Pierwsza kolejka prawie skończona (zostało jutro Leeds i Everton, nie są to drużyny co o puchary będą walczyć). Bardzo mocno zaprezentowało się City, a do tego z kopyta weszli tam nowi piłkarze. A Wilki u siebie to raczej nie pionek do bicia. Liverpool trochę wypuscił, ale jednak wygral. W ofensywie troche lepiej jak w obronie, ale ponoć mają jeszcze Guehiego kupić. Arsenal wymęczył po beznadziejnym meczu - dokładnie tego się spodziewałem - czyli 1-0 po chujowej grze. Mam screeny jak ktoś nie wierzy Ale zwycięstwo na starcie na OT, nawet z obecnym Untied to jednak zwycięstwo. Spurs nie widziałem, ale wynik solidny. Chelsea widziałem trochę i szału wówczas nie było, United poza ręcznikiem na bramce nawet nawet, ale też Arsenal pozwalał na o wiele za wiele.
Kiwiora nie było nawet na ławce. Mówi się mocno o zainteresowaniu innych klubów i chyba się to jednak wydarzy. Porto i Crystal Palace wydaje się być kierunkami o których najwięcej się mówi
W pojedynku Gyokeres-Sesko na razie gowno do gówna
Mason Mount to totalny przegryw, on chyba zrozumial ze fake 9 to takie 9 tylko na pomocy sobie grasz, arsenal ch⁎⁎⁎wy mecz, jak tak dalej beda grali to Gyokeres koniec kariery, graja jakby go na boisku nie bylo.
Krwistoborowik Szatański to jeden z bardziej "emocjonujących grzybów". Głównie z powodu tego, że dużo ludzi błędnie nazywa tak Goryczaki Żółciowe. Stał się swoistym symbolem odróżniającym amatorów od true pasjonatów - tacy wiedzą i głośno piszą, że Goryczak to żaden Szatan! To nie będzie wpis o samym gatunku, bo ów już był. Dziś jest wpis o tym, czy rzeczywiście on jest taki rzadki. Tl;dr Tak, jest. Ale da się znaleźć. Ale pewnie go nie widzieliście dotychczas.
Zacznę od tego, że skupię się na Polsce. Za granicą bywa popularniejszy, widziałem na przykład film gdzie koleś znajduje je w parku w Dublinie. Ma swój preferowany habitat, jego w Polsce jest niewiele - tj gleby wapienne i lasy liściaste. Wapienie to wiadomo, co do lasów to w XIX wieku zaczęto masowo wprowadzać drzewa iglaste, co na pewno nie pomogło borowikom. Ale mimo wszystko Polska to duży kraj i takich rejonów trochę się znajdzie. Czy zatem da się w Polsce znaleźć prawdziwego trującego "Szatana".
Taki średnio krótki risercz na necie pokazał mi kilka rzeczy:
Jest przynajmniej jedno publicznie znane miejsce gdzie rosną regularnie. Zbocza płd Góry Miłek w Kaczawach ( https://przyrodniczo.pl/grzyby/borowik-szatanski/ ). Jest jedno, które można dość łatwo z filmu określić: okolice wsi Kiełkowice na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej ( https://www.youtube.com/watch?v=uSexFnttiGA ). Ale to nie wszystko, jest film jak kolega z Paweł i Grzyby znajduje na Ponidziu ( https://www.youtube.com/watch?v=oamzP0rqc6Q ) - więc tam też się znajduje. Z mojej ulubionej grupy FB był jeden przykład z okolic Chęcic pod Kielcami oraz - co zupełnie wzięło mnie tydzień temu z zaskoczenia - z okolic Lubska w Lubuskim (więc totalnie nowe rejony: https://www.facebook.com/groups/322590371834452/permalink/1980285349398271/ ). Widziałem tez jeden filmik, w którym grzybny pasjonat znalazł dosłownie przypadkiem jak rośnie przy nieokreślonej drodze - ale nie mogę na nowo znaleźć
Z miejsc o których nie mam więcej informacji - wg wyżej linkowanego artykuły na przyrodniczo.pl - rośnie także w Beskidzie Żywieckim. Co jest dość ważną informacją w kontekście tego, że @Ravm zaklina się, że żona widziała i może mieć racje. Więc trzymam kciuki za poszukiwania
Mimo wszystko jest to grzyb bardzo rzadki. Nie najrzadszy w Polsce, są nawet rzadsze borowiki, ale jak jest się bardzo zdeterminowanym jest szansa znaleźć. Ale też nie ma pewności, czytałem o grzybiarzach, co latami próbowali i nie znaleźli swojego graala.
Jednak przy prawie każdym wzmiankowaniu o true Borowiku Szatańskim zawsze są ludzie, co są pewni że widzieli. Część może rzeczywiście widziała, ale jednak jestem pewny, że większość widziała Gorzkoborowika Żółtoporego. Widziałem sporo źródeł na necie, gdzie jakiś bardziej zaawansowany chwalił się, że znalazł prawdziwego "Szatana" i pokazywał dosłownie książkowego Żółtoporego. Z góry wyglądają bardzo, bardzo podobnie, trzeba spojrzeć pod kapelusz by zobaczyć sporą różnicę. Dość podobny jet też Gorzkoborowik Korzeniasty - też głównie z góry. A oba te borowiki są o parę poziomów powszechniejsze (choć Korzeniasty też pod ochroną). Przyznam, że w paru filmikach pobawiłem się w niszczyciela dobrej zabawy i im wytłumaczyłem, że nie, nie znaleźli szatana
Reasumując, trzymamy kciuki za akcje poszukiwawczą w Beskidach, miejmy oczy otwarte i super się ucieszę jak znajdziecie, ale bez zdjęcia nie uwierzę :)
#grzyby #fungi
Po odejściu @moll liczę że teraz dojdę co najmniej do półfinału
Dzisiaj chciałem wrzucić zdjęcie, z którego jestem naprawdę dumny. Nie było je łatwo wykonać przez strasznie wiercącego się skoczogonka (Collembola sp.) - to ten malutki stwór który zajadał w najlepsze śluzowca. Zobaczcie jaki jest on malutki! Cały czas się ruszał, wiercił, kręcił, machał czułkami. To było wyczekiwanie, aż się zapcha żarciem i przystanie na chwilę I tak się w końcu stało!!!! Ile to ja się stresu nabawiłem, że jednak się to nie uda. Ale jak widzicie udało się. To był naprawdę bardzo trudny stack i siedziałem nad nim bardzo długo, a i tak nie jest idealnie. Nie można mieć wszystkiego więc już zostawiłem w akceptowalnym dla mnie stanie.
To na czym siedzi skoczogonek to najbardziej pospolity śluzowiec występujący w naszym kraju - śluzek krzaczkowaty (Ceratiomyxa fruticulosa), który przypomina trochę sopelki lodu, ale dla mnie to zawsze będą hatifnaty
Wyobraźnia może zaprowadzić Was naprawdę w daleki świat kosmosu. Patrząc na tego największego, czerwonego śluzowca można mieć przed oczami wielkie i gorące słońce. I rzeczywiście jak przyjrzymy się dokładnie to jego struktura przypomina powierzchnię naszej gwiazdy. Ja tutaj widzę alternatywny wszechświat w którym to wielka gwiazda porusza się gdzieś w mackach gimnastycznej białej bestii na której pasożytuję jakiś inny stwór.
Ten czerwony nadolbrzym (w stosunku do skoczogonka ) to rulik. Z rulikami sprawa nie jest prosta. Oznaczyć jest je bardzo ciężko więc nie będę starał się tutaj strzelać bo stuprocentowej pewności nie mam. Mam taką na 90, ale to i tak za mało
Dajcie kochani znać jak podoba Wam się to foto. Mam nadzieję, że przyjmiecie je dobrze Bardzo długo i ciężko nad nim pracowałem. Fajnie jakby poszło daleko w świat
Trzymajcie się ciepło i korzystajcie bo zostało już tylko 2 tygodnie wakacji!
A wiecie, że w Warszawie jest ulica, która choć w teorii jest dwukierunkowa, to aby legalnie przejechać kierunkiem Wschód->Zachód to trzeba przejechać przez myjnię? Taką samoobsługową z szlaufem?
Jest to ulica co biegnie za centrum Atrium Reduta. Używałem czasem by tam omijać korki. Tam fragment od myjni do tej trasy wzdłuż Jerozolimskich jest oznaczony jako jednokierunkowy na dystansie jakichś 20m. A z myjnią masz znak STOP, więc jak najbardziej przejeżdzanie przez nią i skręt w prawo jest legitny
Czy grzyby mogą rosnąć na drewnianych meblach czy innych rzeźbach. Mogą. Najpopulrniejszy chyba w tym jest Łuskwiak Topolowy. Ale tu klasyczny Żółciak.
#grzyby #niemoje
Jeszcze parę miesięcy temu myślałem, ze niedługo nie będzie o czym już pisać. Teraz mam pozapisywane kilkanaście tematów, ale trochę czasu nie mam by solidnie zacząć
Zbieranie #ulicewarszawy idzie do przodu, choć de facto w Warszawie już nie mieszkam. Ale wciąż będę 200 dni w roku, więc nie ma powodu by cokolwiek zmieniać w wyzwaniu :)
Ostatni miesiąc ubiegł pod kątem wypełniania dziur na rejonach między starym mieszkaniem a pracą, wykorzystując też to, że nie trzeba było do szkoły wozić W ten sposób Ochota już praktycznie wyczyszczona, choć kilka ulic zapewne zostało, jak się skataloguje będę wiedział ile.
Dziś dla odmiany rozpocząłem czyszczenie centrum. Zacząłem od rejonów Getta które akurat bardzo dobrze znam, bo wszystko w rejonie mojej pierwszej pracy 12 lat temu. Tyle że nie mam żadnego śladu GPS, więc nie liczę do wyzwania. A i odwiedzić miejsce pierwszej pracy nostalgicznie - szczególnie przypominanie sobie że to budynek zarządzany przez Kościół, a my robiliśmy stronę XXX xD
W rozpoznawaniu grzybów trzeba brać też pod uwagę kolejne fazy rozwoju. Grzyb może znacząco różnić się jako młody owocnik i jako taki w stanie zejściowym. Zmieniają kształty, kolory. Czasem ekstremalnie.
Tutaj młoda Czarnostopka kasztanowa. W komentarzu zaś jak wygląda dorosła.
A tak poza tym muszę przyznać się do ciężkiego grzechu. Wczoraj do koszyka wrzuciłem Goryczaka Żółciowego. Co prawda przy czyszczeniu od razu zobaczyłem, ale wciąż skaza na honorze
Już przerabialiśmy ten temat na hejto. Nie, nie widzieliście. Widzieliście coś podobnego. No dobra, jest jakaś mała szansa, że widzieliście, ale bardzo mała. Jest dużo borowików.
Dlatego proszę o zdjęcie i GPSa - aż tak bardzo Wam nie wierzę a do byle borowika tyle jechał nie będę
Dekadę temu w pracy o której już prawie zapomniałem korpocentrala wymyśliła, by każdy z pokojów korpoludków jakoś nazwać. Ale że to korpo to wymyślili, że ma być to nazwa filmu.
My jako dział webdevu wybraliśmy "Brokeback Mountain". Dostaliśmy odmowę. Do dziś zastanawiam się czasem, czy w takiej sytuacji homofobami byliśmy my czy oni
Nie jest to obecnie rzadki grzyb, ale w Polsce ograniczony terytorialnie do północy kraju (choć już coraz mniej, skurczybyk szybko prze na południe). Pierwszy raz znalazłem na żywo: Złotoborowik Wysmukły zwany także Amerykańskim.
Gatunek inwazyjny, więc jedząc robisz dobry uczynek
Widzę w snach wciąż to samo, ciągle boję się zasnąć...
#grzyby
Póki co wyjazd pozytywny, ale rzadkich grzybów niestety niewiele. O ironio - dwa najrzadsze jakie znalazłem - oba na terenie ośrodka. W lesie tylko nudne kurki, borowiki, podgrzyby i inne pospolite gołąbki czy muchomory
O tych rzadkich to napiszę na spokojnie jak wrócę z urlopu - bo muszę sam jeszcze na 100% zidentyfikować gatunek i o nim doczytać - znam rodzaj, ale na róźnicach wewnątrz jego to znam się tyle co na fizyce kwantowej.
@Z_buta_za_horyzont No cóż, to ja jestem przy lesie że na obszarze 200x200m dwa kosze zebrałem, a nie zbierałem już każdego, mniejsze zostawiałem w spokoju, niech inni mają też zabawę
Dobra, jeszcze jeden post, ale bardziej praktyczny. Zaczął się sezon na Goryczaka Żółciowego. Bardzo łatwo je rozróżnić, więc krótka instrukcja na podstawie zdjęcia, które dość ładnie cechy pokazuje
Siateczka na nodze. Zazwyczaj dość wyraźna
Gąbka w kolorze białym, a z elementem delikatnego różu
Gąbka często lekko wypukła
Jak nie macie pewności w punktach 1-3, wystarczy polizać. Smak rozstrzygnie od razu. Chyba że jesteście w tej bardzo wąskiej grupie która nie czuje goryczy, wówczas co najwyżej zjebiecie smak innym, a nie sobie