to już dogorywa raczej, bo śmiem twierdzić, że jak sam byłem jeszcze "bojownikiem", to wyglądał lepiej xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@szatkus To najlepszy horror w jaki gralem bez kitu a trafilem na niego totalnie przez przypadek.

Probowalem potem chyba ze dwie Amnesie od tych samych autorow ale jednak Soma to chyba ich najlepsza gra. Juz prawie zapomnialem o czym byla wiec za niedlugo sobie chyba odswieze

Zaloguj się aby komentować

746 + 1 = 747

Tytuł: High Life

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Sci-fi

Reżyseria: Claire Denis

Długość: 1 h 53 min

Ocena: 4/10


Opis był zachęcający, bo film jest o typie, który wraz ze swoją córką dryfuje gdzieś po kosmosie. Ostatecznie okazało się, że są lury. Film niby sci-fi, ale równie dobrze mógłby być osadzony w jakiejś ruderze na odludziu należącym zapewne do PKP. Przez pół filmu ktoś kogoś próbuje zapłodnić (czy to własnym penisem czy też strzykawką), aż dziwne, że tylko jedno dziecko z tego wyszło. W sumie można równie dobrze obejrzeć ostatnie pół godziny i wyjdzie na to samo.


I to też kolejny film z Pattisonem, gdzie w połowie się zorientowałem, że on tam gra. Chyba powinienem zacząć go unikać, bo typ ewidentnie nie lubi grać w dobrych filmach.


#filmy #filmmeter #scifi

96934aeb-20dc-49a3-a42a-1eccebff2154

Zaloguj się aby komentować

139 + 1 = 140


Tytuł: Before Your Eyes

Developer: GoodbyeWorld Games

Rok wydania: 2021

Gatunek: Interaktywny film

Użyta platforma: PC

Czas rozgrywki : 109 minut

Ocena: 6/10


Taki tam wyciskacz łez. Gramy sobie gościem, który umarł i znalazł się na tamtym świecie. Standardowo, trzeba obejrzeć sobie jego życie, żeby zdecydować, na co zasłużył. Jak to zwykle w takim formacie bywa, robi się trochę smutno.


Grałem trochę w niewłaściwy sposób, bo na touchpadzie (na wyjeździe byłem, więc przegryzałem się przez gry, które pójdą na lapku), a grę się powinno grać... oczami. Ale mimo, że skalibrowałem kamerkę i niby wykrywało mruganie to jak tylko zacząłem grać wykrywało prawidłowo może 1 na 5 mrugnięć, więc szybko przerzuciłem się na dłonie. Poza tym gra ma też wersję VR i wtedy pewnie by było jeszcze lepiej, ale i tak jest spoko, żeby sobie czymś zająć 2 godziny.


#gry #gamesmeter

b888cd09-793e-4813-890d-d3f629de3b78

Zaloguj się aby komentować

1404 + 1 = 1405

Tytuł: The Island of Doctor Moreau

Autor: H. G. Wells

Kategoria: horror

Format: epub

ISBN: 9780553214321

Liczba stron: 160

Ocena: 7/10


Wiki mówi, że to najpopularniejsza książka Wellsa. Osobiście bardziej mi się kojarzy z Wehikułem Czasu albo Niewidzialnym Człowiekiem, ale skoro tak piszą to pewnie tak jest. Pewnie każdy wie, o czym to jest, więc nie ma co pisać. Na pewno lepsze niż film.


Oprócz tego przeczytałem jeszcze The Island of Doctor Menu, parodię napisaną dla jakiejś gazety w tamtych czasach. Wygląda to dokładnie jak jakaś parodia z Newgrounds tylko w wersji pisanej, więc jak widać pewne rzeczy się nie zmieniają.


#bookmeter #ksiazki #hgwells

@szatkus Podobała mi się ale jednocześnie była bardzo ponura i przygnębiająca. Wells nie bał się zaszokować czytelnika.

Zaloguj się aby komentować

137 + 1 = 138



Tytuł: Luto

Developer: Broken Bird Games

Rok wydania: 2025

Gatunek: Horror psychologiczny

Użyta platforma: PC

Czas rozgrywki : ~5h

Ocena: 7/10


Gra o kolesiu, który próbuje wyjść z domu. Jak można się domyślić niezbyt mu się to udaje. Naszym zadaniem jest mu w tym pomóc, jakoś. Nietypowym elementem gry jest to, że mamy w niej narratora. Coś jak w Stanley Parable, ale nieco mniej śmieszkowy, bo to jednak horror. Gra jest, można powiedzieć, bez przemocy. To znaczy nic nam nie zrobi krzywdy, aczkolwiek sami sobie możemy wywołać zgon np. spadając do jakiejś dziury. Co nie znaczy, że nic nie będzie próbowało nas nastrzaszyć, bo jest jednak gęsto i gra trzyma w napięciu.


Jednak oprócz tego gra zawiera szereg mocno irytujących elementów. Sporo zagadek jest typu "domyśl się" (poradnikiem się nie splamiłem, ale momentami było ciężko), do tego niektóre nie działają za dobrze. No i cholera wie, jak działają sejwy, bo czasami po powrocie do gry cofało mój progres o kilkanaście minut, a czasami pojawiałem się, zdaje się, w kolejnej planszy. No i gierka bardzo mocno idzie w "me so random", regularnie trafiamy na jakąś pustynię, aby po chwili przenieść się gdzieś indziej. Albo do jaskini. I jakoś kilkadziesiąt razy w ciągu gry musimy przejść się od łazienki do drzwi wyjściowych, gdzie zwykle dopiero po kilku powtórkach dzieje się coś ciekawego. No i oczywiście sypią losowe elementy mapy (aczkolwiek zauważyłem, że przestrzeń jest spójna, na szczęście). Na początku da się przeżyć, ale w końcowych rozdziałach jest tego tyle, że robi się męczące.


O fabułę nie pytajcie. Znowu jakiś dramat rodzinny, które z jakiegoś powodu projektuje się do horroru. Jak to zwykle w takich grach.


#gry #gamesmeter #horror #horrorgaming

926af355-2747-4fce-a40e-a85388071eee

Zaloguj się aby komentować

136 + 1 = 137

Tytuł: The Town of Light

Developer: LKA

Rok wydania: 2016

Gatunek: Horror psychologiczny

Użyta platforma: PC

Czas rozgrywki : ~2h

Ocena: 6/10


Zacznijmy od pozytywów. Fabuła jest fajna. A jeśli ktoś jest ciekaw, jak przebiega zabieg lobotomii to jest w tej grze scena, która bynajmniej nie jest zbyt subtelna.


No to teraz możemy przejść do całej reszty. W grze chodzimy sobie babeczką po opuszczonym szpitalu psychiatrycznym we Włoszech i badamy wydarzenia wokół jednej pacjentki przed wieloma laty. Sprowadza się to do chodzenia z jednego miejsca do drugiego. To wymaga od nas jedynie sprawdzania od czasu do czasu map. W całej grze są może z dwie zagadki. Z klimatem też nie najlepiej. Niby jest tam jakieś zawodzenie i od czasu do czasu otworzą się same jakieś drzwi, ale nie za bardzo to działa. Już nawet w pierwszej Amnesii była gęściejsza atmosfera. Na szczęście gra nie zbyt wielu upierdliwości, więc można ją przejść w miarę gładko. Tym bardziej, że jest krótka. I tania.


#gry #gamesmeter #horror #horrorgaming

577a14b3-ea20-4715-b509-a8a905a7c1ea

Zaloguj się aby komentować

@szatkus Mam 6 stów, ale wolę wydać na filozofię, ezoterykę, warhammera i rpg. No ewentualnie na sushi jak coś zostanie, albo trench crusade.

Zaloguj się aby komentować

135 + 1 = 136



Tytuł: Last Day of June

Developer: Ovosonico

Rok wydania: 2017

Gatunek: Przygodówka

Użyta platforma: Switch

Ocena: 8/10


Grałem kiedyś i teraz sobie przypomniałem, bo była w promce na pstryczka. Krótka, smutna i fajna.


Jak widzicie poniżej gra jest dosyć brzydka, ale w miarę szybko idzie się przyzwyczaić do tego stylu. Mamy w tej grze ziomeczka z pustymi oczodołami, który sobie żyje ze swoją lasencją w śmiesznym domku i generalnie nikomu nie przeszkadza. Oczywiście dzieje im się coś niedobrego i z jakiegoś powodu mamy możliwość zmiany biegu wydarzeń sterując wszystkimi zaangażowanymi w to postaciami i szukając najlepszego możliwego wariantu. Nie jest przesadnie skomplikowana, chociaż czasami trzeba coś bardziej pomyśleć.


#gamesmeter #gry #smutek

afdf6fcb-9f8a-4ee3-874b-fec555718a6c

Zaloguj się aby komentować