Gdyby ktoś się zastanawiał co mnie tu ostatnimi czasy tak mało...
To pędzę poinformować, że objawy ciążowe zmiotły mnie z planszy ʕ•ᴥ•ʔ
#oswiadczenie

biurewny styl życia. Minister Dobrego Nastroju i Atmosfery. w czasie wolnym - dumna żona @Underwear. badaczka dupstw wszelakich
Gdyby ktoś się zastanawiał co mnie tu ostatnimi czasy tak mało...
To pędzę poinformować, że objawy ciążowe zmiotły mnie z planszy ʕ•ᴥ•ʔ
#oswiadczenie
Zaloguj się aby komentować
P O T Ę Ż N Y PROJEKT PROFESORA HORBOWEGO
Zestaw do napojów, Huta Sudety.
Dzbanek i 6 szklanek.
projekt: profesor Zbigniew Horbowy, lata 70
Czyli kolejny przykład tego, jak ładne rzeczy same nas znajdują.
Tak jak zawsze "długo szukaliśmy bla bla bla".
No szukaliśmy dwubarwnego zestawu do napojów, raczej projektu Pijaczewskiej - bo Horbowy to nie są tanie rzeczy. Zwłaszcza kompletny zestaw w idealnym stanie ze szklankami. Tak z 600zł to minimum trzeba liczyć. Niby można kupić okazyjnie sam dzbanek, a później dobierać szklanki, ale wprawne oko szklanego świra zawsze zauważy, że to nie z kompletu.
Wczoraj razem z @Underwear zrobiliśmy objazd po ulubionych sklepach charytatywnych. W jednym z nich Panie już są od dawna urobione urokiem osobistym i gadką mojego męża, więc wyciągnęły cuda z zaplecza. Jak tylko Pani wyłoniła się zza kotary niosąc dzbanek z hasłem "no, ale taniej, niż 260zł to nie będzie!" oboje jak na komendę wyrzuciliśmy z siebie "BIERZEMY".
Piękny jest. Połączenie tych kolorów przynosi na myśl letni zachód słońca. Nie mogę się doczekać lata by raz na jakiś czas serwować w tym oto zestawię lemoniadę.
#bardzobrzydkierzeczy #sztuka

Zaloguj się aby komentować
Zakład, który zatrudniał ponad 400 osób. Kilkugodzinna eksploracja z ostatniej niedzieli.
Tony stali, setki maszyn. Jeszcze niedotknięty przez złomiarzy.
Eksplorowany z duszą na ramieniu bo w obiekcie wszystkie światła były włączone, maszyny pod prądem.
Pierwszy obiekt, który zwiedziłam z aparatem na szyi.
Będzie rewizyta, oj będzie.
#urbex

Zaloguj się aby komentować
Od dawna szukałam pary lamp nocnych z mosiądzu, które będą pasować do wystroju naszej sypialni w domku na wsi.
Jakoś z rok temu pokazywalam pod tagiem kinkiety kupione do tego pokoju. Ciężko było coś do nich dobrać, ale wiem, że rzeczy ładne, których bardzo pragnę same kiedys mnie odnajdą.
No i tak szukałam, sprawdzałam olx, ogłoszenia oraz sklepy ze starociami.
WTEM!
Na ostatnim targu staroci w Bytomiu (na którym było bardzo mało osób - pewnie ze względu na pogode) czekała na mnie para lamp ze zdjęcia. Podeszłam do starszego malzenstwa, które obsługiwało stragan i pytam ile. 140zl. Za dwie. Panie, to jak za darmo, pakuj Pan.
@Underwear trochę mnie przeklinał bo pudlo z dwoma mosiężnymi lampami musiał nieść przez cały targ, ale takie są uroki posiadania żony starociary.
Lampy pojechały do domku na wsi, a ja z ciekawości sprawdziłam skąd te cuda pochodzą
Projekt Luigi Colani dla Sische.
Estymacja per sztuka: 200-400 euro.
I za to kocham targi staroci ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#bardzobrzydkierzeczy

Zaloguj się aby komentować
Szukam kameralnego hotelu 4* lub 5* na południu Polski - najlepiej do 300km od Katowic.
Musi mieć basen wewnętrzny i wyższy standard pokoi (nie PRL).
Hotel typu kilka pokoi, nie moloch. Cisza, spokój, relaks, lenistwo.
Byliśmy w Rezydencja Spa Nad Wodospadem w Jeleniej Górze (ktorą z całego serca polecam, jest 11/10) i czegoś podobnego szukam.
Może jakiś hotel w starym pałacu z dużym ogrodem... Albo jakieś siedlisko na końcu wsi, albo hotel nad jeziorem z prywatną plażą...
Ktoś coś?
#podroze #pytanie
Zaloguj się aby komentować
Pocztówka z Iranu 4/50 - jedzenie obiadowe + przepis na ryż po irańsku.
O przekąskach i napojach będzie oddzielnie.
Muszę zacząć od tego, w jakich okolicznościach owe obiady się spożywa. Otóż zasiada się (a raczej półleży) na drewnianych platformach pokroju łóżek. Platformy te nazywane są "takht" i nakrywa się je dywanami, a wokół wyścieła dużą ilością poduszek. Na takhty wchodzi się bez butów, jak na wszystkie płaszczyzny pokryte dywanami, a same dywany w czasie posilku nakrywane są specyjalnym foliowym obrusem (widac na fotkach). Na pierwszym zdjęciu pokazuję tradycyjną restaurację irańską. W środku znajduje się oczko/basenik z wodą, dużo roślin. Na drzewkach powieszone są klatki z ptaszkami, które swoim śpiewem umilają posiłek.
Zestaw obiadowy to zwyczajowo danie z ryżem, butelka zimnej wody i talerzyk sałatki.
Ryż w wielu przypadkach miał żółtawą "koronę" czyli tahdig. Jest to warstwa, która podczas gotowania lub smażenia tworzy chrupiącą skorupkę na dnie garnka. Złoty, żólty kolor powstaje w wyniku dodania szafranu, kurkumy lub masła czy oleju. Tahdig jest uważany za największy przysmak u persów. Ciekawostką jest to, że osoba, która przy stole jest darzona największym szacunkiem otrzymuje największy kawałek tahdigu.
Co jedliśmy? Morze ryżu
Coś jest na rzeczy z czarnymi gulaszami - daniem popisowym zaserwowanym nam w ostatnim dniu był khoresht-e aloo esfenaj, czyli gulasz z kurczakiem i sokiem z granatu. Oczywiscie danie mialo ciemny, czarny kolor.
W agroturystyce wysoko w górach podano nam mirza ghasemi - danie wege z duszonego bakłazana i cukinii. Reszty dań, m.in. gulaszu z ciecierzycy, pieczonej potrawki z bakłażana nie udalo mi się nazwać.
Co ciekawe, ziemniak był podawany jako dodatek - tak jak u nas ogórek. 1/4 gotowanego ziemniaka ułożono obok reszty zielonych dodatków. Do smażonego makaronu dodawano za to czipsy.
Perska kuchnia jest bardzo ciekawa, bogata w nowe smaki. Nigdy nie mielismy po niej rewolucji żołądkowych, co stanowi duży plus.
#Iran #kuchnia #podroze




Zaloguj się aby komentować
Ankieta z ciekawosci. Sama kawy nie piję bo mi szkodzi i bardzo często spotykam się z reakcją "ALLLEEEE JAKKKK TOOOO nie chcesz kawy?"
#pytanie #kawa
#ankieta
Zaloguj się aby komentować
PRĘGOWANE POTWORY Z RZEKI SEVERN
PANCERNE ŁAMACZE WĘDZISK
Kramik ze starociami wystawil takie cuda na sprzedaz ( ͡o ͜ʖ ͡o)
Chciałam kupic dla beki (po zlotowce za sztuke), niestety ktoś mnie ubiegł.
#wedkarstwo #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Tak sobie myślę, czy byłby tutaj grunt na taki content... jak się uporam z hasztagiem pocztowkazIranu
Co dwa tygodnie wrzucalabym krótkie omówienie ciekawego artykułu naukowego z zakresu zdrowia publicznego. Z linkiem do artykułu (po angielsku). Na przyklad takie o tym, że ludzie bardzo podobnie odczuwają żałobę po smierci zwierzaka i po smierci członka rodziny. Albo o resweratrolu. Albo strescilabym prace tych świrów co piszą o odczuwaniu samotności i jej wplywie na jakosc zycia, korelacji z zachorowalnością na rozne choroby.
Może o tym jak parzyć kawę, żeby obniżyć przyjmowaną dawkę metali ciężki. O chemoprewencji (bo pewnie jest tu sporo osób, ktore pochowały kogoś z rodziny z powodu nowotworu).
Takie ogolnozdrowotne naukowe artykuły.
Byłby ktoś zainteresowany?
#ciekawostki #zdrowie
Zaloguj się aby komentować
#naczteryrymy #zafirewallem
Jak do tego doszlo, nie wiem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Napisałam se wierszyk, wygrzmocili mnie, dali instrukcje i kazali czekać do 20:00...
Temat: lato / wakacje za dzieciaka
Rymy: łapka - chatka - ryzyko - bambuko
Do boju!
Zaloguj się aby komentować
Idę na "babski comber" z przyjaciółką, Mamą i jej koleżankami. Będą czipendejsi, żarełko, tańce!
Nie spodziewalam się, że proces grażynienia w moim przypadku będzie postępował w tak zastraszającym tempie ( ‾ʖ̫‾)
#oswiadczenie
Zaloguj się aby komentować
Ma ktoś butle Boisa na sprzedaż? Może być z ubytkiem, chętnie kupię
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Pędzę na #bardzobrzydkierzeczy ze smutkiem poinformować, że niestety misa nie trafiła do nas.
Budżet był do 7 tys, została sprzedana za 9.
W ramach ocierania łez udaliśmy się na bytomski trag staroci.
Upolowaliśmy dwie fajne lampki nocne z mosiądzu, talerz i małą kurkę, ale najlepszy okazał się zakup wypatrzony w ostatnim momencie w kartonie.
Zestaw palacza, proj. Bogdan Kupczyk. Szkło prasowane, lata 70. Stan idealny.
Mamy identyczny pojemniczek na papierosy z tego zestawu - przywieziony z domu rodzinnego Mamy. Fajnie, ze udało się "odkupic" caly zestaw.
Widzieliśmy też te szkła w trakcie ostatniej wystawy i już dawno temu umieściliśmy je wysoko na liście chciejstw.
Bardzo się z tego zakupu cieszę.

Zaloguj się aby komentować
Rzutem na taśmę 2024 - ostatni w tym rok zakup @Underwear
Szklana bomboniera / cukiernica Empoli
2 lata temu przywieźliśmy z jednego z targów staroci zwiedzonych w czasie podróży poślubnej bursztynową cukiernicę.
Pan na targu mówil, ze to Murano. Początkowo miała stać w gablocie jako ciekawostka i pamiątka. Zachwycała kształtem oraz kunsztem wykonania, ale wtedy jeszcze nic nie zwiastowało, że będziemy posiadali największą kolekcje tego wzoru w Polsce (albo i w Europie).
Kolejne zostały wypatrzone w ogłoszeniach, na targach, zakupione zza granicy, zy podesłane przez znajomych ze szklanego świata, którzy wiedzą, że ten wzór zbieramy.
Dzisiaj do kolekcji doszła 11 sztuka - błękitna ze złoceniami i malaturą.
Jedyna, która jest uszkodzona. Ma ułamany szklany listek, ale da się ją ustawić pod takim kątem, że tego nie widać.
#bardzobrzydkierzeczy

Zaloguj się aby komentować
Odwiedziłam wczoraj, całkiem przypadkiem, sklep ze starociami. Ten, który ma na wystawie misę z wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/kazdy-ma-jakies-cele-to-jest-jeden-z-moich-misa-diatret-bursztynowa-z-mlecznozol
Pooglądałam szkła, pogadałam z Panem, popytałam co będzie na aukcji styczniowej. Od niechcenia rzuciłam tekst o misie, że ja dalej chętna, że hehe kiedy się Pan z nią rozstanie?
Jak usłyszałam odpowiedz, to w oczach mi pociemniało, a w brzuchu zaczęło się kotłować. Puls znacznie podskoczył.
Misa będzie na aukcji za kilka dni.
Pragnę jej tak bardzo, tak jej porządam... Nie zliczę ile razy w ciągu ostatnich miesięcy myślałam o niej. Ile razy wyobrazalam sobie, że moja kolekcja powiększy się właśnie o ten okaz.
W dniu aukcji mamy w domu gości zza granicy. Wszyscy już poinformowani - od godziny rozpoczęcia aukcji będę przyklejona do komputera. Nie odpuszczę. Goście mnie dobrze znają, więc rozumieją. Druga taka szansa na zakup może się nie pojawić przez kilka kolejnych lat.
W duchu uśmiecham się myśląc, jak pasja może wpływać na człowieka. Jak może mącić w głowie i przyprawiać o wypieki na twarzy.
Tak więc drogie Tomeczki oraz Kasie - proszę trzymać kciuki. Walka o misę będzie zaciekła. Przynajmniej u 2 innych kolekcjonerów wywołuje ona takie emocje, jak u mnie.
#bardzobrzydkierzeczy #hobby
Zaloguj się aby komentować
Dziwne obrazy napotkane niespodziewanie to jedna z moich ulubionych rzeczy na #urbex
Wspinasz się piętro po piętrze jednego z opuszczonych budynków duzego kompleksu. Wychodzisz na dach bo skoro jest otwarte, to trzeba sprawdzić.
Z dachu rozpościera się piękny widok na stolicę województwa.
Odchodzisz trochę dalej i na najwyższym punkcie calego kompleksu widzisz pozostałości po czyjejś posiadówce - dwa krzesla wraz z butelką Jagera.

Zaloguj się aby komentować
Jak już wcześniej pisałam z wiekiem doceniłam spędzanie świąt w hotelu.
Wczoraj po śniadaniu w gory, dziś powtórka z rozrywki, a wieczorem kulig.
Czilera utopia ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#swieta #gory

Zaloguj się aby komentować
Troche przedwczesne #podsumowanie2024
Rok nad wyraz stabilny, pełen pozytywnych wrażeń, spełnionych marzeń.
Na minus na pewno to, ze #moralnesadło upadło. Tempo zycia tez na ogromny minus. Nie do konca widze siebie w tempie, ktore narzuca mi praca. Patrzę te 25, 20 czy 10 lat wstecz i w obrazie swoich wiecznie spoznionych rodzicow widze siebie. Poniekąd stałam się ich kalką, bez budowy domu i dwojki dzieciaków na karku, ale nadal - wspólczesną kalką małzeństwa na dorobku.
Na minus równiez to, ze bardzo, bardzo chcialam w 2024 byc już w ciąży. Nie udało się.
Ilość spozytego w tym roku alkoholu rowniez na duzy minus.
Z podróznych minusów to nie dojechalam do Belgradu na rewizytę. Ale to moze w 2025 się uda.
Pośrednio między minusem, a plusem: z wiekiem peron mi odjeżdża. Nauczylam się z tym życ, żyję po swojemu, z dala od dram, mediów, wojen, zamachów, z dala od telewizji, wiadomosci, radia. W tym roku bardziej zwracałam uwagę na swoj nastroj, swoje reakcje. Jestem o wiele bardziej swiadoma tego, jak się z samą sobą obchodzić. Na przyklad nauczyłam się wchodzić do lekarza z piłeczką antystresową w ręce i szukac takich lekarzy, ktorzy na haslo "mam nerwicę" nie reagują tekstem "ale po co sie denerwowac'.
Na plus: uzyskalam wyzsze wyksztalcenie (ale jakim kosztem...).
Nasza kolekcja staroci bardzo się powiększyła. Inwestycje się zwrócily, a kolejne nabyte przedmioty tylko zyskują na wartosci.
Poddałam się intuicji, dzieki czemu zwiedzialm wiele ciekawy miejsc. Na najwiekszy plus: IRAN. Niezapomniana przygoda.
Był tez 3 dniowy maraton urbexu w Niemczech. O tym, to pewnie z wypiekami na twarzy wnukom będę opowiadac. I było wiele mniejszych, acz równie ekscytujących wypraw.
Kolejny rok z rzędu niesamowicie cieszę sie z faktu, że jestem żoną tego konkretnego, wspaniałego człowiek.
Trochę lepiej nauczylam się prowadzić dom. Im mniej czasu mam, tym lepiej ogarniam.
Praca, no cóż... wrzucono mnie na głęboką wodę w rodzinnym interesie. Pierwszy pełny rok, ktory tam przepracowałam. Jest cholernie ciężko, ale czuję, że jestem odpowiednim czlowiekiem na odpowiednim miejscu.
Z plusów na pewno tez to, że jestem pod stałą opieką lekarzy, od dentysty, przez chirurga onko, po rodzinnego. Duża to była inwestycja, ale warto.
Z kręgów towarzyskich tez nie mam co narzekac. "Braci się nie traci" pięknie sprawdziło sie w 2024. Kto był ze mną od lat, ten dalej jest i bardzo to szanuję.
Rzutem na taśmę obecnego roku dostalam aparat. Choc dlugo się wzbraniałam to myślę, ze nauka fotografii stanowi świetne dopełnienie moich pasji.
Na pewno hasłem 2024 mogę okrzyknąc "robię dobrze". Z wiekiem, czy z doswiadczeniem, nabrałam pewnej nonszelancji w czynieniu rzeczy. Wiele tematów rozpoczętych w latach poprzednich nie bylo dobrze przyjetych przez osoby z mojego otoczenia. Odpowiadalam, ze spokojnie: wiem co robię, "robię dobrze". W tym roku głównie zbierałam plony swoich dobrych decyzji.
Co z 2025r.? Żeby byl taki, jak 2024 +1 mały człowiek, to byloby wspaniale. I żeby nowy rok dał mi nowe siły do powrotu do jogi, ćwiczeń i aktywności fizycznej ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Z wiekiem doceniłam system świąteczny "naprzemienny", czyli na zmianę jedne święta u Teściów, drugie z rodzicami w hotelu.
W tym roku wypadają te hotelowe. Człowiek walizkę spakuje, na śniadanie wstanie, potem spacerek w górach, obiad, wieczorem granie w karty albo monopoly. Zero stresu, sprzątania, gotowania. Jeszcze grzańca serkiem góralskim zagryzie, po ognisku wróci do pokoju pachnący dymem i górskim powietrzem.
Jak byłam młodsza, to myślałam, że rodzice mnie odzierają ze świątecznego klimatu. Teraz doceniam, że więcej tego klimatu ma czas spędzony na luziku z rodziną, niż drąca japę matka jedną ręką ubijająca karpia, a drugą poganiająca Tate z rozstawianiem choinki.
#przemyslenia #swieta
Zaloguj się aby komentować
Pocztówka z Iranu 3/50
Wyobrażacie sobie podroż do dalekiego, calkowicie egzotycznego kraju, gdzie wszystko jest inne, niz znacie? A wyobraźcie sobie siebie po całym dniu pełnym takich doznań, pragnienie odpoczynku i mroku za szybą autobusu? O nie, takie rzeczy to nie w Iranie.
Tam po zmroku otwiera się nowy, wspaniały świat. Świat neonów.
Iran to Las Vegas. Wszędzie. Czy jesteście w mieście, czy na stacji benzynowej posrodku pustyni.
Na tle ciemnego horyzontu zawsze coś pulsuje tysiącem diod.
Według naszego przewodnika uwielbienie do LEDów i neonów wynika z faktu, że oczy persów przyzwyczajone do ostrego kąta padania słońca w tym połozeniu geograficznym potrzebują innej "zachęty" nocą, niż nasze europejskie oczy.
Neon w perskim świecie jest nocnym odpowiednikiem jasnego, palącego światla słonecznego. Stał się również symbolem modernizacji i urbanizacji, kontrastując z tradycyjnym budownictwem oraz naturalnym, surowym krajobrazem pustynnym.
To co widac na zdjeciu, to nie jest klatka jedna na milion. Tak wygladają wszystkie punkty uslugowe i sklepy nocą.
Nigdy nie zapomnę tego, jak morze neonów i mrowisko ludzi kontrastuje z mrokiem pustynnej nocy.
#podroze #iran

Zaloguj się aby komentować