Zdjęcie w tle

Endrevoir

Fanatyk
  • 702wpisy
  • 2700komentarzy

Piję herbatę i czytam Tolkiena. Jak każdy prawdziwy Polak, ekspert w każdej dziedzinie życia :P

Zaloguj się aby komentować

Drogie @hejto


Nie wiem czy tylko mnie to wkurwia, czy cała reszta ma zainstalowane adblockery. Ale jeszcze raz wyskoczy mi taka zjebana #reklama to albo też go sobie sprawię albo przestanę wchodzić na tą stronę bo jesteście JEDYNĄ stroną z którą mam problemy z tym typem „reklam”

7e450534-e7ed-47c4-b8c3-594f2cbbf89c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dla wszystkich fanów #harrypotter ważna informacja! Voldemort jest kobietą!!


A przynajmniej takiego pomysłu nie odrzucają producenci tego nowego serialowego tworu. Mam szczerą nadzieję że dojdzie to do skutku, bo przynajmniej będę mógł ze spokojem nie oglądać tego gówna xD Mało to że Voldemort nazywa się TOM MARVOLO RIDDLE, mało to że porównanie Harry'ego Snape'a i Voldemorta było bardzo ważne. C⁎⁎j, w ramach jakiegoś diversity zróbmy go babą xD


https://naekranie.pl/aktualnosci/harry-potter-serial-voldemort-bedzie-kobieta-1758519248

@Endrevoir najlepszy Harry Potter i tak już został nagrany, jak dla mnie w najnowszym mogą nawet zrobić z wszystkich bohaterów wietnamskich pracowników kołchozu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem czy ktoś się zastanawiał, ale żyje!!!


Niestety Padł mi telefon a nie miałem jak podładować więc dopiero teraz relacja z reszty wycieczki


Do Morskiego Oka była tak naprawdę wycieczka, prawdziwe wspinanie zaczęło się od Czarnego Stawu pod Rysami. Do Buli było ciężko, później zaczęła się RZEŹNIA. I nie chodzi mi tylko o problemy fizyczne!


Ekspozycja była wprost przerażająca. Gdyby nie to że mieliśmy uprzęże, myślę że bym nie dał rady wejść na szczyt. Z lewej przepaść, z prawej przepaść. To mój pierwszy raz w tak wysokich Tatrach więc powiem szczerze że miałem pełne portki.


Dalej, TŁUMY. No tego się nie spodziewaliśmy. Czekania w kolejce było 2 godziny! Plus problemy bo na łańcuchach jest bardzo ciasno więc trudno było się poruszać.


Ogólnie wyjazd oceniam bardzo pozytywnie, jestem bardzo zadowolony. Oficjalnie, z dowodem, wczoraj koło 15.30 byłem najwyżej położonym w Polsce użytkownikiem hejto


#gory #endrevoirwgorach

4a5c0540-f159-46fe-b4c9-145fa574e90d
e72eeb86-114e-4f68-b3b9-e68767430583
7d4825c8-188c-4e58-9542-eaed0e3bc62f
0b7bc269-eb9c-47df-82a9-4e0047c247f2

Jak już masz Rysy i pierwsze łańcuchy za sobą, to polecam Świnicę od Zawratu, wejście od Murowańca - tam dopiero się dzieje

Zaloguj się aby komentować

Rozbij obóz na wysokości 1500m, 2000m i na 100 metrów przed szczytem. Aklimatyzacja to podstawa. I nie wstydź się, jeśli będziesz musiał się wspomagać butlą z tlenem. W twoim wieku to już nie można tak chojraczyć.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Masakra jakaś. To jest patologia żeby pojechać w góry i wspinać się chodząc po takich drogach. Przynajmniej pójdź poboczem po ziemi...

@Michumi Ty nic nie rozumiesz. Byłeś może przynajmniej raz na prawdziwej wycieczce w górach? Wspinanie się po takich drogach w górach to jak picie rozwodnionego piwa 0% z chemicznego koncentratu.

Zaloguj się aby komentować

@Endrevoir Prawda jest taka, że Uruk Hai to za⁎⁎⁎⁎sta niańka. By wykonać zadanie i przypilnować dziecka da radę nawet bez ręki i nogi.

Zaloguj się aby komentować

1343 + 1 = 1344


Tytuł: Cień Bogów

Autor: John Gwynne

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Snów

Format: audiobook

Liczba stron: 566

Ocena: 5/10


Rozpoczynamy kolejną trylogię! 


Tym razem mamy do czynienia ze światem mocno wzorującym się na nordyckim. Mamy twardych wojowników, umarłych Bogów i ich dzieci, czyli tzw. Spaczonych, którzy mają nadludzkie moce. W tej części śledzimy losy trzech postaci, których losy na pierwszy rzut oka nie mają nic ze sobą wspólnego. Powiem szczerze że jakoś te historie mnie nie porwały, postacie trochę na jedno kopyto, wszyscy wielce honorowi, brutalni, żądni przygód. Dopiero pod koniec akcja zaczęła iść do przodu i zaczęło być widać połączenia wątków. Ja trylogii dam szansę, szczególnie że finał zapowiada bardzo ciekawą drugą część. 


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

a6222fca-550c-40f7-ab00-87de0305b7b4

@Endrevoir Ten autor ma u mnie krzyzk za jego pierwsza serie "Wierni i upadli". Nudne, generyczne fantasy pelne infantylnych postaci.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj zapraszam do zaparzenia sobie ze mną herbaty zielonej! A dokładnie Dzika Gruzińska Zielona 2024. Bardzo ciekawe połączenie, bo gruzińskie herbaty bardzo lubię, ale za zielonymi nie przepadam. Co z tego wyszło? 


Jak sama nazwa wskazuje, herbata wyrosła w zdziczałym ogrodzie herbacianym. Co to w ogóle znaczy? To że że plantacja herbaty przestała być regularnie pielęgnowana. Krzewy nie są już systematycznie przycinane, nawadniane ani chronione przed chwastami. Rośliny zaczynają wtedy rosnąć bardziej naturalnie, w sposób niekontrolowany, często osiągając większe rozmiary i tworząc bardziej zróżnicowany ekosystem z domieszką innych roślin i drzew. Oczywiście zmienia to również smak herbaty jaka z takich krzewów herbacianych wychodzi.

Producentem tej herbaty jest Davit „Dato” Tenieshvili, który razem ze swoim synem Gabrielem tworzą różne rodzaje herbat, od czarnych, białych, zielonych po herbatę z dzikiej borówki. Panowie są uznanymi twórcami herbacianymi, mają na swoim koncie kilka nagród. 


Przechodząc do samej herbaty. Liście są średniej długości, czarne, pojedyncze ciemnozielone listki. Ich zapach przywodzi mi na myśl taką skoszoną łąkę, nie ma tragedii. Herbatę parzyłem 5g/250ml, 85 stopni. Długość: I:3min, II:6min, 

Napar wyszedł żółty, wręcz słomkowy. Herbata ma delikatny osmantusowy aromat, może trochę tej łąki zostało. W smaku jest dość cierpko. Osmantus wyczuwalny, reszta… meh. Jest to kolejna zielona herbata którą jestem zawiedziony. Jednocześnie jest to pierwsza gruzińska herbata która mi się nie spodobała! Cóż, upewniam się tylko że zielone to nie moja bajka. Pewnie po pewnym czasie bym się do niej przekonał, ale po co skoro mam tyle herbat które mi autentycznie smakują? 


#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

ff5c8a06-bfdd-402e-ba4b-154fa57ae0d0

Swoją drogą poroniona ta nazwa sklepu. Mój mózg widzi tam cherbata.pl (przez "ch"), a ortograficzna część mojej duszy wyje z bólu (bulu? :))

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam jakiś pierdyliard herbat w półce, ale czy to przeszkodziło mi w zamówieniu kolejnych herbatek bo idzie jesień? Oczywiście że nie ( ✧≖ ͜ʖ≖) #herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

@xepo Oooo jak fajnie! Gdzie kupujesz? Moja żona lubi kawę, na święta jej kupiłem 4 rodzaje kaw z jakiejś palarni i sobie smakuje. Chętnie przytulę jakąś polecajkę

@Endrevoir Jestem wiernym fanem małej, lokalnej palarnii kawy Momento Coffee Roastery Mają sklep na swojej stronie i na konesso.pl też są dostępni

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj zaparzyłem pyszną herbatę Into The Woods Liu Bao. Już kiedyś pisałem o podstawowej herbacie Liu Bao, którą otrzymałem jako gratis do jednego z zamówień. Herbata mi tak zasmakowała że wiedziałem że zamówię kolejną taką herbatę. Oto i ona :D 


Ale zanim o herbacie, przedstawiam wam mojego tea peta. Co to jest? To malutka figurka, którą stawia się na chapanie obok gaiwana. Pochodzi oczywiście z Chin, gdzie tradycyjne parzenie herbaty jest na zupełnie innym poziomie, dla mnie na przykład nieosiągalnym i totalnie niepotrzebnym. Zwykle ma kształt jakiegoś zwierzątka, ew. grubego mnicha. Tea pet służy po pierwsze jako artystyczna dekoracja, a po drugie jako tradycyjny duszek który dba o nasze herbaty oraz sprzęt herbaciany. Powiem szczerze że miałem trochę problemów ze spadającymi gaiwanami/pokryweczkami od gaiwanów. Po zakupie tej słodkiej świnki problem zniknął. Proszę państwa, duszek działa! xD 


Przechodząc do herbaty. Liście są drobne, czarne, typowe dla heichy. Susz ma aromat suchego, wręcz sękatego drewna. Jest on bardzo intensywny, człowiek się czuje jak w starym lesie. Herbatę parzyłem w gaiwanie, 5g na niecałe 100ml wody, wrzątek. Najpierw kilkusekundowe budzenie liści, później parzenia I:20s; II:20s; III:30s; IV:40s; V:50s, VI:70s, VII:100s, VIII: 150s. 

Herbatę da się również z powodzeniem parzyć w stylu europejskim, 5g/250ml, wrzątek, 1 parzenie 4min, drugie nawet 10. Herbata również jest bardzo smaczna Wg mnie lepsza jest parzona w gaiwanie, ale czasami mam na nią ochotę a nie chce mi się bawić tak bardzo.


Napar jest jasnobrązowy, o wspaniałym aromacie i smaku drewna, mokrej ściółki leśnej. Jest to dla mnie idealna herbata na jesień, ewentualnie na lipcopad jaki mieliśmy w tym roku xD Jestem prawie pewien że to nie będzie ostatnie Liu Bao w moim życiu.


#herbata #hejtoherbata #herbatacodzienna

2f8a5147-535e-40f8-a147-137f5c5d1e3f
a73d2f09-cf3f-42fe-81b0-11c021e7d352

Zaloguj się aby komentować