Zdjęcie w tle

pingWIN

GURU
  • 313wpisów
  • 4668komentarzy

Quidquid Latine dictum sit, altum videtur

192 + 1 = 193


Tytuł: EuroTrip

Rok produkcji: 2004

Kategoria: Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Alec Berg, David Mandel

Czas trwania: 1h 30min

Ocena: 9/10


Ledwie wczoraj była recenzja tego filmu tutaj , ale ludzie na wiadomość o tym, że nie widziałem tej komedii pisali mi: "pingWIN doesn't know, pingWIN doesn't know, pingWIN has to go watch this movie" xD


Także trochę głupio mi się zrobiło, mimo że miałem 3 latka jak powstał ten film, ale myślę dobra, Mi Scusi i oglądnąłem dzisiaj. No świetne to było XD


Ogólnie spodziewałem się durnowatej, głupiej komendii, pewnie momentami bardziej cringe'owej niżej śmiesznej, ale no, nie zawiodłem się i dobrze się bawiłem, w sumie już dawno nie śmiałem się na głos przy filmie, i to kilka razy xD. Oczywiście Mi Scuzi było komiczne, ale też wiele innych rzeczy. Nie rozumiałem trochę początku filmu czemu wykluczają Jenny (aktorka ją grająca zmarła wczoraj niestety ) robiąc z niej trochę chłopaka, ogólnie mało dziewczęcą, bo mi od początku filmu się podobała i była ładniejsza według mnie niż Mieke, do której się tak sapali xD No polecam, jak widać niezależnie chyba od wieku może się podobać. Jeśli macie coś podobnego do oglądnięcia (oprócz American Pie, bo już widziałem) to chętnie przyjmę propozycję!


Wołam @bejonse, bo chciał wiedzieć jak "Bobas reaguje na komedie starsze" ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #bobasreagujenakomediestarsze

33d1758f-a151-478a-8d37-96c7b7710df0

Także trochę głupio mi się zrobiło, mimo że miałem 3 latka jak powstał ten film

Tu są jeszcze młodzi ludzie


Powiedz jeszcze że przekrętu nie widziałeś (Snatch)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Także ten XD


Źródło: Tajemne, niedostępne zwoje gdzieś ukryte na dnie @Dziwenowego królewstwa, lecz wykorzystałem furtkę i nieuwagę władcy i oto przynoszę dla Was ogień, tfuuuu... tzn mema ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Wykupił @entropy_, choć nie wiem czy wie na co się pisał, ale co zarobione to moje [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]


#perypetiedziwena #heheszki

3d0ef5bd-9ec3-4431-9ae4-74bd9fa8e324

Zaloguj się aby komentować

A już było dobrze, już było dobrze to doszło leczenie kilkoma nowymi lekami za ponad 2 stówki miesięcznie już po ryczałcie (wcześniej miałem 5 razy mniejszy koszt leczenia, ale nie pomogło) i to bez pewności, że pomoże, ale za to z dużą ilością potencjalnych efektów ubocznych (sterydy here). No tak, c⁎⁎j mi w d⁎⁎e xD Młodość taka fajna mówili, najlepsze czasy mówili xD


#zalesie #gownowpis #choroby

7ee0647b-42d1-4d0a-8da7-4dfa8b6dffb4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No hej, to wcale nie ja i kolejny zbiór atramentów! Przychodzę do Was z atramentami marki, której chyba tutaj jeszcze nie było!


Pennonia, bo o niej mowa to węgierska marka założona przez Máté Bikfalviego, który sam o sobie mówi, że jest "zwykłym gościem, kochającym pióra wieczne, atramenty i pismo ręczne". A jak to się mówi: "Polak, Węgier, dwa bratanki, i do pióra, i do maczanki" czy jakoś tak, więc postanowiłem je sprawdzić. Kupiłem 60ml atramentu, z którym wiązałem największe nadzieje oraz 4 wybrane próbki po 2ml (czyli u mnie jakieś 4 napełnienia pióra) tej marki.


Oprócz tego wpadły 4 próbki KWZ, których jeszcze byłem ciekaw oraz z racji urodziny sklepu, w którym kupowałem oprócz rabatu dostałem także losową próbkę Robert Oster, więc ją też przetestuję. Cenowo Pennonia wypada drożej niż KWZ, bo 59zł za 60ml.


No i w żadne obszerne recenzje typu jeden post na każdy atrament nie będę się bawił, wystarczy że pobrudziłem sobie ręce raz i porządnie xD Oprócz pierwszego atramentu to pozostałe testy były robione na zasadzie zamoczenia stalówki w atramencie, a pomiędzy przemywałem wodą i suszyłem. Ogólnie wszystkie atramenty miały dobry flow i oprócz pierwszego, który ma sheen to schły nieźle.


Pennonia Kékfény, czyli niebieskie światło to atrament od którego zacząłem i dzisiejszy test i ogólnie przygodę z tą marką i pisałem tym atramentem kilka dni. No muszę przyznać, że była to trochę miłość od pierwszego wrażenia, bardzo mi się spodobał ten atrament! Super nasycenie, ładny nieprzesadzony sheen, świetne cieniowanie (na to najbardziej po kolorze zwracam uwagę, bo baaardzo lubię to w atramentach, stąd też po części zainteresowanie marką). Posiada ładny taki różowo/czerwonawy sheen, co jest fajne, ale osobiście skręśla to dla mnie ten atrament do pisania na codzień, bo na papierze Rhodia idzie się uwalić nim nawet dłuższym czasie. Niestety wszystkie atramenty z sheenem tak raczej mają, więc ciężko mówić tu o wadzie, kupując w pełni świadomie bardzo polecam, bo to piękny atrament.


Pennonia Méregzöld, czyli trująca zieleń to ciemny turkusowy atrament bez sheenu, cieniowanie jest takie sobie w porównaniu do reszty. Cóż, ładny kolorek, choć nie zrobił na mnie żadnego efektu wow. Nie mam podobnego w kolekcji, więc czasem użyję na pewno, choć raczej do nagłówków w Bullet Journalu niż do pisania dłuższych zdań, bo jest za jasny do takich rzeczy.


Pennonia Kékfestő, czyli hafciarski błękit cokolwiek to znaczy. Cieniowanie jakieś jest, ale taki ot blue-black xD Nie wiem co o nim powiedzieć więcej, nadaje się nawet do pracy, bo jest to po prostu ciemnogranatowy kolor z ok cieniowaniem.


Pennonia Törökkék, czyli Turecki błękit wlatuje niczym turecki kebs po alkoholu na mieście. No jest świetny i się nie zawiodłem kupując pełen flakon (swoją drogą niezbyt urokliwe te butelki mają, lekko oklejająca się zwykła kartka papieru xD, ale może chłop sam to klei, nie wiem) w ciemno. Ależ to cieniuje! Totalna miłość, będę używał często!


KWZ Spacer nad Wisłą to kolejny z tych niebieskich bardziej blue-black, choć ten ma trochę więcej zielonego w sobie co sprawia, że ten niebieski to taki bardziej wodny ciemny niebieski. Nie jest zły, ładniejszy od Kékfestő, ale nie od Kékfény, z tym że nie ma sheenu, co daje mu przewagę to ciekawego koloru na codzień. Cieniuje ok, kolor dość nasycony, leciutki sheen też chyba jest.


KWZ Błękit #4 zrobił na mnie lepsze wrażenie, cieniuje ładnie i kolor też jest ładny, nasycony. Najbardziej przypomina mi Kékfény, z tym że nie ma sheena i jest jaśniejszy. Ogólnie najlepszy z dzisiaj testowanych KWZ, naprawdę fajny atrament, które przez brak sheena nie przeszkadza w codziennym pisaniu.


KWZ Wspomnienie znad Bałtyku to bardzo ciemny blue-black, najciemniejszy w ogóle dzisiaj. Cieniowanie ok, nadaje się do pracy, bo jest bardzo elegancki, formalny, ale wcale nie nudny!


A teraz 2 rodzynki z innej rodziny kolorów:


Pennonia Mustvörös, czyli młode wino, które właśnie tak wygląda. Bardzo spodobał mi się ten kolor, nie miałem do tej pory nic czerwonego, ale też nie jestem fanem tego koloru. Tutaj mamy natomiast winny kolor, a więc powiedzmy odmiana bordo, który dość ok cieniuje i jest dobrze nasycony. Pozytywne zaskoczenie i leci polecajka!


Robert Oster Signature Whisper Red, a więc atrament niespodzianka, a zarazem niby najdroższy (choć dla mnie darmowy) atrament z dzisiejszego zestawienia. Jak mówiłem, nie jestem fanem czerwieni, a ta? Ta, to jest czerwień mocno, wpadająca nawet na żywo w róż. Cieniuje spoko, ale signature to może być jakiegoś nauczyciela dającego pałę do zeszytu, mój raczej nie.


Jeśli ktoś przeczytał wszystko to dzięki i podziwiam, bo to niemała ściana tekstu xD Atramentów póki co już nie zamierzam kupować (dobry żart, nie? XD), ale za 2-3 tygodnie pewnie mnie jeszcze zobaczycie na tym tagu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#piorawieczne

0aec0298-231a-479e-8a3b-9321dbf7b7b5
ac9e07d9-6b11-4e63-b8ae-9732ea461ba3
3b64ce64-d4ce-44d1-ae31-62e6494921f7
37e2aede-869b-49fa-9470-0dbbe624875c
e0d2e682-3fd2-4312-9873-d08058de3e41

@pingWIN szokujące ceny. Pamiętam w pierwszej klasie, woźny nam z takiej wielkiej butli nalewał atrament do jednego kałamarza na ławkę. Ławki były tak wysokie, że nie sięgałem stopami do podłogi. I tak siedziałem, machałem i wpadłem na genialny pomysł. Zamoczę w kałamarzu warkocz takiej blondynki, co siedziała przed mną. Co myślałem? Nic. Chciałem zobaczyć jak włosy zmienia kolor. Nie pomyślałem o jednym. Koniec warkocza zmienił się w granatowy dyndający pędzel, a na białej bluzce powstał "śliczny" wzorek. Dowiedziałem się wtedy, do czego mam uszy.


ps. Buteleczkę atramentu kupowałem po trzy złote, a nie w cenie najdroższej brandy. Próbowałeś to pić, pachnie jakoś wybitnie?

Zaloguj się aby komentować

Gotowanie to moja pasja, a więc podzielę się z Wami jednym ze sztandarowych przepisów. Przepis nie jest mój, takie przepisy nie wymyśla się od tak, dlatego kanapka pochodzi z przepisu Pana Pawła Poncyljusza.


Przepis jest trochę skomplikowany, ponieważ trzeba posmarować jedną (uwaga, nie dwie!) strony chleba masłem. Dodatkowo chleb musi być krojony, kupny - z Waszym domowym nie wyjdzie, więc bojówka piekarska ma utrudnione zadanie, ale warto. Smacznego!


#gotujzhejto #jedzenie #heheszki #memy

b18a3950-255e-4c3d-a1ce-a38c574415e4

1: Jaki konkretnie to ma być chleb?

2: Masło może być ze sklepu czy trzeba samemu zrobić?

3: O rodzaju sera też kolega nie wspomniał.

4: Jakiej grubości plaster i jaka odmiana pomidora?


Przepis napisany na odpierdol, temat leci do kosza WARNx3

Zaloguj się aby komentować

Ehhh, @Rozpierpapierduchacz narzekał na Paszkę, a mnie opuścił tego samego dnia... Atramenty nowe w domu, człowiek się stara... I weź tu uwierz w miłość...


#smieszkoswatki #perypetiemanata

4415c827-f945-4fd4-8c82-afd13d3b6099

Zaloguj się aby komentować

Dear diary, today @bartek555 delivered #rozdajo


Jeśli po tym tygodniu przestanę się odzywać to żegnajcie, miło było Was poznać. A przy okazji tego magicznego napoju po lewej jakieś porady jak / z czym to pić?


#chwalesie

9c5861f0-2717-46cc-820b-84a5c5d4e692

Zaloguj się aby komentować

No nie, ja tu memy przygotowuje, a Ci się rozwodzą tuż po powrocie zaginionej. Trudno! Mema i tak dostaniecie! Jakby to powiedziała ciocia na imprezie - trudno, zjesz, już nałożyłam! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#piorawieczne #heheszki

cae728c4-799b-42e0-aa9c-e2862621866e

@Rozpierpapierduchacz xD wgl nie zgadniesz kto odebrał z paczkomatu atramenty?

No ja.

Nie zgadniesz komu pomylili kolory?

No też mi.

Ehhhhhh xD

Zaloguj się aby komentować

157 + 1 = 158


Tytuł: Chłopiec i czapla 

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Anime / Dramat / Fantasy

Reżyseria: Hayao Miyazaki

Czas trwania: 2h 5min

Ocena: 6.5/10


No nie zachwyciło mnie. Ogólnie nie jestem jakimś fanem anime, mam za sobą trochę dobrych tytułów jego i nie tylko, ale Miyazaki to zawsze był top. Jego "Spirit Away", "Ruchomy zamek Hauru", "Księżniczka Mononoke" czy "Mój sąsiad Totoro" to jedne z lepszych rzeczy jakie widziałem ogółem, a tu? No jest wizualnie i dźwiękowo bardzo dobrze, ale ta fabuła jest jakaś taka pomieszana, niedopowiedziana, oglądnąłem i się musiałem zastanowić o czym to w ogóle było, co nie zawsze jest złe, ale tutaj mówię to raczej w negatywnym znaczeniu. Postacie również jakoś nie zachwyciły. Oczywiście jest przepełniony metaforami i symboliką, którą należy zrozumieć.


Nie wniósł według mnie zbyt wiele, ot taki film, fajnie obejrzeć, ale w porównaniu do innych jego dzieł to póki co jest to najsłabsza pozycja jaką widziałem od niego. Nie jest zła, bo nie żałuję, że oglądnąłem, po prostu poprzeczka była wystawiona dość wysoko i wyszło tylko nieźle.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

f3849a3d-ba22-457f-b24e-d0125f410e41

Mizayaki jest przereklamowny i nudny do porzygu.

Jedyne co się trzyma to Spirited Away i Howl, który nie jest jego autorskim dziełem bo jest na bazie brytyjskiej książki. Reszta to nudne flaki z olejem, nawet Mononoke Hime, ale ładnie namalowane.

No podobno tam było dużo scen symboli - już nie pamiętam która scena - ale było tam nawiązanie do innych artystów - że artyści niby mają kolorowe piórka i są wystrojeni, ale to nie jest to samo, to jest tylko powierzchowność. To był przytyk do jakiejś tam bajki, pewnego artysty, która próbowała naśladować kreskę i styl Miyazakiego (a która faktycznie była płytka jak kałuża).

Dużo scen, że stare przemija, nadchodzi nowe.

Dużo scen-symboli, które nawiązują do jego życiorysu.

Prawdę mówiąc, nie miałem zielonego pojęcia o tym, gdy to oglądałem - trzeba głęboko znać jego życiorys i japońską kulturę i mitologię, żeby wiedzieć "o co cho". Dla przeciętnego widze nie-weeba i nie-japończyka - niestrawne.

Film-laurka na domknięcie jego kariery.

@SuperSzturmowiec jest dostępny na Netflix też, ja pobrałem z neta i oglądałem w UltraHD, choć napisy były bardzo słabo przetłumaczone na napiprojekt jak coś

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@entropy_ kazda historia milosna jest lepsza od Zmierzchu (no moze oprocz 365 dni czy jak tam ten super polski hit kinowy sie nazywal xD)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować