Byłem u endokrynologa. Mam kilka przemyśleń ale to temat na wpis jakiś. Może jutro.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 000 kcal
Spalone: 3 150 kcal
Kroki: 7 000
Rower: 15.15 km + 27.1 km
Fajnie było z młodym na rowerze. Coraz lepiej mu idzie i mniej się przejmuje. Jak pytałem to mówił, że mu się podobało a trasa lepsza niż ostatnio bo nie było "kocich łbów".
Odpuściłem trening siłowy dzisiaj bo był wybór, albo to albo spędzić czas z synem. Jutro zrobię.
Wchodzę do Staropolskiej kupić se ponczka bo mam deficyt uzbierany, śniadania nie jadłem a na lekarza trzeba poczekać.
No i stoję, oglądam wyroby cukiernicze i piekarnicze wyłożone za ladą. Jagodzianki odrzuciłem bo mają średnie (jagód dużo ale ciasto drożdżowe mi nie podchodzi) no i zagaduje mnie gościu, taki misio pysio:
-Przepraszam, ja interesuję się fryzjerstwem, ma pan świetną fryzurę i piękne zdrowe włosy.
Ta moja żona to ze mną ma. No, ale obiecałem godzinę to jest dwie minutki po osiedlu pokręciłem aby godzina była.
Fajnie się jedzie po odcinkach, które kiedyś dawały w kość (zawsze robiłem po 10 km mini postój bo zadyszka) a teraz easy peasy cisnę nawet pod górkę i noga podaje i płuca nadążają. Jestem zadowolony ze swoich postępów w ten rok.
Na początku trochę wolniej bo trzeba było z miasta wyjechać, bruk przeszkadzał, progi przeszkadzały no i inni kolarze na moście przez Wisłę. Ziemia chełmińska jest piękna.
@AdelbertVonBimberstein a co miał zrobić? Zatrzymać się i usiąść? Ja bym miał już dość takich wypraw z ojcem. Jak chcesz go zachęcić do jazdy na rowerze to niech jedzie pierwszy, narzuca tempo i wybiera trasę. Ale to tylko moje zdanie
Jednodobowy wypad z dziećmi na biwak uważam za udany, ale na więcej niż dwie noce to bym się nie wybrał.
Pooglądałem sobie ludzi i nie miałem się do kogo porównywać. Było może na plaży z kilkadziesiąt rodzin a w ciągu dnia się trochę przewinęło i faceci w wieku... powiedzmy 25+ wszyscy brzuchaci.
Chodziłem dużo bez koszulki- prawie do wyjazdu o 14- ale żona skompletowała mnie... że jestem jak blenda i odbijam światło. XD I faktycznie nic mnie nie ruszyło dopiero ten popołudniowy bieg mnie zaróżowił (właśnie nabrałem kolorów jak prosiak :D).
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 125 kcal (ale dołożę jeszcze z 500) edit: wyszło 3 770 kcal i tak zostawmy
Spalone: 4 000 kcal
Kroki: 28 500
Bieg: 6.5 km (rano) + 16 km z przebieżkami (popołudniu)
Edit: Rozciąganie po biegu: 15 minut. Zapomniałem wpisać.
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Zrobiłbym norweski ale nie mam dzisiaj już siły. Dołożę jutro. Jutro endokrynolog.
@zjadacz_cebuli 159 zł. Acamper zefir. Opinie zbiera, że deszcz przez dzień czy dwa wytrzyma spokojnie. A jakby co to mam tarpa jeszcze to go przykryje.
Stwierdziłem, że nie ma sensu się pakować w setki złotych jak nie wiem czy dzieciakom się spodoba.
A najlepsze twarogi to dla mnie są takie noname twarogi z lokalnych firm, czasami idzie doatac w dyskontach, jest taki jeden i jest mega tłusty i kremowy ale nazwy nie pamiętam
Ćwiczyłem, jeździłem teraz nocą, wcześniej mieliśmy w domu kino: popcorn, pistacje, soki z lodem, cytryną, pomarańczą i kolorowymi ozdobnymi słomkami i Iniemamocni 2.
Z tego powodu leki surplus.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 375 kcal
Spalone: 3 000 kcal
Kroki: 10 000
Trening: pull na siłowni
Rower: 21.4 km
Książka: kilka stron
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro zabieram dzieciaki na jedną noc pod namiot. Muszę kupić jakiś prowiant dla nich i twarogu dla siebie bo mi się kończy. Wstanę wcześniej, wszystko przygotuję, posprawdzam materace i w drogę!