Hejto.pl
Zdjęcie w tle

damw

GURU
  • 1528wpisów
  • 5445komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A w drodze do żłobka z bombelkiem spotkałem takiego jegomościa. Nie wiem co to za #ptaki ale po chwili podleciał do niego bróbel, więc musi być spoko ziomeczkiem.


#smiesznypiesek #zwierzaczki

f359a1bb-39ff-4768-adeb-646f417ea421
a516c588-375b-4eaf-863f-af5cc7152523
a77f1068-5881-49af-b007-1ef6fe340a71
79b99149-dedf-46eb-a5d4-e676453c19a1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobra, bo ja tu na hejto przyszedłem gadać o #lego a nie o wojnie czy polityce. Trzeba więc trochę spamu uskutecznić w klockowym temacie.


Dzisiaj już wrzucałem Chatkę czarownicy, lećmy więc dalej w tym klimacie.


https://www.flickr.com/photos/45244184@N04/23858568380/in/photostream/


#ociechuj #legomac #klocki

a7d10e77-5089-40ec-bbf4-3b7bba6227d6

Ja lubię LEGO mam nawet grę na VR LEGO coś tam. Nie mogę jej ogarnąć a to przecież chyba gra dla dzieci? Za dzieciaka to jak się miało ludzika LEGO to było coś. Raczej same katalogi się przeglądało. Chociaż człowiek sobie wyobraźnię ćwiczył.

ja tu na hejto przyszedłem gadać o #lego a nie o wojnie czy polityce

@damw wszyscy kończymy na świętym tagu, nie ma przed tym ucieczki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

W wielu krajach inwestorzy nie muszą kupować nieruchomości, aby na nich zarabiać. Wystarczy kupić jednostki funduszu, który wynajmuje nieruchomości. Takie fundusze to REITy. Mają one powstać również w Polsce. U nas mają to być spółki inwestujące w najem nieruchomości, czyli w skrócie SINN. Ministerstwo Finansów kończy prace koncepcyjne, a wcześniej pracował nad tym resort rozwoju. Część komentatorów widzi jednak w REITach duże zagrożenie dla mieszkalnictwa.


Prace nad polskimi REIT-ami podjęło w zeszłym roku Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Resort przedstawił nawet założenia dotyczące wprowadzenia spółek inwestujących w nieruchomości (tzw. SINN). Do dziś założenia nie przekształciły się jednak w projekt ustawy. Teraz, jak wynika z dokumentu "Kierunki działania i rozwoju Ministerstwa Finansów na lata 2025-2028", wprowadzenie REIT-ów jest jednym z priorytetów.


Jak przypomina Joanna Prokurat, doradca podatkowy i partner w TPA Poland, już w 2016 r. pojawił się pierwszy projekt ustawy o spółkach rynku wynajmu nieruchomości (FINN – Firma Inwestująca w Najem Nieruchomości), który był polskim odpowiednikiem REIT-ów. Projekt zakładał wprowadzenie specjalnych spółek akcyjnych notowanych na giełdzie, inwestujących w nieruchomości na wynajem i podlegających szczególnym (preferencyjnym) zasadom opodatkowania.


Kolejna próba wprowadzenia REIT-ów do polskiego porządku prawnego pojawiła się w postaci SINN-ów (Spółek Inwestujących w Najem Nieruchomości), jednak również ten projekt nie doczekał się realizacji. Przeszkodziła m.in. pandemia. — Wśród głównych przeszkód wymieniano kwestie podatkowe, obawy o konkurencję dla rządowych papierów wartościowych oraz brak odpowiedniej edukacji inwestorów w zakresie inwestycji w nieruchomości — pisze Joanna Prokurat na blogu TPA.


W kwietniu 2024 r. do pomysłu wprowadzenia REITów wróciło Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Przedstawiło nawet założenia do projektu ustawy. Do dziś nie został jednak opublikowany oficjalny projekt nowelizacji, a prace toczyły się również w Ministerstwie Finansów.


Resort rozwoju proponuje, aby:


  • polskie REIT-y były spółkami akcyjnymi inwestującymi w najem nieruchomości (SINN),

  • akcje SINNów miały być notowane na giełdzie (GPW i ewentualnie na giełdach zagranicznych) — minimalny kapitał zakładowy miał wynieść 100 mln zł,

  • SINNy miałyby inwestować zarówno w nieruchomości komercyjne (biura, centra handlowe, magazyny, internaty, akademiki, domy opieki społecznej), jak i mieszkania na wynajem.


+ dodatkowo:


  1. SINN będą płacić podatek według preferencyjnej stawki 10 proc. i dopiero w momencie wypłaty dywidendy do inwestorów. Jednocześnie SINN miały mieć obowiązek wypłaty 90 proc. zysków (dywidend) akcjonariuszom.

  2. SINN miałyby płacić podatek od dochodów z najmu, sprzedaży nieruchomości (jeśli wcześniej była najmowana przez co najmniej 1 rok) oraz sprzedaży spółki zależnej od SINN — mówił nam Michał Kwaśniewski, adwokat i partner w Quidea.

  3. Wysokie wymogi kapitałowe mają na celu zapewnienie, że podmioty te będą zlecać inwestycje budowlane bezpośrednio deweloperom, co ma przeciwdziałać skupowaniu gotowych mieszkań z rynku i stymulować podaż mieszkań — tłumaczy Joanna Prokurat.


Więcej można przeczytać:

https://businessinsider.com.pl/prawo/podatki/polskie-reit-y-to-priorytet-co-to-oznacza-wyjasniamy/s6srhcg


#wiadomoscipolska #nieruchomosci #gielda #newsydamwa <-- do czarnolistowania

A po co wam mieszkanie własnościowe jak będą je miały REIT-y? Oddajesz swoją pensję i możesz sobie mieszkać. Przy okazji przejdziesz na pyszny i zdrowy freeganizm.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

O to jest dobre.

Trump grozi krajom w UE, że będziemy mieć kłopoty jeśli wprowadzimy podatki dla gigantów cyfrowych.

W tym samym momencie mamy:


Niepewność związana z amerykańską polityką wizową dla zagranicznych specjalistów IT wywołuje coraz większy niepokój wśród liderów największych firm technologicznych – Google, Microsoft, Nvidii i innych gigantów z Doliny Krzemowej. Obawy dotyczą nie tylko przyszłości pracowników spoza USA, ale także bezpośredniego wpływu na konkurencyjność sektora technologicznego, który w dużej mierze opiera się na wykwalifikowanych migrantach.


Jak donosi The Washington Post, rekruterzy i działy HR w czołowych firmach technologicznych zwracają się do zagranicznych pracowników z prośbą, aby nie opuszczali terytorium Stanów Zjednoczonych – nawet na krótkie wyjazdy rodzinne. Powód? Obawa, że nie zostaną wpuszczeni z powrotem z powodu zaostrzenia przepisów imigracyjnych.


Sytuacja nabrała szczególnej intensywności od marca 2025 roku, kiedy nowa administracja Donalda Trumpa rozpoczęła wdrażanie restrykcyjnych zmian w prawie migracyjnym, m.in. cofając automatyczne przyznawanie obywatelstwa dzieciom imigrantów urodzonych w USA czy anulując zielone karty osobom wspierającym kontrowersyjne organizacje. W rezultacie wielu specjalistów IT znalazło się w sytuacji niepewności co do własnego statusu prawnego, a menedżerowie personalni otwarcie apelują: zostańcie w kraju – dla dobra waszego i firmy.


Szczególnym punktem zapalnym stała się wiza H-1B, przeznaczona dla wysoko wykwalifikowanych pracowników, głównie w sektorze technologii. Jak twierdzą prawnicy z kancelarii Goeschl Law, specjalizującej się w obsłudze migracyjnej firm IT, rośnie liczba odmów i przypadków opóźnień. Czas rozpatrywania wniosków o pobyt stały – zwłaszcza w przypadku obywateli Indii – uległ znacznemu wydłużeniu, a poziom niepokoju i niepewności wśród klientów osiągnął najwyższy poziom od lat.


Zagranicznym pracownikom zaleca się aktualizowanie dokumentów, ostrożność w wypowiedziach publicznych i mediach społecznościowych oraz regularne konsultacje z prawnikami. Firmy, w odpowiedzi na kryzys, próbują przyspieszać procedury wizowe i inwestują w doradztwo prawne, jednak to wymaga dodatkowych zasobów i wpływa na morale zespołów.



Obawy nie są bezpodstawne. Dane pokazują, że niemal połowa założycieli tzw. „jednorożców” – firm technologicznych wycenianych na ponad miliard dolarów – to imigranci. Co więcej, na czele takich gigantów jak Google, Microsoft czy Nvidia stoją osoby urodzone poza granicami USA.


Sektor high-tech, uzależniony od specjalistycznej wiedzy i globalnych talentów, może odczuć negatywne skutki ograniczeń imigracyjnych szybciej niż inne branże. Już teraz obserwuje się spadek motywacji i produktywności wśród zagranicznych pracowników, którzy obawiają się o swoją przyszłość w kraju. Długofalowo może to osłabić pozycję konkurencyjną USA na arenie międzynarodowej.


I na koniec perełka:

W grudniu 2024 roku przedstawiciele największych firm technologicznych rozpoczęli intensywne działania lobbingowe w Kongresie, apelując o złagodzenie przepisów wizowych dla wybitnych specjalistów z zagranicy. Ich głównym orędownikiem wśród republikanów jest Elon Musk, który od początku kampanii Trumpa wspierał ideę „inteligentnej imigracji” – uproszczenia procedur dla osób wysoce utalentowanych w dziedzinach STEM.


https://ithardware.pl/aktualnosci/google_microsoft_nvidia_usa-40510.html


#polityka #usa #newsydamwa <-- do czarnolistowania

@damw To może wreszcie czas ukrócić je⁎⁎⁎ie UE na podatkach przez facebooki, amazony i inne google i przestać tolerować jawne lecenie w c⁎⁎ja typu double Irish?

Lepszego momentu nie będzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@damw Propo, co z tymi ubiegłorocznymi wielkimi strajkami i blokadami rolniczymi? Musiało się chłopkom wiele zmienić na lepsze, skoro już zapomnieli o powodach....

Zaloguj się aby komentować

Fuzja Orlenu i Lotosu znów jest pod lupą. Jeszcze w kwietniu powinniśmy poznać, jak wyglądała kolejne kontrola NIK dotycząca transakcji. To drugie podejście instytucji zarządzanej przez Mariana Banasia do tej sprawy, ale tym razem paliwowy gigant wpuścił do siebie urzędników NIK. Nasi informatorzy twierdzą, że kontrolerzy zajmowali się m.in. negocjacjami Orlenu z Komisją Europejską, których skutkiem była sprzedaż części Lotosu inwestorom z Arabii Saudyjskiej i Węgier.


  • Pierwsza kontrola bezpieczeństwa paliwowego oraz fuzji Orlenu i Lotosu była miażdżąca dla ówczesnego prezesa Daniela Obajtka

  • NIK nie dostał jednak wglądu do wszystkich dokumentów Orlenu, bo spółka kontrolerów wpuściła dopiero po przejęciu władzy przez koalicję Donalda Tuska

  • Według naszych ustaleń kolejne wyniki kontroli NIK dotyczące fuzji paliwowych gigantów powinny być znane jeszcze w kwietniu

  • Źródła Business Insider Polska twierdzą, że prawdopodobne są kolejne zawiadomienia do prokuratury w sprawie połączenia Orlenu i Lotosu


Krytyka połączenia kontrolowanych przez państwo paliwowych gigantów była jednym z tematów kampanii w wyborach do Sejmu. Fuzja Orlenu i Lotosu spotkała się z gigantyczną krytyką i suchej nitki nie zostawiali na niej politycy partii Donalda Tuska, którzy zawiadamiali w tej sprawie prokuraturę. Dużo zastrzeżenia dla transakcji wykazała także kontrola NIK.


Główna teza raportu przygotowanego przez NIK mówiła, że aktywa Lotosu zostały sprzedane co najmniej 5 mld zł poniżej wartości, a warunki połączenia Orlenu i Lotosu stworzyły istotne ryzyka dla bezpieczeństwa paliwowego Polski.

Kontrolerzy nie zostali jednak wpuszczeni wówczas do spółki zarządzanej przez Daniela Obajtka, więc nie mogli swojej pracy oprzeć o wszystkie dokumenty Orlenu dotyczące transakcji. Sytuacja zmieniła się dopiero po przegrany przez PiS wyborach, a drzwi do spółki otworzyły się dla urzędników NIK rok temu.


Fuzja Lotosu i Orlenu od samego początku przebiegała pod czujnym okiem Brukseli. Komisja postawiła przed Orlenem szereg warunków i zobowiązań. Aby odpowiedzialne za konkurencję organy Komisji dały zgodę dla transakcji, konieczne było znalezienie inwestorów, tzw. suitable purchasers (odpowiedni nabywcy). Urzędnicy Komisji badali także projekty umów sprzedaży, które zamierzał zawrzeć z nimi Orlen.

Ostatecznie Bruksela zgodziła się m.in. na to, że ponad 400 stacji benzynowych kupił węgierski MOL, a Saudi Aramco przejęło 30 proc. udziałów w gdańskiej rafinerii.


W pierwotnie złożonych do Komisji Europejskiej projektach umów sprzedaży wybranych aktywów Lotosu, Orlen chciał zapewnić lock-up period, czyli zapis o 3-letnim okresie zakazu sprzedaży udziałów w rafinerii zarówno przez płocki koncern, jak i Saudi Aramco. Kolejny zapis miał dotyczyć tzw. right of first offer, czyli prawa do złożenia pierwszej oferty. Orlen chciał mieć możliwość pierwszeństwa w odkupie udziałów arabskiego inwestora, gdyby ten zmierzał wyjść z rafineryjnego biznesu. Te paragrafy w umowie miały zabezpieczyć Polskę przed niekontrolowanym zbyciem aktywów Lotosu i przed tym, że trafią do inwestora np. z. Rosji.


Oba zapisy nie znalazły się jednak w ostatecznie podpisanych umowach, bo nie zgodziła się na to Komisja Europejska. Orlen, kiedy kierował nim jeszcze Daniel Obajtek, bagatelizował tę kwestię i podkreślał, że aktywa Lotosu są odpowiednio zabezpieczone przed trafieniem w niepowołane ręce.


Optymizmu ówczesnych władz spółki nie podzielał jednak minister aktywów państwowych w rządzie PiS Jacek Sasin, który zdecydował o wpisaniu Rafinerii Gdańskiej na specjalną listę podmiotów strategicznych. W uproszczeniu oznacza to, że rząd będzie mógł zablokować niepożądanego inwestora w rafinerii, jeśli Saudyjczycy będą chcieli sprzedać swoje 30 proc. udziałów. Resort aktywów w uzasadnieniu o wpisie na listę przyznał, że taki ruch był podyktowany "potencjalnym ryzykiem niekontrolowanego, dalszego zbycia udziałów" w Rafinerii Gdańskiej przez Saudi Aramco.


Więcej info:

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/efekty-kontroli-nik-w-sprawie-fuzji-orlenu-i-lotosu-poznamy-juz-w-kwietniu-2025-r/6c4gywz


#polityka #wiadomoscipolska #orlen #newsydamwa <-- do czarnolistowania

Ale nie uznali rosyjskiej spółki Azoty za za na tyle strategicznej, by wywalić z niej Moszego Kanora, oligarchę objętego sankcjami?

Zaloguj się aby komentować

Prezydent USA Donald "Cheetos" Trump powiedział w niedzielę, że nie zasiądzie do rozmów handlowych z Europą, jeśli ta nie będzie mu płacić dużej ilości pieniędzy każdego roku. Zapowiedział też, że nie pójdzie na żaden układ w sprawie ceł z Chinami lub UE, jeśli nie "rozwiążą" one kwestii swojej nadwyżki handlowej z USA.


  • Donald Trump zapowiedział, że nie podejmie rozmów handlowych z Europą, jeśli ta "nie zapłaci USA dużej sumy pieniędzy co roku"

  • Prezydent skrytykował Europę i Chiny za nadwyżkę handlową z USA, żądając jej zbilansowania jako warunku negocjacji

  • Trump potwierdził, że był bliski zawarcia umowy o TikToku z Chinami, ale Pekin się wycofał po ogłoszeniu nowych ceł

  • Krótko odniósł się do negocjacji z Rosją, zaznaczając, że nie akceptuje bombardowań w wojnie na Ukrainie


Trump odniósł się do wywołanej przez siebie wojny handlowej podczas briefingu na pokładzie samolotu Air Force One w trakcie powrotu z Florydy, gdzie spędził trzy ostatnie dni grając w golfa. Prezydent przekonywał, że zagraniczni partnerzy handlowi Ameryki dobijają się, by podjąć z nim negocjacje, lecz zaznaczył, że jest to możliwe tylko jeśli zgodzą się zbilansować swoją wymianę handlową z USA.


Pytany o wypowiedź swojego doradcy i miliardera Elona Muska o tym, że chciałby stworzyć strefę wolnego handlu bez ceł między USA i Europą, Trump ponownie wyraził swoje pretensje na temat "okropnego traktowania" Ameryki przez UE.


"Stany Zjednoczone nie mogą stracić 1,9 biliona dolarów na handlu. Nie możemy tego zrobić i jednocześnie wydać dużo pieniędzy na NATO, aby chronić narody europejskie, chronić je wojskiem i tracić pieniądze na handlu. Cała ta sprawa jest szalona, a ja zostałem wybrany na tej podstawie" — powiedział. "Wiecie, Amerykanie rozumieją to o wiele lepiej niż media, ale media to rozumieją" — dodał.


Zaznaczył, że choć europejscy przywódcy "przychodzą do stołu" i chcą rozmawiać, to "nie będzie rozmów, dopóki nie zapłacą nam dużych pieniędzy co roku, po pierwsze za teraźniejszość, ale także za przeszłość". Trump nie wyjaśnił, co ma na myśli, lecz sugerował, że miałaby to być rekompensata za to, że Europa "zabrała (Ameryce) wiele majątku".


Pytany o to, czy celowo chce doprowadzić do krachu na giełdzie, Trump zaprzeczył tej hipotezie, mimo że dwukrotnie zamieścił na swoim portalu społecznościowym film z TikToka twierdzący, że umyślnie dąży do spadków na rynkach, by zmusić Rezerwę Federalną do obniżenia stóp procentowych.


"Nie chcę, by cokolwiek spadało, ale czasami trzeba przełknąć lekarstwo, by coś naprawić" — zaznaczył.


No to będzie "śmiesznie" w przyszłości. Ja pie..le...


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/donald-trump-o-europie-nie-bedzie-rozmow-dopoki-nie-zaplaca/qett7zs


#polityka #usa #wiadomosciswiat #newsydamwa <-- do czarnolistowania

Zawsze mnie to zastanawia: czy te tłumaczenia są jakie są, czy on rzeczywiście wypowiada się jak debil. Przecież te wypowiedzi w porywach niosą jakąś minimalną zawartość treści. Reszta to jakiś bełkot.

Zaloguj się aby komentować

Jeden rabin powie tak, inny rabin powie nie.


Trudna sytuacja na giełdzie dla Ubisoftu trwa nadal. Recenzje nowego wspaniałego Assasina (oczywiście robione przez opłacane redakcje) oceniają grę na 8-9/10, gracze twierdzą, że lipa i oceny sporo niższe (duża część pewnie to review bombing), a inwestorzy szukają kolejnego historycznego dna dla ceny tych akcji xD


#gielda + beka z #ubisoft #gry

80e9dd21-58be-4c52-8e32-15b5ffd29af8
31df31b5-a9f5-4183-8cda-91d4f3280c18
94b13cb2-b6d4-438d-8b8b-70476505cf2a
d085a9fb-1ce8-46d4-a3e6-d331b905577e

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta a na steam to przypadkiem nie czyszczą ocen na prośbę wydawcy jeśli odpowiednio posmaruje $$$?

@damw wypadałoby to udowodnić w tym przypadku. Wiele gier AAA ma kiepskie średnie, np. Veilguard 69% czy ea sport fc 25 - 49%. AC Valhalla - 70%


imo ewidentnie ludzie obsrali się widząc murzyna i oceniali grę, w którą nie grali. podobnie było z Veilguardem, przy czym Veilguard faktycznie jest grą raczej przeciętną, a Shadows daje radę

@damw nie no wiadomo, opinie ze Steam od prawdziwych, zweryfikowanych graczy (bardzo pozytywne 81%) są mniej miarodajne od Google gdzie klikają jacyś faszole z bólem d⁎⁎y i gwoździem w mózgu

@Hilalum przecież pisałem o review bombing i że pewnie dużo jest takich niskich ocen od furiatów. Mnie natomiast cieszy fakt, że cały ten AC raczej nie zarobi na siebie (znalazłem info, że szacunkowy koszt produkcji to ~250-350 mln USD + 60-150 mln USD na marketing). A na steam można spojrzeć ile osób w to gra - nawet w Veilguard grało więcej osób

@utede każda nie, ale bez problemu znajdziesz przykłady w necie ile znaczy ocena z takiego np IGN i że z rzeczywistoscią to nie ma wiele wspólnego

@damw Zagraniczne być może. Narośnięto dużo polskich redakcji dało wysokie oceny. Może gra po prostu jest niezła pomimo kilku standardowo pchanych motywów

Zaloguj się aby komentować