Zaloguj się aby komentować
Pomniki zwierzęce, część 4:
- Przekazy dotyczące niemieckiego miasta Kahl am Main podają, że zostało ono założone przez uciekinierów, którzy wędrowali przez bardzo długi czas, byle dalej od wojennej zawieruchy. Kiedy ujrzeli kicające zajączki, uznali, że w pobliżu musi się znajdować las, a także rzeka, jest to więc perfekcyjne miejsce, by się osiedlić. Obecnie zając zdobi herb miasta, a rzeźba długouchego stoi na głównym placu. (Zdj.1)
- Rzeźba londyńskiego kota jest powiązana z opowieścią o Dicku Whittingtonie, który to jako młody chłopak przybywa do miasta, by zarobić trochę grosza. Dick rozpoczyna służbę u londyńskiego kupca, który kwateruje go na poddaszu. Jako że na poddaszu razem z nim pomieszkuje mnóstwo niechcianych gryzoni, chłopak postanawia kupić kota. Ten odwdzięcza się likwidacją wszystkich małych "współlokatorów". Po pewnym czasie kupiec, który szykuje się na kolejną wyprawę do zamorskich krain, pozwala swoim sługom na przekazanie kapitanowi statku rzeczy, które ci pragnęliby sprzedać. Dick nie posiadając nic innego postanawia zaoferować swojego kota. Statek dociera do królestwa zmagającego się z plagą gryzoni. Kot zostaje zakupiony w owym miejscu za niemałą sumkę. Uczciwy kapitan wszystko oddaje chłopcu, który dzięki temu staje się bardzo bogaty. Pieniądze przeznacza na swoją edukację, staje się szanowanym obywatelem, a nawet zostaje trzykrotnie wybrany na burmistrza miasta. Po śmierci Dicka na jego cześć zostaje wybudowany pomnik kota.(Zdj.2,3)
-Swoją statuę ma także delfin znany jako Pelorus Jack. Zwierzę żyło na przełomie XIX i XX wieku w wodach otaczających Nową Zelandię. Jack pojawiał się przed statkami wypływającymi z Wellington do Nelson przeprowadzając je przez bardzo niebezpieczną cieśninę w pobliżu wyspy D'Urville. Swoją pomoc Jack oferował przez 24 lata, od 1888 do 1912 roku, kiedy to zniknął. Niedługo potem postawiono mu pomnik.(Zdj.4)
#necrobook #delfiny #zwierzeta #kotki #rzezba




Zaloguj się aby komentować
![Prof. Krauze-Gryz: dzik to nie wróg miasta, lecz inteligentny inżynier ekosystemu [WYWIAD]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/c32fc7e694223601b89ce5a8a0cc6df7.webp)
Dziki są jednymi z najbardziej plastycznych i elastycznych poznawczo dużych ssaków Europy – oceniła prof. Dagny Krauze-Gryz z SGGW. Jak podkreśliła, to nie agresja, lecz dostępność pokarmu, dokarmianie i błędy w gospodarowaniu przestrzenią sprzyjają konfliktom w miastach. PAP: W tej chwili trudno...
Cudna koteczka tricolor.
Byla na parkingu razem z tym
albinosem.
Głodomorek straszny. Dostala papu jak
przyjechaliśmy na parking. Kiedy wracaliśmy
do auta siedziala pod nim i czekała na
nastepna porcje.
I dostala. Cwaniara.
A @splash545 doda filmik jak drze ona japę na dokładkę.
P.S. Przepraszam za odstęp czasowy
#koty #sycylijskiekoty #zwierzaczki #zwierzeta #koteczkizprzypadku



Zaloguj się aby komentować
Romantyczne jaszczury
Jaszczurki te są dość powolne, prowadzą osiadły tryb życia i z reguły nie są zbyt agresywne w stosunku do swoich pobratymców, choć samotne samce mogą zachowywać się wobec siebie wrogo. Jest to przy okazji pierwszy gatunek jaszczurek na świecie, u którego stwierdzono występowanie monogamii, co z kolei zapoczątkowało rozwój całej nowej gałęzi badań nad życiem społecznym jaszczurek.
Lazurniki łączą się w stałe pary, które mogą pozostawać sobie wierne nawet przez całe życie. Samice bywają dość wybredne i poszukują partnerów, na których będą mogły polegać, zatem zaloty polegają głównie na tym, że samiec całymi tygodniami podąża za upatrzoną samicą, by dowieść swojej stałości i wartości. Po przyjściu na świat młode przez kilka miesięcy pozostają przy rodzicach, dopóki się nie usamodzielnią. Samiec podczas pełnienia obowiązków rodzicielskich przyjmuje mniej pokarmu niż normalnie, skupiając się na pilnowaniu swojej partnerki i potomstwa oraz na wykrywaniu ewentualnych zagrożeń w otoczeniu. Samica może opuścić samca, który nie będzie należycie opiekuńczy i uważny – jeśli jednak będzie czuła się przy nim odpowiednio bezpiecznie, będzie pozostawać z nim w kolejnych latach.
U lazurników zaobserwowano także, że reagują na śmierć partnera i bywa, że nie opuszczają martwego osobnika nawet przez kilka dni, raz po raz trącając go, jak gdyby próbując zrozumieć, co się z nim stało.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #gady #jaszczurki #australia



Zaloguj się aby komentować
Krwawe podarunki
Swoim zwyczajom dzierzba zawdzięcza równie makabryczną nazwę łacińską: lanius excubitor, czyli „rzeźnik wartownik”. Srokosze z reguły wypatrują swoich ofiar, siedząc na czatowni, czyli w ulokowanym nad ziemią miejscu, z którego mają dobry widok na okolicę – czasem też patrolują swoje terytorium w poszukiwaniu zdobyczy. Podstawą ich diety są norniki, ale polują też na inne małe ssaki, a także na owady, żaby, traszki, jaszczurki i niewielkie ptaki.
W okresie lęgowym samce srokoszy starają się zachęcić samice do odwiedzania ich terytoriów. W tym celu w ramach autopromocji rozwieszają swoje zdobycze w bardziej widocznych miejscach niż zazwyczaj, prezentując je potencjalnym partnerkom – pokazują w ten sposób, jak skutecznymi są łowcami i jak zasobne w pokarm są zajmowane przez nich tereny. W czasie zalotów popisują się też śpiewem, stroszą i prezentują pióra na ogonie i skrzydłach, a także przynoszą samicy prezenty w postaci upolowanej zdobyczy i podkarmiają ją z dzioba do dzioba. Podczas zakładania gniazda i wysiadywania jaj samica jest strzeżona i regularnie dokarmiana przez samca. Pary łączą się na jeden sezon i w tym czasie pozostają ze sobą bardzo silnie związane.
#ciekawostki #nauka #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #prezenty


Zaloguj się aby komentować

Chomik europejski został Zwierzęciem Roku 2026; w plebiscycie o tytuł zdobył prawie 32 proc. wszystkich głosów, wygrywając m.in. z rysiem euroazjatyckim i wilkiem szarym. Przez cały rok ten zagrożony gatunek gryzonia będzie bohaterem specjalnej kampanii edukacyjnej - poinformował w piątek resort...
Przez żołądek do serca
Zaobserwowano, że podczas zalotów, a także później, w celu wzmocnienia łączącej partnerów więzi, sójki dają sobie w prezencie pokarm. Czasem to samiec przynosi samicy przysmaki, przekazując jej jedzenie z dzioba do dzioba, a czasem to samica podkarmia samca. Z przeprowadzonych badań wynika ponadto, że sójki są uważnymi obserwatorami i starają się w pewnym stopniu interpretować potrzeby swojej drugiej połówki – nie przynoszą jej ciągle tego samego rodzaju pokarmu, ale starają się dbać o różnorodność.
W jednym z eksperymentów badacze umieszczali pary sójek w przedzielonym na pół pomieszczeniu, a następnie podkarmiali samicę jednym gatunkiem larw w taki sposób, by samiec mógł to widzieć. Z chwilą usunięcia dzielącej ptaki przegrody samiec dostawał dostęp do misek z różnymi gatunkami larw, z których mógł pobierać pokarm i potem dzielić się nim z samicą. Okazało się, że samce chętniej przynosiły swoim partnerkom te larwy, do których samice nie miały wcześniej dostępu – samiec widział, co jego partnerka wcześniej jadła i najwyraźniej potrafił na tej podstawie domyślić się, że potem będzie chciała spróbować czegoś innego zamiast jeść wciąż to samo. Jeśli samiec nie miał możliwości zobaczyć, co je jego partnerka, po usunięciu przegrody podkarmiał ją mieszanką różnych larw.
#ciekawostki #nauka #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #prezenty

@Apaturia kiedyś taką uratowałem:)
Jechałem i samochód z przeciwka taka strzelił. Szybka nawrotka, awaryjne, złapałem ją, akurat miałem łubiankę w samochodzie to do łubianki wsadziłem, jadę do lecznicy! Niczym Michael Schumacher zapierdalam przez miasto, dojeżdżam mówię, że akcja ratunkowa ptaka, a baba w lecznicy mi mówi, że oni nie mają umowy z miastem i nie przyjmą mi ptaka... To mówię "c⁎⁎j wam w d⁎⁎ę" wychodzę dziwnie na SM bo to też Eco patrol, mówią że albo mam czekać aż przyjadą ale najlepiej jakbym podjechał do innej lecznicy bo tam akurat jest strażnik bo innego jakiegoś zwierzaka zawozili, to znowu jeden, dwa, trzy rura zapierdalam przez miasto, dowiozłem gagatka żywego ale zszokowanego. Tam gratulacje od strażnika miejskiego, Pana z lecznicy, pewnie kierowca przejeżdżającego autobusu też zaczął klaskać.
I tyle, nie wiem co się stało z nim dalej, ale mam nadzieję, że żyje bo z tego co lekarz mówił to chyba nic poważnego oprócz szoku mu nie było.
Przez ten czas kiedy się znaliśmy mówiłem na niego Andrzej.
Mam nadzieję, że sobie fruwasz gdzieś tam Andrzejku ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Zaloguj się aby komentować

To, co spotkało kilkumiesięcznego królika to "okrucieństwo w najczystszej postaci i sadyzm" - podkreślają działacze Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Zwierzę, którego znaleziono w środę na ulicy w centrum Krakowa. Zwierzę miało obcięte uszy, głęboką ranę na grzbiecie,...
Pierdu pierdu o zwierzęcych pomnikach.
-Jednym z najsłynniejszych pomników zwierzęcych jest etruskie dzieło z brązu(prawdopodnie z V wieku p.n.e.) ukazujące wilczycę kapitolińską, zwierzę rzymskiego boga wojny i ojca założycieli Rzymu, Marsa. Wilczyca, która miała wykarmić porzucone bliźniaki, Romulusa i Remusa, otrzymała miejsce przed pałacem laterańskim, gdzie znajdowała się jeszcze w X wieku. W 1471 roku posąg przeniesiono na Kapitol, gdzie znajduje się do dziś w Pałacu Konserwatorów. Podobizny ssących wilczycę bliźniąt wykonał w 1474 roku włoski rzeźbiarz, Antonio del Pollaiuolo.(Zdj.1)
- W XIV wieku na terenie Francji miał żyć faworyt króla Karola V znany jako Aubry de Montargis. Mężczyzna miał wroga w osobie niejakiego Macaira, królewskiego dworzanina, który zamordował Montargisa, a ciało zakopał w lesie Bondy, niedaleko Clichy. Należący do zabitego pies natrafił na ślad swojego pana, a następnie odkrył tożsamość mordercy. Powiadomiony o wszystkim władca zasądził "sąd boży". W 1371 roku Macaire stanął przeciwko psu, a następnie powalony przez niego na ziemię przyznał się do winy i poniósł zasłużoną karę. Karol V postanowił postawić pomnik na cześć czworonoga z takim oto napisem: "Wy śmiertelni, jesteście ślepi, Gwałcąc najświętsze uczucia, Gdy nawet nieme zwierzę was poucza, Aby być wdzięcznym. Niechże więc nawet cień wasz drży ze strachu Gdyby was naszła chęć czynienia zła". Pomnik stanął podobno w lesie Bondy. Ogólnie brak informacji, czy faktycznie takowy kiedykolwiek istniał.
- Newstead Abbey, dawna posiadłość George'a Byrona, skrywa monument na cześć ulubionego psa angielskiego poety, Boatswaina, który zmarł w 1808 roku. Inskrypcja zamieszczona na pomniku głosi: "Tu spoczywają zwłoki psa, który był piękny nie będąc próżnym, był mocny nie będąc zuchwałym, był odważny nie będąc dzikim."(Zdj.2)
-Barry to słynny piesu żyjący pomiędzy 1800 i 1812 rokiem w jednym z alpejskich schronisk. Rzekomo miał uratować 40 osób, za co został uhonorowany aż dwoma pomnikami. Najwspanialszy mieści się na psim cmentarzu w okolicach Paryża. Barry jest ukazany z dzieckiem siedzącym na jego grzbiecie, napis na cokole brzmi: "Barry z Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda uratował czterdziestu ludziom życie. Zabił go czterdziesty pierwszy."(Zdj.3) Powyższe wyjaśnienie jest jednak mało wiarygodne, ponieważ psy w owym czasie poszukiwały ludzi nie pojedynczo, lecz grupowo, dlatego trudno ustalić, czy faktycznie Barry odnalazł tylu ludzi. Nie ma też wątpliwości co do tego, że pies umarł śmiercią naturalną w Bernie. Drugi posąg odsłonięto w roku 1934 w Berlinie podczas obchodów światowego Dnia Ochrony Zwierząt. Brak niestety informacji o owym pomniku i jego losach.
Źródło: "Pomniki zwierząt", Roman Karczmarczuk.
#necrobook #zwierzeta #psiaki #piesy #rzezba



Zaloguj się aby komentować
Niedoręczony prezent sprzed milionów lat
Tak się bowiem złożyło, że owad razem ze swoim pakunkiem został w pewnym momencie uwięziony w kropli żywicy, która z czasem skamieniała i zasiliła pokłady tak zwanego bursztynu birmańskiego. Pechowy samiec nie dotarł zatem na gody, nie wręczył swojego prezentu i nie dostał szansy na przekazanie swoich genów. Przysłużył się jednak światu w inny sposób.
Miliony lat później skamieniałość z samcem i jego pakunkiem została odnaleziona w dolinie Hukawng w północnej Mjanmie, w regionie słynącym z zasobnych kopalni bursztynu. Tamtejsze bursztyny są niezwykle cenne z punktu widzenia nauki, ponieważ wiele z nich zawiera skamieniałości organizmów żyjących w czasach dinozaurów, nie tylko owadów, ale także kręgowców. Ten konkretny egzemplarz, w którym utknął samiec muchówki Alavesia, okazał się najstarszym jak dotąd odnalezionym świadectwem na to, że w przeszłości samce niektórych gatunków owadów przygotowywały i wręczały samicom prezenty w ramach zalotów.
Obdarowywanie samicy prezentem to jedna z ciekawszych strategii godowych, jaka rozwinęła się w świecie zwierząt. Badaczom trudno jednak prześledzić jej ewolucję, ponieważ prawie nie ma śladów tego rodzaju zachowań w materiale paleontologicznym. Badania w tym zakresie są niemal zupełnie ograniczone do współczesnej fauny.
Warto na koniec dodać, że skamieniałości z Mjanmy, z uwagi na naruszenia praw człowieka powiązane z ich pozyskiwaniem, stanowią od pewnego czasu przedmiot dyskusji w środowisku paleontologów – więcej na ten temat można przeczytać na przykład tutaj: https://www.national-geographic.pl/nauka/paleontolodzy-kloca-sie-o-krwawe-bursztyny-z-birmy/ . Bursztyn z trzymającym prezent owadem miał zostać pozyskany w sposób etyczny, a przynajmniej tak oświadczyli badacze, którzy analizowali skamieniałość.
#ciekawostki #paleontologia #nauka #przyroda #natura #zwierzeta #owady #prezenty

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ceremonia z wodorostami
Dla wczesnej formy zalotów charakterystyczna jest forma "tańca", podczas którego para perkozów najpierw płynie ku sobie z wyciągniętymi szyjami, a następnie wykonuje naprzemienne ukłony, potrząsa głowami i stroszy swoje rudo-czarne kryzy. Takie zachowania można też zaobserwować w momentach, gdy para spotyka się po krótkiej separacji – na przykład gdy samiec i samica żerują w różnych miejscach na jeziorze i na jakiś czas tracą się z oczu. Taki "taniec" pełni rolę powitania i jednocześnie służy umacnianiu więzi.
Taniec osiąga punkt kulminacyjny przed etapem budowy gniazda. Perkozy prezentują sobie wtedy nawzajem swego rodzaju rytualne podarunki: najpierw samiec i samica nurkują, a następnie wynurzają się, trzymając w dziobach pęczki wyłowionych wodorostów. Potem pośpiesznie płyną ku sobie, trzymając głowy nisko nad taflą wody. Gdy już do siebie dopłyną, prostują się niemal do pozycji pionowej i stykają się klatkami piersiowymi, prezentując sobie nawzajem wodorosty. Ten "wyprost" na wodzie to najbardziej wyczerpująca część, wymagająca od obojga partnerów dobrej synchronizacji i niemałego wysiłku - żeby utrzymać się na wodzie w takiej pozie, ptaki muszą bardzo szybko przebierać nogami.
"Ceremonia z wodorostami" jest niejako zarezerwowana dla par, które przenoszą swój związek na wyższy poziom. Właśnie dlatego pojawiają się w niej wodorosty, których perkozy używają do budowy i maskowania ulokowanego przy brzegu wody gniazda.
Można by się zastanawiać, dlaczego tańce godowe perkozów są tak skomplikowane? No cóż - w celu udanego wyprowadzenia potomstwa zarówno samiec, jak i samica muszą być dobrze zgraną parą. Oboje budują gniazdo, oboje wysiadują jaja i oboje opiekują się młodymi. Oboje bronią też swojego terytorium, gniazda i piskląt, a jeśli zajdzie taka potrzeba, także siebie nawzajem. Muszą mieć więc pewność, że druga strona jest w pełni gotowa na współpracę podczas lęgów i na stworzenie silnej więzi. „Ceremonia z wodorostem” jest rodzajem wzajemnej deklaracji - wymaga wyczucia i wysiłku ze strony obojga partnerów i nie ma tam miejsca na udawane zaangażowanie.
Choć wszystko to brzmi z ludzkiego punktu widzenia bardzo romantycznie, perkozy dwuczube nie łączą się w pary na całe życie. Para pozostaje sobie wierna przez jeden rok. Po zimie, w kolejnym sezonie, perkozy mogą tańczyć z innymi partnerami – choć zdarza się też, że raz dobrana para trzyma się razem podczas zimowania i pozostaje ze sobą przez więcej niż jeden sezon.
https://www.youtube.com/watch?v=cs_3WAfDVsc
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #prezenty

Perkozy żółtodziobe mają podobną wersję "tańca", podczas którego dosłownie chodzą po wodzie. Tylko w tym przypadku nie ma wodorostów, zamiast tego podarunkiem jest rybka: https://www.youtube.com/watch?v=C8kmhasPWqI&t=82s
Zaloguj się aby komentować
Kamyk symbolem związku
Kamyki nie zbierają się jednak same i mogą być trudne do znalezienia. W sieci często można natknąć się na informację, że samce pingwinów próbują uwodzić swoje wybranki, wręczając im kamyki, a samica wybiera tego, który przyniesie jej najgładszy egzemplarz. W rzeczywistości nie mamy potwierdzenia, że tak to właśnie działa – jednak faktem jest, że podczas zbierania materiału na gniazdo to samce pingwinów wykonują zazwyczaj większość pracy i nierzadko, aby przyspieszyć budowę, uciekają się do kradzieży i podbierają kamyki od sąsiadów. Kamyki są następnie składane u stóp samicy, która w tym czasie często pilnuje gniazda i dokłada do niego nowy materiał.
Nie jest to więc antarktyczny odpowiednik prezentu w formie ładnego, błyszczącego kamyka jak od jubilera. Gdybyśmy mieli szukać tu porównań do zachowań ludzkich – byłoby to raczej coś jak przynoszenie wybrance (czasem kradzionych) cegieł przeznaczonych do budowy wspólnego domu.
Samice również bywają mocno zaangażowane w budowanie gniazda. U pingwinów białookich zaobserwowano nawet, że niektóre bardziej doświadczone samice wyłudzają kamyki na swoje gniazda od samotnych, niedoświadczonych samców, pozorując względem nich zachowania godowe lub nawet oferując im w zamian możliwość kopulacji. Podkradanie kamyków z cudzych gniazd nie jest do końca bezpieczne, bo może skończyć się przepychankami i pobiciem - pozorowanie zachowań godowych umożliwia więc samicom pozyskiwanie cudzych kamyków bez ryzyka odnoszenia obrażeń. Zdarza się, że samica odwiedza tego samego samca kilkakrotnie, żeby wyłudzić od niego więcej kamyków na swoje gniazdo.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #pingwiny #antarktyda #prezenty

@Apaturia Hej, to twój kamyk? #pdk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tytuł: Nasza matka
Autor: NJP
Rok: 1954
Opis: Pomnik na cześć łaciatych krówek rasy Holstein-Friesian(holsztyńsko-fryzyjskiej) zlokalizowany w holenderskim mieście Leeuwarden.
#sztuka #rzezba #krowy #zwierzeta #necrobook

To łap naszego byka do kompletu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_buhaja_Ilona_w_Osowej_Sieni
Zaloguj się aby komentować

Policjanci z Opola Lubelskiego ustalili myśliwego, który tydzień temu podczas polowania w Kluczkowicach z samochodu strzelał do kaczek. Okazał się nim 48-letni mieszkaniec powiatu. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna polował pomimo trwania okresu ochronnego na to ptactwo, wszedł w posiadanie...
Prezent, który może uratować życie
Kiedy samica przyjmuje prezent i zaczyna go "rozpakowywać", próbując przegryźć się przez jedwabne opakowanie i dobrać się do zawartości, samiec szybko działa na rzecz przedłużenia gatunku. Jeśli zapakował podarunek starannie, ma szansę na to, że zdoła skończyć i uciec zanim samica pożywi się ofiarowaną przez niego zdobyczą i zrobi sobie z niego drugie danie. Jeśli jednak owinął prezent byle jak i jego wybranka za szybko poradzi sobie z opakowaniem – względnie jeśli nie spodoba jej się zawartość – istnieje ryzyko, że przedwcześnie przerwie kopulację i go zaatakuje.
Samce darowników czasem próbują oszukiwać, owijając nicią bezwartościowy podarunek. Zamiast nadającego się do zjedzenia owada opakowują wtedy w jedwab pustą wylinkę, wysuszony zewłok już pożartej muchy albo podobne niejadalne śmieci. Samica czasem orientuje się dopiero po fakcie – jednak ponownie, jeśli odkryje oszustwo zanim samiec zdąży zrobić swoje i uciec, jego los może być marny. Może się też zdarzyć, że to samica postanowi zagrać nie fair, przyjmując prezent, a potem uciekając i nie dając samcowi możliwości dokończenia kopulacji. Żeby temu zapobiec, samiec przez cały czas stara się trzymać jedno odnóże na podarunku, aby być gotowym na próbę ucieczki lub ataku ze strony samicy.
Zaatakowany samiec darownika może udawać martwego – wyprostowuje wtedy wszystkie odnóża i przestaje się poruszać. Nie przestaje jednak przytrzymywać jednym odnóżem pakunku z podarunkiem, zdarza się więc, że podenerwowana samica przez jakiś czas szamocze się, ciągnąc za sobą takiego „martwego”, przyczepionego jedną nogą do prezentu samca. Z chwilą, gdy samica się uspokaja, samiec pomału „zmartwychwstaje”, po czym ostrożnie kontynuuje próby kopulacji.
Można by się zastanawiać, dlaczego samce darowników czasem ryzykują, dając samicom bezwartościowe prezenty? Odpowiedź jest prosta: ponieważ czasem im się to opłaca – upolowanie ofiary, której nawet nie można potem samemu zjeść, wymaga czasu i wysiłku, podczas gdy zapakowanie niejadalnego śmiecia kosztuje samca dużo mniej zachodu. Na dłuższą metę takie zachowania napędzają swego rodzaju ewolucyjny „wyścig zbrojeń” między samicami i samcami: samice starają się wypracowywać sposoby na to, by szybko wykrywać oszustów i nie przekazywać dalej ich genów, a samce – na to, by lepiej oszukiwać.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #pajaki #prezenty

Zaloguj się aby komentować
Kitku
Piąty koteczek ze śmietnikowej gromadki.
Koteczka kotna.
#sycylijskiekoty #koty #koteczkizprzypadku
#koteczki #zwierzeta

Zaloguj się aby komentować