Jestem z #podkarpackie, więc jak zwykle chujówka - wczesna nocka.
#przegryw


Jestem z #podkarpackie, więc jak zwykle chujówka - wczesna nocka.
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
Co tam dziś robicie, huopy?
Może jakieś fotki?
Ja se gotuję tofu dla jego z tomatem wszamam, a potem... n... nie wiem! Pewnie pogram w Ołwerłocz Dwa.
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
Jadę na tripa motorowerowego. Za dużo n0rmictwa łazi chodnikami, a nie chcę na żadnego n0rmalsa się natknąć.
Pojadę se do lasku i w pola - tam nie ma Januszy i 0skariady, a może odwiedzę i cmentarz...
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
Gdybym miał chociażby własne mieszkanie, ba... własny pokój, a nie j⁎⁎⁎ną lepiankę to bym nie narzekał.
Ciężko tak odpoczywać, czy realizować jakieś zainteresowania nie mając własnego kąta w domu (o normalnym śnie to już całkiem mogę zapomnieć, bo ojciec huczy z soundbara całymi nocami).
Jak jest jeszcze przyzwoita pogoda jak dziś to zawsze można wyjść z nory i się zrelaksować, ale wtedy tracę intymność (sąsiedzi), więc lipa i faktycznie to nigdy nie odpocznę.
#przegryw #narzekanie #problemyzdupy #wysryw

Zaloguj się aby komentować
Kiedy chodziłem do szkoły podstawowej (przełom lat 90/2000) miałem w sumie w klasie jednego wroga, którego mentalność była podobna do postaci Rudego z Blok Ekipy, ale wróg ten nie był jak on momentami śmieszny i zabawny, był wręcz ch***wy, wredny. Był zwykłą k***ą ludzką, podjudzającą do zaczepek, bójek, byle komuś źle się działo i można było to komentować, docinać z boku.
Znosiłem lata docinek w kierunku moim, a właściwie to mojej rodziny (plotki w jego domu "leciały" w ilości hurtowej), ale w końcu moja cierpliwość nie wytrzymała.
Tak, najebałem typa, że poleciały mu dwa zęby, zalało go krwią i...
...i miałem jeszcze bardziej przejebane. Do końca szkoły on był tym poszkodowanym, ja agresorem, którego nauczyciele ciągle kontrolują i patrzą na niego krzywo "z góry". Mógł nadal pi⁎⁎⁎⁎lić na mnie kocopoły bez konsekwencji, bo gdybym powtórzył swoją akcję to wylądowałbym w poprawczym.
"Bo prostu przypierdol swojemu oprawcy, bro!"
#przegryw
@Piwniczak1991 same.
Gość w podstawówce przebił mi błonę bębenkową i ogólnie cisnął mnie, bił i gnębił przez kilka lat. Jak raz mu wypłaciłem strzała i się zapłakał to miałem do końca roku przejebane i jego stary biegał po dyrektorach i mnie straszył wpierdolem i policją.
Klasyczne polskie szkoły są klasyczne.
@Piwniczak1991 no cóż, życie ¯\_(ツ)_/¯
Też miałem w podbazie takiego prześladowcę. Gość wqrwial wszystkich, a jedynie co go za to spotykało, to lamenty wychowawczyni i jęczenie szkolnej pedagog. Kiedyś w przypływie wkurwu wsadziłem mu łeb między szczebelki balustrady od schodów. Niestety albo i stety jego sprany łeb nie mógł się uwolnic. Standardowa gadka, że jak ja mogłem coś takiego zrobić i że czegoś takiego nikt się po mnie nie spodziewał. Na szczęście większych konsekwencji nie było, bo chyba nawet nauczyciele mieli tego dzbana na tyle dość, że w głębi ucieszyli się, że wreszcie dostał porządną nauczkę. No i największy plus tej całej sytuacji - święty spokój z jego strony.
@Piwniczak1991 w tej wypowiedzi zawarłeś bardzo istotny fragment, który większości umknie.
(plotki w jego domu "leciały" w ilości hurtowej)
Gnojenie, kocenie i szkalowanie dzieci przez inne dzieci zawsze wychodzi od dorosłych. Rodzice przychodzą na pierwszą wywiadówkę, obcinają innych i se wyrabiają opinię. Oo, ten Maciek to jakaś patola pewnie bo ten jego tata taki zmęczony i marnie ubrany. Nie zadawaj się z nim. O wiesz co, widziałem go wczoraj jak o 6:00 rano kupował małpki w żabce i je wyzerował na hejnał. Masz się z Maćkiem nie kolegować, to patologia, zrozumiano?!
Dzieciom rodzice w domu kształtują poglądy, mówią z kim się kolegować a z kim nie. Gdyby nie to, to przecież nikt by nie wiedział, że Maciek jest z biednego domu gdzie ojciec łoi wódę. Mało kogo to obchodzi w pierwszej klasie podbazy. A tak powstaje dobry pretekst, by się poczuć lepszym i kogoś poniżać - na podstawie rzeczy w ogóle niezależnych od niego.
Zaloguj się aby komentować
Byłem dzisiaj w galerii handlowej w bandyckim i mrocznym #krosno.
Nie jest to miejsce dla ludzi spod tagu #przegryw, bo jest tam zwyczajnie zbyt dynamicznie.
Po ledwie 30-40 minutach spaceru zakończonego kupnem lnianej, nowiuśkiej koszulji chłop się zmęczył jak po jakimś dniu kołhoźniczym.
I jak tu k***a ludzie potrafią funkcjonować w miastach i wielkich aglomeracjach?
Nie wyobrażam sobie życia w którym jest tak wiele bodźców. A piszę przecież tylko o zwykłej, powiatowej dziurze w #podkarpackie, które w szczycie miało 50 tysięcy populacji.
PS: po dzisiejszym wyjściu do powiatowego utwierdzam się, że zoomerzy muszą być maks po 2-3 ojcach, Chadach rozpłodowych. Twarze łudząco podobne do siebie, nawet jakby zmienić te ich śmieszne, dżokerowe ciuchy i zgolić pędzle - i tak będą wyglądać wszyscy tak samo.

Zaloguj się aby komentować
#nigdyniedadzo, a ja tak bardzo chciałbym wygrać - czuć w życiu jakieś pozytywne emocje.
A tu ch*ja! Nic się nie dzieje... same negatywy. Mimo to staram doceniać się rzeczy, których inni nawet nie zauważają. Chociażby fakt posiadania dostępu do sieci i możliwość klikusiania takich wysrywów.
Rower, spacer, gotowanie, jedzenie, gry: to wcale nie jest tak mało i serio to doceniam, ale marazm męczy.
Chyba mam jakieś problemy dopaminowo/serotoninowe i bez wspomagania jestem zwyczajnie mentalnie trupem.
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
Lista zabawek dla frajerów:
Szanuję Żydów za to, że dzięki ich praniu mózgów wiem kto dający się nabrać na system tego świata n0rmik, a kto prawilniak mający wszystko to w d⁎⁎ie.
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj, gdzieś po 22giej minie 22 miesiące od momentu kiedy wypiłem ostatni w życiu alkohol.
Wówczas już na wielkim skręcie przeddelirycznym, potwornym bólu zapodałem na trzęsawicy ostatni łyk żubrówki.
Rano chlustałem już krwią, prawie wykrwawiając się na śmierć (trzustka zaczęła samotrawienie).
Jedyny plus wszystkiego, że nigdy nie byłem wjebany w typowy #alkoholizm, a moje wojaże były spowodowane "zapijaniem" podstawowych, poważnych problemów zdrowotnych (objawów). Brzydził mnie ten styl życia.
Finalnie wlazło potężne uzależnienie fizyczne i piłem, "bo musiałem". Najstraszniejsze były momenty w których wóda kompletnie przestawała działać, ryć beret i dawać ulgę, a wlewało się kolejne litry, by tylko nie dostać ataku padaczkowego i kolejnego epizodu ciężkiej paranoi i halucynozy.
Współczuję wszystkim ludziom, którzy gniją w tym syfie z powodów psychicznych - ja w najgorszych momentach, dołach też mam ochotę sobie chlapnąć i ma tak chyba każdy człowiek bez względu na to, czy ma za sobą historię walenia litrami, menelstwa, czy pije okazyjnie.
Gardzę dlatego srogo n0rmictwem, które "pije dla fajności" i widzi w tym jakąkolwiek zabawę. Podobnie z "ćpaniem dla fajności'.
Jestem srogo przekonany, że za parę lat będziemy mieć wysyp osób zniszczonych wskutek obecnych trendów, mody wśród tych celebrytów internetowych, rapierów, całego gówna, które promuje używki jako coś fajnego i "uwalniającego".
Każda substancja psychoaktywna/używka to miecz obusieczny.
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
Zakupy huopskie, okuratne.
Gdyby nie Kustosz dla starego (tani, mocny, pić się nawet bez obrzydzenia da - więc ekonomicznie spawa kory) to zapłaciłbym nie 56 złotych, ale mniej. Ile dokładnie? Nie wiem... nie da się ukryć, że mam problemy z liczeniem nawet na palcach (niezły ze mnie ułom, a i lata trucia się wódą zrobiły tutaj potężną robotę).
W każdym razie rencista z problemami zdrowotnymi często łoży na starego z ambicjami mniejszymi niż przeciętny Janusz, już się z tym pogodziłem.
Fajne promki dzisiaj. Jogurty 2+1, produkty GoVege również. A i czekolada gorzka (kto by jadł słodką?) za 2.99 zamiast 3.99 PLN.
Polecam odwiedzić dziś owada. Wyjątkowy był to dzień zakupowy, bo cały market niemal pusty, obyło się bez chamskich incydentów, które mają notorycznie miejsce w podkarpackich Biedronkach (np: kłótnie przy kasie, czy bitwy o towar).
#przegryw #huopizm

Zaloguj się aby komentować
Byłem ojcu po Porterki w osiedlowym. Zaczepił mnie jakiś typ, mieszanka Sebixa z metalowcem: długie włosy, tatuaże, koszulka bez rękawów, bujający się, całkiem spory z budowy, ale relatywnie niziołek: ze 170 cm, jakoś 40-45 lat. Ewidentnie pod wpływem jakiegoś środka, odrealniony.
Zapytał się mnie, czy chcę w mordę... powiedziałem, że w mordę to mu mogę dać ja, ale kutacza.
Zaczął mnie wyzywać od ch**ów po czym o dziwo zamiast do mnie wystartować czepił się innych, np: jakiegoś 0skarka z J00leczką, wymachiwał łapami.
Jak ja brzydzę się takimi troglodytami... okolice bloków gdzie jakieś 15-20 lat temu łazili emerytowani kryminaliści, takie typowe dziady klej wąchające. Pewnie jakaś ich latorośl, bo na szczęście zjawisko ogółem wyginęło.
#przegryw #patologia #wysryw

W normalnym cywilizowanym kraju jak się popatrzysz na kogoś, i albo się do ciebie uśmiechnie albo podejdzie uśmiechnięty i się spyta czy my się przypadkiem nie znamy. A w polsce ja pi⁎⁎⁎⁎le, w polsce jak w lesie k⁎⁎wa, nie, w polsce jak w chlewie obsranym gównem k⁎⁎wa. Spojrzysz się na polaka robaka, to jak zauważy że się na niego patrzysz to k⁎⁎wa albo podejdzie i ci wpierdoli albo się spyta “Co k⁎⁎wa, chcesz wpierdol k⁎⁎wa? Patrzysz się na mnie na polaka robaka? Wiesz kim ja jestem k⁎⁎wa? Nie mam pracy k⁎⁎wa, pracuje za 3 tysiące złotych, jestem k⁎⁎wa kimś! Jestem kimś k⁎⁎wa!”.
Zaloguj się aby komentować
Co dzisiaj było u ciebie w pierwszym posiłku?
#przegryw #ankieta
Zaloguj się aby komentować
21 maja 2023 roku, niedziela.
Słonecznie, całkiem ciepło.
Dzień jak to najczęściej od dwóch prawie lat bywa (bo już nie Pijo) zacząłem trzema smażonymi jajkami, chlebem ziemniaczanym oraz dwiema kostkami gorzkiej czekolady (bo jak jeszcze Pijo to wutkiom chłop zaczynał dzień boży).
Morda po SPUSZCZANIU ropnia okołomigdałkowego jeszcze boli, ale najbardziej boli, że w głowach się pi⁎⁎⁎⁎li - zakłócony pokój ludziom dobrej woli.
Da się przeżyć, w piątek do kontroli, CRP spada, ale poranki dla gardła nie są łatwe mimo oddychania nosem jak Chad.
#przegryw #wpiszdupy

Zaloguj się aby komentować
Dziś niedziela...
#przegryw #ankieta #wysryw
Zaloguj się aby komentować
Korci, by na 3ci posiłek o 18 znowu wtrąbić jajko. Albo nie, czekaj... trzy jajka.
Chociaż w sumie chleb + twaróg też byłby okuratny.
#przegryw

@Piwniczak1991 może serek wiejski, zwany też chłopskim? W sumie u mnie codziennie pęka co najmniej 600 gramów tego frykasu, można wysokobiałkowe (ale to wtedy lepsze z Mlekovity), ale i te "zwykłe" mają bardzo dobre makro. Ja jem jeden posiłek dziennie, więc zależy mi na tym, żeby protein było jak najwięcej w opakowaniu, bo ciężko mi przejeść więcej xD. Można jeść same, albo dodać sobie jakieś ostre sosiwo (ja lubię wcisnąć sobie srirachę, najlepiej tą czosnkową).
Zaloguj się aby komentować
Zainspirowany ostatnim wpisem @PrzegralemZycie postanowiłem zrobić sobie "chwilę GigaCzada".
Jajka swojskie (bo przecież nie z marketu od smutnej, katowanej kurki) powinny być obowiązkową pozycją w życiu #przegryw.
Niby nie dostaliśmy nic od życia i #nigdyniedadzo, ale zawsze możemy przyrządzić sobie to boskie jedzenie i poczuć namiastkę wygrywu.
#huopizm #kulinaria #jedzenie #dieta

Zaloguj się aby komentować
Niby maj, ale atmosfery majowej zero.
Dla mnie ten miesiąc wygląda niczym późny (ciepły) marzec lub jakiś początek kwietnia.
Ani to połazić, bo choruję (powikłania po anginie: jestem po wycięciu ropienia), a w taki chłód nie chcę się narażać.
Jedynie roślinność się rozwinęła, taka niefajna, typowa dla wilgoci - ciężko się to kosi, ciężko się tego pozbyć.
Ostatni taki maj pamiętam w roku 2011 - wtedy też tylko lało, a na samym początku nawet popruszyło śniegiem.
#przegryw #wysryw #gownowpis #pogoda

Zaloguj się aby komentować
Chłop wylazł ze szpitala, ale chłop wyczerpany antybiotykami - jakby się cały organizm walił, grunt, że oddycha i gardło od ropienia okołomigdałkowego nie boli. Może jakoś to będzie... byle bez dalszych powikłań.
Bywało w życiu gorzej ze zdrowiem. Chłop wie co to być po szyję w grobie, chłop wie jak z niego wyskakiwać.
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
Niby szpital, a luksusy jak w huopskiej enklawie suwerennej. Serek i chlebosław. Prawilnie. Do tego ta zbożówka. Gdyby jeszcze dodali jakiegoś tomata to poczułbym się jak arystokracja. #przegryw #huopizm

Zaloguj się aby komentować
Meldunek ze #szpital! Jest... huopsko! Jem sobie kromki z chlebem, popijam wodą z wodą i leczę się. Angina z powikłaniem w postaci sporego ropnia i zwężonych dróg oddechowych. Nadchodzi 5 dzień tego wspaniałego "sanatorium". Bebzon boli od antybiotyków i pompowania we mnie wody. Przytyłem 3.5 kg na głodówce xD tak, to wszystko woda i mam mordę jak 20 kilogramów temu... dodatkowo te węzły chłonne robią robotę. Nic z podrywania pań pielęgniarek z taką mordą. Leżę z boomerem +50, bardzo okuratny jegomość, gdyby miał teraz te 20-30 lat to na bank siedziałaby na tagu #przegryw.

Zaloguj się aby komentować