Parę lat temu nie podejrzewałem u siebie żadnego ADHD. Ba! Myślałem nawet, że to nieistniejąca choroba stworzona do tłumaczenia niegrzecznych dzieci.
Zasłyszane objawy zbywałem klasycznym "Przecież każdy tak ma!".
Przyjaciel który też ma ADHD (ale w przeciwieństwie do mnie - zdiagnozowane) opowiadał mi o objawach, ponownie zapalała się lampka "ejjjj, to nie KAŻDY tak ma?" oraz kilka opisów tak trafnych że nawet nie zdawałem sobie sprawy że to jakaś prawidłowość. Zresztą pewnie da tu pioruna xd
Anyway, gdy świadomość tej przypadłości (tak to nazywać?) się rozwinęła w społeczeństwie, to wszyscy dookoła zaczęli mi stawiać tę diagnozę, bo chyba jestem jakimś sztandarowym przypadkiem.
Ale dlaczego o tym piszę?
Bo wczoraj padł ciekawy rekord. Wpadła do nas koleżanka ze swoim chłopem, którego nie znałem.
O 14:30 go poznałem
O 18 zapytał czy myślałem o lekach na ADHD
XD XD XD
[PS. Oczywiście w żadnym momencie nie wspominałem o ADHD - sam na to wpadł. Po pierwsze nie mam oficjalnej diagnozy żeby się tym "przechwalać" publicznie, po drugie nienawidzę jak ludzie generują całą swoją osobowość wokół wad nad którymi nie pracują i jeszcze wrzeszczą że są neurospicy.]
[PS2. Tak, wiem że w tym poście zaprzeczyłem temu co zadeklarowałem w pierwszym PS, ale sami przyznacie że nie dało się tego posta napisać bez tego]
[PS3. Odpowiedź na jego pytanie: Nie, nie myślałem o lekach. Czuje się świetnie i funkcjonuję poprawnie. Nauka walki z prokrastrynacją kosztowała mnie pewnie z 15 lat życia, i tonę stresu, ale czuję, że nie poszedłem na łatwiznę xD A lubię myśleć o 100 rzeczach naraz i realizować 50 z nich równolegle]
To chyba mój coming out
#adhd #heheszki #gownowpis
Komentarze (5)
@Barcol twój dzień też wygląda jak ta piosenka? https://www.youtube.com/shorts/PutaHlnsk50
@Barcol sam gdy zacząłem zgłębiać ADHD z każdym przeczytanym tekstem, objawem jestem wręcz przekonany, że sam to mam. A całe życie myślałem, że jestem wręcz przeciwieństwem. Gadałem na ten temat z siostrą i kuzynką, które mają zdiagnozowane i one same mnie wypychają na diagnozę ale co mi to da? Że dostanę jakieś tabletki bez których sobię radzę od 40 lat? Jedyne nad czym chcę pracować i zaczyna mi to powoli wychodzić to właśnie prokastynacja. Ale tu też jest haczyk, bo większość rzeczy które robię na ostatnią chwilę wychodzi lepiej niż miałbym to zrobić od razu bez presji czasu xD
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz A w sumie nie wiem xd
Gadaliśmy o zainteresowaniach i tak jakoś się zorientował jak opowiedziałem że robię naraz 20 rzeczy od pisania książki, przez recenzje perfum, drewnianą infrastrukturę ogrodową po japońsko wyglądające ozdoby z kamienia.
No i gość generalnie też ma miliard zainteresowań więc były rozmowy w stylu "oooo a ceramika? Tak, wykopałem przypadkiem w zeszłym roku glinę w ogródku więc zbudowałem koło garncarskie ze starej drukarki"
Zaloguj się aby komentować