Z racji zbliżającego się dłuższego weekendu poszukuję 3-4 osób, które w piątek, 15 sierpnia będą miały czas i ochotę polecieć awionetką do Chorwacji.
Plan jest taki, aby wczesnym rankiem wystartować z Poznania. Dzięki temu po przylocie do Makarskiej będziemy mogli zjeść śniadanie, napić się wina itp.
Kolację zjemy wieczorem na pokładzie jachtu, z którego potem wyruszymy w krótki rejs w stronę zachodzącego słońca, zanim z powrotem wrócimy do Polski.
Osoby zainteresowane proszę o kontakt bezpośrednio ze mną. Przyjmuję zgłoszenia od osób posiadających własną awionetkę i jacht. Inaczej nic z tego nie będzie.
Ambrose Dewart przybywa do Massachusetts, by przywrócić opuszczoną posiadłość zaginionego wuja do dawnej świetności. W trakcie prac odkrywa tajemniczy dokument, a zapoznając się z księgami z biblioteczki zaczyna powoli odkrywać mroczne sekrety kryjące się w domu i tajemniczych budowlach w ogrodzie.
Wydarzenia poznajemy z perspektywy trzech osób - Ambrose Dewarta, jego kuzyna Stephena Batesa przyjeźdżającego mu pomóc oraz Winfielda Phillipsa. Każda z nich toczy własną narrację o tym co się wydarzyło.
O książce dowiedziałem się od kolegi @Whoresbane. Była to pozycja obowiązkowa dla mnie jako fana mitologii stworzonej przez Lovecrafta. Sama powieść jest wymyślona ciekawie, chociaż lekko brakuje jej charakterystycznego stylu Mistrza Grozy, mimo starannych prób jego naśladowania. Niestety ale czegoś mi tu zabrakło by poczuć klimat. Może to wina pory roku kiedy ją czytałem (lato nie sprzyja mrocznym powieściom), może z faktu że chyba wyrosłem z tego typu klimatów, a może samej powieści.
@bori parafrazujac do mema, zawsze mnie zastanawia dlaczego np. moja zona tak przezywa, ze sie starzeje XD Przeciez dla mnie nie ma to jakiegokolwiek znaczenia. Jets dokladnie ta sama kobieta ktora poznalem 15 lat wczesniej. Kocham ja tak samo jak wczesniej.
@bori ogólne ok lecz z doborem pracy jest jak trochę ze smakiem - każdy lubi co inne.
Jednemu będzie przeszkadzałk że zapierdol podczas gdy inna osoba będzie zadowolona bo szybko czas leci, z kolei w drugą stronę pracowałem XX lat w firmie gdzie do dziś kolega pracuje w zasadzie to mu tam robotę załatwiłem, ja odszedłem a on utknął i robota lekka i łatwa w zasadzie to nic nie robi a wraca wyjebany gorzej niż po kopalni.
@bori piękne to byli czasy, jak każdego pierwszego pod biurem zbierał się "gang świeżaków" i można było pośmiwszkować. Teraz tylko wszyscy "po nastu latach kończą ten etap kariery".
Nadejszła wiekopomna chwila! W końcu #moderacja udała się na zasłużony urlop. A jak wiadomo, myszy harcują gdy kota nie ma. Tak więc ogłaszam wolne od tagowania, niech komputery ze skryptami się grzeją!
P.S. Dotarły do mnie grypsy spod celi, świeżak nie ma lekko.
@bori Po zachowaniu tej baby widać, że Sławosz jest pantoflem maksymalnym. Zdominowała jego, jego największy sukces życiowy, na który pracował latami, wreszcie zawłaszczyła całą tę polską misję kosmiczną za miliard cebulionów do promowania siebie. Poczuła, że ma szansę na przysłowiowe "5 minut sławy" i musi ją wycisnąć jak cytrynę.