#zycie

5
520

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Robimy imprezę dla dzieciaków na zakończenie roku szkolnego, szykowaną od miesięcy, więc oczywiście musiało się rozpadać, dzieciak rozchorować, odezwać stare złamanie w nodze, i jedno z matka wylądować w szpitalu, yay!


#pi⁎⁎⁎⁎le #zycie

641a4c2b-321d-4916-a4f0-620322a7c3ad
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

@atos Może byś chciał się wypowiedzieć na ten temat?


"Jeśliby jednak wierzyć w rządowe prognozy..." Buhahaaaa, komu -pinokiowi czy standuperowi?

Zaloguj się aby komentować

Nazywam się Franc Pio.

Kiedyś ojciec Pio, potem samo Pio...

Choć ostatnio już nawet nie Pijo.

Żeby powstrzymać apetyt -bo w tych sprawach nie jestem jaroszem- godzinę temu wszyłem sobie esperal.


Pieprzyć to!

#walaszek #kapitanbomba #cytaty #zycie #alkoholizm

f6d7dac0-9d01-4fa7-93d1-0ac34d5b4681

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam dziwną sytuację z jednym Mirkiem. Przykład z dzisiejszego dnia:


Siedzę na pelnym chillu w pokoju dwóch dziewczyn, ze mną dwóch kolegów. Wpada do pokoju ten Mirek. Od razu sytuacja jest napięta z mojej strony, gość w tri miga mnie zdenerwował swoją obecnością. Przywitał się ze wszystkimi i zaczął mnie zaczepiac z d⁎⁎y. Byłem wkurwiony i bylo to widać, wstrzymywalem się. Przez myśl mi przeszło zajebanie mu lepca na twarz. Panowie poradźcie co robić w takich sytuacjach


Należę do spokojnych osób


#zycie

@Ac_cent mama mi zawsze mówiła, "nie ruszaj gówna, bo będziesz śmierdział, tak jak ono". Moim zdaniem olej temat, a jak już Cię mocno Wku*wi, to go sprowokuj i daj do parteru...

Cisnij go jak szmatę którą jest a jak wystartuje to go poskładaj jak pranie. Proste, skuteczne a do tego z jego inicjatywy. Double win. A najlepiej go wystrzelaj c⁎⁎⁎em po pysku to wtedy triple bo laski twoje.

Zaloguj się aby komentować

Też macie coś takiego, że wasze życie zatrzymało się na jakimś etapie i już was w sumie nic nie czeka/nic się ciekawego nie dzieje? Ostatnio u mnie wśród znajomych wysyp ciąż i ślubów (często gęsto bo "ostatni dzwonek"). A ja się cofam co raz bardziej w rozwoju tzn. co raz częściej imprezuje, myślę o podróżowaniu po świecie i takim slow life i jak to osiągnąć, nie mam już żadnych ambicji za bardzo - do własnego biznesu się nie nadaje, a w korpo zawsze jesteś tylko numerkiem.


Ostatnio moja najlepsza przyjaciółka zaszła w ciążę - znamy się od przedszkola, ale ostatnie lata to kontakt mocno sporadyczny. Ona zawsze chciała mieć dzieci, ślub itd. Widzę, że ślubu dalej nie mają, w ogóle nie lubię koszmarnie jej wybranka i jej współczuje, że z nim jest i sobie jeszcze dziecko zrobiła (on straszny materialista, podejrzewam, że brak ślubu to z tego względu, dodam, że chłop sam jest z biedniejszej rodziny, ale ma aspiracje, chuje muje). I ta jej ciąża to był dla mnie taki szok - niby zawsze wiedziałam, że ona będzie miała męża i dzieci, bo całe życie o nim gadała. Jeszcze dodatkowo transferowała na mnie swoje lęki ((nie wiem czemu laski to robią, ale często miałam koleżanki, które miały chłopów, którzy nie chcieli z nimi ślubów i wtedy te laski oceniały mój związek (8-letni), że mój facet to powinien się już zadeklarować/oświadczyć/musimy brać ślub - chociaż ani ja, ani on nie chcieliśmy ślubu i dzieci i ta luźność relacji nam zawsze odpowiadała)) co mnie wkurzało, bo mnie te rzeczy nie jarają. Jestem już grubo po 30., ale nie będę ukrywać, że za młodu się poświęcałam mega dla moich związków i rezygnowałam z siebie. Pierwszy raz w życiu od ukończenia pełnoletności jestem sama i zaczyna mi się to podobać, ale wjeżdża też co raz większa samotność - moi znajomi zaczynają być na innym etapie życia, a ja mam co raz bardziej pstro w głowie - chciałabym imprezować, podróżować, studiować tylko... chciałam ostatnio kupić fajną wycieczkę, taką z dodatkowymi atrakcjami, dla singli, aż w opisie nie doczytałam, że to dla młodych osób i w sumie zaczęłam się zastanawiać, czy ja się tam kwalifikuje - bo były tam zdjęcia z poprzednich i ludzie w wieku studenckim.


Tak samo jak pójdę na studia to się boję, że będę najstarsza itd.


Nikt nie robi manuala dla samotników/singli 4ever. Wszystkie filmy/historie są o parach, rodzinach, a Ty jako osoba samotna musisz sobie wymyślić siebie i życie.


Macie podobne przemyślenia?


#zycie #przemyslenia #rozkminy #30club #przemijanie

Nie bierz tego co napiszę do siebie.


Kobiety w pewnym wieku mają nagle potrzebę założenia rodziny i to tak nagłą że te przypadki które znam szły dosłownie na całość by ten cel osiągnąć.

Jest to dla mnie trochę przerażające, babka po studiach z fajną pracą, pasjami i tym luzem w sobie nagle przeistacza się w szukającego bolca desperatką która weźmie nawet i skończonego alkoholika co jedyne o czym myśli to kiedy otworzy kolejne piwo czy flaszkę ale nie ucieknie odrazu tylko na jakiś czas ten teoretycznie związek i "dom" będzie trwać.


A tak jak wyżej pisał ktoś inny, często już leci się i nawet bez pewności czy śniady ojciec nie zniknie po pierwszym tygodniu.


Pamiętaj nic na siłę ale otwórz tą furtkę w swojej głowie że jakby pojawił się ktoś fajny to można i się hajtac, bo z tego co napisałaś to ja widzę że sama pewną blokadę na takie opcje założyłaś.


Z fartem ;)

@GtotheG Wziąć ślub z fajną osobą to najlepsza opcja bo ma się kogoś do końca życia na kim można polegać i iść razem przez życie a im się jest starszym tym co raz mniej ma się osób do pomocy. Jak ważni są bliscy zdałem sobie sprawę gdy straciłem zdrowie i kilka miesięcy chorowałem. Lepiej jednak nie brać ślubu wcale niż brać z byle kim.

@GtotheG >Nikt nie robi manuala dla samotników/singli 4ever. Wszystkie filmy/historie są o parach, rodzinach, a Ty jako osoba samotna musisz sobie wymyślić siebie i życie.


Jako 35 letni stary kawaler, wiem co czujesz. Z tym że u mnie jest ta różnica że jestem raczej #przegryw i są nieduże szanse na ratunek dla mnie.

Zaloguj się aby komentować

tldr: szukam zaocznych studiów online


Dobry wieczór,


chciałabym ogarnąć swoje życie. Od paru lat się staram z lepszym i gorszym skutkiem.


Wiele lat temu rzuciłam studia inżynierskie, które były mega wymagające ze względu na załamanie nerwowe i nie podjęłam się dalszego studiowania.


Aktualnie pracuję. Praca zła nie jest, spore korpo, jakieś 99% ludzi ma wyższe wykształcenie lub jest w trakcie. Ja jestem takim trochę rodzynkiem. Zostałam przyjęta ponieważ "na rozmowie wyróżniłam się mega ogarnięciem i doświadczeniem w podobnym zakresie" (to usłyszałam od osoby, która przeprowadzała rozmowę [nie hr - z działu]).


Tak czy siak jednak w celu dalszego rozwinięcia i zarabiania większej ilości pieniążków brak formułki "wykształcenie wyższe" na CV zamyka mi wiele ścieżek. Podczas szukania lepszej roboty w większości przypadków moje papiery z góry lądują w niszczarce ze względu na brak wykształcenia wyższego.


Myślę nad czymś, ale przyznaje, że nadal siedzi we mnie przegryw (nie taguje) i mocny stres jak tylko o tym pomyślę. A jestem już kurczę starą babą, a się boje studiów jak diabeł święconej wody.


Nie mam żadnych zainteresowań. Moim jedynym celem jest zarabianie większej ilości pieniędzy.


Myślałam nad filologią angielską, która jest dość elastyczna, a angielski znam w miarę dobrze - a doprowadzenie języka do perfekcji było by na plus.


Ale jestem też otwarta na propozycję.


Aktualnie pracuję w sektorze sankcyjnym.


Jestem bardziej umysłem ścisłym. Lubię logikę, kucie formułek średnio mi idzie, ale nie tragicznie ofc.


Dla zrozumienia sytuacji powiem, że na maturze (która była daawno temu) z matmy podstawowej miałam 90%, z rozszerzonej 34% (chociaż w szkole miałam podstawę a na rozszerzenie uczyłam się na korkach przez miesiąc xD), z angielskiego podstawa 75% pisemny, 90% ustny, 56% rozszerzony, gdzie z polskiego pisemnego 54%, a z ustnego 30% xD. Dodatkowo chemia podstawowa na 74%.


Jako, że pracuję to studia musiałyby być zaoczne i 100% online (ew na egzaminy mogę pojechać pociągiem itp.) hybryda raczej odpada, bo pracę mam hybrydową i nie dam rady jeździć po całej Polsce.


Wiadomo, że nie ma takich kierunków za free. Jak najbardziej będę płacić czesne. Jednak wiadomo, bogaczem nie jestem. Najlepiej do 500zł miesięcznie żebym się zmieściła. Jeśli jest coś naprawdę wartego polecenia to rozważę nawet wyższą cenę.


Macie może jakieś propozycje? Porady? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.


#studia #pytaniaiodpowiedzi #zycie #nauka #rozwojosobisty #depresja

@TrOla Załatw sobie lewy papier i naściemniaj w cv. Jak nie jesteś kretynką to się nikt nie zorientuje. To wyjdzie tylko wtedy jak odpierdolisz poprzez pracę jakąś grubą akcję w wyniku której organa ścigania się Tobą zainteresują.

@moderacja_sie_nie_myje o człowieku, ja nawet nigdy na testach nie ściągałam, bo nie umiem kłamać. Raz w życiu próbowałam na historii w szkole i wpadłam. Więcej prób nie miałam nigdy. Co najwyżej pozwalałam innym ściągać od siebie jeśli widzieli moja kartkę. Kłamstwa są u mnie zawsze wypisane na twarzy.

@TrOla Jeżeli chodzi tylko o kasę,bo tak rozumiem Twój post, to załóż własną spółkę z.o.o i ruszaj z działalnością. Inaczej tylko zmarnujesz czas na świstek papieru.

@grzyp-prawdziwek żeby założyć swoją firmę trzeba mieć na to jakiś pomysł. Ja nie mam żadnego, który przyniósłby mi zyski

@TrOla idź na byle jakie zaoczne w najbliższej szkole wyższej im. matki boskiej czesnej.


Chcesz papierka, a nie wiedzy czy umiejętności to znajdziesz po taniości i bez wartotania się po całej Polsce

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

gdybyście mogli się odrodzić i mieli do wyboru dokładnie to samo identyczne życie albo losowe inne


#zycie

które życie wybierasz?

42 Głosów

@ICD10F20 statystycznie możliwość beztroskiego klikania w telefon czy komputer mając dach nad głową (nawet wynajmowany czy w kredycie), już się wygrało względem innych graczy na ziemi, więc nie- nie zamieniłbym się..

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #zycie


Jeśli ktoś mnie kojarzy z wykopu #bezdomnosc wie że jestem z ulicy... Pewni goście w Holandii o tym nie wiedzieli... Historia zaczyna się że pijemy, nie? (oczywiście wszyscy na⁎⁎⁎⁎ni) no godzina powiedzmy 12 w nocy czas spać itp. Budzę się o 3 w nocy a ta patologia robi imprezę na maxa... (Był nawet jeden "góral" co przyznał się że kradł barany od sąsiada...) Więc wkurwiony na maxa wstaje wchodzę do komnaty i zaczynam ich wszystkich napierdalać... A że ich było 3 to wiadomo że dostałem delikatnie ale jednak w papę co nie znaczy że reszta w papę nie dostała... Przypomnę że mam 175 i ważę 85kg. Policja przyjeżdża bo jeden z wazniaków się zesrał... Policja aresztuje mnie mimo że to ja jestem bardziej poturbowany... Na dołku (mieszkałem w USA 17-18lat mój angielski jest dobry) więc zaczynam drżeć pizde że wtf jakim cudem 3 gości mnie pobiło a zostałem aresztowany? Przychodzi jakiś kapral czy cus i mówi żebym zamknął pizde a ja mu mówię żeby bez przełożonego nie wracał i żeby wypierdalać z celi bo za moment będzie denatem... Przychodzi przełożony... Mówię co i jak wypuszczają mnie po 2h? I odtworzą na lokacje.... Gościa z mego pokoju (jeden z tej trójki) około 190cm ponad 100kg "były" skinhead rasistą j⁎⁎⁎ny dostał takie wpierdol że nikt nie odważył się zapukac czy otworzyć drzwi... Po policję nikt nie dzwonił... @Sweet_acc_pr0sa

@cskparty to tylko jedna z mniej grubych historii... Gdybym cię opowiedział życie na ulicy w Chicago złapałbys się za głowę mówiąc że pierdole....

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziesięć lat jak z c⁎⁎ja strzelił zleciało mi w Holandii I to właśnie dzisiaj ehhh

Ziomki zdjęcia wysyłają jak to zaczynaliśmy

A na weekend opijamy nasze przyjaźnie i znajomość.

Ale to jebło o matko 🙄


I krótkie spostrzeżenia:

- mam lepsze ciało ( mięśnie etc.

- włosy już na stałe mnie opuściły

- coraz częściej mnie coś boli

- nie pracuję w ciuchach typowo roboczych


Zalety tego pobytu:

- znajomość

- języki

- różnorodność pracy + nauczyłem się trochę

: sprzedawca w sexshop

: administracja dla firm ( mała księgowość + strona IT)


Wady:

- nadal nie mam jaj by poderwać holenderke na stałe

- jak jadę do Polski to mi się wydaje że u was czas wolniej płynie. Wracam i tydzień mam depro zjazdy


I tak kolejne 10 lat przede mną.


Praca, znajomi, nauka, poznawanie czegoś nowego.


Nowości w życiu:

- jeżdżę ze znajomymi do klubów gdzie się r⁎⁎⁎ać można z kogoś żoną/dziewczyną XD


#zycie

@Jason_Stafford tak, tylko czy warto? Kiedyś wyrwałem w Holandii była miss Brabancji Północnej. Kręciliśmy razem w pracy, aż się w końcu okazało, że ma chłopaka i mnie kokietowała dla sportu:/

Wymieniłem czego się dorobiłem od bycia głupkiem po człowieka który coś już wie. A co do chatki: nie chcę mieć dzieci a będąc singlem chuj nie kredyt mi dadzą ( to dobrze że nie) a realia są takie, że za skurwysyna nie odłożysz. Żyje spokojnie, sam i to mi wystarcza.

będąc singlem chuj nie kredyt mi dadzą ( to dobrze że nie) a realia są takie, że za skurwysyna nie odłożysz.


@Abi_whiteWolf wiem, że i tak mi już nie odpiszesz, ale jak słyszę takie pierdolenie, to aż się odechciewa. Da się samemu kupić chatę za 300k€, da się też odłożyć.

Nie wiem co zyskal niematerialne oprocz poznania jezyka, ktory jest uzywany przez marginalna ilosc ludzi na swiecie. Poza tym sam twierdzi, ze w polsce zyje sie wolniej i po powrocie ma depreche.

Zaloguj się aby komentować

Hej, używacie jakieś aplikacji do organizowania swojego życia? Tak, żeby mieć pod kontrolą wszystkie terminy/zadania etc. Polecacie jakąś konkretną aplikację albo macie jakieś protipy? #protip #produktywnosc #motywacja #zycie

Zaloguj się aby komentować

Jak tam chłopie? Gotowy na obowiązkowy miesiąc w koszarach? Lepiej pakuj mandżur, bo lada moment idziemy w kamasze


#wojsko #wiadomoscipolska #heheszki #takaprawda #zycie #gownowpis #polityka

@Lopez_ XD tlumy biorą, mieszkam blisko wku(wcr obecnie) to kolejka od 6 stoi z wezwaniami. Naprawde, uwierz mi mordo. Ledwo chodnikiem da sie przejsc.

....

XD

Zaloguj się aby komentować

Czego najbardziej brakowało wam w życiu nastoletnim i studenckim? Mi zdecydowanie pracy sezonowej nad morzem. Jako licealista nie pracowałem, jako student zdarzało mi się kilka razy dorobić, ale pracę na etat rozpocząłem po obronieniu licencjatu, miałem 22 lata (jestem z końcówki roku).


Miałem (i mam cały czas tę samą) ekipę swoich znajomych, z którym latem spędzałem czas, ale zdecydowanie żałuję, że w żadnym roku nie dane mi było pracować w wakacje z młodymi. To byłyby niesamowite przeżycia, masa poznanych ludzi, przygody, może jakaś wakacyjna miłość. Zazdroszczę wszystkim, którzy mieli taki epizod


#wakacje #pracbaza #zwiazki #seks #zycie #nostalgia #kiedystobylo #pytanie #gownowpis

@Lopez_ coś co za problem, jedź do niemca na szparagi... poczujesz ten dreszczyk 'wakacyjnej miłości' i inne 'niesamowite przeżycia'. Chopa boli że nie musiał nakurwiać za dzieciaka do roboty tylko miał... wakacje, no czymcie mie

Zaloguj się aby komentować