Zdjęcie w tle

Barcol

Gruba ryba
  • 701wpisów
  • 3993komentarzy

Robie rozeznanie w kwestii czytników ebooków, bo na razie podbieram żonie jej PocketBook Touch HD 3 i potem zaczynam czytać z myślą że to coś mojego a tam obce postacie xD


No i tak sobie szukam, wymogów nie mam generalnie dużych:


  • Ekran tak 7-8 cali

  • Czarnobiały, bez warstwy koloru

  • Bez głośników i innych zwiększających masę elementów których nigdy nie użyję, jak rysik

  • Jakaś sensowna masa (w tym rozmiarze raczej oscylują wokół tych 250g, co jest akceptowalne)

  • 300 ppi

  • Fizyczne przyciski

  • Podświetlenie


Bonusowe punkty:


  • Ekosystem PocketBook

  • Linux a nie Android


I mam takie wrażenie że nowe modele to starszny regres... Był całkiem spoko InkPad 3 to wypuścili wersję 4 która różni się tylko masą i głośnikiem, oraz wersję color która różni się kolorem, masą i głośnikiem xD


InkPad 3 jest już nigdzie niedostępny, co mnie nie dziwi, bo pokrywa idealnie tą niszę której szukam xD


Verse Pro jest prawie idealny, tylko no jakby był ten cal albo półtora większy :v


Czy może przesadzam i te 50g więcej na głośniku nie robi różnicy przy 3h czytania w niewygodnej pozycji, i po prostu brać Ere?


I co z tym kolorem? Jestem przekonany, że nie użyję tego ani raz, za to dodatkowa warstwa koloru ponoć wpływa na czerń i biel nawet gdy jest nieużywana.


#pytanie #ebook #czytniki #czytajzhejto

@Barcol Kiedyś z podobnymi oczekiwaniami, tj:


  • Linux i łatwo modowalny soft

  • Fizyczne przyciski

  • Ekran ok 7 cali

  • Podświetlenie


Wybrałem sobie Kobo libra 2, i jestem zadowolony. Te modele niestety nie są już jednak sprzedawane.

@Barcol Miałem Inkpada 3, ale padł, teraz mam Inkpada Color2 i jest tak wolny, że mam ochotę sobie żyły podciąć.


Jestem za to wielkim fanem Booxów, używam Nova Air z ryskiem jako notatnika + do czytania PDFów i jest to najszybszy czytnik, jaki miałem (uwzględniając 2 modele Kindle). Niestety Legimi i EmpikGo nie mają na niego wspieranych aplikacji, więc zostają tylko te ze sklepu Play, które zżerają baterię jak oszalałe, stąd potrzeba używania Pocketbooka.

Zaloguj się aby komentować

@Barcol +1. Lion dużo słabszy, jakiś taki nie wiem. A Equus sztos, choć tak jak mnie już wkurwia to pitolenie (szczególnie w przypadku arabach) na temat wyższości hehe bacza 2023 nad 2024 w kwestii parametrów, tak trzeba sobie uczciwie przyznać, że Equus naprawdę nie ma parametrów xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

149 + 1 = 150


Tytuł: Równi Bogom

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 396

Ocena: 8/10


Kiedyś, dawno dawno temu, jeszcze jako młody chłopak w gimnazjum trafiłem na opowiadanie Pana Asimova, które nosiło tytuł Ostatnie Pytanie, i było genialne. Heh nawet teraz złapały mnie ciarki jak sobie je przypomniałem.


Mając takie skojarzenia wobec autora, gdy jak przypadkiem trafiłem na opis "Równych Bogom" autorstwa @trixx.420 (w zasadzie bardziej ocenę niż opis bo nie chciałem spoilerów xd) to wiedziałem, że muszę skorzystać z mojej trwającej fazy czytelniczej i się z tym rozprawić.


Książka sklada się z trzech części, opowiadających jedną wspólną historię, ale z różnych perspektyw, i nieco inaczej napisanych.


Cześć pierwsza opowiada o losach doktora który próbuje udowodnić że "Największy Wynalazek Ludzkości" czyli pompa elektronowa dająca energie za darmo (działa w oparciu o wymianę materii z innym wszechświatem który ma inne prawa fizyki) to scam ale i niebezpieczeństwo.

Ta część jest pełna świetnych opisów i fajnych pomysłów, widzę tutaj pokazanie ze nawet nasze najgorsze cechy mogą stać się motorem napędowym działań, krytyka ślepego podążania za autorytetami, no i kupę świetnego sci-fi. Oceniam ją może nawet na 9/10.


Trzecia część rozgrywa się na księżycu i jest bardzo bogata we wspaniałe wyobrażenia o tym jak życie mogłoby tam wyglądać, o poruszaniu się, jedzeniu, sportach, ogólnie o życiu. Dodatkowo bardzo zręcznie spaja wszystkie 3 części. Myślę że 8/10 to minimum.


No i jest ona. Cześć druga. Jebane 100 stron opisu gejowskiego seksu kosmitów w trójkącie. Nie, to nie jest żart. Fabularnie wnosi to... Nic. Wielki plot twist był oczywisty gdzieś tak od 20 strony rozdziału.

Oprócz wzbogaconego o opisy odczuć uczestników stosunku obrazu kopulacji, jest też pare wzmianek o kosmicznej masturbacji przy użyciu skał, nazwanej zgrabnie skałocieraniem.

Do tego projekcja ziemskich stereotypów płciowych na kosmitów w sposób wręcz wykręcający z żenady. AAAAAARGHHHH, książka byłaby znacznie lepsza gdyby tą część po prostu wy... ciąć.


- Hej Tryt chodźmy się przenikać końcówkami

- Dobrze a gdzie Dua

- Nie wiem ale nie siedzi na plaży i nie plotkuje głupio chichocząc jak wszystkie inne kobie... YY, emocjonały.

- Aha ok pewnie ociera się o skałki, jest taka inna

- O przyszedł Pan Twardy

- Witam

- Witamy Waszą Czcigodną Twardość


I tak przez 100 stron. Postacie są tak spłaszczone i jednowymiarowe że aż boli.

Dodatkowo z tej części bije jakaś taka... Infantylność?

Tak jakby cały ich świat to było 5 jaskiń i 3 skały na krzyż. Nic tam nie ma, nic sie nie dzieje, nudy.

Jak szkic settingsu, a nie coś co można uznać za gotowe. Pewnie da się to obronić nadinterpretacją "inności i odrębności" tamtego świata względem nas, ale mnie to nie przekonuje, ich świat jest zwyczajnie sztucznie pusty.


Ogólnie książka jest genialna, więc zrobienie średniej arytmetycznej z ocen rozdziałów nie oddałoby jej sprawiedliwie, bo w zależności czy dam 3, czy podbiję na 4 za fajne przedstawienie aksjomatów opinii w dyskusji (przez to jak jednowymiarowe były te stworki, ich perspektywa była ograniczona jak u konia który ma klapki z obu stron łba żeby go rowy nie rozpraszały, i to było fajnie przedstawione gdy dyskutowały o tym samym (najczęściej o seksie), ale przez wychodzenie z różnych założeń dochodziły do różnych wniosków) to i tak wyszłoby nisko.


Daję więc 8/10 za całokształt, ale dopuszczając fakt że jedna część mi się wybitnie nie podobała.


I teraz co zabawne, jak po skończeniu lektury wróciłem do sprawdzenia opinii wsponianego tomeczka, to okazuje się że była skrajnie odwrotna Czyli jak zwykle, każdemu podoba się co innego, a gdyby tak nie było świat byłby nudny [powstrzymam się od dopowiedzenia "jak ten z drugiej części książki" xD].


Ogólnie polecam, a może to ja byłem nie w humorze jak trafiłem na gazowe stworki, i Wam się ta część również sprawdzi


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

5fc2ba56-e7ca-4e34-9b23-d54f71e35a2d

@Barcol właśnie kończę czytać tę książkę, jestem w 3 akcie. Kupiłem to i Koniec Wieczności, żeby w końcu sprawdzić czy Asimov wielkim pisarzem był, i fajnie się czyta. Jak czytałem Koniec wieczności to bardzo mi przypominało 1984, ale scifiowo było słabiej niż w bogach (pisał w latach 50, a ta jest z 70).

f65e6945-9969-4b36-b4ec-16ac108b26ec

Zaloguj się aby komentować

Haha ile razy wklepałem i jeb... skasowało. Nie jesteśmy godni tej zmiany ale dziękujemy. Jeszcze sprawdzenie działki i jej KW by sie przydalo a nie płacenie cwaniakom którzy te dane pobrali z GOV bo mieli plecy. A ogolnie przycisk czyszczenia forma tak krotkiego to lekka bzdura, na wuja. To i tak nie zapamietuje w sesji ustawien, zbyteczne totalnie.

Zaloguj się aby komentować

Widzę, że genialny Ganymede jest od jakiegoś czasu taniej niż zawsze bywał, może ktoś rozważał a nie kupił, to chyba dobry moment :v 7 dyszek zostaje w kieszeni

#perfumy

07dc2a34-947b-4cf3-a260-4592b6494d0e

Zaloguj się aby komentować

1 501,88 + 6,13 = 1 508,01

Ehhhhh nadal achilles mi sie nie sprawdza. Muszę iść do fizjo...


No i poczytałem trochę Gotowego do Biegu i okazuje się że źle biegam xD źle stawiam stope (od pięty i jak kaczka) źle napinam brzuch, i w ogóle czeka mnie ogrom pracy. Najgorsze że bieganie źle jest "wygodne" bo sobie utrwaliłem :v

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

108 + 1 = 109


Tytuł: Piknik na skraju drogi

Autor: Arkadij Strugacki, Borys Strugacki

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 173

Ocena: 7/10


W moim pierwszym komentarzu będą moje przemyślenia co do zakończenia książki, a więc naturalnie i spoilery. Sam główny post będzie od nich wolny, więc można śmiało czytać.


Przede wszystkim zaznaczę że książka bardzo mi się podobała, a wartka akcja sprawiała że trudno było się nią zmęczyć. Stałem się mega fanem stworzonego świata, a wizja wielu nietypowych artefaktów rozpaliła wyobraźnię.


Mimo że jestem zapalonym graczem, i spędziłem przed ekranem w życiu pewnie tyle samo godzin co poza nim, to nigdy nie skończyłem STALKERA. Powiem więcej, ledwie go zacząłem, chociaż jestem faname RPGów, a Gothica kończę co najmniej raz do roku xD


Sytuacja zmieni się w najbliższych tygodniach, bo to jak ciężki i ociekający zajebistością świat przedstawili bracia Strugaccy, zmieniło mnie w fana postapo. Zamawiam maskę gazową i siadam do gry.


Ale może dość tych pierdół, a skupmy się na książce!


Wspomniałem już o wartkiej akcji, więc rozwinę że książka prowadzona jest w bardzo dynamiczny sposób. Nie znajdziemy tu nagłych 10 stronnicowych opisów przyrody przerywających akcje, a każdy rozdział jest zręcznie zwartym epizodem.


Innym plusem są dialogi. Proste, naturalne, prowadzone językiem adekwatnym do osób które je wypowiadają. To pozwala nie tylko na fajną zmianę narracji, ale też dodaje pewnej imersji. Na początku co prawda kwestie Rudego wydawały mi się jakieś takie... Infantylne? Ale z czasem zrozumiałem że ten styl wypowiedzi świetnie wpasowuje się w charakter postaci.

Dla przykładu rozmowa Dicka z Pillmanem w Barge, przedstawiająca wiele rozważań na temat ludzkości, i zawierająca tytułową myśl, była świetna.


Wartka akcja, dobre dialogi, i osadzenie w bardzo wciągającym świecie to generalnie mieszanka która chyba musi się sprawdzić na 170 stronach, ale dodać muszę że to wszystko jest rusztawaniem dla po prostu bardzo fajnej historii. Przygody Reda śledzi się z zainteresowaniem. Wszystkie wątki są ciekawe.


Jedyne co nie do końca mnie przekonało to zakończenie, ale o tym w komentarzu wraz ze spoilerami.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

806e9dac-9516-4d1d-965f-783911b71433

Zaloguj się aby komentować

Uwielbiam gdy król przyjeżdża


Tego rocznika jeszcze nie znałem


Pachnie jak marzenie a nie moge się doczekać co będzie jak sie ogrzeje i faktycznie nim psiknę


Pozdrawiam @Lekofi !


#perfumy

b88d716a-48f6-4550-96b3-86ca4079213e

Zaloguj się aby komentować

72 + 1 = 73


Tytuł: Zew Cthulhu

Autor: H.P. Lovecraft

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Vesper

Format: e-book

Liczba stron: 319

Ocena: 10/10


Angielskiego troszeczkę umiem. Nie na tyle żeby książkę przeczytać, ale na tyle żeby umieć tytuł przetłumaczyć. Polecali mi "Lovecraft" - czyli na polski to będzie "Sztuka Kochania". Miał być horror a tu cała książka o seksie, nie wiem co jest grane.


<treść>


O Lovecrafcie słyszałem od... chyba zawsze. Ten cały Cthulhu z brodą z macek to jest lepiej zakorzeniony w popkulturze niż Papież Polak. Ale nigdy nie dane mi było sprawdzić bliżej o co chodzi. To jakiś horror? Saga o ratowaniu świata? Nie wiem.


Zacząłem więc od wpisania w google frazy "Od czego zacząć czytanie Lovecrafta?" i o dziwo dosłownie taką podstronę znalazłem, i zarekomendowała mi ona Zew Cthulu - zbiór opowiadań.


No dobra, więc przeczytałem, i jak pewnie zgadujecie po ocenie - spodobało mi się. Nie wiedziałem że każde opowiadanie jest tak "odrębne", spodziewałem się raczej czegoś na kształt Wiedźmina, gdzie bohater przeżywa coraz to kolejne przygody, wpływając na losy świata.

Heh, nic z tych rzeczy. Przeżyj i nie zwariuj, to już będzie Twoje zwycięstwo.

Bohaterowie "jednorazowi" mają tą właśnie przewagę - nie trzeba ich troskliwie pilnować fabułą. Albo cytujac Ivana Drago: If he dies, he dies. Wprowadza to sporo dreszczyku i niepewności do każdej historii.


Tempo prowadzenia opowiadań było dla mnie idealne. Nie czułem ani krzty pospiechu, nie było też zamulania i przeciągania. Dzięki temu opowiadania wsysa się jak tabakę nosem - błyskawicznie.


Na zbiór ten składały się następujące historie:

- Zew Cthulhu

- Widmo nad Innsmouth

- Kolor z przestworzy

- Szepczący w ciemności

- Duch ciemności

- Koszmar w Dunwich

- Muzyka Ericha Zanna


Najuczciwiej pewnie byłoby ocenić każde z osobna, ale oszczędzę Wam tego słowotoku.


Zdecydowanie najbardziej podobało mi się Widmo nad Innsmouth. Po prostu wgniotło mnie w fotel. Wszystko w tej historii było na swoim miejscu - od klimatu, przez fabułę, opisy, narracje, po zakończenie. I to mimo pewnego rozczarowania że opowiadanie jest o czymś nowym, a nie kontynuacją przygód opisanych w Zew Cthulhu.

No i ten foreshadowing, to jak każde kolejne zdanie idealnie spina się z poprzednimi, no majstersztyk.

Autentycznie po skończeniu tego opowiadania wiedziałem że wsysnę w ten świat na dobre. Zacząłem szukać gier, filmów, obrazów, rękodzieł, wszystkiego co nawiązuje do mitologii Lovecrafta. Pewnie spędzę wśród mitów Cthulhu czasu xD


Nie potrafię natomiast wskazać opowiadania które by mi się nie podobało. Co prawda Muzyka Ericha Zanna była nieco przykrótka i troszkę pozbawiona mięcha, ale wykreowana w niej ulica aż rozpala rumieńce na twarzy.

Podobnie Kolor z przestworzy wydawał mi się nieco "niepełny" ale to chyba moja wina, bo za prędko się za niego złapałem po genialnym Insmouth.


Ja to nie jestem z gatunku tych co się lubią bać, ale na szczęście tutaj mamy delikatny jedynie dreszczyk emocji. To nie żadne horrory.


Podsumowując - polecam. Polecam całym sercem. Najlepsze co czytałem od dawna (no dobra, poza tym styczniem 2025 to ja nie czytałem ostatnio za wiele xD) i nowy wzorzec jakości dla mnie. Po przeczytaniu dzieła jak to, należy zebrać do kupy wszystkie poprzednio wydane oceny i przeskalować względem nowego maksimum.


Co ciekawe poprzednia ocena na Hejto jaką znalazłem dla tego zbioru, to zaledwie 4, więc może po prostu okazałem się bardzo podatnym gruntem na ten gatunek i ten sposób narracji. No dla mnie bomba!


EDIT: Zapomniałem dodać że z wielu opowiadań wylewa się rasizm. Dla mnie nie jest to jakaś wada, ale podobno wielu wrażliwszym osobom znacznie uprzykrza to odbiór. Jak pojawia się zdanie "wpadł na murzyna" to wiadomo że skończy się tragedią, jak jest "podbiegło do niego dwóch HINDUSKICH lekarzy" to już spoiler że żywy nie wyjdzie xD


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtobookclub

b9ff35c0-ef49-43c4-9166-e68691e01e01

@Barcol Ja z braku czasu na czytanie sluchalem audiobookow opowiadan na YT. Nawet w tamtym tygodniu wlaczylem "Reanimator" bo mi osobiscie to najbardziej zrylo banie xd


A co do rasizmu. To trzeba pamiętać, ze te dziela są sprzed ponad 100 lat.

Identyczny dobór opowiadań zawierała jakaś antologia z lat 70-tych, która rozpoczęła moją znajomość Lovecrafta. W wypadku nowego tłumaczenia najbardziej podszedł mi "Kolor z przestworzy", stając się obok "Solaris" najlepszym imo opisem jak może wyglądać kontakt ludzi z pozaziemską formą istnienia. Jeśli chcesz dalej rozwijać znajomość z Providence to powinno znaleźć się "W górach szaleństwa", nie wiem czy jest nowe tłumaczenie. A jak interesujesz się klimatami około lovecraftowskimi to zawsze polecam: https://www.goominet.com/unspeakable-vault/ of doom

Gratulacje! Zacząłeś od mrocznego jądra klasyki.

To są opowieści, na których zbudowano całe podgatunki horroru.


Rasizm: jest. I powiedziałbym, że ksenofobia, strach przed obcością realizujący się w przypisywaniu mrocznych cech osobom postrzeganym jako nie-stad, jest integralną częścią atmosfery.


Polecam:

Pickaman's Model

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Pickman%27s_Model


https://www.hplovecraft.com/writings/texts/fiction/pm.aspx


Krótkie opowiadanie, które zainspirowało Sandy Petersena do napisania gry RPG Zew Cthulhu.


In the mountains of madness

https://www.hplovecraft.com/writings/texts/fiction/mm.aspx

Zaloguj się aby komentować

Okazuje się że dla bolącego, trzeszczącego, i chrupiącego ścięgna Achillesa, rozbieganie NIE jest najlepszą terapią


#bieganie #biegajzhejto #zalesie #gownowpis

@Barcol To jest prawda, jak mnie 2#$@#$@# niemorzebnie, że przy zapaleniu stawu skokowego jednak lepszy rowerek i orbitrek, no ale dzięki temu dziadostwo przeszło i nie pali, tylko dogorywa, powolutku z tygodnia na tydzień jest lepiej i można objętość sobie budować. Pomyśl nad alternatywą, a wiem, że jak już biegańsko wejdzie, to przestać się nie chce, co nie ?


Zdrowia!

Zaloguj się aby komentować

64 + 1 = 65


Tytuł: Przemiana

Autor: Franz Kafka

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

Liczba stron: 44

Ocena: 9/10


Nieco dziwnie czyta się książkę która zaczyna się od tego że bohater jak gdyby nigdy nic obudził się jako wielki robal. I ja z reguły nie lubię takich niewyjaśnionych zjawisk w dziełach które poznaje - jak ktoś mi poleca serial w którym samolot magicznie ląduje 5 lat później niż powinien, to ja zaczynam od sprawdzenia czy to się na koniec wyjaśni, a dopiero potem włączam,


Tutaj jednak jest zupełnie inaczej - podanie tego faktu na chłodno, bez wsparcia klątwą, zaklęciem, czy nieopatrznym zekrnięciem w Necronomicon, pozwala nieco odseparować się od tego co dokładnie zaszło, a skupić na konsekwencjach.


Nie wiem czy można mówić o spoilerach w przypadku książki która ma 3 razy więcej lat niż stron, ale powstrzymam się od nadmiernego zdradzania treści.


Książka mimo surrealistycznego początku, jest niesamowicie przekonująca i realistyczna, co w połączeniu z tym jak smutną historię opowiada, sprawia że człowiek po skończeniu lektury potrzebuje chwilę ochłonąć.


Autor zwraca uwagę na detale tak drobne, że aż zastanawiam się jak wiele ich ominąłem. Przykładowo moment gdy ojciec zagania Gregora kijem do pokoju, a ten niechący wykonuje ruch w złym kierunku (bo nie opanował jeszcze wielu nóżek) wydaje się odpowiadać na tak wiele pytań o relacje rodzinne, że aż trudno uwierzyć że to przypadek.

Co mam na myśli: te detale, te drobne detale w jego zachowaniu, nadają Gregorowi takiej robaczej naturalności, że ciężko momentami posądzać rodzinę o okrucieństwo, czy zaniedbanie kwestii komunikacji. Ot, uznali że ich syn/brat jest robakiem, i przepadł. Widać też wielokrotnie, że przemiana odbyła się nie tylko w jego fizjonomi ale i w umyśle.


Widzę tu historię rodziny dotkniętej osobistą tragedią, która może i jest opisana jako magiczny robal, ale może być odczytana jako paraliż potomka, wypadek brata, czy nagła choroba kogoś bliskiego. I to jest najbardziej przerażające w tej książce - że to wszystko jest takie realne, mimo przykrywki fantasy.


Pogłębiająca się niechęć do Gregora też wydaje się uzasadniona, tym bardziej że nikt nie jest świadom, że chłopak nadal zachował świadomość. Widać jak każdy traktuje go jako okropny i niechciany ciężar, i więzy rodzinne zaczynają pękać. A przecież to on był głównym dobrodziejem rodziny, poświęcał się dla nich całe życie! Zresztą nadal widać jak przejmuje się nimi, mimo że to on jest tragicznym bohaterem.


Całość pisana jest w sposób bardzo przystępny, wspomniane detale są umieszczone pewnie, choć nieinwazyjnie, i niewątpliwie widać tu kunszt tłumacza. Widać też, że Kafka miał niezwykłą wrażliwość na ludzkie emocje.


Sam byłem świadkiem, jak alienacja z powodów zawodowych zmienia człowieka, i pośrednio całe jego otocznie, chociaż nie była to oczywiście rzecz tak nagła jak w przypadku przemiany w robaka. Ale to jest właśnie siła tej książki - że można ją odczytać na tyle różnych poziomach, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.


Biorąc pod uwagę że całość ma 40 stron, to żałuję że nie przeczytałem jej wcześniej. Ale z drugiej strony, może to był dobry moment, bo cośtam chyba dotarło.


Odejmuję 1 punkcik bo niektóre fragmenty były dla mnie zbyt długie, ale to chyba kwestia gustu. Pełna strona opisu pracy komiwojażera totalnie wybijała mnie z rytmu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #hejtoczyta #czytajzhejto

450b9367-76bc-480c-98ff-2a21c8bf50dc

Zaloguj się aby komentować

Ja bym jeszcze layering z VEA zapodał, bo jak dobre korpo to nawet na polskim offshore coś ugrasz jakby cię chcieli wy⁎⁎⁎ać za to że Anetka nie miała jak oddechu złapać (a nie mówimy o głębokim gardle z zatykaniem nosa i podduszaniem generalnie XD )

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

379,91 + 7,04 = 386,95


Wyglądam przez okno: biało, śnieżnie, zasypane. No to wybrałem trailowe fujispeed z agresywnym bieżnikiem i slabą amortyzacją. Zawsze miałem łeb do interesów, bo asfalt był idealny xD i tak sobie roztukłem stawy o twardą powierzchnię aż miło. Ale chciałem Was coś zapytać!


Otóż nastraszył mnie @Pan_Sarna że jak biegam w krótkich spodenkach to mi stawy wybuchną, skóra odpadnie, a dzieci urodzą sie czarne D: ale ja lubię tak biegać D: i jestem ogólnie zimnolubny i mi sie super w krótkich biega, a w długich to zapocony, i niekomfortowo mi. Ktoś wie jak to jest?


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


#sztafeta #bieganie

@Barcol wybuchnom i co gorsza pójdziesz robić doktorat z mechaniki, a wszystkie perfumy zwietrzeją. ( ͡° ʖ̯ ͡°)


Był idealny, bo Cię w tych butach pewnie nie ślizgało. ( ͡o ͜ʖ ͡o)

A tak serio, to z tego co czytałem swego czasu (źródeł niestety nie znajdę) to raczej polecali uważać na stawy przy niższych temperaturach z uwagi na większe ryzyko kontuzji.

Ale jak bredzę, to chętnie dam się wyprowadzić z błędu. :D

Zaloguj się aby komentować

Przyszedł @Yumenoshi to wrzuciłem pizzke na stół.

Oczywiście najpierw podpowiadałem obficie jak jakiś znawca, co jak i dlaczego robie, a potem zaserwowałem najgorszy płaski spalony placek jaki widziałem od dawna xDdDDD


Efekt demo. Zakazałem robić zdjęć, została zjedzona w milczeniu.


kolejne już normalne wyszły, pic rel


#pizza #gotujzhejto

65bfe98c-898e-4a53-8368-58b51ae15fe3
815b24db-aa4b-41b3-bc8b-da3c7a929358

@HmmJakiWybracNick kurde ale ładnie u was to wychodzi xd jak rozumiem piecyk jakiś specjalny co? Ja narazie próbuje w piekarniku i mimo że skutek jest więcej niż zadowalający to jednak brakuje mi tych brzegów. Jednak biorąc pod uwagę koszt składników a cenę w pizzeri i fakt że moja nie była gorsza to jestem zmotywowany rozwijać skilla xd

@zosiasamosia1 Mam zwykły piekarnik, ale rozgrzewający się do 300C. Gejmczenczerem u mnie był kamień do pizzy.

https://www.youtube.com/watch?v=NuCszhte69E (od 13 minuty) - robię z tego przepisu, może herezja i zaraz dojedzie mnie pizzowa mafia, ale mi z piwskiem smakuje dużo lepiej, niż taka tradycyjna pizza. Tylko nie robię tej pizzy w godzinę jak na filmiku, a zazwyczaj rano robię ciasto i wieczorem piekę, czasami dzień, albo dwa dni wcześniej - generalnie im dłużej ciasto leży, tym smaczniejsza pizza wychodzi.


Same boki, to chyba kwestia przygotowania placka. Ja robię tak, że na blat wysypuję troszkę mąki, wrzucam w mąkę kulkę ciasta (obie strony kulki) i zaczynam tą kulkę ugniatać od środka, żeby powietrze zawarte w cieście rozchodziło się na boki. Wtedy boki zostają takie super wysokie, tylko ja nie lubię takich super wysokich boków, więc łapię je jeszcze i rozciągam, przerzucam ten placek z dłoni na dłoń i on wtedy sam formuje się w idealne koło - dziewczynie wychodzi zazwyczaj kwadrat, a robi dokładnie to samo co ja XD Na końcu środek placka jest taki super cienki, że jak podniosę i popatrzę na światło, to prześwituje, a boki trochę grubsze.


Może nie jest idealnie, może powinno się robić inaczej, a ja robię po swojemu i dla mnie jest 10/10, nigdzie nie jadłem lepszej, a do tego wychodzi sporo taniej. Ze składników, to ja na swoją zawsze wrzucam ten sos z podlinkowanego filmiku, salami, oliwki i burrate. Po upieczeniu boki smaruję oliwą i trochę polewam oliwą i opcjonalnie potrzepuję startym pecorino.

d172c2dd-16e8-4bec-afbc-bc4bd70a910a

Zaloguj się aby komentować

No witam kolegów sperfumiarzy! Może kogoś tak jak i mnie ciekawią liczby, w takim razie zapraszam na perfumiarskie podsumowanie roku na społeczności!


Po pierwsze, nabiliśmy 1956 postów. Wow! Nikogo chyba nie zaskoczy że głównym twórcą okazał się @Cris80 który najebał tego aż 177 xD Gratulacje!


Top 10 twórców według ilości postów:

1. @Cris80 - 177

2. @pomidorowazupa - 100

3. @Barcol - 92

4. @saradonin_redux - 89 - BYŁO NIE KOMBINOWAC XD

5. @sir_pioter - 87

6. @dziadekmarian - 85

7. @Asjopek - 78

8. @pedro_migo - 63

9. @Qtafonix - 63

10. @prodigium - 61


Ale powiecie "nie samym spamem człowiek żyje", więc zobaczmy też kto zasłużył na lajka!

Łącznie rozdaliśmy sobie 21769 lajków. Pod samymi tylko postami, komentarzy nie wliczyłem!


A jak rozkładało się TOP10 najlepszych postów? Ono one:


1. @Barcol 107, http://www.hejto.pl/wpis/gdy-konczylo-sie-gimnazjum-nie-mialem-bladego-pojecia-co-chce-w-zyciu-robic-zres

2. @saradonin_redux 80, http://www.hejto.pl/wpis/musialem-barcol-mnie-zainspirowal-perfumy-perfumemy

3. @Barcol 74, http://www.hejto.pl/wpis/pszczoly-sa-serio-niesamowite-sprobuje-wam-to-nakreslic-w-miare-zwiezle-grinning

4. @saradonin_redux 67, http://www.hejto.pl/wpis/i-tak-to-sie-zyje-na-tych-tagach-perfumy-heheszki-bekazwykopu

5. @saradonin_redux 57, http://www.hejto.pl/wpis/skoro-dzis-piateczek-to-wypada-wkleic-jakis-obrazek-zdarza-wam-sie-slyszec-takie

6. @Lekofi 56, http://www.hejto.pl/wpis/perfumy-29

7. @Cris80 56, http://www.hejto.pl/wpis/dzien-dobry-koledzy-i-kolezanki-z-okazji-swiat-wielkiej-nocy-zycze-wam-samych-su

8. @saradonin 56, http://www.hejto.pl/wpis/wyszedlem-wieczorem-wyrzucic-smieci-i-nadac-paczke-oczywiscie-z-odlewkami-a-jakz

9. @Lekofi 55, http://www.hejto.pl/wpis/before-hejto-vs-after-hejto-perfumy

10. @saradonin_redux 54, http://www.hejto.pl/wpis/tak-bylo-nie-zmyslam-perfumy-perfumemy-heheszki


No i sumaryczna ilość lajków zgarniętych przez cały rok (pod wpisami, komentarzy nie liczę!):


1. @Cris80 2712

2. @Barcol 1870 (o włos xD)

3. @saradonin_redux 1865

4. @dziadekmarian 1299

5. @pedro_migo 1027

6. @pomidorowazupa 1016

7. @Qtafonix 881

8. @CheemsFBI 707

9. @Asjopek 666

10. @fryco 616


A, propo's komentarzy: społeczność to przecież dyskusje a nie tylko lajki, prawda? No to zobaczmy kto generował posty wzbudzające najwięcej dyskusji.


1. @Cris80 2598

2. @Barcol 1281

3. @pomidorowazupa 753

4. @pedro_migo 643

5. @saradonin_redux 617

6. @Qtafonix 514

7. @dziadekmarian 510

8. @kris1111 498

9. @Lodnip 470

10. @dziki 456


Oraz w końcu, lista najczęściej komentowanych wpisów ubiegłego roku


1. @Barcol 68, http://www.hejto.pl/wpis/no-dobra-a-czy-mamy-cos-co-wszyscy-oficjalnie-uznajemy-za-smrut-pomijajac-zapach

2. @Qtafonix 61, http://www.hejto.pl/wpis/wielki-piatek-wielkim-arabem-czcij-quot-napoleon-1809-z-racji-wielkiego-piatku-o

3. @pedro_migo 56, http://www.hejto.pl/wpis/w-zwiazku-z-faktem-iz-rok-2024-dobiega-konca-to-najlepsza-pora-na-jego-podsumowa

4. @fryco 52, http://www.hejto.pl/wpis/siema-conaklaciewariacie-dzisiaj-los-wybral-za-mnie-przy-odlewaniu-cdmin-precieu

5. @RedDucc 52, http://www.hejto.pl/wpis/kurde-juz-mi-sie-nie-chce-siedziec-na-tych-niszowych-xd-znowu-ikona-grupy-dodala

6. @Cris80 51, http://www.hejto.pl/wpis/spicie-ech-no-i-dla-tego-nie-ma-komu-pisac-wstawac-i-meldowac-conaklaciewariacie

7. @Cris80 50, http://www.hejto.pl/wpis/piatek-piateczek-piatunio-czyli-koniec-tygodnia-pracy-przynajmniej-dla-niektoryc

8. @Lechfree 49, http://www.hejto.pl/wpis/perfumy-witam-pachnace-grono-i-przychodze-z-zapytaniem-conaklaciewariacie-dzis-n

9. @Cris80 49, http://www.hejto.pl/wpis/dopiero-co-koledzy-odebrali-flakony-z-nowej-kolekcji-od-adama-a-juz-pierwsze-fla

10. @kris1111 48, http://www.hejto.pl/wpis/perfumy-prosze-sie-nie-pchac-dla-kazdego-wystarczy-albo-i-nie-zany-face


#perfumy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować