Ta końcówka roku, jest jakaś anomalna pod kontem zgonów w moim otoczeniu. Ma ktoś z was podobne odczucie? W najbliższym otoczeniu w grudniu zmarły u mnie 3 osoby w wieku 2, 24 i 80 lat. Klepsydry wyglądają normalnie. 2 do 5 pogrzebów dziennie u mnie w mieście to normalna rzecz. #rozkminy Jeszcze ten cały Tiger Bonzo się przekręcił miał 35 lat.
Komentarze (13)
Obiektywnie patrząc: oblodzone chodniki i ulice, łatwo o zaziębienie i grypę, smog w powietrzu... Dobry czas na umieranie, ale to raczej chodzi o to, że jeżeli coś nas dotyka to widzimy to bardziej. Gdy rozstałem się z dziewczyną, to nazwę jej zadupia widziałem wszędzie, teraz po latach nie widuję go wcale, bo nie zwracam już nań uwagi.
@Konto_serwisowe też tak pomyślałem. Ale z tym młodym to była mega lipa. Urodził się chory już i lekarze nie dawali mu 2 lat. Rodzice się nim opiekowali i czekali na śmierć. Trochę wiem jak to jest. A tego drugiego młodego chłopaka to poniosła chyba wyobraźnia i się zabił w sportowym samochodzie. A ta ciotka to wiadomo, piękny wiek. Człowiek przeżył całe życie i w takim wieku to już mniejszy żal.
Zaloguj się aby komentować