Zdjęcie w tle

Barcol

Gruba ryba
  • 656wpisy
  • 3813komentarzy

Zrobiłem se tego chicago deep disha, ale w kategori #pizza to jest to jakiś low tier i marnowanie składników. Jako "danie" to ciekawe, ale na raz :v


#gotujzhejto

9ffd0105-fb27-467c-a90f-bb1cd5c5f7e3

Zaloguj się aby komentować

A, pochwalę się :v Widziecie mema z pic rel? Zarobiłem nim ponad 100zł xD


Jak?


Ano mieliśmy konkurs memów w firmie, a że ja jestem memiarz klaun zawiadiaka to najebałem tak z połowę wszystkich zgłoszeń, i się udało że jednym z nich wygrałem. Nagrodą były właśnie punkty na bonusly w równowartości 100zł + kubek ze zwycięskim meme, ale tego jeszcze nie mam.


#chwalesie #humorobrazkowy

ae558628-6869-4219-9c5e-80f450135d27

Zaloguj się aby komentować

@Barcol zazdroszczę. :-)

Sauna w domu jest na mojej liście rzeczy, które chcę mieć, ale to jeszcze kilka lat. :-D


Mam kilka pytań, skoro już się pochwaliłeś i miałbyś chwilę na odpowiedź, to będę wdzięczny.


1. Czy wymaga jakiejś cyklicznej konserwacji (odgrzybiania, impregnowania ścian itp) , oprócz zwykłego utrzymania porządku?


2. Czy przy częstym użyciu jest problem z wilgocią w pobliskich pomieszczeniach?


3. Są jakieś rzeczy, które w tej nagrzewnicy się zużywają, jak wygląda żywotność "piecyka"?


4. Czy pomieszczenie przeznaczone na saunę powinno być usytuowane w jakimś konkretnym miejscu w domu? Gdzieś blisko wentylacji, potrzebuje dodatkowych odciągów powietrza?


Na więcej pytań nie mam pomysłów. XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ogłaszam oficjalny skup interwencyjny kourosa. Nowy/stary, pełny/pusty. Wyskakiwać z flakonów ubytkowych! Zdjęcia, cena, pozostałość soku, batch, źródło nabytku - te dane wplywają na ocenę oferty.


#perfumy #souk

@Qtafonix @saradonin_redux @Earl_Grey_Blue NO NO, WIDZĘ ŻE JEDNAK FAKTYCZNIE PORANNA WIZYTA ŻENUJĄCEGO TROLLA NA TAGU WPŁYNĘŁA DOBRZE NA HUMORKI ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Kupiłem sobie flaszkę Kourosa, i przyszedł, i pięknie pachnie, profil czyściutki, bardziej piżmowy i mydlany niż kibelkowy, tylko... No parametry coś mi nie pasują xD niech poświadczeniem moich słów będzie że za 3 psiki nie wpadł opierdol od ciemiężcy xD sprawdziłem batch i wychodzi mi że 2019 rok (38sd1m6) i z jakiegoś archaicznego wątku na innym portalu wywnioskowałem że 2019 powinien być podobny do PC, a tak się składa że PC też mam, ale... Za PC to wpada zjebka jak tylko o nim pomyśle, nawet flachy nie muszę wyciągać. Trzyma skóry jak goryl banana, a tutaj tak zwiewnie raczej jest. No i tak się zastanawiam czy samo mu sie poprawi z czasem? Nie miałem jeszcze takiego we folii, więc szukam wsparcia i pocieszenia :v


#perfumy

ab5a83c7-7435-4dab-9d04-9b00489b4cbc

@Barcol wez nie opowiadaj takich rzeczy, piatek jest, trzeba sie wyluzowac, a mysl o tym, ze sprzedaja Kourosa, ktory nie klei sie skory jak swieza zywica, jest co najmniej niepokojaca, zeby nie powiedziec zlowieszcza.

@Barcol jak chcesz to możesz mi wysłać. Poużywam i jeśli faktycznie będzie tak jak mówisz to zutylizuje żebyś nie musiał się bawić w brudna robotę :)

@Barcol to dziwne, miałem batche z 2k19 i były bardziej brudne i mocne niż najnowsze (w 2024 na pewno była wredna reforma, bo sprawdzam co roku i porównuje). Szczerze to bym się nie spodziewał że mu się poprawi, miał tyle czasu do maceracji że o wiele lepiej nie będzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Aramis Aramis, pozdrawiam @Lodnip


A u Was?


Pamiętajcie że dziś ma być męsko! Ja nie chcę dostać zjeby na porodówce, dlatego oddelegowuje Kourosa na Was ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#conaklaciewariacie

#perfumy

@Barcol Ensar Oud Oud Royale Taifi Sultani - no jest męsko sporo oudu i piżma z których otrzymujemy brudną, zwierzęcą fizjologiczną i krwistą mieszankę; całość uzupełnia słodkawa róża z lekkim metalicznym niuansem.

@Barcol Bardziej męsko nie mogłem.


Lewa strona: Prin Mandodari Mandodari

Prawa strona: Roja Diaghilev


A pośrodku ja. Po obydwu stronach dobrze się dzieje.


Gratulacje!

Zaloguj się aby komentować

Żona się psikneła Naxosem to ja też, elo


A na jutro zachęcam wszystkich o zaaplikowanie Kourosa lub innego najbardziej męskiego zapachu z kolekcji.


A dziś co u Was?


#perfumy #conaklaciewariacie

Zaloguj się aby komentować

Czy Beauforty będą tanieć? Wiem że pytam o kryształową kulę, ale może wiecie, że są np wycofane, albo że rzucają na rynek sporą partie raz do roku, czy cokolwiek innego co pomoże zawęzić prawdopodobny rozstrzał cen?


I to samo pytanie o Francesce Bianchi


#perfumy

@Barcol wg mnie Beauforty po prostu śmierdzą, nie potrafię w tym chodzić. Ale jakbym miał już wybierać to chyba Fantom V, pachnie jak pierwszego listopada albo jak jakis pogrzeb

Zaloguj się aby komentować

@OP (Czemu nie można napisać @OP i ten tag zmieni się na właściwy tag OPa? @bojowonastawionaowca wiesz coś może?)


@Barcol z jakiego przepisu korzystałeś?

dej, mam zdrowe myśli o tym serniku.

Zaloguj się aby komentować

@Barcol wygląda jak moja gładź szpachlowa po tym, jak próbowałem załatać dziurę w tynku bez uorzedniego oczyszczenia i zagruntowania xd

Ale gdyby nie siemię to bym spróbował

Zaloguj się aby komentować

@Barcol To Kanadyjczycy nie mają do nas wizy? I nie sprawdza im się na lotnisku Messengera, czy przypadkiem nie pisali z kimś, że jadą do roboty? A nie, kurde, pomyliłem kierunki.

Ja się pragnę spotkać z Bogdanem! Czuję, że mam z nim wiele wspólnego - choćby to, że nikt w mojej rodzinie nie miał ani takiego imienia, ani nazwiska. Ba, nawet takiego pseudonimu. Długo by wymieniać te powinowactwa...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Plakietka HIT ŚWIĄT na ofercie z Kourosem to najpiękniejsze co widziałem tej jesieni. Od razu sie robi rodzinna atmosfera.


Chyba że robimy taki tagowy flash mob i wszyscy do wigilijnych stołów aplikujemy oprysk Krula?


#perfumy #heheszki

27232753-3521-44d6-95e0-fb5a42674fe4

@Barcol król to po prostu piękny zapach i tyle, nie widzę w nim nic odrzucającego

za to jakieś pieprzone black oudy czy leather oudh orientici, te t kichy przemieszają bardziej niż czarna knaga

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pszczoły są serio niesamowite, spróbuję Wam to nakreślić w miarę zwięźle


O tym, że mają świetną nawigacje to pewnie wie każdy, ale czy wiedzieliście jakie mają kocie ruchy? To znaczy chodziło mi o taniec. Tak, taniec. Pszczoła potrafi poinformować inną pszczołe gdzie znajduje się coś fajnego za pomocą tańca. I wierzcie mi, metoda jest skuteczna Jak kiedyś zostawiłem narzędzia po miodobraniu na trawniku, to gdy tylko pierwsza pszczółka je znalazła, po paru chwilach miałem armagedon xD Nie dziwię się że się zleciały, bo zapach miodu był bardzo wyraźny nawet dla mnie. Domownicy nie chcieli wyjść z domu bo wyglądało to jakby rójka nadleciała. Widocznie pszczoła przedstawiła to bardzo dosadnie W ten sposób można też trollować pszczoły wystawiając coś słodkiego, a jak tylko jedna pszczoła to znajdzie i odleci - chowając. W ten sposób dostanie ona łatkę kłamcy a my będziemy mieli niezły fortel na koncie. Oczywiście nie zachęcam do takiego zachowania, robotnice i tak mają przekichane.


Czasem ludzie myślą że pszczoły na zimę idą spać, jak niedźwiedzie czy coś xD Jest to oczywiście bzdura, pszczoły nie mogą tak robić bo by zamarzły. Zamiast tego muszą grzać siebie i królową, trąc mocno swoimi mięśniami grzbietowymi. Tak, całą zimę siedzą i kręcą plecami żeby nie zamarznąć, jakaś masakra. Co ciekawe, utrzymują tym temperaturę aż 30 stopni w środku kłebu! Niektórzy pszczelarze lubią wsadzać rurkę do środka i słuchać "zimowego śpiewu" ale poleca się jednak tego nie robić i dać im spokój xD Pszczoły zimowe i tak mają dobrze, bo co pożyją (czasowo) to ich. Latem, w trakcie pracy, tak leciwy wiek jak parę miesięcy jest raczej nieosiągalny. Latem pszczoła żyje zazwyczaj miesiąc z hakiem. Mają taki śmieszny podział, że im pszczoła jest starsza, tym bardziej ryzykowne bierze na siebie obowiązki, bo jej nie szkoda. I tak przez pierwsze parę dni życia pszczoła sprząta w ulu i karmi młode, potem buduje różne ulowe struktury, a na koniec wyfruwa zbierać pyłek i nektar aż do śmierci.


Swoją drogą jeśli myślicie że miód to taki kwiatowy nektar nalany do słoika to niestety nie jest wcale tak jak myślicie. Miód to rzygi pszczoły. W sumie nie jednej, a wielu po kolei. Każde rzyganie miodem wzbogaca go o pszczele enzymy które to dają mu te jego właściwości. O właściwościach zaraz, bo muszę doprecyzować, że nie każdy miód to wyrzygany nektar! Miód spadziowy nie może nosić tej łatki. Miód spadziowy to wyrzygana... kupa. Kupa wyprodukowana przez mszyce, i dopiero zjedzona przez pszczołę.


Wracając. Pomyślicie "ahh, właściwości zdrowotne, o to chodziło, tak?" no więc niestety tutaj muszę zawetować. Miód jest przedstawiany jako magiczne lekarstwo na wszystko, a to po prostu trochę lepszy cukier...


Ale nie samym miodem człowiek żyje, bo z pszczelich produktów mamy jeszcze wosk (czyli wiadomo, podstawowy budulec o przyjemnym łagodnym charakterystycznym aromacie), propolis (taki klej którym wszystko zalepiają jak sie im za duże szpary zostawi xD Ja miałem ul samoróbkę i musiałem z łomem chodzić żeby go otworzyć...), pyłek (zwany pierzgą, jak psczółki wracają do ula to widać na ich nóżkach takie kolorowe zbiory pyłku wyglądające jak łby od zapałek) czy mleczko (którym są karmione młode larwy oraz królowa). Praca przy takim ulu to prawdziwa symfonia zapachów, i zazwyczaj to propolis czy wosk dominują, a nie miód. Propolis ma taki specyficzny ostry, przyprawowy wręcz zapach. No i właściwości bakteriobójcze, przez co się go podobno żuje albo nawet robi z niego nalewki.


Skoro już mówimy o Królowej, ta to dopiero jest niezdara. Królowa nie potrafi sama nawet jeść, i ma oddelegowane kilka pszczół które podają jej jedzenie do pyska, żeby nie zdechła z głodu. Jej główną rolą jest składać jaja i pachnieć. Z tym pachnięciem to nie żart-nawiązanie do "leży i pachnie" u księżniczki, tylko serio królowa musi wydzielać zapach który uspokaja inne pszczoły że wszystko jest git. Bo pszczoła to trochę jak brytol: jaki miałaby sens życia jeśliby jaśniepani zmarła? No żaden właśnie. Jednym z dodatkowych obowiązków pszczoły królowej jest tak zwany lot godowy. Musi na niego lecieć tylko raz (opuszczanie ula przez królową jest szalenie niebezpieczne, więc musi być minimalizowane. Jest niezłym przysmakiem dla jaskółek) i w trakcie tego lotu zdobywa materiał genetyczny od trutni. Powiecie "a to nie mogła tego w ulu zrobić?" no więc właśnie wtedy materiał byłby ograniczony tylko do rodzimego trutnia, a tak to wszystkie okoliczne mają szansę. Do końca nie wiemy jak trutnie wybierają idealne miejsce do koczowania, ale jakoś to robią, i wszystkie samce z okolicy zazwyczaj są właśnie tam. Taki pub na wsi.


O trutniach nie ma dużo do powiedzenia w sumie xD Ich główną i jedyną rolę już opisaliśmy. Poza tym nie pomagają w pracach w ulu, nie bronią go, nie budują, nie przynoszą miodu, no autentycznie pasożyty. To po co je trzymać? Ha, bo celem życia jest rozmnożenie się, więc im więcej silnych trutni ma nasza rodzina, tym większa szansa na dobrze przekazanie genów w okolicy. Ale jak przychodzi zima to taki truteń jest wykopywany z ula i sobie zamarza nieporadnie. I gdzie są parytety? Truteń na domiar złego nie ma nawet kolca którym mógłby pomóc w obronie xD A ten jeden jedyny szczęśliwiec któremu uda się dostać do królowej jako pierwszemu... Umiera od tego procesu. Otóż aparatura potrzebna do "zbliżenia" urywa mu się w trakcie xD Podobno jest to mechanizm mający utrudnić kolejnemu szczęśliwcowi przekazanie swoich genów (w końcu jama została "zakorkowana") ale tutaj potrzebne źródło. W sumie wszędzie potrzebne. Najlepiej nie walidujcie bo może się okazać że bredzę.


Jak pewnie się już domyślacie, byłem pszczelarzem. Okazuje się że zajęcie to jest trudne i nieco niewdzięczne, w szczególności jeśli ule masz z dala od miejsca zamieszkania (a to był mój case). Moja kariera skończyła się gdy głodny dzięcioł wygryzł mi dziury w ścianie ula, i moje pociechy przemarzły. Ale dzięcioły to nie jedyne zagrożenie, oj nie. Jest pewna zmora, której nie znają nasi dziadkowie pszczelarze, a nam spędza sen z powiek, jest to Varroa Destructor, czyli tak zwana warroza. Mały czerwony pajączek który niedawno przywędrował przez nas z Azjii do Europy i zrobił tutaj rozpierdziel. Otóż nasze pszczoły nigdy nie spotkały go w trakcie swojej ewolucji, i nie potrafią z nim walczyć. Azjatyckie potrafią, ale są mniej miodne, więc nie sięgamy po nie xD Problem z warrozą jest taki, że leki wytruwają tak po 99% osobników w ulu, więc ten 1% który przetrwał, widocznie musiał być odporniejszy, a teraz to on stanowi 100% populacji i się rozmnaża. Tym selektrywnym hodowaniem pasożyta sprawiamy że jest już całkiem odporny na wysokie dawki, a nie wspomniałem jeszcze że w tym momencie tego pasożyta ma KAŻDY UL W POLSCE. Tak, tak powszechna jest warroza.


To dlaczego by nie krzyżować pszczół tak żeby były odporniejsze? No to usiądźcie sobie, opowiem Wam *zabawną* historię. Zacznijmy od tego że pszczelarstwo afrykańskie wyglądało nieco inaczej niż nasze. Powszechną metodą zdobycia miodu było zniszczenie ula i pozbieranie resztek. Z tego względu im pszczoły były bardziej agresywne, tym większą szansę miały przeżyć. Ale za to jakie silne i żywotne się od tego zrobiły! No więc pewien Pan z Brazylii stwierdził że jak taką silną i żywotną pszczołę afrykańską skrzyżujemy z lokalną, znającą teren, to otrzymamy silną pszczołę na warunki brazylijskie. Eksperyment można powiedzieć że się udał. Otrzymany gatunek został nazwany Killer Bee, i niech to Wam powie o jego cechach xD Oczywiście wydostał się z laboratorium i teraz opanowały tereny do teksasu xD Podobno są tak wścieknięte że na widok człowieka rzucają to co robiły, chociaż wierzę że to już nieco bajkopisarstwo. Tak to jest jak człowiek się bawi w stwórcę (no chyba że stwórca Roxi, on akurat spoko).


Mimo niedogodności, oraz zbiorów miodu które są absolutnie niepokrywające się z oczekiwaniami i marzeniami, hobby to jest naprawdę świetne. A tym, co najlepiej odświeża mi wspomnienia z nim związane są zapachy: wosku, miodu, propolisu. I taką właśnie mieszankę gwarantuje Zoologist Bee - to nie są perfumy miodowe, to są perfumy pszczele. Pachną wszystkim co opisałem, czuję w nich odrywanie korpusu łomem, czuję nakłuwanie plastrów, czuję ciepło emanujące z rdzenia ula. Coś pięknego. Do tego bardzo dobre parametry, myślę że flakon na półce nie byłby powodem do wstydu.


Naprawdę, jak ktoś ma wspomnienia związane z pszczelarstwem, np pomaganie dziadkowi za dzieciaka, to Zoologist Bee może uderzyć w strunę o której dawno zapomnieliście!


Prosiłbym o nie traktowanie tego tekstu jako rzetelnego źródła wiedzy, wiele z tych rzeczy to zasłyszane w towarzystwach pszczelarskich anegdotki, a muszę zaznaczyć że pszczelarze to specyficzna grupa ludzi, uwielbiająca dowody anegdotyczne, chłopski rozum, i argument emocji... Własny research prowadzony w oparciu o te zajawki tematów byłby na pewno lepszym punktem wyjścia do rozmów.


#barcolwoncha recenzja numer #78 Zoologist Bee


#perfumy #recenzjeperfum

Zaloguj się aby komentować

@Barcol dzięki za wrzutkę. Skusiłem się.

Wydaje się być łatwiejszy w odbiorze od Al Hayvaan Elixir, który kupiłem od @pomidorowazupa i którego nadal nie wiem jak określić i ocenić. XD

Zaloguj się aby komentować