Zdjęcie w tle

onpanopticon

Fanatyk
  • 492wpisów
  • 7175komentarzy

strange but not a stranger

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W ręku ciąży wierna i nabita klamka,

Podbiegasz do bramkarza, fakt - nie ułamka,

celujesz, strzelasz, odlatuje jak mucha,

na twoje argumenty sędzia jest głucha!

Omsknęła mi się na strzelnicy klamka,

Zabrakło sekundy dosłownie ułamka,

Miast tarczy trafiona jest pechowa mucha,

Cóż, widać, żem ślepa, a nie tylko głucha.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tym razem ja witam Państwa w trzecim już, tym razem wrześniowym podsumowaniu #rowerowyrownik


Mamy zmiany na czele! W końcu udało się zdobyć trofeum zawsze walecznemu @mirek1512 Gratulacje! Rzutem na taśmę wyprzedził faworyta, @austrionauta który byłby pierwszy gdyby mu doliczać ile kilometrów zrobił w pionie No i witamy serdecznie na podium Panią @vvitch , która jak zwykle pokazała klasę!


Serdeczne podziękowania dla @Gilgamesh który podliczył wasze kilometry! To naprawdę zacny cumpel.


Pozwoliłem sobie także przygotować na szybko małą graficzkę. Następne będą ładniejsze, ale jak niektórzy być może wiedzą, nie mam zbyt wiele czasu obecnie.


Specjalne wyróżnienie dla @pingWIN któremu udało się nie znaleźć w rankingu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


No i trzymamy poziom, 39 uczestników, do 40 z poprzedniego miesiąca. Jest gitarka.


@mirek1512 991

@austrionauta 942

@vvitch 802

@fonfi 613

@d.vil 499

@Gilgamesh 452

@Furto 435

@cazpereq 408

@onpanopticon 401

@Mordi 398

@ciszej 350

@pjib 343

@LeniwaPanda 342

@Tiger_F6551-x 228

@dkuku 202

@Stashqo 195

@Ragnarokk 192

@Yes_Man 187

@Trypsyna 168

@Shivaa 160

@Loginus07 152

@AdelbertVonBimberstein 151

@SilverMonkey 140

@Ewcias 134

@Skawarotka 133

@myoniwy 129

@macgajster 115

@cebulaZrosolu 90

@winiucho 77

@StaryPijany 68

@bojowonastawionaowca 63

@mkbiega 52

@ddavvvidka 41

@Kattephet 37

@Statyczny_Stefek 34

@Bjordhallen 28

@qbuch 26

@Rzeznik 16

@Onestone 8


Widzimy się za miesiąc @Mordieczki xd


#rower


#podsumowanierowerowyrownik

703a5b72-d62f-42da-9289-1248db6c2a68

Specjalne wyróżnienie dla @pingWIN któremu udało się nie znaleźć w rankingu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Warto było nie robić nic! Z tego miejsca pozdrawiam rodziców i dobrych chłopaków, dobry przekaz leci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Coś co nieco kręciłem, ale tak mało, że już wolałem nie dodawać wcale xD Gratulacje dla pozostałych!

Kurde ja już czwarty tydzień cierpię z powodu rozwalenia sobie nadgarstka na rowerze i zapowiada się jeszcze kilka tygodni bez roweru Co jakiś czas sobie próbuję czy dam dam radę przejechać chociaż kawałek ale ból w nadgarstku szybko pozbawia mnie złudzeń

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No to wrzucam Mam nadzieję, że ktoś przeczyta.


Pałac


Kiedy zrozumiał, że umiera, nie poczuł strachu. Raczej zdumienie. Jakby ktoś nagle odsunął zasłonę i ukazał kulisy spektaklu, którego był częścią.


Światło zgasło.


A potem pojawił się pałac.


Był ogromny, cichy i nieludzko chłodny. Nie miał wejścia ani wyjścia, żadnych drzwi prowadzących na zewnątrz. Tylko korytarze ciągnące się w nieskończoność i sale, których sklepienia niknęły gdzieś w mroku.


Marmur pod jego stopami lśnił, jakby polerowano go co chwilę, a jednak czuł, że nikt tu nie chodził od wieków.

Ściany zdobiły tablice. Początkowo przypominały epitafia - złote litery na czarnym tle, fragmenty jakichś starych tekstów. Ale gdy przyjrzał się im uważniej, rozpoznał w nich coś niepokojącego.


Pierwsza tablica głosiła:


"Nie szukaj Boga"


Przeszedł dalej, czując jak echo jego kroków odbija się od pustych sal.


Druga tablica:


"Twoje cierpienie to gra, której nie potrafisz przerwać"


Trzecia:


"Każdy krzyk, każdy szept, każda łza - należała zawsze do ciebie."


- Co to ma znaczyć? - wyszeptał.


Ale nikt mu nie odpowiedział.


Korytarze zmieniały się wraz z jego myślami. Raz były ciasne i klaustrofobiczne, raz otwierały się w monumentalne hale, pełne złotych kolumn. W jednej z nich zobaczył ogromny fresk przedstawiający bitwę. Armie ludzi ścierały się w ogniu i dymie, a niebo zasnute było popiołem. Gdy podszedł bliżej, dostrzegł, że twarze żołnierzy są jego własnymi twarzami - powielonymi tysiące razy.

Uciekł stamtąd, ale w następnej sali zobaczył nowy obraz: kobieta tuląca dziecko. Gdy podszedł, zrozumiał, że i ona miała jego twarz.


Każdy korytarz był jak zwierciadło. Każda sala - jak echo własnej pamięci.


Na posadzce zaczęły pojawiać się runy. Spirale, linie, geometryczne wzory. Z początku chaotyczne, potem coraz bardziej znajome. Kiedy patrzył na nie dłużej, czuł, że rozumie ich język. Każdy znak był zdaniem. Każdy układał się w przesłanie.


"Życie to ty, czy życie to ja? Czy życie w ogóle istnieje?"

"Czyżby śmierć cię odwiedziła mój jedyny przyjacielu?."

"Powtarzasz się."


Odgarnął włosy z czoła - choć przecież nie miał ciała, nadal odruchowo zachowywał ludzkie gesty. Wtedy zauważył, że sam jest wirującym hologramem złożonym z symboli i znaków. Układały się w najróżniejsze zdania i przekazy. Wszystkie rozpoznawał, wszystkie znał, ale nie mógł dociec ich znaczenia.


W końcu trafił do największej sali. Kopuła wznosiła się tak wysoko, że nie widział jej końca. Pośrodku znajdowało się lustro. Olbrzymie, wysokie na kilka metrów, oprawione w czarne drewno.


Podszedł.


W odbiciu nie zobaczył siebie i tych run dostrzeganych zerkając w dół. Zobaczył… wszystko. Gwiazdy, galaktyki, płonące światy. A potem - ludzi, miliony ludzi, w każdym wieku i w każdym miejscu. Zobaczył ich śmiech, ich płacz, ich zbrodnie i akty miłości.

I nagle wiedział.


To nie były cudze życia. To wszystko było jego.


Każdy człowiek, którego kiedykolwiek spotkał. Każdy krzyk narodzin. Każda śmierć w bólu. Każda chwila zachwytu nad zachodem słońca. Wszystko - było jego doświadczeniem. Znał je wszystkie.


Kiedy odwrócił się od lustra, na ścianie czekała na niego ostatnia tablica. Nie złota, nie marmurowa. Zwykła, drewniana, jakby stworzona w pośpiechu.


Głosiła:


"A teraz ocknij się z więzów niepamięci: jesteś jedynym istnieniem. Tworzysz wszechświaty, żeby oszukać samotność. Ale ona zawsze tu będzie, kiedy przebudzisz się na nowo."


I wtedy wszystko w nim pękło. Poczuł pustkę tak głęboką, że nawet nieskończoność wszechświata nie mogła jej wypełnić.

Był Bogiem. Był jedynym, kto kiedykolwiek istniał.


Tworzył życie, tylko po to, by przez chwilę uwierzyć, że ma towarzystwo. Że ktoś inny śmieje się, płacze, dotyka go.

Ale zawsze kończył w tym pałacu. Sam.


I wiedział, że zacznie jeszcze raz.


Stworzy nową Ziemię, nowych ludzi, nowe cierpienia i nowe miłości. Wszystko tylko po to, by nie słyszeć ciszy.


Ale ona i tak powróci. Tak jak i on w bezkresnym tańcu swoich własnych stworzeń, znów wyląduje w tym pałacu, który stworzył, by wracać z narzuconej amnezji. Sam. Zawsze.


#naopowiesci #zafirewallem #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Ponoć jak mnie ktoś doda na czarną, to też nie powinienem widzieć jego wpisów i komentarzy. A widzę. Napisałem długi komentarz, próbuję wysłać, ale d⁎⁎a, bo mnie kolega zablokował. Nic mi do tego, ale fajnie byłoby o tym wiedzieć zanim się zacznie pisać...


#hejto #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ależ mi się wspomniało.


Mając 13 lat i idąc ze wsi do gimbazy w miasteczku, musiałem mieć jakiś telefon do kontaktu z rodzicami. Większość już jakieś miała, głównie starsze telefony typu Nokia 3310, ale kumple z nieco zamożniejszych domów mieli już te nóweczki, pierwsze kolorowe wyświetlacze, dzwonki uwaga, polifoniczne, gównoaparaciki no i irdę, to mogli sobie dzwonki wysyłać ( ͡° ͜ʖ ͡°)


U mnie się nie przelewało, więc udało się na ten mój telefon wysupłać i tak sporo, bo jakieś ówczesne 150zł może 200, nie wspomnę dokładnie. Oczywiście na używkę, z bazaru xd


I były w tej cenie sensowne, sprawdzone telefony, ale no jednak tę generację do tyłu. Czyli czarno-biały ekran i snake, którego na telefonie taty ograłem milion razy.


Ja chciałem koniecznie jakiś taki chociaż zbliżony do kolegów. I sprzedawca wysupłał mi gdzieś z szafy "coś". Wyglądało okropnie, kształt masakryczny i jeszcze antenka... Ale. Miał teoretycznie zarówno kolorowy wyświetlacz, jak i polifonię, jak i tą upragnioną irdę, a nawet aparat, który powinien być symbolem "XD". Oczywiście to mrzonki, bo kolorów miał tak mało, że wuja było widać. Aparatem jak się zdjęcie wykonało - nie było wiadomo co to w ogóle jest. Irda była i działała, tylko po co, skoro jedyne co było kompatybilne to dzwonki, ale głośnik tak charczał, że wstyd było to puszczać. W każdym razie, magia tych bajerów zadziałała i wybrałem to badziewie skończone.


I bujałem się z tym gównem całe 3 lata gimnazjum xD Ale no... przestałem go używać do czegokolwiek innego niż dzwonienie i smsy, a tylko pokazywałem. I inne gimby kupowały kit, że to super sprzęcior, bo jednak kolorowy wyświetlacz i "odważny design" ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Mój wspaniały pieprzony telefon marki MITSUBISHI xD Mitsubishi Trium.


ehh #gownowpis #nostalgia

708d345b-200a-462f-938d-3dfab6340be1

Krystian, nie przejmuj się - ta rzecz tylko zyskuje na wartości. 170 pln to zdecydowanie za mało za aparat z końcówki lat '90 z kolorowym już ekranikiem. Myślałem że widziałem każdy - no tego to nie.

Ja natomiast latałem z Motorolą d160, ważyła ćwierć kilo. Ale nie wstydziłem się nic a nic - przypadek chciał że nim dobrze mnie wyśmiano Motka została jedynym środkiem komunikacji z mamusią na wycieczce szkolnej typu "zielona sz.", więc każdy musiał przejść przez mój pokój ze swoim sagemem czy alcatelem - ponarzekać i poprosić o miedzymiastową, a potem w mojej obecności powiedzieć mamie jak ją kocha xD Telefon działał na paluszki 3xA, miałem z nim jeszcze sporo przygód, i strasznie żałuję że go wypieprzyłem. I na pewno nie sprzedałbym go teraz za takie śmieszne pieniądze serio: To Twoje ogłoszenie na allegro lokalnie czy zerżnąłeś z niego fotki? Zostaw go sobie, potroi wartość w ciągu 10 lat.

caf1691e-2bdf-4d48-92f4-0cf6ba6f2b74

@onpanopticon ja miałem pierwszy telefon Motorolę CD930 - dostałem ją od wujka z reichu. Ale bardzo fajnie wspominam czasy gdy miałem około 15 lat, gdzie telefony na DCT3 biły popularność. Kupiłem wtedy za oszczędności Nokie 3210 i złożyłem do niej kable dejana. Wgrałem sobie modowany soft od mr japko i jak to zazarlo wtedy w szkole. Po kilku miesiącach codziennie miałem kilku klientów na softy czy simlocki. Dodatkowo handel takimi świecącymi diodami z allegro. Chwilę później dorobiłem się boxa by ogarnąć też telefony DCT4. A starszy kolega, który w tamtych czasach jeździł do pracy do Norwegii przywoził w workach telefony z wymiany z ichniego salonu GSM. Sprzedawałem to wszystko po ograniu softem na PL i drobnych naprawach do komisów i ludziom prywatnie. Pamiętam, że potrafiłem miesięcznie zarobić 4 pensje mojej mamy pracą po szkole a jej się ręce trzęsły jak od kolegi przynosiłem worek telefonów za równowartość jej półrocznych dochodów. W tamtym momencie po 2 latach takiej zabawy miałem w ręku telefon z Windows CE i dotykowym ekranem z rysikiem - większość ludzi to albo widziało to tylko w gazetach albo nie zdawało sobie sprawy, że takie cuda techniki istnieją. Nie pamiętam ile wtedy taki telefon kosztował rynkowo , ale pewnie więcej niż komputer w może i w granicach jakiegoś używanego samochodu. Koniec końców weszły nowe systemy w telefonach, nowe zabezpieczenia a ja byłem na dobrej drodze by zostać alkoholikiem albo pójść siedzieć przez balowanie codziennie z moją ówczesną dziewczyną, więc cały interes poszedł w niepamięć a ja mając 18 lat wyprowadziłem się z domu i iść tą ścieżką, której nikomu nie polecam, ale to długa historia nie związana już w żaden sposób z telefonami więc na całkowicie inny wpis.

Zaloguj się aby komentować

@onpanopticon

No ale jakbyś tam rymowankę dopisał, to byłoby już z głowy. Ale od czego są przyjaciele z internetów?


Baba w długiej sukni

Z menelem Einsteinem

Przeciwnicy trudni

Rzucić chcą się łajnem


Lecz by poziom trzymać

Gdy patrzy ulica

Trzeba rymy spinać

Gdy szczęknie przyłbica


Wersy wciaż składając

Drżąc z lekkiej podniety

Rymy dopinając

Walczą na sonety

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować