Zapraszam do wysłuchania przynajmniej pierwszych trzech utworów z debiutanckiego albumu, który nie przeszedł bez echa na światowych listach przebojów. Może ich nie podbił, ale na pewno zwrócił na siebie uwagę, bo nie da się przejść obojętnie obok tej płyty.
Ahhh nie wiedziałem przez chwilę co dodać do #kacikmelomana na edycję #metal skoro rzadko sięgam po ten gatunek. Ale po głębszym zastanowieniu stwierdziłem, że w sumie mam kilka propozycji. Wybrałem tym razem włożenie kija w mrowisko, skoro możemy mieszać #metal z innymi gatunkami.
Nie da się ukryć, że Babymetal to metal i w ich utworach można usłyszeć bardzo szeroki wachlarz wszelkiego rodzaju metalu. Poczynając od melodic metalu, death, speed, symphonic i kończąc na alter metalu. Łączącym motywem jest natomiast k-pop, a tak właściwie to j-pop bo zespół jest z Japonii. Chociaż podaje się, że gatunkiem, który uprawiają to kawaii-metal czymkolwiek by on nie był.
Czego tu nie usłyszymy. Jest tu wszystko, metalowe brzmienie, growling, elektronika, no i oczywiście trio dziewczyn jak to przystało na j-popowy zespół.
Najważniejsze jest to, że nie jest produkcja na niskim poziomie i co by nie mówić to jest kawał dobrej muzyki.
Babymetal to jakiś dziwny przypadek połączenia ze sobą totalnie niepasujących światów. Ale to wszystko tak do siebie nie pasuje, że aż jest za⁎⁎⁎⁎ste. Taki trochę Nocny Kochanek, który gra metal w otoczce k-popu xD
Imho to jest wielka sztuka zrobić coś tak przewrotnego, a jednak pasującego
Dzień dobry, dzisiaj poniedziałek. Redakcja zaprasza na losowe czerstwe bez ładu i składu.
Trzeba pamiętać, że jeśli wasze czerstwe się skończy, zawsze można poprosić sąsiada, żeby pomógł i dostarczył brakującego elementu. Taka pomoc sąsiedzka przyczynia się do lepszego rośnięcia i wypieczenia czerstwego, które ze smakiem zajadają wszystkie dziatki.
Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:
- Jak się pisze "róże"?
- To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką - odpowiada kumpel.
- Ok. Dzięki - mówi radośnie policjant i pisze dalej: "Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej."
Natomiast do odsłuchu daje Koncert a nie płytę, bo uważam za znacznie lepszy od płyty.
Poznałem ten zespół zupełnym przypadkiem, umówiłem się że znajomymi w miejscu, które po prostu chcieliśmy odwiedzić. Nie wiedzieliśmy co tam będzie. W każdym razie, otworzyła się tam imprezowania z foodtrackami - Nowa Rezydencja - a miejscem był budynek administracyjny Z przy bramie do kombinatu Nowej Huty w Krakowie.
Imprezowania już nie istnieje, a koncert był wspaniały, nie spodziewałem się tego co zastaliśmy. Chłopaki zagrali lepiej niż na płycie, którą dopiero później przesluchałem. Po prostu majstersztyk. To nie był tylko koncert ale porządne nagranie. Jaka jest geneza takiej profesjonalnej ekipy na w sumie kameralnym koncercie? Nadal nie wiem, może agencja która to nagrywała chciała mieć do portfolio? Może to był to test załogi? Choć dziś myślę, że prostu zgarnęli grant rządowy xD
Młodzi piękni i miałem takie ciarki jak pierwszy raz usłyszałem Primusa. Nie przypadkowo porównuje do tego zespołu, bo hopaków jest trzech. Miałem też okazję zagadać chwilę i do dziś żałuję, że nie kupiłem od nich winyla. Dzięki nim poznałem świat #progjazz
Oby więcej takich niespodzianek czekało mnie w życiu.
Miłej podróży życzę, bo ta muzyka wciąga. Do dziś wracam do tego nagrania.
@CzosnkowySmok Ale to jest sztosik album. Coś czuje, że będzie cieżko wybrać trójkę przy głosowaniu. Właśnie trochę mi się z Tigranem Hamasyanem klawisze kojarzą.
Buda z hot drogami jakości podłej, budynek jakby opuszczony, ściana bez tynki, żwir i ogółem smutek. Idealne miejsce na betonową figurę kosztującą tyle, że można by kilka dachów zabytkowych kościołów naprawić.
Czasami wracam do starych hitów i sprawdzam o czym tak naprawdę jest piosenka, która za młodu była po prostu fajną muzyczką bo przecież angielski był stanowczo za słaby a internetu jeszcze nie było.
@CzosnkowySmok dodam po cichu, że piosenkę wykorzystano w czołówce serialu Niebezpieczne ujęcia lub po angielsku Cover up tylko w wykonaniu kogoś innego