Widzę, że w świecie #pcmasterrace ostatnio bardzo popularny robi się CachyOS. Chciałbym zapytać szanowne grono spod tagu #gry czy używacie/ używaliście i polecacie? I czy polecili byście osobie, która nie umie w programowanie i nie ma zbytnio skilli/ochoty co chwilę walczyć z systemem operacyjnym?
Czuję potrzebę odejścia od windy bo misroslop już przegina a system zrobił się cholernie intruzywny i ociężały ale zastanawiam się czy wszystko będzie banglać tak jak trzeba, szczególnie jeśli mam kartę nvidii.
Pobiłem swój rekord dystansu na rowerze i przejechałem 150km po #gravel . Nie sądziłem, że jestem gotowy na takie dystanse ale zegarek mnie podpuścił "masz ponad 300W FTP mordo, dasz radę". My nie wiedzieli, że to kundel zakłamany, my podpisali, pojechali w góry a potem trza było pedałować XD
W efekcie odhaczyłem niesamowicie piękną, górską trasę z mojej bucketlisty, pobiłem też rekord dystansu i przewyższeń. Mimo chłodu (zakres temperatur 2-11°C) i przelotnego deszczu bawiłem się nieźle a forma miejscami dopisywała na tyle, że na dwóch segmentach wpadłem w top10 co w sumie cieszy otyłego pana. Dobry to był dzień.
#norwegia #rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Nie wiem... Teraz mam wrażenie jest wręcz społeczna presja by koniecznie wyjeżdżać na wakacje za granicę, zaliczając obowiązkowo kolejne miejscówki. Tak jakby wręcz wstyd jeśli się gdzieś nie było.
A mnie cała logistyka z tym związana odstręcza na tyle że nie ciągnie mnie w ogóle.
Jak mam mało czasu to jeżdżę styrać się w Bieszczady, jak więcej to pływam i łowię ryby na Mazurach. I to mnie czyni szczęśliwym. Ostatnio na zagranicznych wakacjach byłem z 10 lat temu w Chorwacji. Gorąco, tłok na plażach, od c⁎⁎ja na⁎⁎⁎⁎nych rodaków. Chyba się zniechęciłem, choć przecież wiem że świat bywa piękny...
Niestety gołym okiem nie udało mi się zobaczyć #zacmienie w #norwegia ale na szczęście sprzęt za wiele tysięcy złotych zdołał uchwycić piękno tego zjawiska.
Ehhhh... kasety z wymiennymi koronkami. Super pomysł, no nie? Wymieniasz te najbardziej zużyte koronki zamiast calej kasety. Taniej i ekulogiczniej.
No chyba, że bębenki robią z gównolitu...
Miałem wymienić jedną koronkę bo łańcuch przeskakiwał. Szybka akcja 10min. Koniec końców szarpałem się prawie godzinę żeby ściągnąć całą kasetę. Nowej już nie założyłem. No i teraz zamiast jednej koronki będzie nowy bębenek, nowa kaseta i minimum tydzień przestoju w oczekiwaniu na części (jak zawsze j⁎⁎ać norweską pocztę i norweski ecommerce) (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Jak ten osioł taki poseł
Może długo kręcić nosem
Chyba żeby w jednym z koryt
Poseł ujrzał spraw koloryt
Gdy zrozumie czym to pachnie
Poseł może wybrać trafnie
Gdy koryto ładnie przybrać
Poseł może dobrze wybrać
@Stashqo
Z okazji 47. urodzin legendy polskiego internetu, pioniera trollingu, wizjonera i człowieka, który wytłumaczył narodowi jak obliczyć całkę oznaczoną, życzę jemu oraz wszystkim Wam abyście zawsze mieli najlepszy brzuch. Niech Wasze roleksy nie późnią się o ani sekundę.
Macie tu urodzinową pomarańczę, poczęstujcie się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Bratu wydrukowałem testo z pomarańczami i oprawiłem w ramę. Kiedyś mama przyjechała i mówi "jakoś inaczej zapamiętałam wygląd tej pani z pomarańczami", a potem założyła okulary xd
W niedzielę ruszyłem w góry i podobało mi się na tyle, że chciałbym pokazać Wam jedną z ciekawszych tras gravelowych w Norwegii – Mjølkevegen. Trasa, w zależności od wariantu, liczy ponad 240 km i niemal 5000 metrów przewyższeń. Jest więc co robić.
Samą nazwę można przetłumaczyć jako "drogę/ulicę mleczną" i nie jest to przypadkowe. Trasa prowadzi wzdłuż górskich farm, gdzie od pokoleń hoduje się bydło i produkuje mleko. Zdecydowana większość odcinków to szuter, a duża część wiedzie przez rejon Jotunheimen – jedno z najpiękniejszych pasm górskich w Norwegii.
Szlak zaczyna się w Vinstra, w dolinie Gudbrandsdalen a konczy w Gol. Część z Was może kojarzyć tą pierwszą nazwę z marki świetnego brązowego sera - Gudbrandsdalost.
Nie ukrywam, że przejechanie całej trasy naraz to za dużo jak na moje możliwości, ale udało się zrobić solidne 115 km. I powiem uczciwie, wymęczyłem się jak zwierzę ale co to był za dzień! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jechało się naprawdę dobrze. Przez pierwsze 90km noga podawała, choć podjazdy momentami dawały w kość. Najtrudniejszy miał około 600 metrów przewyższenia i trochę mnie przeczołgał, ale ogólnie wszystko było do zrobienia. Do tego pogoda dopisała – było zimno i trochę wiało, ale słońce robiło swoje i dodawało energii.
Na trasie spotkałem mnóstwo rowerzystów, głównie bikepackerów, choć było też kilka osób na lekko jak ja. Zaskoczyła mnie świetna atmosfera, na każdym postoju "cześć, cześć", dużo machajem i pozdrowień przy mijaniu się na trasie.
Po drodze były też oczywiśnie obowiązkowe na tej drodze akcenty – owce, krowy i widoki, które naprawdę robią wrażenie.
Jeśli planujecie rowerową przygodę w Norwegii, zdecydowanie polecam Mjølkevegen. W wersji bikepackingowej spokojnie da się ją zrobić w 2-3 dni a hardkory to i na raz strzelą, szczególnie że w lecie widno jest przez 18-20h
#podrozujzhejto #norwegia #gravel
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Czym śmigałeś przed gravelem? Sam mam rower crossowy kupiony przed pandemią i się zastanawiam czy gravel to tylko moda czy serio dużo łatwiej robi się na nim kilometry. Ja jeżdżę głównie wokół komina wypady, 20-40 kilometrów jeżdżąc głównie ścieżkami rowerowymi i polnymi drogami. I się zastanawiam czy jest sens zmieniać rower.
Pierwsze moje podejście do drożdżówek z serem. Za⁎⁎⁎⁎ste wyszły, twaróg rządzi! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Zrobiłem też kilka z budyniem ale budyń z saszety to kaka, zarówno w smaku jak i konsystencji. Trzeba jednak było samemu budyń ukręcić albo więcej serowych zrobić ¯\_(ツ)_/¯
Nawiązując do wczorajszej dyskusji to czasem jednak trzeba się trochę zbrukać i kawałek tym asfaltem podjechać. Może mnie żaden niemiec w jeb***ym kamperze nie rozjedzie ¯\_(ツ)_/¯
Ruszam w traskę ponad moje siły i bez możliwości zadzwonienia po pomoc w razie klopotow. 8° i wieje. Życzcie mi powodzenia ^^