Danie za⁎⁎⁎⁎ście wygląda. Jadłbym. Ale nie zostań damskim incelem (° ͜ʖ °) Ja też obecnie sam, w połowie życia, ale nie zamierzam wchodzić w przegryw. Żreć można wszystko i nie tyć. Oczywiście trzeba się pilnować. Ale trzy lata temu jak dobiłem do 85kg, stwierdziłem, że nie zamierzam być typowym Januszem z brzuchem na którym stawiam Harnasia jadąc granatowym Passatem B5 w kombi z obowiązkowym 1.9 TDi przyciskając gaz butem New Balance w drodze do kościoła w koszulce PW i obecnie jest dobre samopoczucie, mimo bycia singlem. Nie wiem jak długo, ale póki co się odnajduje (° ͜ʖ °)