Przegięła się pała goryczy. Mam dość. Szukam roboty. Ja to nie umiem bez pasji, nie daje rady. Chciałem pracować dla pieniędzy. Owszem mam trochę tutaj na sumieniu opierdalactwa ale firma ma dużo gorsze grzechy. Nie dogaduje się z nimi, nie lubimy się, nie rozumiemy. Dla mnie to już za dużo. Pora na zmiany. #zalesie

DexterFromLab
- 366wpisów
- 5567komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Jak myślicie, ile osób w tej chwili mogło połknąć tabletkę na sen, zagryźć czekoladą, popić wodą i pójść spać? #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Gdybym mógł cofnąć czas to poszedł bym do technikum leśnego. Chodził bym sobie po lesie, mierzył drzewa, liczył robaki i było by spoko. A tak to poszedłem technik elektronik -> inżynier automatyk -> programista. I trochę żałuję. Są plusy bo w tym zawodzie dobrze się zarabia, i praca nie jest ciężka. Ale jest żmudna i siedzi się przed kompem całymi dniami. Dla mnie to tortura. Ja bym chciał do lasu, do przyrody. Ale kiedy zaczynałem drogę zawodową to nie miałem pojęcia co zrobić, co wybrać. Lubiłem elektronikę to poszedłem w tym kierunku. Serio musiał bym znać przyszłość. A jak bym poszedł tamtym torem to na końcu i tak nie umiał bym tego docenić, taka prawda. #rozkminy
@DexterFromLab mam małą uwagę. Często jak zacznie się zarabiać na tym co się lubi to w przypadku niepowodzenia (finansowego/zespolowego/cokolwiek) to można stracić ulubioną formę relaksu.
Nie zniechęcam. Mówię tylko jak ja kilka razy „straciłem” w momencie gdy hobby/antystes przekułem w pracę.
@DexterFromLab nie można tak myśleć. Zapewne gdybyś wtedy tak zrobił to teraz byś chciał czegoś innego. Powinneś udać się w podróż w głąb siebie i zastanowić się czego naprawdę pragniesz. Spróbuj tak w ciszy posiedzieć zamknąć oczy i się zastanowić nad tym.
@DexterFromLab zawsze możesz zostać hodowcą gęsi
Zaloguj się aby komentować
Taty nie ma już tyle miesięcy
#zalesie
Zaloguj się aby komentować
Wpadłem na taki pomysł na startup. Zajął bym się szukaniem rozwiązań, które spowodują że nie trzeba będzie pracować. Na przykład, kupię robota, zrobię małą piekarnię i robót co noc będzie piekł bułki. Ty sobie kupujesz abonament i co rano dron będzie kładł Ci na parapecie albo balkonie świeże bułeczki. Potem mógłbym dalej to rozwijać, zajął bym się pełną automatyką np uprawy na polu. Wszystko służyło by stworzeniu darmowej i w pełni automatycznej technologii np. uprawy ziemniaczków, pomidorów, sałaty... etc. W zamian za opłatę abonamentu, będziesz potem dostawać to co się uchoduje. Ale wiadomo wszystko otwarte, każdy będzie mógł przyjść i zobaczyć i wszystko pro bono. Ja muszę zarobić na rachunki, wkład do zupy no i wiadomo na asortyment do warsztatu. Nie wiem skąd mógłbym wziąść na to finansowanie, bo z samych wpłat to raczej słabo.
#hejtopytanie
Zajął bym się szukaniem rozwiązań, które spowodują że nie trzeba będzie pracować.
mam dla Ciebie nazwę na startup: "Bumelant"
Pewnie zbudowanie w pelni automatycznych upraw to jakies 100mln usd/ 1ha ziemniakow, a warto tutaj dodac, ze nie wszystkich technologii dla ziemniakow mozna uzyc do uprawey np pomidorow albo pszenicy. Dodatkowo, zeby dostarczac dronami, to by trzeba bylo tych stacji zbudowac, zeby kazdy klient byl w ich zasiegu, czyli pewnie 1-2 km
Przypomniales mi, w Japonii jest mala (teraz moze i srednia) firma probujaca automatyzowac rozne procesy robienia zarcia. Skupia sie na tych, gdzie obecnie jest wciaz obecny czlowiek - ukladanie na talerzu, smazenie frytek, krecenie loda. Kiedys do nich aplikowalem do pracy, prawie sie udalo...
Zaloguj się aby komentować
Gość od newsów AI na YT mówi, że do 2035 w ogóle nie trzeba będzie pracować. Nasze hobby stanie się naszym głównym zajeciem. Powiem tak, nie lubię pracować. Mam różne zainteresowania i nigdy się nie nudzę. Jestem człowiekiem przyszłości, niech przyszłość będzie już teraz
#rozkminy
Wątpię, raczej robole będę mieli dość robolenia za nic populizm w ekstremizm i się będziemy strzelać w okopach
@DexterFromLab - ja robię gównogry: https://www.hejto.pl/wpis/we-are-dziwentorobur-all-your-base-are-belong-to-us-nasza-nowa-gra-z-uniwersum-p - mówisz, że będę się z tego utrzymywał?
Musielibyśmy mieć humanoidalne roboty które zajęłyby się pracami fizycznymi.
Zaloguj się aby komentować
Pewna Pani, której syn chodzi do przedszkola z moją córką dostała mieszkanie z socjalu. Straszna rudera, w senie kamienica fajna, okolica niczego sobie ale samo mieszkanie w opłakanym stanie. w ścianach grzyb, śmierdzi, klatka 25m2. Martwiłem się że nie ogarnie ale babka wzięła urlop i tłucze tynk młotkiem. U mnie to raczej tak krucho z czasem, powiedział bym że raczej nie mam czasu pomóc ale o dziwo radzi sobie. Ma dobry plan i ogarnia. Zabraliśmy od niej młodego żeby mogła się skupić na pracy, dzieciaki się bawią i generalnie jest spoko. Ugotowałem gar bigosu i zapakowałem jej w 5L słoik bo nie ma czasu gotować, a na stołowanie się na mieście jej nie stać. Ceny teraz są srogie. Ale mój bigos to i anorektyka by wyleczył, więc se chociaż podje. Tyle mogę zrobić, zawsze to coś.
#rozkminy
Dobry człowiek z Ciebie. Bardzo szanuję za podejście. Ostatnio byłam świadkiem, jak chłop podszedł do starszego pana i zaproponował pomoc w niesieniu zakupów. Prosta rzecz, a tak rzadko obecnie spotykana. Uważam, że jako członkowie społeczności powinniśmy sobie pomagać (w miarę możliwości) i to właśnie takie drobne gesty są najcenniejsze, nie wielkie czyny. Ty pomogłeś w najlepszy sposób - przejąłeś na chwilę opiekę nad dzieckiem i nawarzyłeś bigosu, by matka mogła w spokoju pracować (i w spokoju jeść ten bigos wkurwiona remontem xD). Szacuneczek.
@DexterFromLab
Super! Wszystkiego najlepszego!
@DexterFromLab Ale z całym szacunkiem. Gest doceniam, ale argumentacja:
>a na stołowanie się na mieście jej nie stać
jest fałszywa. Nie wierzę w to by:
-
iść do miejskiej stołówki i zamówić jedzenie?
-
kupić garmażerkę z marketów
A pieniądze się zawsze znajdą na jedzenie, ważne by alkoholu nie kupować.
Chyba, że warunki studenckie są dla kogoś uwłaczające.
Zaloguj się aby komentować
Mieszka obok mnie Pan którego nazywam życzliwym. Pan życzliwy ma różne zwyczaje. Lubi dla przykładu przeganiać dzieci kiedy bawią się na trawniku przed blokiem, bo jego zdaniem miejsce dzieci jest na placu zabaw a nie na trawniku. Lubi przejść się z gwoździem i przerysować auta, które parkują wzdłuż chodnika. Dzisiaj spotkałem tego Pana przy kasie w sklepie. Na szczęście miałem słuchawki na uszach i nauczony doświadczeniem dobrze wiedziałem że przy obecności tego Pana, nie ściąga się słuchawek i nie wchodzi z nim w dyskusje. Patrzyłem tylko jak ekspresyjnie wymachuje rękami w kierunki kasjerki i coś krzyczy. Pani kasjerka wyraźnie była smutna po rozmowie z Panem życzliwym ale powiedziałem jej żeby się nie przejmowała bo to nie jest dobry człowiek i nie należy sobie nim zajmować głowy. Na co Pani odpowiedziała że on codziennie przychodzi, codziennie robi scenę i nie mogła mu wydać tych punktów z promocji bo nie miał aplikacji na telefon xD. Na moje nieszczęście Pan życzliwy spotkał mnie pod blokiem. Był bardzo wzburzony tą ukrainką w sklepie która nie rozumie że te punkty mu się należą xD. Na co odpowiedziałem że zachował się bardzo niegrzecznie, i na pewno zepsuł Pani na kasie poranek. Potem gość zaczął krzyczeć do mnie coś o punktach xD odwrócił się i bełkocząc coś o punktach poszedł w swoją stronę xD. Takie mam tutaj przygody z sąsiadami.
#zalesie #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Mama ma kota. I jest to kot który jest z nami dobre 10 lat, pewnie nawet trochę więcej. Jegomość był dla mnie zawsze tłem. Szlajał się, czasami trzeba było zabrać sierściucha do weta bo się podrapał i tyle. No i ten kot zasłużył sobie na mój szacunek. Zasłużył ponieważ niesamowicie przeżył razem z nami traumę i w ogóle żałobę. Jak ojciec był chory to kot przy nim był. Leżał koło łóżka i go pilnował. Nie wiem jak on wyczuł że jest źle, ale widać było że z oddaniem stużuje choremu. Tata zmarł, kot wybiegł z domu chwilę przed śmiercią i nie było go kilka dni. Teraz kot jest w domu i chodzi za mamą. Dzisiaj właśnie przyjechałem rano do domu bo mieliśmy po południu załatwić sprawę z notariuszem. Kota nie było. Mama przyszła, to kot się pojawił. I chodzi za nią jak cień, gdzie ona tam kot. Jestem po prostu w szoku jaki to jest niezły egzemplarz. Ale kot już jest stary, widać że opuszczają go siły. Za jakiś czas pewnie dołączy do ojca, natomiast zdobył on moje uznanie. Uważam kota za członka rodziny, chociaż w zasadzie to nie lubię kotów. Dla tego jednego robię wyjątek.
#rozkminy #koty
@DexterFromLab Nie zauważyłem kiedy to się stało bo nie obserwowałem twoich wpisów.
Kondolencje w sprawie twojego ojca stary.
Niech spoczywa w pokoju,przynajmniej wreszcie już nie cierpi.
A jeśli chodzi o #koty to one są nieposłuszne ale kto wie czy nie mądrzejsze jak psy. W każdym razie wyczuwają jak ktoś jest chory i wiedzą dokładnie kto je lubi a kto nie. Ba,młodsza kotka nauczyła się dawno żeby podejść i miałczeć tam gdzie chce żeby ją wpuścić czy przy odpowiedniej misce jak chce jeść albo pić. Na noc też sama przychodzi.
Siempre fidelis.
Komentarz usunięty
Zaloguj się aby komentować
Znacie tą kryptowalutę, intel? Co to jest?
#gielda

Zaloguj się aby komentować
Siekiera motyka trąbka zająć
Ekstra rura pecha mająć
Siekiera motyka hop i bęc
Nie daj piłce starej pęc
Siekiera motyka pies i c⁎⁎j
Pierdnął w szafie jakiś zbój
Siekiera motyka pies i bażant
Stara rura kładzie na rant
Stara sraka pies i dentka
Ta historia jest dość miętka
#poezja #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Kiedy myślisz że widziałeś już wszystko...
https://www.youtube.com/watch?v=_t821w-paEg
#heheszki #niewiemjaktootagowac
To jest ta "sztuka" o której wszyscy mówią?
Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.
- Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.
- To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.
- A, to przepraszam.
Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.
- Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.
- Srać mi się chce - odpowiada pies.
- Trzeba było srać przed wejściem.
- Wtedy mi się nie chciało.
Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.
- Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W.
Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.
- Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj.
- Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę.
Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z d⁎⁎y.
- To jest interesująca propozycja - mówi.
Ktoś inny też podchodzi i patrzy.
- To jest świeże - mówi.
Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.
- Odważne - mówi.
- Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich.
- Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta. - Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos.
- Mocne.
Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.
- Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies.
- A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.
- Sądzę, że to gówno - odpowiadam.
- Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem.
- Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf.
- U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.
#pasta
Widzialem to 4 lata temu
Zaloguj się aby komentować
Nowy rowerek, tym razem dla kolegi
#diy #rower





@DexterFromLab bardzo podobny, tylko nie wspomagany elektrycznie, sprawiłem mojemu młodemu. Bardzo fajny, jedyny problem to te gumowe rączki. Po godzinie dłonie bolą i się odciska faktura.
@DexterFromLab to ten co same jeżdżą i tylko udają rower.
Fajne to. Jaki to zestaw do konwersji? Pytam bo dziewczynie bym chciał zrobić niespodziankę i przerobić.
Zaloguj się aby komentować
Byłem na Zakhyntos, i było fajnie. Ale co wam powiem, mamy najlepszy klimat na świecie
#rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Jakieś chude te wróble w tej Grecji. Ale jak widać można tu żyć. W zasadzie czuje się jak w domu. Słońce, ptaki, cykady... Czego chcieć więcej?
#wrobeldextera

Zaloguj się aby komentować
Teraz rzeczywistość wydaje mi się nierealna. Nieraz zadaje sobie pytanie, o co tutaj chodzi? Co właściwie się wydarzyło? Patrzę na te planetę i wydaje mi się jak by to była maszynka do mielenia mięsa. Wszędzie wokół dramaty, niezliczone może cierpienia. Wszystko jest takie dziwne. To jak by znaleźć się w oku cyklonu.
#feels #zalesie
Czyżbyś nie urodził się od razu bogatym?
@DexterFromLab najlepsze jest to, że zasiedlający tę planetę cały czas nakręcają tę maszynkę do mielenia mięsa. Mniej lub bardziej świadomie, na to pytanie trudno mi odpowiedzieć. Ale, jak pomyślę sobie że frazes "trzeba się cieszyć z małych rzeczy" można odebrać na dwa sposoby to z jednej strony lepiej mi się żyje. A z drugiej - no właśnie - można go odwrócić i powiedzieć że "można się też smucić z małych rzeczy". I to drugie mnie martwi, że tę maszynkę ludzie nakręcają dookoła nas, na każdym kroku. Przez swoją obojętność, egoizm, frustrację wylewaną na kogoś kto się napatoczy, a najlepiej ekspedientkę w sklepie czy innego kierowcę. Albo niesegregowanie śmieci "bo ja nie muszę" a potem dziwienie się że środowisko czy po prostu otoczenie dookoła zmienia się tak a nie inaczej. Mnie ta ilość rozkmin ostatnio przytłacza, ale powtórzę tylko że trzeba być dobrym człowiekiem. Nawet jak dookoła wszystko temu nie sprzyja, być miłym, uśmiechnąć się, pochwalić kogoś, pomóc. To daje pewną radość.
@DexterFromLab W oku cyklonu panuje spokój mordo.
Zaloguj się aby komentować
Rower jedzie do mamy. Niestety odwołali mi pociąg.
#rower #diy

Zaloguj się aby komentować
Jakiś czas temu myślałem sobie że jestem po jednej stronie rzeczywistości. Kiedy mój ojciec jeszcze żył i cierpiał. Myślałem wtedy że będę po innej stronie, kiedy jego nie będzie i cierpienie też minie. Dzisiaj jestem po tej stronie rzeczywistości i myślę sobie że byłem kiedyś po tamtej. Po tej stronie rzeczywistości, kiedy upłynął już czas, minęło cierpienie. Nie ma mojego ojca. A ja jestem dalej sobą taki sam jak wtedy tak i teraz. #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Dlaczego jest raczej coś niż nic? Dlaczego powstaje materia, świadomość? Gdyby wszystko było super proste, po prostu nic by nie istniało. A jednak istnieje. Wydaje mi się że rzeczy zdarzają się bo są możliwe. Jeśli coś jest możliwe to wydarzy się w nieskończonym czasie i w niejskonczonej przestrzeni. Czym więc jest nicość, czy może istnieć prawdziwa pustka? Czy możliwe jest nieistnienie? Wszystko w tym świecie przemija a jednak świat ciągle odradza wszystko na nowo. Najdziwniejsze dla mnie jest to że istnienie choć zbudowane z materii jest tak różnorodne. Nie ma 2 jednakowych ludzi, jednakowych planet czy układów słonecznych. Wszystko jest różnorodnością. Bogactwo form wyłania się ponad pustkę.
#filozofia #rozkminy
@DexterFromLab Nie ma 2 jednakowych ludzi, jednakowych planet czy układów słonecznych.
Dlaczego tak twierdzisz? Z tego co wiem, oglądamy sobie drobniutki wycinek wszechświata. Jeśli nawet w abstrakcji ludzkiej fantazji pojawiła się idea teleportacji, to dlaczego nie można mieć swojego odpowiednika, na odpowieniku Ziemii, gdzieś tam daleko? wg jednego mechanizmu teleportacji jest kwantowe odwzorowanie rzeczywistości.
Lubię takie filozoficzne rozkminy na temat czasu i przestrzeni.
Zaloguj się aby komentować
Czas to iluzja. Powstałe w umyśle wrażenie. Podobnie jak naturą światła nie jest kolor który widzimy w naszym umyśle, podobnie naturą czasu to co czujemy w naszym umyśle.
#rozkminy
Jeżeli udałoby ci się ułożyć wszystkie cząstki we wszechświecie, nadać im takie same amplitudy drgań, kierunki ruchu (i zapewne kilka innych właściwości jakich jeszcze nie znamy) jakie miały np 100 lat temu to cofnąłbyś o 100 lat czas. Ogólnie jak się zagłębić w tematykę czasu to mózg w pewnym momencie wysiada.
To co tobie wydaje się rzeczywistością dla kogoś innego może wydawać się zupełnie inne. Skąd w ogóle pewność, że to co widzisz inni widzą tak samo. Zawsze mam rozkmine apropo kolorów. Powiesz, że coś jest zielone i druga osoba się z tobą zgodzi ale czy to na pewno takie samo zielone? Tego nie wie nikt :D
Zaloguj się aby komentować



