
Piechur
- 996wpisów
- 5085komentarzy
Lubię chodzić po górach i oglądać filmy.

Lubię chodzić po górach i oglądać filmy.
Zaloguj się aby komentować
10 558,22 + 6,1 = 10 564,32
Kiepski tydzień.
#bieganie #sztafeta
Zaloguj się aby komentować
398 + 1 = 399
Zapraszam na #piechuroglada
----------
Tytuł: Hoppers (Hopnięci)
Rok produkcji: 2026
Reżyseria: Daniel Chong
Kategoria: #animacja #familijny
Czas trwania: 105 min
Ocena Myszy: 7/10
Film z przesłaniem bliskim mojej duszy, ale trochę za mało śmieszny, za bardzo przebodźcowany i momentami zbyt straszny dla wrażliwego dziecka. Dla mnie 6/10. Stary swoje powiedział, a więc oddajemy głos ekspertowi.
[Piechur]: O czym był film?
[Mysz]: Ooo dziewczynce, która przybrała postać bobra. I tam się działo tak, że burmistrz chciał zbudować na jeziorku tą, autrostradę, i te zwierzęta go próbowały zrobić tak, żeby zostawił to jeziorko w spokoju.
[P]: Czy były w tym filmie elementy, które Ci się podobały, które Cię rozśmieszyły?
[M]: Tak, ale bardzo mało. Że ta dziewczynka się zamieniła w bobra, i że spędzała ten czas z babcią. I że zabierała te zwierzęta.
[P]: A co Ci się w tym filmie nie podobało?
[M]: !SPOILER! To jak ten pan, jak zabrali mu maskę i wtedy był taki dziwny. Pożar też mi się nie podobał.
[P]: Jakbyś podsumowała ten film?
[M]: Trochę fajny, trochę źle, trochę śmiesznie.
[P]: A komu byś go poleciła?
[M]: Babci i dziadkowi.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Szpilówka w najsłabszej jak dotąd odsłonie. Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyt: Szpilówka (Pogórze Rożnowskie)
Data: 12 marca 2026 (czwartek)
Staty: 17.1km, 3h15, 570m przewyższeń
Czerwony szlak spacerowy wokół Iwkowej przechodzący przez Szpilówkę. No jest, tylko po co?
Informacje praktyczne:
Miejsc do parkowania samochodu przy początku trasy jest od groma, np. przy cmentarzu , pod Gminnym Ośrodkiem Kultury , czy w centrum .
Załączona trasa zahacza o pustelnię św. Urbana (trzeba odbić z czerwonego szlaku spacerowego). Według mnie można sobie odpuścić.
Na Szpilówce znajduje się sporych rozmiarów wieża widokowa.
Gdzieś w drodze ze Szpilówki do Krzyża Powstańców są postawione dwie drewniane sławojki - gdyby ktoś chciał cofnąć się w czasie lub załatwić traumę dzieciom.
Co było fajne:
Co było mniej fajne:
Trasa do spaceru raczej słaba. Myślę, że więcej sensu ma na bieganie lub rower.
#gory #wedrujzhejto #pogorzeroznowskie





Zaloguj się aby komentować
@DonBorubar Ja mam Deuter Kid Comfort 1 Plus, zakupiony 5 lat temu przy pierwszym dziecku. Ma wszystkie najważniejsze szmery bajery potrzebne do sprawienia jak największego komfortu dziecku i noszącemu je rodzicowi:
Dla dziecka regulacja siedziska, długości pasów i wysokości ich zaczepienia, strzemiączka i daszek chroniący przed słońcem, lekkim deszczem, ale przede wszystkim gałęziami,
Dla rodzica regulacja pasa biodrowego, regulacja wysokości zaczepu ramion od plecaka.
Dodatkowo w miarę duża komora zapinana na zamek, do której można upchnąć rzeczy na zmianę i do przewijania, oraz komora na zamek wzdłuż pleców, do której ja daję bukłak z wężykiem - mega wygoda. Plus jeszcze dwie kieszonki po bokach przy głowie dziecka np. na picie, czapkę, chusteczki itp. Ogólnie sprzęt nie do zajebania. To, co warto dokupić, to pokrowiec/peleryna w razie deszczu, oraz jakieś puchowe/miękkie ochraniacze na paski po bokach, blisko głowy dziecka - moja młodsza już kilka razy miała poobcierane czoło jak zasnęła i położyła na nich głowę
Zaloguj się aby komentować
365 + 1 = 366
Marzycielsko i romantycznie. Zapraszam na #piechuroglada
----------
Tytuł: La Double Vie de Véronique (Podwójne Życie Weroniki)
Rok produkcji: 1991
Reżyseria: Krzysztof Kieślowski
Kategoria: #dramatpsychologiczny #arthouse
Czas trwania: 98 min
Moja ocena: 6/10
W dwóch różnych krajach dwie różne kobiety wiodą podobne życie, a ich losy zdają się być połączone niewidzialną nicią.
Bardzo artystyczny obraz, pełen metafizyki i romantyzmu. Ciekawe zdjęcia i ujęcia, muzyka budująca atmosferę i grająca jedną z ról w filmie. Jak to w europejskich produkcjach tamtego okresu musi być trochę nagości i erotyzmu, co jednak pomaga też budować postać marzycielskiej, wrażliwej i romantycznej bohaterki, świetnie zagranej przez delikatną Irène Jacob. Podobał mi się pomysł, podobały mi się zdjęcia, ale zostałem przefiltrowany przez ogólną atmosferę: takie kino chyba zwyczajnie nie jest dla mnie. Czuję się źle oceniając ten film jak oceniam, chyba powinien dostać ten punkt więcej za próbowanie czegoś innego, ale nie jestem w stanie zmienić swoich odczuć. Polecam wrażliwym i artystycznym duszom.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
363 + 1 = 364
Arnold w kosmosie i w #piechuroglada
----------
Tytuł: Total Recall
Rok produkcji: 1990
Reżyseria: Paul Verhoeven
Kategoria: #scifi
Czas trwania: 113 min
Moja ocena: 6/10
Robotnik marzący o przygodzie odkrywa, że jego pamięć została sfabrykowana, a sam jest uczestnikiem akcji mającej na celu wsparcie rebelii na Marsie.
Film dla chłopa, pachnący latami 80. oraz ociekający unikalnym stylem Verhoevena. Jako widz dostałem to, czego chciał również główny bohater, co swoją drogą było fajnym zabiegiem. Obraz trąci jednak myszką, duża część efektów będących w topce w tamtych czasach zwyczajnie zestarzała się kiepsko. Do oglądnięcia jako ciekawostka, swoisty wehikuł czasu. Jest rozkosznie, śmiesznie, sam koncept jest ciekawy, ale im dłużej oglądałem, tym bardziej mi się nudziło. Grę Arnolda najlepiej oddaje załączony plakat. Jednak ani gra Schwarzeneggera, ani przestarzałe efekty nie są tym, co przeszkadzało mi najbardziej, a był to kompletny brak gry światłem: wszystko wydawało się płaskie, czuć było sztuczność, zabrakło mi klimatu jaki został osiągnięty np. w Blade Runner, który zwyczajnie bije Total Recall na głowę mimo bycia 8 lat starszym. Polecam jako luźny film na wspólny wieczór z tatą przy piwku.
#filmy #kino #filmmeter

@Majestic12 Mnie tak nie porwał. Blade Runner to dla mnie 8.5, więc temu na pewno bym tyle nie dał. Patrzę na to też bardziej z perspektywy dzisiejszego widza, a niestety tego typu filmy są narażone bardzo na znak czasu, bo wymagają korzystania z technologii, która już w kilka lat po premierze jest przestarzała
Zaloguj się aby komentować
Hej @Statyczny_Stefek , jakie masz metody, żeby buty do wspinaczki tak nie śmierdziały? Próbowałem mrozić, próbowałem wody z octem, j⁎⁎ią jak jebały.
Pytam publicznie, bo może ktoś też jest ciekaw, ale wstydzi się zapytać.
#pytanie #wspinaczka #bouldering
@Piechur naukowo sprawdzone -> https://www.youtube.com/watch?v=_9JATyOyN6A
@Piechur jako, że od wielu lat walczę ze smrodem swojego sprzętu treningowego to czuje się w obowiązku coś doradzić :D
Jeśli rzecz można prać w pralce (idealnie jak w temperaturze przynajmniej 40C) to płyn do prania Clovin Septon II (kupisz na allegro) Polecam prać w tym wszystko co można prać i wymaga dezynfekcji. Jeśli czegoś nie można prać, ale można moczyć to polecam ciepłą wodę z dodatkiem tego płynu i namaczanie, a potem porządne płukanie.
Kolejna i najważniejsza rzecz to suszenie po treningu. Na już śmierdzące buty to nie pomoże, ale jak pozbędziesz się smrodu albo kupisz nowy sprzęt to jest to zabieg konieczny żeby utrzymać sprzęt w dobrym stanie jak najdłużej.
Opcje są dwie: skarpety wypchane żwirkiem silikonowym dla kotów (tańsza alternatywa dla wyżej wspomnianych bananów) i opcja nr 2 to suszarka do butów (znajdziesz na allegro, najważniejsze co ma robić to dmuchać, a nie tylko grzać)
Maksymalizacja efektów: na deser polecam kupić tani ozonator, zdobyć odpowiedniej wielkości kartonowe pudło i raz na jakiś czas wrzucać do pudła ozonator i sprzęt, który trzeba odsmrodzić i dzieje się magia. Bez dobrego suszenia i dezynfekcji co jakiś czas sam ozonator nie sprawi, że buty przestaną śmierdzieć, ale w połączeniu możesz uzyskać na prawdę dobry efekt.
Z moich obserwacji wynika, że najważniejsza jest prewencja- czyli nowe buty od pierwszego treningu porządnie suszysz, co jakiś czas ozonujesz, pierzesz/ płuczesz w Septonie. Już śmierdzące rzeczy trudniej doprowadzić do stanu używalności, ale powyższe metody dają na to szanse.
Jako dodatek do powyższych metod możesz dobrze wysuszone buty potraktować sprayem SHOES-TE, ale to nieobowiązkowe.
A sam ozonator polecam bo można używać nie tylko do butów, ale możesz wyozonować sobie auto, sypialnie itp.
@Piechur ja przez lata walczyłem z gorszym wrogiem czyli smierdzącymi rękawicami bokserskimi. Gorszym bo rękawic nie można prać no i o ile już śmierdzące buty możesz jeszcze uratować praniem z tym płynem i potem regularnym suszeniem, tak śmierdzących rękawic już nie uratujesz. Możesz próbować mrozić itp., ale to jedynie trochę zmniejszy smród, ale całkiem go nie usunie. Dlatego podstawą jest suszenie- sprawdź suszarkę do butów z Jula
Zaloguj się aby komentować
Tag do blokowania/obserwowania: #piechurslucha
Red Hoci po dwóch miesiącach na Podlasiu.
#muzyka #polskamuzyka #funk #funkypop
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Jak ktoś z okolic Krakowa szuka przyjemnego miejsca do pochodzenia z dziećmi, to właśnie znalazł. Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Miejsce: Rezerwat Kajasówka (Garb Tenczyński)
Data: 7 marca 2026 (sobota)
Staty: 5.7km, 2h30, 160m przewyższeń
Rezerwat Kajasówka znajduje się na wschód od Krakowa w drodze na Alwernię. Jest to raczej małe powierzchniowo miejsce, które świetnie nadaje się na spacer przy dobrej pogodzie.
Informacje praktyczne:
Leśny parking znajduje się zaraz przy wejściu do rezerwatu.
Trasa prowadzi przez grzbiet wzgórza zbudowanego ze skał wapiennych, w pewnym momencie można odbić do Jaskini Przegińskiej - zejście jest krótkie, ale strome.
Co było fajne:
Bardzo spodobała mi się trasa grzbietem pagórka. Co prawda gałęzie były jeszcze gołe, ale to miejsce ma mega duży potencjał, gdy się zazieleni.
Jaskinia była na tyle duża, że dało się do niej wejść, a nawet wejść w korytarz z małym oknem.
Co było mniej fajne:
Krótki spacer, krótka relacja. Tak jak pisałem, na wypad z dziećmi rezerwat nadaje się perfekcyjnie.
#spacer #krakow #garbtenczynski #wedrujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
8 337,85 + 6,2 + 6,3 = 8 350,35
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
Tag do blokowania/obserwowania: #piechurslucha
Piotr Bukartyk - W Sprawie Sztuki Filmowej
#muzyka #poezjaspiewana #polskamuzyka
Zaloguj się aby komentować
Jakby ktoś miał wolne w marcu albo w kwietniu, to poza weekendami jest promocja w Schronisku w Dolinie Pięciu Stawów - nocleg w pokojach 4-osobowych i wieloosobowych tylko za 75 zł za noc ze śniadaniem w cenie
#gory #tatry #d5s #czaswolny #wyjazdy #cebuladeals

Zaloguj się aby komentować

Informacja sprzed tygodnia (2 marca 2026). Nie żyje kobieta, która spadła ze zbocza Lackowej, najwyższego szczytu Beskidu Niskiego, należącego do #koronagorpolski - upadek z wysokości ok. 20 metrów zakończył się przebiciem tętnicy udowej przez korzeń, co doprowadziło do szybkiego wykrwawienia się...
Siema,
Spacerowanie z dziewczynkami w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Jasień (Pasma Pawelsko-Krzeszowskie)
Data: 28 lutego 2026 (sobota)
Staty: 9.8km, 5h, 390m przewyższeń
Spacerowy szlak niebieski z Suchej Beskidzkiej znajdujący się na granicy Beskidu Żywieckiego, Beskidu Makowskiego i pasm Pawelsko-Krzeszowskich. Czy warto? W całości: nie. Fragment jak najbardziej.
Informacje praktyczne:
Samochód można zostawić w wielu miejscach w Suchej Beskidzkiej, natomiast ja zaparkowałem pod Powiatowym Urzędem Pracy , bo chciałem przejść cały szlak i zrobić pętlę.
Lepiej jednak zaparkować na darmowym parkingu pod Zamkiem, wejść na Jasień, później pochodzić po parku, może zajrzeć do muzeum, zjeść lody w oranżerii i olać resztę trasy.
Czas trwania każdej trasy z dziećmi należy pomnożyć przynajmniej przez 2 w stosunku do tego co podają mapy.
Co było fajne:
Pogoda, humor dziewczyn, no po prostu całkiem niezły spacerek.
Teren zamku mi się podobał - był zadbany, w odnowionej Oranżerii znajdowała się kawiarnia ze smacznymi lodami, miłe miejsce do spędzenia leniwego popołudnia. Nie wiem jak z muzeum, bo miałem czas wejść tylko po magnesy na pamiątkę.
Trasa spod zamku do kapliczki konfederatów na Jasieniu była przyjemna, choć początek (dosłownie kilkanaście metrów) jest dość stromy.
Co było mniej fajne:
Trzecie zdjęcie pokazuje w miarę nową wiatę, na którą można się natknąć w tym miejscu . Obok miejsce na ognisko i widok na Suchą Beskidzką. I co? I gówno, bo wiata cała popisana, dookoła walały się śmieci, stół został przez jakichś debili przewrócony, a znajdujący się obok zestaw do naprawy rowerów (pompka, klucze etc.) rozkradziony do zera. Dlatego nie możemy mieć fajnych rzeczy.
Ogólnie rzecz biorąc praktycznie cała trasa, poza wejściem na Jasień spod zamku, to asfalt - bez sensu.
Podsumowując, całości nie polecam, ale do zamku i na sam Jasień myślę, że fajnie się wybrać - dzieciaki na lajcie dadzą radę.
#gory #pagorki #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski #beskidzywiecki #pasmapawelskokrzeszowskie





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować