Proszę o uwagę!
Wlazłem do sracza na dworcu i śmierdziało.
Dziękuję.
#wykop #gownowpis

Proszę o uwagę!
Wlazłem do sracza na dworcu i śmierdziało.
Dziękuję.
#wykop #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Heh, te memy z Trumpem odbierającym różne nagrody przypomniały mi coś.
Elena Ceausescu z mężem lubili jeździć na zachód, brylować na salonach i domagali się zawsze różnego rodzaju pamiątek i nagród, z tego co pamiętam to najlepiej jak były złote. Ale Elenka poszła kilka kroków dalej.
Dyplomy naukowe i inne akty uznania dla Eleny mnożyły się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. I to nie tylko te z Kostaryki, Ekwadoru czy Ghany, ale również pochodzące z wielu prestiżowych zachodnich uniwersytetów.
W poczet honorowych członków przyjęło ją na przykład słynne Królewskie Towarzystwo Chemiczne w Londynie i Grecka Akademia Nauk, a Uniwersytet w Bolonii obdarzył ją doktoratem honoris causa za osiągnięcia na polu chemii polimerów. W sumie posiadała kilkanaście tytułów honoris causa światowych uczelni oraz sporą biblioteczkę „własnych” prac naukowych.
Trzeba przy tym pamiętać, że ona miała skończone tylko klilka klas podstawówki. No ale to jeszcze nie wszystko
Z właściwą sobie skromnością pani Ceauşescu uznała w końcu, że do jej kolekcji tytułów i zaszczytów znakomicie pasowałaby… Nagroda Nobla. Władze Rumunii zaczęły więc testować delikatnie, w jakiej dziedzinie można by wnioskować o przyznanie Matce Narodu tego wyróżnienia.
W grę wchodziła oczywiście nagroda w dziedzinie chemii, ale także medycyny (za terapię antyrakową opartą na ekstraktach z czosnku), jak również Nagroda Pokojowa. Niestety członkowie Szwedzkiej Akademii Nauk, w gestii których leżało przyznanie nagrody, zdecydowanie odrzucili tego rodzaju sugestie.
Okoliczności co prawda inne, ale mindset podobny
Za:
#trump #bekaztrumpa #polityka
Zaloguj się aby komentować
Jowisz dzisiaj, proszę Państwa, napierdala tak mocno, że można po lesie bez latarki łazić
#spacer #noc


Zaloguj się aby komentować
W nawiązaniu do tego wpisu chciałbym poinformować iż "today was the day"
Przejechane jakieś 1,5km, częściowo drogi szutrowe, częściowo łąka. Vmax ~25 kmh. Liczba gleb: 0.
Pytanie zasadnicze - czy koza umie po śniegu? Najkrótsza odpowiedź: nie, nie umie
No ale jak było? - zapytacie.
Śmiesznie. Wystroiłem się jak islamski najemnik, tyle warstw, że ledwo się mogłem ruszać. Zimno nie było, ale koniuszki palców zmarzły. Nie dałbym rady w trasie, nawet pomimo grzanych manet i handbarów.
Co do samej jazdy, to zero przyczepności. Puch na wierzchu (dzisiaj sypie) ale pod spodem już wyjeżdżone i śliskie. A nawet na łące nie chciał łapać gruntu. Pewnie kwestia opon, jak @d.vil wspomniał: te się nie nadają zupełnie. Dodasz gazu, lecisz bokiem, odejmiesz gazu (!), lecisz bokiem. Zachamujesz - zgadliście, lecisz bokiem
@chimichangas @zjadacz_cebuli sorry, nie mam gopro, a nikt nie był na tyle głupi żeby za mną biegać z telefonem. Ale zrobiłem foto dla atencji
#motocykle #zima

Zaloguj się aby komentować
Ej, co ja odkryłem ostatnio!
Zaznaczę, że dorastałem w latach '90, czyli epoka MTV, i uwielbiałem oglądać videoclipy. Szczególnie te ze storytelingiem. Mnóstwo tego było. Pamiętacie November Rain, Living on the Edge, Crazy, I'd Do Everything for Love (Michael Bay!), Smack My Bitch Up, czy chociażby Sabotage? Potem się to wszystko skończyło, wkroczył pop i już tylko dupery tańczyły w różnych sceneriach i konfiguracjach (zieeew).
Ostatnio trafiłem przypadkiem (ta, jasne
Ma jeszcze ze dwa-trzy inne ciekawe (w tym jeden fajny z Jenna Ortega), ale ten miażdży IMO.
https://www.youtube.com/watch?v=aSugSGCC12I
#muzyka #teledysk #pop
@Cinkciarz to jest kierowane do pokolenia twitchowych baseniar mi się wydaje. Szukanie granicy kiedy coś jest jeszcze dopuszczalne ale intencje są dość jasne. Podobnie z K-Popem. Masz te śliczne gwiazdeczki tańczące na scenie ubrane wyzywająco no ale jednak osłaniająco. Tańczące w taki sposób, że choreografia pasowałaby raczej do występu striptizerki czy burleski tego typu niż do zespołu popowego ale to nie moja broszka.
Zaloguj się aby komentować
Hej Tomki i Kasie.
Podoba mi się nasz klimat, który tu tworzymy, dlatego wkurza mnie trend, który zaczynam coraz częściej widzieć na Hejto (i widzę, że nie tylko ja). Ostatnio trafił się taki „śmieszny” wpis:
https://www.hejto.pl/wpis/wojna-ukraina-polityka-humorobrazkowy
Jestem daleki od popierania konfederatów, ale ten pierwszy tekst jest wyciągnięty z d⁎⁎y, a dolny jest jeszcze bardziej odklejony od rzeczywistości. Tak, wiem że odpowiadam na mema, ale to jest chochoł tak oczywisty, że aż boli. A mimo to poleciało ponad 80 grzmotów.
I to nie jest jednostkowy przypadek.
Hejto miało być odtrutką na Wykop, a nie lustrzaną propagandą z drugiej strony. To, że nie popieramy jakiejś opcji politycznej, nie znaczy, że każdy mem w nią bijący automatycznie staje się mądry. Ściek pozostaje ściekiem, nieważne czy leje się z lewej, czy z prawej. A polaryzacja nikomu nie służy.
Nie chodzi mi o bronienie lub atakowanie kogokolwiek. Chodzi o to, żeby nie łykać bezrefleksyjnie byle gówna tylko dlatego, że pasuje do naszej bańki.
Odrobina krytycznego myślenia jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
#polityka #zalesie #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Tak sobie ostatnio myślę, żeby wziąć kozę i spróbować polatać po sniegu na polnych dróżkach w okolicy. Może ktoś próbował? W skali 1-5 jak głupi to jest pomysł?
Kapeć jak na obrazku.
#motocykle #kiciochpyta

Zaloguj się aby komentować
Wyszedłem wczoraj na spacer W Księzycową Jasną Noc, a wracałem jakbym opuszczał Stalingrad.
Gdyby nie to, że nie miałem jak ryja osłonić, aż zaczął piec, a kaptur nic nie dawał, to by było nawet fajne.
#zima #spacer


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Gram se w 15-letnią grę. Na 16-letniej konsoli. A już myślałem, że nic mnie tak nie jest w stanie wciągnąć jak kiedyś.
Postanowilem kupić sobie Steam Machine jak wyjdzie i bede nadrabiał tytuły z kupki wstydu
#rdr #gry #ps3

Zaloguj się aby komentować
Play dzwoni. Bo ja mam łącze u nich (w chacie którą komuś wynajmuję), ale umowa się skończyła i mam bezterminową. A to powoduje koszty - doliczają mi 5zł, (w sumie płacę 60zł/mc). Więc teraz proponują mi umowę na 24 mce, wtedy zagwarantują mi cenę.
- Ok, pytam, jaką?
- Już sprawdzam moment... Zostaje ta prędkosć internetu? A chce pan Netflixa? Nie? Hmm, sprawdzę jeszcze zgody marketingowe. No tak. To mi wychodzi 85 zł na miesiąc.
- to wy mi chcecie zagwarantować wyższą cenę niż mam teraz?
- no tak, ale ona może wzrosnąć przez te dwa lata
- no to wtedy zrezygnuję.
- aha, czyli rozumiem że nie jest pan zainteresowany. Dziękuję.
#gownowpis #play

Ale dzbany XD
Do mnie kiedyś baba dzwoni (chyba jeszcze Era to była) z ofertą nowego abonamentu i pytam czy jest poważna, a ona, że tak. Super oferta, tylko brać! Płaciłem bodaj 19,99 czy nawet mniej, a ona mi dzwoni z ofertą 45 czy tam 49zł... Na końcu rozmowy jej powiedziałem wprost "na c⁎⁎j mi to skoro połowy z tego co mam za mniej nie wykorzystuję nawet?" i się rozłączyła.
Zaloguj się aby komentować
Przeprowadziłem się do Silent Hill. Tak jest co drugi dzień na jesieni.
#fotografia #jesien

Zaloguj się aby komentować
Heh, rok strzelił od kiedy wyciągnęliśmy małą wystraszoną kulkę z jednej piwnicy pod Nowym Targiem i zawieźliśmy do siebie. Teraz nie jest ani mały (30+ kg) ani wystraszony.
Po stronie strat: kilka kabli, okulary, zabawki swoje i nie swoje, dwie smycze, jakaś drobnica.
Po stronie zysków: nie wyobrażam już sobie go nie mieć.
Karmel pozdrawia Tomeczkow i Tomkinie!
#smiesznypiesek #psy

Zaloguj się aby komentować
Za każdym razem, jak ktoś mówi "jak coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie":
#heheszki
@Cinkciarz Źródełko: https://www.instagram.com/wenjiang_caihuaxiaoyuan/
Zaloguj się aby komentować
Miałem dzisiaj montować stopkę centralną w #motocykle, ale szkoda mi było takiej pogody. Wciągnąłem więc spodnie na d⁎⁎ę i po prostu pojechałem. Ciągle szukam jakichś tras na #offroad - a że po lasach nie wolno, to eksploruję wszystkie polne drogi w okolicy. I powiem Wam, to jest za⁎⁎⁎⁎ste. Coraz lepiej mi to idzie, choć wciąż muszę się oduczyć asfaltowych nawyków. Wszystko robi się tu na odwrót. No i powróciło to samo uczucie co po zdaniu prawka dawno temu: „Dzizas, zaraz się za⁎⁎⁎ie!” tyle że tutaj nie trzeba wcale zapierdalać
Ale najlepsze dopiero przede mną. Wyjeżdżam z pól na asfalt, już się ściemnia, więc myślę pora wracać. Przyspieszam elegancko, aż tu nagle motocykl lekko szarpnął. Tylko na sekundę. Chwilę później mnie olśniło - zasięgu nie pokazuje, czyli rezerwa. Myślę: „Spoko, niedaleko stacja, dojadę.”
Zawracam, przejeżdżam może kilometr... i zdechł całkiem. Dotoczyłem się trochę i zaparkowałem komuś na podjeździe. Do chaty jakieś 5 km — raczej nie dopcham.
Nie było wyjścia, musiałem dzwonić po żonę. Przyjechała z odsieczą i uratowała mnie benzyną do kosiarki
Stary a gupi.
Zaloguj się aby komentować
Uwielbiam akustyczne covery. Często są lepsze od oryginału.
https://www.youtube.com/watch?v=UueBS0lF_0Q
#muzyka #gitara
Zaloguj się aby komentować
Poazłem z psem w sobotę do lasu. Nie dziwne, bo zawsze idziemy do lasu. Normalnie nie zwracam uwagi na grzyby, ale jak pierwszy się sam znajdzie, to potem już patrzę pod nogi. No i musiałem szybko wracać na scieżkę i do domu, bo mi się w rękach nie mieściło, pic rel. Wszystkie zdrowiutkie.
Małżowina była wczoraj z psem. Pierwszego grzyba oddała komuś, co łaził z koszykiem. Ale kolejne same wpadały i też musiała szybko wracać do domu
Ja za to wczoraj jeździłem moturem i szukałem jakichś legalnych scieżek offroad. Widziałem masę aut pod lasami i ludzi z pustymi koszykami. Chyba powinni chodzić z psem
#grzyby

Zaloguj się aby komentować
Bonus do tego wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/co-tu-sie-dzisiaj-ale-moze-po-kolei-od-przedwczoraj-wracamy-w-kierunku-karlskoro
8 km od naszej wvzorajszej stugi leży miasteczko Sevedstorpp, ale znane jest głównie pod swoja przybraną nazwą.
#podroze #ksiazki



Zaloguj się aby komentować
Co tu się dzisiaj...
Ale może po kolei.
Od przedwczoraj wracamy w kierunku Karlskorony, bo jutro wieczorem prom do Gdyni i konczymy nasze #podroze bez planu na #motocykle do #szwecja i #norwegia . Codziennie w trasie, koło południa, stajemy gdzieś w lesie albo koło drogi, na kuchence gotujemy wodę, żeby zalać kawę, a w międzyczasie szukamy stugi, czyli darmowego noclegu. Dziś nam wypadł dosc daleko, zajechaliśmy na miejsce troche przed 20, okazało się że to stsrusienki domek, z jedną izdebką, kuchnią i piecem pośrodku chałupy. Niestety nie było drewna, więc we dwóch od razu zaczęliśmy łazić i zbierać gałęzie - ogień przede wszystkim. Po 10 minutach przyszedł trzeci kolega i mówi, że znalazl lepszą, ale 40 min drogi. Chwila wahania, decyzja - jedziemy. Nad nami niebo się zaciągnęło chmurami deszczowymi, żeby podkreślić naszą ryzykowną decyzję. W koncu dojezdzamy, już ciemno, a tu stoi dom, w srodku dwie lampy sie palą, naprzeciwko jakaś szopa, z tyłu coś jakby stajnie. Idę sprawdzić, może ktoś już zajął. Wchodzę- jednak pusto. Super, wprowadzamy się. Oglądamy budynek: dwa spore pokoje, w każdym kominek, pośrodku kuchnia, prąd w gniazdkach, woda w kranie na zewnatrz. Zaczynam tłumaczyć napisy na kartkach, jakieś lokalne towarzystwo historyczne? WTF? Jest broszurka, tłumaczę telefonem, okazuje się że to część dworku z ok VIII w. Generalnie skansen. Za darmo. Dla każdego.
Dziwny kraj.





Zaloguj się aby komentować
Wracamy powoli na prom do Karlskorony. Troche was oststnio oszukałem, bo polecielismy nieco dalej, przekroczyć koło podbiegunowe. Niesamowity klimat, musze tam wrócić. Renifery łażą po drodze całymi stadami i trzeba uważać na łosie. Normalnie Alaska.
W Szwecji goszczą nas stugi, czyli darmowe chatki rozsiane po lasach. Niektore syf, a niektore na grubym wypasie. Często trzeba dojeżdżać lasem i szutrami, ale to nie problem, bo oni tu szutry traktują jak zwykle drogi, które nawet mają krajowe oznaczenia. Inna sprawa że na dwóch kółkach bywa ciężej niż na czterech, bo kiera tańczy a d⁎⁎ą rzuca na kamieniach. Stresuje mnie to, bo z offem mam doświadczenie żadne, ale póki co gleby nie było. To znaczy położyłem chińską kozę na ziemi już, ale nie podczas jazdy
Dzisiaj wleciał surstromming na stół. Namawiali mnie okrutnie, a ostatecznie nie było takie złe - zalewa mocno śmierdzi, ale rybka całkiem smaczna. Poza tym ze sie odbija brzydko no i nie idzie rąk domyć, już 4 razy próbowałem.
Z minusów to trzeba rano jechać nad jezioro się wykapać, co nie jest łatwe. To znaczy kompanie nie jest. A trzeba się czasem umyć, bo w końcu chodzimy na zakupy (głównie Systembolaget) no i żeby nas na prom wpuścili
Szwecja - dziwny kraj.
#motocykle #podroze #szwecja #norwegia





Zaloguj się aby komentować