Opusy takie są, nie ścierpię tej róży
#perfumy #heheszki #perfumemy #niepopularnaopinia #kijwmrowisko


Opusy takie są, nie ścierpię tej róży
#perfumy #heheszki #perfumemy #niepopularnaopinia #kijwmrowisko

Zaloguj się aby komentować
Ponieważ mój spaw, jak wszyscy już zdążyli zauważyć, nie wygląda na wiarygodny, to rozważam alternatywne wzmocnienie połączeń.
Wersja I
Plaskownik wygięty w taki sam kąt jak między dwuteownikami (drugi szkic, (widok z góry, umiesczony niżej) zmasakrowałem xd)
Wersja II
Nakładanie złomu na łączenie i wtapianie go elektrodą robiąc w efekcie gargantuicznego gluta na łączeniu
Która opcja lepsza?
#pracaspawaczamnieprzeistacza #diy

Wsxystkie rozwiązania wyglądają mi źle. Taki płaskownik gówno wytrzyma, jeszcze wiercąc otwory robisz karb od którego mogą propagować pęknięcia. Gluta nie skomentuję, co do rozcinanie to masz rację że to tylko pogorszy sytuację chyba że zdejmiesz po kilka cm z każdej strony żeby dojść do czystego materiału.
A może by wzmocnić po krawędziach? Jakieś kawałki prętu wygiąć na taki sam kąt i dospawać?
Zaloguj się aby komentować
Ej przypomniałem sobie że gdzieś za dzieciaka przerzucając kanały widziałem następującą scenę:
Klient pije na smutno przy barze
Barman pyta co tam
Klient mówi że to skomplikowane
Barman odpowiada że słyszał już wszystkei te skomplikowane historie o nieszczęśliwych miłościach
Klient w odpowiedzi odsuwa polar pokazując koloratkę i mówi coś w stylu "takiej nie"
Ktoś kojarzy? xd
#filmy #pytanie #kiciochpyta
Zaloguj się aby komentować
Kurde nie jest to takie proste xd
#pracaspawaczamnieprzeistacza #spawanie




Zaloguj się aby komentować
Wrócił już Przemek? Potrzebuję żeby mi ktoś pierwsza sprawy elektrodowe ocenił wizualnie czy nie j⁎⁎⁎ie xd
#pracaspawaczamnieprzeistacza #spawanie #pytanie





Zaloguj się aby komentować
Każdy A*Men ma w sobie denerwującą nutę płynu do garów ale powoli przestaje mi to przeszkadzać
#perfumy #gownowpis #oswiadczeniezdupy
Zaloguj się aby komentować
a wy jaką macie STRATEGIE doboru modelu do zadania????? Używacie skonplikowanych technik promptujących czy ciągniecie na pałę za wajchę losuj... yyy... GENERUJ?
#heheszki #humorobrazkowy #programowanie

Zaloguj się aby komentować
"tylko dobrze mi podpisz to odlewki bo ja się nie znam na tych perfumach"
Jasna sprawa mordo
#perfumy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#cobarcolrobi
Projekt Tōrō, wpis 11
No, w sumie yako tako xd zobaczymy po zmroku jak wyjdzie, a teraz trzeba kolejne
#majsterkowanie #diy

Zaloguj się aby komentować
Miałem zutylizować gumową alpakę bo była dziurawa, ale jak uciąłem łeb to uznałem że fajny, więc go nałożyłem na budde, i pasuje idealnie xdd
ciekawe kiedy się żona kapnie
#heheszki #zonabijealewolnobiega

Zaloguj się aby komentować
Za gorąco dziś żeby przejśc obok ołtarzyka Kourosów obojętnie!
A co u Was?
#conaklaciewariacie #perfumy
Zaloguj się aby komentować
424 + 1 = 425
Tytuł: Wędrówki Tappiego po Mruczących Górach
Autor: Marcin Mortka
Kategoria: literatura dziecięca
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Format: książka papierowa
Liczba stron: 176
Ocena: 6/10
Ta mi się jakoś tak średniej w sumie widziała xd
W sensie nadal jest lekka i infantylna i można dziecku czytać, ale ta jest miejscami jakby straszniejsza i ma więcej momentów które trzeba lekko cenzurować przy trzyipółlatce.
No ale generalnie nadal jest klikat Tappiego mocno, uniwersum lekko poszerzone, nawet babcia Tappiego się pojawia xdd
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Uprzejmie donoszę że pod tym postem można sobie Naświetlić Kropka jeśli komuś zalega nienaświetlony. Proszę tylko pilnować żeby ekran nie zgasł przez 15 minut.
#heheszki #glupiehejtozabawy #hejto30plus #pdk #portaldlastarychludzi

Zaloguj się aby komentować
Chuop na cheat meala zasłużył
#gotowanie #hejtokoksy #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
EJJ!! Dobre Crocsy ktoś wyrzucił!
Tylko... Czemu?
Zacznę od d⁎⁎y strony, i to dosłownie.
Wiecie, że Atlantyk wygląda jak kobieta? I to nie jest tylko wykopkowa pareidolia! Oddalcie sobie mapę, oddalcie na maksa, i zobaczcie. Pośladek w Zatoce Gwinejskiej, od granicy Angoli z Namibią bardzo wyraźna linia uda, a po drugiej stronie równika dwa potężne Cycerony: jeden skierowany z profilu w stronę USA, a drugi prosto w nas, z bardo wyraźnie zaznaczonym sutkiem w postaci Cabo Verde. Ba widać nawet prawę przedramie w postaci morza Karaibskiego, oraz dłoń w zatoce Meksykańskiej, a nawet i opadający na twarz fragment grzywki z południowej grenlandii.
No dobra, jednak jest to wybitna pareidolia, żadnej kobiety tam nie ma, ale jak raz ją zobaczycie to będzie tam na zawsze. Może jakiś rysownik Hejtowy chciałby to lepiej zaznaczyć, w każdym razie ja do tego sutka chciałem nawiązać.
Na oceanie, niedaleko Senegalu leży sobie Cabo Verde, a po polsku Wyspy Zielonego Przylądka, na których to znajduje się państwo pod niemal tą samą nazwą. Najczęściej jak już się tam leci to na Sal, ale od paru lat można też dostać się na o wiele bardziej surową Boa Vista, gdzie głównie na zachodniej plaży znaleźć można parę hoteli. Jeśli kiedyś byście tu trafili to warto wybrać się na wycieczkę po całej wyspie, mają takie atrakcje jak np ręcznie kładziona "Rota 66 Caboverdiana" gdzie (ponoć) samymi rękami wybrukowali prostą po horyztont drogę, albo Praia da Atalanta czyli plażę TUŻ przy której leży wrak statku Cabo Santa Maria, który to miał wieźć gazety pornograficzne do Brazyli, no ale się rozbił i gnije. Oprócz tego klimatyczne małe wioseczki, prawdziwe pustynie, ogromne plaże, ciężko się nudzić.
Drobną ciekawostką jest, że lotnisko na Boa Vista jest tak malutkie, że samolot w pełni zatankowany nie byłby w stanie wystartować z powodu masy, więc startuje prawie pusty, i osiada 15 minut dalej na Sal, żeby się zatankować przed powrotem do Europy. W sumie ciekawe dlaczego nie wydłużą pasa, skoro dookoła nie ma nic tylko piach, no ale może byłaby to zbędna inwestycja.
Jak już wspomniałem, większość hoteli leży na zachodnim wybrzeżu, ale nie wszystkie. Wschodnie jest całkiem puste, na północnym znalazłem jakieś domki na wynajem pośrodku niczego (serio xd), natomiast teraz chciałem napisać o południowym, bo to tam się ulokowałem, w hotelu o nazwie Riu Touareg. O nim samym nie będę pisał, ot hotel jak hotel, ale stanowi on jedyną zabudowę na całej tej potężnej plaży (nie tylko długiej ale i bardzo szerokiej). Sprawia to wrażenie przepotężnego osamotnienia i jeśli oddalimy się nieco dalej brzegiem i przypomnimy sobie, że znajdujemy się na środku oceanu, z dala od lądu kontynentalnego (tak się mówi w ogóle?) i bez zasięgu telefonu, to człowieka łapie taka sama "małość" jak czasem w nocy patrząc w gwiazdy, tylko że o nieco innym posmaku.
Dziś wyskoczyło mi to wspomnienie sprzed roku i przypomniałem sobie smutny detal jaki zobaczyłem przypadkiem, czyli parę klapków.
Pewnego ranka zdecydowałem się pobiec w prawo na mapie, a więc w lewo z perspektywy człowieka patrzącego na morze, a więc na wschód, mówiąc językiem precyzyjnym. Fale w tych okolicach są przepotężne więc bieg był iście hawajski. Po chwili dotarłem do miejsca gdzie fale bardzo mocno uderzały o kamienisty klif, roztrzaskując się o niego z hukiem jeszcze mocniejszym niż po drodze doń.
Przed samym klifem zauważyłem wspomniane Crocsy, pozostawione w pozycji "ściągam klapki i wskakuję do morza!" na tym totalnym odludziu, tuż obok trzaskających o klify fal. Chyba oczywiste dlaczego nikt po nie nie wrócił.
Warunki atmosferyczne zdążyły zmienić ich kolor w ciemno brudny, ale nie zdecydowały się ich ruszyć.
Zostawiły ten pomnik tragicznej decyzji w spokoju, co uczyniłem i ja, biegnąc spokojnie dalej. Niedaleko, na wspomnianym klifie właśnie, był usypany ładny kurchan z lokalnych kamieni. Ciekawe czy ma to związek z tymi klapkami.
Jeśli jakimś przypadkiem bylibyście kiedyś w tymże własnie hotelu, to jeśli to nie problem to chętnie dowiedziałbym się czy klapki nadal tam leżą, załączam widok street view na to dokładnie miejsce: https://maps.app.goo.gl/KEKPgq8f1jSCZPVv9
Od jakiegoś czasu moje wspomnienia są bardzo mocno skorelowane z zapachami. Może inaczej - zawsze tak miałem, ale było to na zasadzie "ooo coś mi pachnie jak ten jeden wieczór w Bieszczadach gdy miałem 7 lat" ale nie umiałem tego nazwać. Od paru lat mam bardzo skuteczne medium dla wspomnień zapachowych, czyli znany nam wszystkim pachnący alkohol.
Tym co towarzyszyło mi przez cały wyjazd była próbka Bvlgari Aqva Amara, którą otrzymałem wtedy od @Vilified a której to kolejną sztuką obecnie dysponuję dzięki wielkiej uprzejmości @dziadekmarian, których to obu pozdrawiam!
Myślę, że jest to zapach idealny do tego typu miejsc: świeży i cytrusowy, ale nie słodki. Taki gorzki świeżak. Wnoszący zarówno egzotykę cytrusów, jak i mineralne słone wodne nuty, balansujące te cytrusy.
Naprawdę ciężko mi go czegoś porównać; nie jest niczym co przychodzi do głowy na hasła "świeżak cytrusowy" ani też na "zapachy morskie", jest czymś innym, ale bardzo udanym. Szkoda, że tak oryginalna kompozycja spotkała się z wycofaniem, ale może to właśnie to pozwoliło nabrać jej tej legendy? Może nawet bym go nie powąchał gdyby nie wycofanie? Może gdyby nadal był na półkach to po prostu pogodzilibyśmy się z faktem, że takie coś istnieje, i stanowi co najwyżej tanią ciekawostkę?
A nostalgia to najlepsza przyprawa.
#barcolwoncha odcinek #92 Bvlgari Aqva Amara
#gownowpis #grupaobnizaniapoziomu

@Barcol Kurde, ja niby na wakacjach nie jestem, ale biegnąc dziś z rana do łazienki wdepnąłem bosą nogą w kurhan z kocich rzygów...
Chyba nigdy nie byłem w tak pustym miejscu. A ta kobieta - zwłaszcza gdy patrzysz na wersję mapy z zaznaczonymi izobatami (linie oznaczające poziom głębokości wód), to trudno to potem wygonić z głowy. Super sposób, by zapamiętać wszystko na mapie:)
Zapomniałem, że mam Amarę. Dziś użyję!
Zaloguj się aby komentować
Zasłyszałem śmieszną obserwacje "wyceniliśmy projekt na 2 kwartały i 3 devów, ale AI zrobiło połowę z tego w miesiąc. Drugą połowę wycieniamy na półtora roku"
#ai #heheszki #nieheheszki #programowanie
Zaloguj się aby komentować
Cambered bar mi przyszedł na domową siłownię, ale będzie klata męczona ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#hejtokoksy #chwalesie #domowasilownia #silownia

Zaloguj się aby komentować
Parę lat temu nie podejrzewałem u siebie żadnego ADHD. Ba! Myślałem nawet, że to nieistniejąca choroba stworzona do tłumaczenia niegrzecznych dzieci.
Zasłyszane objawy zbywałem klasycznym "Przecież każdy tak ma!".
Przyjaciel który też ma ADHD (ale w przeciwieństwie do mnie - zdiagnozowane) opowiadał mi o objawach, ponownie zapalała się lampka "ejjjj, to nie KAŻDY tak ma?" oraz kilka opisów tak trafnych że nawet nie zdawałem sobie sprawy że to jakaś prawidłowość. Zresztą pewnie da tu pioruna xd
Anyway, gdy świadomość tej przypadłości (tak to nazywać?) się rozwinęła w społeczeństwie, to wszyscy dookoła zaczęli mi stawiać tę diagnozę, bo chyba jestem jakimś sztandarowym przypadkiem.
Ale dlaczego o tym piszę?
Bo wczoraj padł ciekawy rekord. Wpadła do nas koleżanka ze swoim chłopem, którego nie znałem.
O 14:30 go poznałem
O 18 zapytał czy myślałem o lekach na ADHD
XD XD XD
[PS. Oczywiście w żadnym momencie nie wspominałem o ADHD - sam na to wpadł. Po pierwsze nie mam oficjalnej diagnozy żeby się tym "przechwalać" publicznie, po drugie nienawidzę jak ludzie generują całą swoją osobowość wokół wad nad którymi nie pracują i jeszcze wrzeszczą że są neurospicy.]
[PS2. Tak, wiem że w tym poście zaprzeczyłem temu co zadeklarowałem w pierwszym PS, ale sami przyznacie że nie dało się tego posta napisać bez tego]
[PS3. Odpowiedź na jego pytanie: Nie, nie myślałem o lekach. Czuje się świetnie i funkcjonuję poprawnie. Nauka walki z prokrastrynacją kosztowała mnie pewnie z 15 lat życia, i tonę stresu, ale czuję, że nie poszedłem na łatwiznę xD A lubię myśleć o 100 rzeczach naraz i realizować 50 z nich równolegle]
To chyba mój coming out
#adhd #heheszki #gownowpis
@Barcol sam gdy zacząłem zgłębiać ADHD z każdym przeczytanym tekstem, objawem jestem wręcz przekonany, że sam to mam. A całe życie myślałem, że jestem wręcz przeciwieństwem. Gadałem na ten temat z siostrą i kuzynką, które mają zdiagnozowane i one same mnie wypychają na diagnozę ale co mi to da? Że dostanę jakieś tabletki bez których sobię radzę od 40 lat? Jedyne nad czym chcę pracować i zaczyna mi to powoli wychodzić to właśnie prokastynacja. Ale tu też jest haczyk, bo większość rzeczy które robię na ostatnią chwilę wychodzi lepiej niż miałbym to zrobić od razu bez presji czasu xD
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz A w sumie nie wiem xd
Gadaliśmy o zainteresowaniach i tak jakoś się zorientował jak opowiedziałem że robię naraz 20 rzeczy od pisania książki, przez recenzje perfum, drewnianą infrastrukturę ogrodową po japońsko wyglądające ozdoby z kamienia.
No i gość generalnie też ma miliard zainteresowań więc były rozmowy w stylu "oooo a ceramika? Tak, wykopałem przypadkiem w zeszłym roku glinę w ogródku więc zbudowałem koło garncarskie ze starej drukarki"
Zaloguj się aby komentować
Pizzki se upiekłem
W tym jedną z: keczupem, kiełbasą, cebulką, i musztardą xddd i wyszła pyszna
#pizza #gotujzhejto #gotowanie


Zaloguj się aby komentować