Do tej pory był to tylko mem, z którego można się było pośmiać.
Ale dziś w trakcie spacerku widziałem efekt przyłożenia babki twarzą w chodnik po spierdzieleniu się ze schodów (╯°□°)╯︵ ┻━┻
W momencie gdy przechodziłem obok zabierała ją już karetka, ale babka spierdzieliła się z max 5 schodków - nawet nie 1m wysokości, a rozwalone miała pół twarzy. Od nosa po łuk brwiowy i zostawiła półmetrową kałużę krwi na chodniku. Była przytomna, ale koniecznie chciała iść do domu, nie do żadnego szpitala.
Nie dla każdego ten piątek będzie udany, aż współczuję jej dzieciom (o ile ma), które dostaną telefon ze szpitala :(
#starebaby #wypadek
Czlowieku, wiem coś o tym. Starsi ludzie jak się przewracają nie maja odruchu żeby wyciagac przed siebie ręce i hamują twarzą. Moja mama jak jeszcze byla sprawna umyslowo i fizycznie - jakies 6 lat temu chodIla ze mna codziennie na spacery z kijkami do nordic walkingu. No i pewnego razu potknela sie na przejściu dla pieszych i to takim gdzie chodnik prawie rownal sie z ulicą. Cala twarz porozbijana, skora u starszych ludzi po prostu drze sie jak papier, musiała mieć zszywana powiekę. Żeby bylo smieszniej to z tydzień później robilismy sprawe spadkowa po ojcu u notariusza i mija mama wygladala jak efekt ustaleń przed rozprawą. Jak wracalam jeszcze kiedys z ojcem od lekarza twz potknal mi sie na krawężniku i polecial jak dlugi na twarz. Nawet nie wyciagnal rak przed siebie, jakby klods drewna się przewracała.
Dwie dyszki z rana i wokół komina z wczoraj
U niektórych już wiosna, a w stolicy dalej 0 i odczuwalna -2. W ciągu dnia ma być cieplej
+2 #squadratinhos
+17 #yardinho
+1.84km #wandrer
#ksiezycowyspacer #kwadraty
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Poszedłem ze "śmieciami" do sklepu, ale "śmieciomat" był nieczynny, więc wróciłem z nimi do domu.
Kolejny działający 1,5km dalej i już mi się do niego iść nie chciało z ciężkimi zakupami.
System kaucyjny działa na pełnej xD
#systemkaucyjny #wpolscejakwlesie
@WujekAlien mam rozwiązanie, kupuj mniej puszek/butelek albo dolicz sobie tą „kaucje” do kosztów zakupu. Odzyskasz godność i nie będziesz wtedy musiał być kloszardem.
Pierdolenie. Przetestowałem wszystkie sklepy w okolicy w moim 5tys miasteczku, nigdzie nie było problemu z przyjęciem butelek. Idź tam gdzie nie ma butelkomatu a sprzedają takie butelki, przyjmą.
Byłem w takim w okolicach Orlando, na Florydzie. Kenerki są ubrane tak, że stanowią chyba największą atrakcję. Jadło dobre, piwo dobre. Tylko te sporty amarykańskie na telebimach niepojęte, nie wiadomo o co się rozchodzi. Miałem też fotkę obciachową fotkę z kelnerką, ale nie mogę znaleźć.
W artykule o Odtwarzaczu audiobooków - FiiO JM21, pisałem, że nie działa na nim Audioteka, przez błąd: "Wygląda na to, że Twój telefon jest niekompatybilny z aplikacją"
Dostałem właśnie odpowiedź od Supportu Audioteki, która możliwe, że rozwiązuje ten problem.
Błąd jest związany z włączonym Zoptymalizowanym odtwarzaniem w ustawieniach aplikacji, jeśli też macie z tym problem na urządzeniu z Androidem, to zalecenie jest, żeby je wyłączyć. Instrukcja na screenie.
@WujekAlien mam takiego kumpla co co rusz powtarza te same historie. Nawet mu mówiłem, że już opowiadał, a dwa dni później znowu mi to mówi. Ale... Nauczyłem się po prostu słuchać po raz kolejny xD
Akcja powieści rozgrywa się w uporządkowanym, niemal modelowym amerykańskim miasteczku Shaker Heights, gdzie wszystko ma swoje miejsce - od starannie zaplanowanych ulic, po życiowe wybory mieszkańców. W ten uporządkowany świat wkracza chaotyczna Mia Warren wraz z córką Pearl - żyjące na uboczu, w ciągłym ruchu, bez stabilizacji. Ich losy splatają się po sąsiedzku z rodziną Richardsonów, ucieleśnieniem lokalnego porządku i przekonania, że życie można zaplanować tak samo jak zabudowę miasta. Z pozoru zwyczajna relacja między rodzinami stopniowo prowadzi do konfliktów, które odsłaniają ukryte napięcia i dramatyczne konsekwencje wyborów z przeszłości.
To książka bardzo nierówna, ale jednocześnie taka, która zostawia po sobie ogromny bagaż emocjonalny. Celeste Ng świetnie potrafi pokazać ludzi uwikłanych w decyzje, które nie mają dobrych rozwiązań. Najmocniejsze są tu właśnie podejmowane tematy: rozdzicielstwo, aborcja, adopcja i próby znalezienia własnego miejsca w świecie. Bohaterowie (głównie jednak bohaterki) nie są jednoznaczni, a ich wybory rzadko da się łatwo ocenić. To sprawia, że powieść momentami naprawdę angażuje, szczególnie wtedy, gdy skupia się na relacjach matek i dzieci oraz na konflikcie między biologicznym, a społecznym rozumieniem rodzicielstwa.
Najlepsze fragmenty książki mają w sobie dużą siłę - widać, jak bardzo autorka rozumie emocjonalne koszty podejmowanych decyzji. Konflikt wokół dziecka oddanego do adopcji parze innej rasy i kultury, jest jednym z tych wątków, które naprawdę zostają w głowie, bo nie ma w nim prostych odpowiedzi. Każda ze stron ma swoje racje i swoje krzywdy.
Niestety całość nie trzyma równego poziomu. Są fragmenty bardzo sugestywne i wciągające, ale są też takie, które sprawiają wrażenie przegadanych albo rozwleczonych. Narracja momentami wyhamowuje, a historia zamiast narastać falami napięcia, bywa poszatkowana między różnymi perspektywami i wątkami pobocznymi.
Największe rozczarowanie przynosi jednak końcówka. Po długim budowaniu napięcia oczekiwałem rozwiązania, które emocjonalnie domknie historię, tymczasem finał wydaje się zaskakująco słaby i nieproporcjonalny do ciężaru wcześniejszych wydarzeń. Jakby powieść przez większość czasu przygotowywała grunt pod coś większego, a ostatecznie zatrzymała się pół kroku przed tym wydarzeniem.
To książka ważna tematycznie i momentami bardzo poruszająca, ale przez nierówność i rozczarowujące zakończenie pozostawia poczucie niewykorzystanego potencjału. A szkoda, bo książek tak grających na emocjach i tak dobrze napisanych, bardzo brakuje.