Zdjęcie w tle

DexterFromLab

Gruba ryba
  • 392wpisów
  • 5900komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Chciałem zrobić podsumowanie tego, co działo się w zeszłym roku, kiedy tata odszedł. Co działo się w międzyczasie, i jak jest teraz. Bo niedługo minie rok. Zacznijmy od końca.


Jest OK. Nie jest super, nie jest idealnie. W sercu jest dziura. Ale z czasem boli mniej.


Niestety, rodzina się nieco rozeszła. Tata był osobą bardzo empatyczną i mądrą — trzymał wszystko razem. Bez niego... cóż, każdy poszedł w swoją stronę. Bo to on zawsze odbierał telefon, kiedy dzwoniłem do domu. I mogliśmy rozmawiać godzinę. Teraz już nie tak chętnie sięgam po telefon.


Na pewno zrozumiałem, co i kto jest najważniejszy w moim życiu. Mam żonę i córkę — i na nich się skupiam. Taka też była ostatnia rada ojca. Teraz, z perspektywy roku, widzę, że miał rację.


Po drodze była depresja. Ale też było pokonanie depresji. Turbulencje w związku, w pracy, w rodzinie. Były załamania i wybuchy złości. Ale wszystko się jakoś stabilizuje.


Nie jest idealnie — i pewnie nigdy nie będzie. Ale trzeba żyć, kochać i iść do przodu. Jasne, to był dla mnie trudny czas i osobista tragedia. Ale wiem, że życie nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Jeszcze nie raz kopnie w d⁎⁎ę. Trzeba być na to gotowym. I się tego spodziewać.


Były leki. Było ogarnianie siebie. Próba powrotu do normalności. Powrót do pracy — który nie był łatwy. Myślę, że otarłem się o zwolnienie, albo sam mało co się nie zwolniłem. Jest kryzys. Pracę trzeba szanować.


Miałem odłożone pieniądze. Chciałem pomóc ojcu. Zostałem z pieniędzmi — nie przydały się. Na pocieszenie chociaż spłaciłem mieszkanie. Musiałem stanąć na głowie, żeby to zarobić. Bardzo chciałem pomóc. Wiedziałem, że pieniądze będą potrzebne. Rodzice nie chcieli ode mnie wsparcia finansowego, ale pieniądze ze zbiórki pomogły. Nawet jeśli lek, który miałby szansę pomóc, kosztował 20 tysięcy miesięcznie — rak zmutował, i lek i tak by nie pomógł.


Sam moment odejścia był niezwykle trudny. Był związany z koszmarnym bólem fizycznym. Morfina przez skórę nie działała. Zadzwoniłem po pogotowie. Była czwarta rano. Przyjechał zespół ratunkowy. Wśród nich była lekarka — szczupła, wysoka blondynka w średnim wieku. Kobieta jak anioł. Ulżyła w cierpieniu. Ustabilizowali stan i pojechali.


Co było dalej — już nie chcę opowiadać.


Ale jedno mnie uderza. To był najgorszy moment w moim życiu. Prawdziwy koszmar. Serio, miałem potem PTSD. I wtedy pojawili się oni — ratownicy medyczni. Anioły odziane w ludzką skórę. Przyszli i przynieśli ulgę w cierpieniu. Jeśli Bóg istnieje, to pewnie ich przysłał.


Jestem im dozgonnie wdzięczny. Pomogli w momencie, kiedy ja już nie dawałem rady. Byłem zmęczony. Zasypiałem na stojąco.


Pamiętam, że kiedy po wszystkim położyłem się spać, zasnąłem na 12 godzin. Spałem jak zabity. I to był naprawdę mocny sen. Śniła mi się czerń. Cały sen polegał na tym, że byłem w ciemności. I było mi z tym bardzo dobrze. Po wszystkim poczułem pustkę. Ale ta pustka to było wytchnienie. W końcu mogłem poczuć coś, co nie było cierpieniem psychicznym. Nicość jawiła się jak wybawienie. Od koszmaru, który miałem już za sobą.


I tak to było.


Wiem, że każdy niesie swoje cierpienie. Nie poddawajcie się. Nie o to chodzi w życiu, żeby dać się pokonać własnemu cierpieniu i lękom. Dacie sobie radę. Każde cierpienie w końcu się kończy.


I co jeszcze mogę powiedzieć?


Po czymś takim człowiek musi się odnaleźć na nowo. Bo wiele rzeczy, które wcześniej były ważne, nagle traci sens. Widzę teraz więcej. Widzę cierpienie innych. I nie jestem już obojętny.


Zmieniły się priorytety. Mam to szczęście, że mam córkę — i na niej się skupiam. Staram się ją przygotować do życia. Przyjdzie gorszy moment, kiedy będę musiał zacząć żyć dla siebie. I to nie będzie łatwe. Ale spokojnie — i z tym sobie poradzę.


#rozkminkrzaka #zalesie

Dobry wpis bro…nie rozumiem poza jednym - w sumie rozumiem, ale nie rób tego błędu:

“Przyjdzie gorszy moment, kiedy będę musiał zacząć żyć dla siebie. I to nie będzie łatwe.”


Protip:

Nie żyjesz dla innych, żyjesz dla siebie. Jeśli chcesz tak to rozegrać to skończy się to nie po Twojej myśli.


Szanuj bliskich, ale pamiętaj kim jesteś.


Ja zrobiłem ten błąd - chciałem wszystkim dobrze…udało mi się z tego wyjść , pocharatany, lizałem rany, ale wyszedłem na prostą bo zrozumiałem te maksymę Gorkiego: żyjemy dla siebie!

Ament.

@DexterFromLab

Świetny wpis, trudny, osobisty, ale cieszę się że u Ciebie wszystko w miarę. Powodzenia na dalszej ścieżce życia

Zaloguj się aby komentować

Już jesteśmy poniżej szczytu z 2021 roku. I dalej leci... i szczerze powiedziawszy, mam przczucie że to jeszcze potrwa jakiś czas. Ja osobiście na ten moment myślę że to będa miesiące spadków.


#gielda #nasdaq100

63610aff-c0eb-4bc4-b1a6-740aac191bb4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam wrażenie że rynek akcji, tak pierdolnął że następne sensowne zyski będziemy mieć może za 15 lat xD jeszcze po drodze wojna z Chinami, jakaś stabilizacja, pewnie jakiś wielki kryzys i cholera wie co jeszcze xD pewnie inwazja kosmitów. Nie tykam przez następne w lata giełdy w ogóle. #gielda

@DexterFromLab Jeszcze się to wszystko skończy podważeniem dolara jako waluty rozliczeniowej, to już w ogóle gospodarka USA się posypie

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie myślę o życiu, że jest ono takie marne i ciężkie. Człowiek się rodzi. Na początku bywa różnie. Czasami ma dobrą rodzinę i wtedy wygranko, bo przynajmniej pierwsza część życia jest miła i beztroska. Ale jak nie, to już od początku ma kiepsko. Potem trzeba zacząć pracować. Rano wstawać, może na autobus, pociąg, albo dymać na pieszo do szkoły czy pracy. Wysilać się i walczyć o byt. A jak polegnie albo siądzie mu zdrowie, to jak to się mówi, biednemu wiatr w oczy i c**j w d**e – ląduje na ulicy. Jak wyląduje na ulicy, to pewnie już będzie miał jakiś problem z alkoholem, a z tego miejsca to już tylko kierunek cmentarz, po jakimś okresie tułaczki. 


A jak sobie radzi w życiu i ma zdrowie, to coś się zwali. Albo mu ktoś umrze, albo będzie miał jakiegoś innego pecha. Tak czy inaczej będzie cierpiał. W międzyczasie może go złapać jakaś choroba i też go szlag trafi. A jak dożyje starości? Wcale nie będzie lepiej. W pewnym momencie stanie się niedołężny i będzie musiał na kimś polegać. A na końcu i tak szlak go trafi. 


Tak to teraz widzę. Nie wiem, jak ktoś ma jakieś bardziej optymistyczne spojrzenie na życie człowieka, to się podzielcie.

#feels #rozkminy

ostatnio w ramach rozkmin z zakresu psychologii gdzies zaslyszalem, ze takie pozytywne pojecia jak spokoj, szczescie czy ambicja sa unikatowe dla rozumnych istot, ze zwierzeta sa motywowane przez strach lub prymitywne popedy, wiec cieszmy sie z tego, ze nie egzystujemy jako nawet nieco prymitywniejsze istoty, bo jak na ludzkie standardy taki zywot wolnyby byl od zalet

Trzeba pamiętać, że zawsze coś się może spierdolić, starać się realizować marzenia. Reszta jest wtórna imo.


To pomaga na upływ czasu. Nie myślę co będzie za (nie planuję na w c⁎⁎j daleko)…żyję chwilą. Życie jest takim ułomnym procesem - z jednej strony trzeba reagować na zmiany jakie się pojawiają, dostosowywać do środowiska, z drugiej I tak to gówno da finalnie.


Ale może dzięki temu uda się odejść z klasą w otoczeniu ludzi, którzy Cię kochają.


Coraz bardziej mam wyjebane na śmierć choć kocham życie ponad życie.

Nie zgadzam się z Twoimi rozkminami. ¯\_(ツ)_/¯

To są „przemyślidy” osób, które nie zagospodarowują swojego czasu pod siebie…ja nie potrafię dobrze tym czasem wachlować, ale szczęśliwym czkowiekiem się czuję.


Carpe diem czarnuchu!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanienmojej rozmowy z chatem GPT na temat wolności współczesnych ludzi:


Ile naprawdę jesteśmy wolni? Skala wolności pracy


Wolność to pojęcie względne, ale można ją zmierzyć ilością czasu, jaki człowiek musi poświęcić na pracę, by przetrwać. Jeśli porównamy człowieka pierwotnego, niewolnika i współczesnego pracownika, otrzymamy interesującą skalę.


1. Człowiek pierwotny – 100% wolności


Łowca-zbieracz pracował średnio 3–6 godzin dziennie, zdobywając pożywienie i dbając o podstawowe potrzeby. Reszta czasu to odpoczynek, rytuały i życie społeczne. Nie oddawał nikomu części swojego dorobku, nie miał podatków ani narzuconego systemu. Był całkowicie niezależny.


2. Niewolnik – 0% wolności


Przeciętny niewolnik w czasach starożytnych czy na plantacjach w XIX wieku pracował 12–16 godzin dziennie w ciężkich warunkach. Nie miał żadnej własności, a jego praca w całości trafiała do pana.


3. Współczesny człowiek – około 40% wolności


Dziś pracujemy średnio 8–10 godzin dziennie, ale oddajemy około 60% dochodu w podatkach i kosztach utrzymania. Praca nie kończy się na godzinach etatowych – dochodzą dojazdy, obowiązki domowe i mentalne zmęczenie. W praktyce mamy mniej wolnego czasu niż człowiek pierwotny i znacznie więcej przymusów.


#rozkminy #chatgpt

Z tym niewolnictwem to trochę zbyt duże uproszczenie. Chyba w starożytnym Rzymie niewolnik był utrzymywany oraz miał 10 procent dla siebie, to według mnie więcej niż 0 procent gdy porównany go do pracownika na minimalnej który wynajmuje pokój.


W dzisiejszych czasach też można osiągnąć sporo wolności tylko trzeba żyć na niskim poziomie i z tym jest problem, ludzie chcieliby żyć na jakimś poziomie a jednocześnie mniej/nie pracować, a tak się często średnio da. Ja tam mieszkam sam i żyje za mniej niż 2k netto miesiecznie (mieszkanie spłacone), pracuje na pół etatu za mniej niż minimalna, chociaż fakt u mnie w takim stylu życia "pomaga" autyzm i fobia społeczna.

W niektórych zawodach można znaleźć pracę na cześć etatu, można też pracować sezonowo za granicą, przy tym drugim rozwiązaniu można kupić działkę na jakimś zadupiu, postawić 35m2 kontener mieszkalny i tak sobie egzystować.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeśli chcecie ocenić moralność danego kraju, charakter jego mieszkańców i funkcjonowanie systemu administracyjnego, zwróćcie uwagę na to, jak traktuje on bezdomnych i najuboższych. Jeśli osoby bezdomne otrzymują godne wsparcie, to znak, że jest to dobre miejsce do życia, zamieszkałe przez życzliwych ludzi, a jego system administracyjny jest przyjazny i sprawiedliwy. Natomiast jeśli bezdomni są represjonowani – bici, wypędzani, pozbawiani swoich rzeczy lub zamykani w ośrodkach bez ich zgody – świadczy to o bezduszności społeczeństwa i nieprzyjaznym, brutalnym systemie. Taki kraj trudno uznać za dobre miejsce do życia.


#rozkminy

@DexterFromLab nie tylko bezdomnych, tylko "słabszych". Starszych, schorowanych, niepełnosprawnych, niepełnoletnich.

To wiele mówi o człowieczeństwie.

@DexterFromLab Osobiście się nie zgadzam, większość bezdomnych u nas jest nimi z własnej woli i własnych decyzji. Znam kilka historii gdzie taki godny pożałowania człowiek stracił wszystko nie tylko co sam miał ale również majątek swojej najbliższej rodziny. Nie mam za grosz empatii do takich ludzi.

Skupiam się tylko w ocenie bezdomnych.

Zaloguj się aby komentować

Mam fazę na muzyki świata, teraz odsłuchuje tego https://m.youtube.com/watch?v=ijUPXYHm5SE&t=203s&pp=ygUOZWwgY29uZG9yIHBhc2E%3D I serio może ktoś pomyśli że mam dziwny gust muzyczny ale, słuchałem muzyki z emiratów, Indii, chin. Oni tam mają swoje własne bańki biurowe - a dokładniej mówiąc globalne nurty kulturowe. Przeciętny człowiek stamtąd nie zna naszych zachodnich czyt. amerykańskich aktorów. Amerykańska aka supremacyjna kultura. A my ich praktycznie wcale też nie znamy. Nie mamy świadomości tak wielkiej rzeczy jaką są nurty kulturowe. Wydaje nam się że każdy na świecie wiedzie podobne życie, że w życiu ludzie mniej więcej podobnie myślą i mają podobne priorytety. I jest to zaskakujące jak człowiek zda sobie sprawę że jednak tak nie jest.


#rozkminy

@DexterFromLab Znamy, znamy. World music to całkiem zasobny skarbczyk. Z jakiegoś powodu serie folkowe w dużych wytwórniach płytowych cieszyły się sporym wzięciem.

Ci z Andów fajnie dmuchają, nóżka tupie.

@DexterFromLab Przysięgam że gorszego przykładu nie mogłeś dla mnie wybrać, 2 dekady temu wszystkie Grażyny kupowały to na targowiskach od przebranych łbów xd

Zaloguj się aby komentować

Pilnujcie dzieciaków żeby nie oglądały na YouTube tych filmów generowanych przez AI. Potem będą myślaly że słonie latają. To robi dzieciom wodę z mózgu. Dzieciaki uczą się jak funkcjonuje świat miedzy innymi z takich źrodeł. Będą problemy jeśli w młodym wieku będą uczyć się takich głupot. Najgorsze jest to że na pierwszy rzut oka wygląda to na nieszkodliwe filmiki ale w rzeczywistości młode umysły uczą się że tak wygląda rzeczywistość. #zalesie #rozkminy #oswiadczenie #youtube #openai #sztucznainteligencja

Zaloguj się aby komentować

Kto pracuje w serwisie elektroniki? Polecacie taką pracę? Pytam bo chce zmienić branżę. Programista here. Czuje że się wypalam i muszę coś zmienić. Mam wykształcenie technik elektronik, kiedyś dużo bawiłem się elektroniką i dobrze mi szło lutowanie nawet najmniejszych elementów, bardzo dobrze mi szło. Myślicie że to dobry pomysł?


#pytanie #praca

jak jest schemat to jest cacy;) nie ma schematu- nie cacy;)


btw pytasz na forum ze śmiesznymi politykami o to czy się rozwijać czy pozostać babcią klozetową? we noo...

Zaloguj się aby komentować

ja robie w gamedevie i w sumie chcialbym przesunac sie w strone designu gameplayu, bo AI nie majace ludzkiego mozgu mam nadzieje nie bedzie w stanie tworzyc nowych zagadek, ktore satysfakcjonujaco beda gilac szare komorki

@5tgbnhy6 jak będzie tak jak z obrazami to jak najbardziej. Mam już dość tej grafiki AI. Cięgle powtarza się ten sam styl. A co gorsza pełno w tym dziwnych artefaktów. Faktycznie nie zastąpi to człowieka w tym względzie. Ale wiele produkcji będzie z tego korzystać i skończy się to tak że po prostu wielu designerów pójdzie na bruk a tylko najlepsi będą robić produkty premium.

Założę swoją knajpkę z mielonymi i łazankami albo pójdę w usługi remontowe - bądź co bądź dobrych specjalistów w tej dziedzinie jak na lekarstwo, a stawki ładne.

@Sarvarius no to Ci powiem że na ten moment to rynek budowlany leży. O klientów ciężej. Tak samo w gastronomii nie jest teraz łatwo. Myślałem żeby się jako woźny zatrudnić w szkole albo pójść potem na nauczyciela informatyki najlepiej

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ta końcówka roku, jest jakaś anomalna pod kontem zgonów w moim otoczeniu. Ma ktoś z was podobne odczucie? W najbliższym otoczeniu w grudniu zmarły u mnie 3 osoby w wieku 2, 24 i 80 lat. Klepsydry wyglądają normalnie. 2 do 5 pogrzebów dziennie u mnie w mieście to normalna rzecz. #rozkminy Jeszcze ten cały Tiger Bonzo się przekręcił miał 35 lat.

Obiektywnie patrząc: oblodzone chodniki i ulice, łatwo o zaziębienie i grypę, smog w powietrzu... Dobry czas na umieranie, ale to raczej chodzi o to, że jeżeli coś nas dotyka to widzimy to bardziej. Gdy rozstałem się z dziewczyną, to nazwę jej zadupia widziałem wszędzie, teraz po latach nie widuję go wcale, bo nie zwracam już nań uwagi.

@Konto_serwisowe też tak pomyślałem. Ale z tym młodym to była mega lipa. Urodził się chory już i lekarze nie dawali mu 2 lat. Rodzice się nim opiekowali i czekali na śmierć. Trochę wiem jak to jest. A tego drugiego młodego chłopaka to poniosła chyba wyobraźnia i się zabił w sportowym samochodzie. A ta ciotka to wiadomo, piękny wiek. Człowiek przeżył całe życie i w takim wieku to już mniejszy żal.

@DexterFromLab Pamiętam co się wyprawiało, gdy od 1 stycznia obniżali zasiłek pogrzebowy. Każdy chciał zdążyć jeszcze na tym starym, ruch był na cmentarzach konkretny.

Zaloguj się aby komentować