Dziś temat to:
Ogniem i Mieczem
Rymy:
Atamany
Tarabany
Jaremu
Kozaczemu
powodzenia
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Dziś temat to:
Ogniem i Mieczem
Rymy:
Atamany
Tarabany
Jaremu
Kozaczemu
powodzenia
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Bez ognia i miecza, ale też jest za⁎⁎⁎⁎ście ;)
Najpierw była strata many,
Jeszcze daje stara bany.
Mi - młodemu i jaremu
Leci z nosa koza! Czemu?
Wie o tym Helena, wiedzą atamany
Wiedzą to Tatarzy biegli w tarabany
Że lepiej dać polskiemu Janowi jaremu
Niźli Bohunowi, zdrajcy kozaczemu.
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Jest mi bardzo miło zaprezentować kolejny wytwór znaleziony wczoraj po południu w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. Celowo piszę "utwór" w liczbie pojedynczej, ponieważ dyndający znalazłem tylko jeden - ale jakże piękny. Drugi to już mój własny wytwór, z którym powiesiłem się dla towarzystwa, żeby tej jednej karteczce smuto nie było. Oczywiście całość uzupełniłem utworami z Centralnej Dystrybucji, dowód czego załączam w postaci dokumentacji fotograficznej. A teraz życzę Państwu miłej lektury i udanego dzionka.
PS. Tak Kolego @splash545, ten mój wiersz, też już w Kawiarni #zafirewallem się kiedyś pojawił. Załączam dla porządku.
——————————
Słońce wschodzi jak obietnica,
Złotem maluje krawędzie dnia.
Ciepłem dotyka, a jednak znika
Gdy noc odziera świat z blasku do dna.
Nod (chyba)
——————————
Sen wariata
"Wpłynąłem na suchego..." - majaczą jakieś rymy,
Wtem pustka! Potem mętlik i entropia w głowie!
Kołysankę mi nucą benzodiazepiny…
– Przepraszam, proszę siostry, co ja tutaj robię?!
Źrenice jak punkciki - ogarnia mnie żałość,
Gdzie jeno fetor myśli powoli gnijących.
Przeszywają mnie dreszcze - telepię się cały,
Turyńskiego całunu owijam się końcem!
Na wózku inwalidzkim naga wena wzdycha
kaleka - czeka - w kącie, aż ją ktoś z salowych
poezją naszprycuje lub beletrystyką.
Zza parawanu do niej, ślinią się widzowie.
Obudzić się nie mogę, przez pasy u ramion,
Trzask tylko słyszę gdy zęby mądrości mi łamią.
fonfi
——————————
Oraz wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Poezja
Poezja jak kosmyk włosów
niesforne dziecko
kapryśny nastolatek
kobiece oczy
zlepiona z dojrzałością
przysiada w ulubionych miejscach
odchodzi gdy się nudzi
przysunę krzesło do okna
może wróci
Irena Pławiak
——————————
Łza
Zawsze to jest jedna łza
Skrywa ból prawdy
Podjęte decyzje
Kącikiem oka spływa
Bliznę rysuje na bladym policzku
Usta omija
Dochodzi do brody
I jak zawsze znika
Pozostawiając dziwną pustkę w ciele
Duszę naznacza
W labiryncie emocji zginie
Aleksandra Grzeszczyk-Wieczorek
——————————
Zbuntowanie
Weź się w garść
A ja chcę w całość
Dość rozdrabniania
Dzielenia włosa na czworo
W całości się utulić
Ciepłym kocem samoakceptacji
Jak nikt wcześniej
Wyszeptać sobie
Jestem
Jest dobrze
Dominika Gabryś
#punktwymianypoezji #zafirewallem



Zaloguj się aby komentować
Wiersz pod tytułem "@bori, kapusta i sól"
Wśród tłumów kroczysz, a nikt cię nie woła,
Twe słowo tonie w głosów ciemnym szumie,
Jak gwiazda chcesz świecić w pełnej dumie,
Lecz nie dostrzeże cię nawet wzrok sokoła.
Choć serce twoje jak anielskie skrzydła,
Czyste i jasne w niepojętym blasku,
Świat cię pomija — w milczeniu, bez oklasków,
A ty wciąż uciekasz do cierpliwości źródła.
Czy los cię w wiecznym zapomnieniu skryje,
Czy może jedna chwila od zapomnienia ocali,
Czy twego ducha pełnia się uwolni?
O, Bori, trwaj — bo sens w cierpliwości,
Gdy świat rozpozna, co dziś jeszcze kryje,
I ukorzy się stawiając cię w blasku chwały.
#zafirewallem #tworczoscwlasna #boriborisiabadabadaamori
Zaloguj się aby komentować
Ciężkie jest życie zwycięzcy, nawet takiego "egzekfo". @Kronos sprytnie zepchnął czarną robotę na mnie, więc:
Rymy:
zagląda-wygląda-gaci-traci
Temat:
owsica
No to ten... powodzenia
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Owsica
Tam gdzie z rzadka słońce zagląda,
Tam gdzie trzecie oko wygląda,
We włoskach wplątanych w bawełnę gaci,
Rysiek się drapie i cierpliwość już traci.
@jakibytulogin
D⁎⁎a go swędzi, więc doń zagląda,
Ujarzał jak owsik se z niej wygląda.
Pobiegł wtem na dwór, nie wciągał już gaci,
Agrestem się drapać. Sąsiad plon straci...
Palec w saurona oko zagląda
z daleka kiepsko to wygląda
już dziura w każdej parze gaci
gdy paluch w grzebaniu się zatraci
Zaloguj się aby komentować
Niniejszym wpisem chciałbym gorąco pochwalić i podziękować koledze @fonfi. Nie tylko sumiennie wywiązał się z obietnicy nagrody książkowej za wygranie sierpniowej edycji #naopowiesci, ale do tego uczynił ją zupełnie wyjątkową - na wieść o tym że wybrałem "Drogę Królów" Sandersona, sugerując się gorącym poleceniem przez kolegę @Dziwen (wpis), stworzył do niej jedyną i niepowtarzalną obwolutę, dzięki której za kilka lat na rynku kolekcjonerskim będzie warta zawrotną sumę!
Jeszcze raz dziękuję!
#zafirewallem #ksiazki #archiwumburzowegoswiatla #brandonsanderson





@bori eeeeej @fonfi @Dziwen ja też takie chcę! Tak kolega zanęca tą książką, że zacząłem się rozglądać. A tu takie wydanko?!

@bori Cieszę się, że efekt Ci się podoba, chociaż to bardziej zasługa @Dziwen, ja to tylko do kupy poskładałem. Teraz musisz jeszcze dorwać gdzieś osobiście @Dziwen, żeby faktycznie, odręcznie Ci ją podpisał.
Zaloguj się aby komentować
Dziś wstawiam mój 69 wpis na hejto
Umytapaszka mi w tym pomaga
Przedstawiamy dziś państwu zadanie,
A zatem:
Temat: rękojmia
Rymy: lód - miód - daj - jaj
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Szerzysz radość z tworzenia
Et voilà
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Ps. Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.
Handlarz w Gdańsku
rękojmię Waćpan życzysz brać na lód?
ogłaszam: wypiłżeś Paniczu dziś za mocny chyba miód!
lód się stopi i co będzie: złocisze handlarzu oddaj?
jak kurczaki się wyklują, to może Paniczowi oddać i jaj?
W zimie ma być mróz i lód
a tu pszczoły robią miód
przymrozek chociaż daj
klimacie, nie rób sobie jaj!
Zaloguj się aby komentować
Towarzystwo prosi wydać rymy... a ni... to samo wiźmie!
@Umypaszka @plemnik_w_piwie
#zafirewallem #naczteryrymy

Zaloguj się aby komentować
*
myśli niechciane
serce nie sługa
woreczek łzowy nie sługa
wszystkiemu przytakiwanie
wszystkiemu zaprzeczanie
język nie sługa
i w sumie nic nie sługa
bezhołowie, panie!
w dzień marnie
w nocy męczarnie
nic z tego nie wynika
z rozsądkiem polemika
ten też do pracy się nie garnie
cała nadzieja znika
#zafirewallem #nasonety
Zaloguj się aby komentować
Łka w sierpniowym słońcu Nowa Sól przejęta
I Głogów utrapion czapki z głów zdejmuje.
Pamiętacie może Państwo utwór, z którego przytoczone wyżej słowa pochodzą? Otóż czasy były wtedy ciężkie, a teraz czasy nastały jeszcze cięższe i oto do tego chóru rzecznych żałobników dołącza kolejne miasto! Wokół już nie tylko rozlega się łkanie Nowej Soli, już nie tylko Głogów nerwowo mnie na wysokości krocza czapki wcześniej zdjęte z głów, ale ze wschodu dociera do nas też coraz to głośniejszy płacz Grudziądza:
***
Lament grudziądzki
Całe mieszkały stworów kompanie,
w Wiśle: rusałki były tam i płastugi
problem sprawiały w czasie żeglugi,
jednak z sympatią patrzono na nie.
Czasem zjawiały się też piranie,
obiad stanowił im jeden czy drugi –
to było coś, co Grudziądz lubił,
takie lokalne folklorowanie.
Teraz pragnienie dokucza i sarnie,
sarna się już do Wisły nie garnie,
sarna tej Wisły teraz unika.
Nad suchym korytem smętna muzyka:
płaczą na Rządzu, płaczą na Tarpnie
bo Wisła w Grudziądzu coś im wysycha.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry.
Podobno wygrałem ostatnią edycję zabawy #nasonety , więc mam zaszczyt otworzyć kolejną, już XCII (słownie: 92) edycję.
Bez zbędnych wstępów podaję utwór protoplastę, którego autorem jest Francesco Petrarca.
Pieśni Petrarki/Sonet 92
Dwóch nas kochanków raz przy Laurze stanie:
Jam był po jednej, a po stronie drugiej
Słońce, wspaniale świetlanemi strugi
W bezbrzeżnym niebios iskrząc oceanie.
I już widziałem nieme urąganie
W twarzy zwyciężcy; alić, w czas niedługi,
W stronę się swego pokornego sługi
Laura z uśmiechem spojrzy niespodzianie.
Wtedy zazdrości pierzchły precz męczarnie,
I wielka radość duszę mą ogarnie;
Mego zaś wroga i współzawodnika
Twarz promienistą boleść wskroś przenika;
Aż wreszcie w chmurnych mgłach utonął marnie,
Zły, że zwycięztwo z rąk mu się wymyka.
--------------------------------------------------
Podsumowanie będzie w najbliższy piątek w godzinach raczej mi nieznanych, lecz możliwe, że wcześniejszych.
Powodzenia!
#nasonety #zafirewallem #diproposta

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Najwyższa pora zakończyć bieżącą, XCI (słownie: 91), edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . To znaczy najwyższa pora to już minęła, jednak wczoraj po prostu nie dałem rady poskładać myśli do kupy, żeby siąść i napisać podsumowanie. Tak jak nie udało mi się tych myśli pozbierać również przez cały dzisiejszy dzień i nie udało mi się napisać własnego wytworu. I nawet kuksaniec “_Romantyk-formalista_” kolegi @George_Stark tym razem nie był w stanie mi w tym pomóc. Niemniej dziękuję, Kolego, za dobre chęci. No cóż - czasami tak po prostu bywa.
Przejdźmy zatem do konkretów. A w konkretach mamy 7 wytworów od 3 autorów (teraz mi się, kurde, na rymy zebrało):
Grudziądzka komuna wodna by @George_Stark
Klasycznie, pierwszy zgłosił się kolega @George_Stark , ze swoją “_Grudziądzką komuną wodną_”. I mogę się oczywiście mylić, mogę błędnie odczytywać wytwór, zwłaszcza że czytam go między wersami, ale mam nieodparte wrażenie, że pośpiech ten wynika z tęsknoty. Na pewno po trosze z tęsknoty za rymowaniem. Ale utworem swoim autor - jakby nie próbował zaprzeczać - daje wyraz temu, że mu się po prostu przykrzy mieszkanie solo. I stąd ta tęsknota Wisłą się rozlewająca. Tęsknota za towarzystwem. Towarzystwem, którego alegorią jest komuna topielców. Ja jednak kolego radzę cieszyć się tą ciszą i spokojnem. Zwłaszcza, że słowa te piszę, kiedy za plecami żona kłóci się z córką, a mnie się słuchawki właśnie rozładowały.
Jesień by @George_Stark
No proszę. Panu @George_Stark udało się to, co ja bezskutecznie próbowałem zrobić ostatnim razem. Mianowicie udało mu się napisać o jesieni życiowej, literackiej nawiązując do jesieni literalnej. Tyle, że kiedy on zrobił to zgrabnie, za pomocą chmur, żurawi i pięknych metafor, to u mnie skończyło się kolonoskopią. Póki co literacką tylko na szczęście. W każdym razie tym właśnie różni się prawdziwy talent (kolegi) od grafomanii (mojej).
Samotność by @pingWIN
Okazuje się, że z panem @pingWIN mamy coś wspólnego. A wspólny mamy ból głowy. I chociaż zakładam, że bóle te są co do zasady podobne, to źródła są zdecydowanie inne. Bo kiedy kolegę głowa boli od przedawkowania ciszy (chociaż można by się spodziewać, że powinna od armatnich strzałów #pdk), to mnie boli od ciszy niedoboru (o czym wspomniałem dwa akapity wyżej). No jak bym nie próbował, to moja (i tak bujna) wyobraźnia nie ogarnia czegoś takiego jak "za dużo ciszy". Ja mam taką propozycję - weź Pan się ze mną zamień na tydzień na te domowe ostoje, to wtedy porozmawiamy.
Kręgarz by @George_Stark
Gratuluję odwagi Panie @George_Stark . Bo jednak pisanie o rzeczach niewygodnych i politycznie niepoprawnych, to wymaga dużej odwagi. Ale po kolei:
- Pierwsze lądowanie na księżycu miało rzekomo miejsce w 69 roku. I co? Chcecie mi wmówić, że wtedy im się to udało ze sprzętem o mocy obliczeniowej szkolnego kalkulatora, a teraz w czasach AI nie potrafimy tego powtórzyć?
- Że niby świat można opisać za pomocą jakiś praw fizyki? Jaaasne, tylko że to wszystko się kupy nie trzyma jak wchodzimy w prędkości relatywistyczne. Nie mówiąc już o zjawiskach na poziomie subatomowym, gdzie nawymyślali jakiś kwantów, superpozycji czy zasad nieoznaczoności. Puste teorie!
- No i rzeczone kręgi w zbożu. Ja Państwu powiem prawdę. Za ich pomocą pozaziemska inteligencja próbuje nam pokazać prawdziwy kształt Ziemi. Okrągły - owszem, ale przede wszystkim PŁASKI.
Tak więc ja się pod tym manifestem podpisuję obiema rękami. Albo nie - jednak jedną. Drugą muszę sobie foliową czapeczkę trzymać, bo mi na oczy spada.
Romantyk-formalista by @George_Stark
Jak zwykle kolega @George_Stark próbował mnie z opresji wyciągnąć, wbić mi szpileczkę i zainspirować do działania. Bo kolega doskonale wie, że połechtanie mnie po formalizmie zazwyczaj skutkuje. Niestety w tym tygodniu, głowa jakaś nie swoja. I nie wiem czy chodzi o to choróbsko co mnie męczy, czy o coś innego, ale pomimo kilku podejść, ciężko mi jakoś było myśli pozbierać a co dopiero poskładać. W każdym razie, za miły gest - dziękuję. Pójdę jutro przewietrzyć głowę na rowerze, bo rower jest dobry na wszystko. Na chandrę, grypę, a podejrzewam, że i złamanie wyleczyć potrafi.
Lepiej, żebyście płakali jak umrę by @Piechur
Panie Piechur, no i po co ten płacz i rwanie włosów na pogrzebie. Co to zmieni? Nie dość, że denata nie ożywi, to jemu i tak wszystko jedno. Śmierć jest częścią życia. Niekoniecznie tą najmilszą - ale jednak. Podobne stanowisko do Pańskiego prezentuje mój szanowny ojciec, który też chciałby, żeby go opłakiwać i już za życia sam sobie grobowiec buduje. W sumie nie wiem po co, bo ja go i tak w urnie na kominku postawię, czemu on się sprzeciwia, twierdząc, że kot urnę z kuwetą pomyli i obiecuje (znowu podobnie do Pana) nocami mnie straszyć. A ja to jednak w testamencie sobie zapiszę, żeby z okazji mojego pogrzebu to bal przebierańców z motywem przewodnim "klaun" zrobić.
Trzonowiec oporu by @George_Stark
Zupełnie nie rozumiem Pańskiego oburzenia. Ja proszę Pana to osobiście nic nie mam do jarskiej kuchni. Nawet lubię sobie takiego kotlecika sojowego przyrządzić. Do tego jakaś kaszka kus-kus. Jakiś jarmuż, seler naciowy i humusik - żeby ten seler było w czym maczać. Tylko na koniec trzeba pamiętać, żeby całość mlekiem kokosowym podlać, bo inaczej ciężko w toalecie spuścić i schabowy może wystygnąć.
I w ten sposób dobrnęliśmy do końca, a jeśli nawet jeszcze nie całkiem, to do tej części w której ogłaszamy wyrok. To znaczy werdykt!
A zatem, bez dalszej zwłoki, bo i tak już przeciągnąłem o cały dzień. Ogłaszam, że dzięki Państwa głosom i piorunom, zwycięzcą XCI (słownie: 91) edycji #nasonety zostaje kolega @pingWIN .
Szczere kondolencja dla zwycięzcy i gratulacje dla pozostałych uczestników!
Dobranoc.
#nasonety #zafirewallem #podsumowanienasonety
Zaloguj się aby komentować
Hmmm
Temat: rozkmina
Rymy: życie - świcie - wspomnienie - pragnienie
GL&HF
#naczteryrymy #zafirewallem

@splash545
Co mi przyniesie moje smutne życie?
Rozmyślam o tym o wczesnym świcie,
Gdy łza się kręci na pokoju wspomnienie,
Odkąd sraczka wymusiła tronu pragnienie.
Gdy liczy się tylko do wypłaty przeżycie
Ja nie śpię tylko dumam o życiu o świcie
Spać nie pozwala lepszych czasów wspomnienie
Powrotu do przeszłości odczuwam pragnienie.
@splash545
ja myślę że życie
widzimy tylko w prześwicie
nic nie znaczy przeszłość, wspomnienia
kierują nami małpie pragnienia
Zaloguj się aby komentować
Chyba wczoraj pisałem*, że inspiracją do napisania wiersza może być wszystko, no to proszę bardzo, dziś przychodzę z dowodem. Pierwszy wers wytworu poniższego przyszedł mi do głowy dziś rano, kiedy robiłem przedśniadaniowy przegląd lodówki, no i jakoś nie udało mi się żadnej szyneczki na to śniadanie znaleźć. Później już jakoś poszło, tak ze śniadaniem, jak i wierszem, no ale zanim zabiorę się za obiad, to będę musiał pójść jednak do sklepu:
***
Trzonowiec oporu
Mięso nam, k⁎⁎wa zastąpić chcą soją –
jest to bezprawne wtargnięcie w posiłek!
Kijem postraszą, marchewkę wkroją,
lecz my, mięsożercy – my mamy siłę!
Bo takie już jest natury działanie,
bo po coś zęby nam takie wstawia,
a takie właśnie trzonowych zadanie
ażeby mięso w gębie rozdrabniać.
Więc, przyjacielu mój drogi, jary
napychaj czym chcesz tam te swoje kichy,
lecz przestań mi, proszę, zaglądać w gary;
ten wiersz napisałem śniadaniem syty,
zaraz się muszę zająć obiadem –
w planach ziemniaczki, rzecz jasna: ze zrazem.
***
#nasonety
#zafirewallem
***
* - „Chyba wczoraj”, bo mi treści w kawiarni wzięły i znikły – ktoś też ma taki problem? Pic. rel.
Po tagach też nie działa.

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Uroczyście oznajmiam moją wygraną.
Podziękowania dla wszystkich, którzy się przyczynili do tego.
A zatem, zadanko na dziś:
Temat: zastrzał
Rymy: koc - kloc - gruszka - nóżka
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Szerzysz radość z tworzenia
Et voilà
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Ps. Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.
Siedzę zawinięty w koc
Stopa spuchła mi jak loc
Paluch ropą nabrzmiał jak gruszka
Do amputacji będzie nóżka.
Chciałem wskoczyć z nią pod koc,
Lecz trafiłem w drewna kloc.
Wacek spuchł jak wielka gruszka,
Jest jak prawie trzecia nóżka.
Nakrył mnie upojenia lekki koc
czuję że z rana będę niczym kloc
lecz dziś jest marynowana gruszka
więcej czystej, oraz zimna nóżka
Zaloguj się aby komentować
Siema,
#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety
----------
Lepiej, żebyście płakali jak umrę
W czerń odziani wszyscy stoją
patrząc z dala na mogiłę,
na tę dziurę w ziemi moją,
gdzie me truchło wsadzą zgniłe.
Skądś dobiega ciche łkanie,
ktoś tam zdrowaśki odmawia;
wreszcie pada to pytanie:
"Kto z was się na stypie zjawia?"
I niebawem - nie do wiary -
wśród wódeczki i zagrychy
śmieją, cieszą się poczwary!
O, nieczułe wy oprychy!
Nie puszczę wam tego płazem -
straszyć zacznę i to gazem!
----------
Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem
Ale to jest piękne! A jak cieszy powrót Kolegi!
Swoją drogą, wiersz przypomniał mi anegdotę o tym, jak to towarzystwo na stypie popiło się tak, że z powtarzanego "nie żyje" w miarę wzrostu bełkotu spowodowanego wzrostem promilażu coraz częściej wychodziło im "niech żyje", aż na koniec odśpiewano "sto lat".
Ja tam mam nadzieję, że na moim pogrzebie będą się wszyscy dobrze bawić i wspominać z głośnym śmiechem:)
Zaloguj się aby komentować
Cały czas jestem zdania, że inspiracją do napisania wiersza może być wszystko i nigdy nie wiadomo kiedy i skąd się taka inspiracja pojawi. W tym przypadku inspiracją był komentarz kolegi @onpanopticon:
***
Romantyk-formalista
Że oni też tak żyć się nie boją,
że wszystko robią ot tak: byle,
że trzy świece miast dwóch im stoją
i zły do wina dobrali posiłek.
I wszystko robią tak na kolanie,
dziadostwo tylko się zdają uprawiać,
a mają o sobie wysokie mniemanie
i jeszcze żonę mi każą pozdrawiać.
A jeśli córka uzna, żem zgred jest stary?
A jeśli w Punkcie nabazgrzą wierszyki,
że nie odczytam, choć mam okulary?
Romantyzm, formalizm – rzecz semantyki,
w poezji ważne, by trzymać frazę.
Cholera! Za długi coś ten wers jest o jedną sylabę!
***
Chciałbym jeszcze na koniec zaznaczyć, że o ile trzymanie frazy wydaje mi się w poezji bardzo ważne (czego wyraz dałem we wytworze powyższym), tak ważniejszą jednak rzeczą wydaje mi się to, żeby poezją się dobrze bawić. Ja przy pisaniu wiersza powyższego bawiłem się świetnie, mam nadzieję że i Wy będziecie przy czytaniu bawić się równie dobrze, a najlepiej (zaznaczam ze względów formalnych) będzie bawił się kolega @fonfi (proszę pozdrowić żonę, może być drugi raz), bo jeśli nawet lekka złośliwość, to wynikająca przecież wyłącznie z sympatii.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Drodzy Najmilsi!
Jeszcze nie spotkaliśmy się nad Odrą w Gorzowie, a ja już przychodzę z kolejnym terminem i ogłaszam, że – jeśli macie ochotę, bo ja mam – no to można rezerwować sobie kolejną datę z odpowiednim wyprzedzeniem.
Jakoś nam się chyba utarło przez aklamację, że rocznicowe spotkania są na mojej głowie, niestety. Z takimi rocznicowymi spotkaniami to same problemy i nie chodzi mi tylko o to, że trzeba coś zrobić żeby to miało jakiekolwiek ręce i nogi lub choćby tych rąk i nóg kikuty, ale trzeba też pamiętać kiedy taka rocznica przypada. Ja tego nie pamiętam, a z tego, co pamiętam, no to pytałem Was o to i nie znalazł się nikt, kto by tę datę pamiętał. Pamiętam za to, że nasze pierwsze urodziny, które w zeszłym roku obchodziliśmy w Lublinie, wypadły na jesieni, więc drugie – tak wskazywałaby logika – również powinniśmy (no ok: ja powinienem) zorganizować na jesieni. Z pomocą przyszła mi koleżanka @KatieWee , która dała mi znać , że kawiarnia „Pod Picadrem” (ta, w której pan Julian Tuwim spotykał się ze swoimi ziomkami Skamandrytami) została otwarta 29 listopada 1918 roku, a 29 listopada 2025 roku wypada w sobotę. W związku z powyższym proponuję, że z okazji drugiej rocznicy działalności klubu literackiego Kawiarnia #zafirewallem w sobotę, 29 listopada 2025 spotykamy się w Kielcach (a nie w Warszawie, gdzie rzeczona kawiarnia „Pod Picadorem” się znajdowała).
Czasu jest jeszcze sporo, więc kolejne szczegóły podam bliżej terminu – @CzosnkowySmok , są szczegóły spotkania do ustalenia
Dziękuję za wypowiedź, proszę wpisywać w kalendarze!
#zafirewallem
#hejtopiwo
#hejtopiwokielce
#kielce
Zaloguj się aby komentować
A, nikt nie dodał, to dodam ja:
temat: gospodarka feudalna
rymy: bezrobocie - chłostanie - krocie - chamie (albo panie)
Proszę wykazać się kreatywnością tak bardzo, jakby sam Pan Prezes czy też inny Pan Szef tego od państwa wymagał.
I no proszę bawić się dobrze.
#naczteryrymy
#zafirewallem
A cóż to, wśród parobków bezrobocie?
niech no zaraz w szeregu barachło stanie!
panicz zaraz sprzeda leniom razów krocie
i zakrzyknie "do roboty brudny chamie"!
Całe dnie w znoju i pocie, nie istnieje bezrobocie
Fajne czeka cię doznanie jeśli kręci cię chłostanie
Co dzień ryjesz w ziemi, błocie, nie myśl że zarobisz krocie
W pas się kłaniaj dumnej damie albo pójdziesz w dyby chamie.
Zaloguj się aby komentować
Czas na wybór kolejnej książki!
Rozgardiasz szkolny powoli już się uspokaja, dlatego czas na głosowanie na książkę na nasze listopadowe spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego, które odbędzie się 16 listopada!
21 września: Georges Perec - Człowiek, który śpi (propozycja @pingWIN)
19 października: Andrea Abreu - Ośli brzuch
Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w naszym poprzednim spotkaniu! Frekwencja spada, ale mam nadzieję, że będzie lepiej :)
Jak wybieramy kolejną książkę?
- Książka powinna być łatwo dostępna, także w formie ebooka. Najlepiej pozycje, które można znaleźć na platformach takich jak Legimi, Wolne Lektury, Wikiźródła itp.
- Wybieramy książki krótsze niż 200 stron, aby każdy miał czas na przeczytanie.
- Każdy klubowicz może zaproponować jedną książkę – wpisujcie swoje propozycje w komentarzach!
- Wygrywa propozycja, która zdobędzie najwięcej piorunów.
- Ogłoszenie zwycięskiej książki nastąpi w kolejnym wpisie organizacyjnym
Lista zaplanowanych/przedyskutowanych książek:
Styczeń: Franz Kafka – Przemiana
Luty: Arkadij i Borys Strugaccy – Piknik na skraju drogi
Marzec: Robert L. Stevenson – Doktor Jekyll i pan Hyde
Kwiecień: John Steinbeck – Myszy i Ludzie
Maj: Erich Maria Remarque - Na zachodzie bez zmian
Czerwiec: Albert Camus - Obcy
Lipiec: Herman Melville - Billy Budd
Sierpień: William Shakespeare - Wieczór Trzech Króli
Wrzesień: Georges Perec - Człowiek, który śpi
Październik: Andrea Abreu - Ośli brzuch
Nie mogę się doczekać Waszych propozycji i wspólnych dyskusji. Wybierzmy coś ciekawego!
Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri
P.S. jeżeli ktoś chce być wołany, proszę o informację!
#ksiazki #klubczytelniczy #czytajzhejto #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Chociaż do #punktwymianypoezji przy Wrzeniu Świata zajechałem już we wtorek, to jakoś nie znalazłem motywacji by o tym napisać. Bo i nie za bardzo było o czym, kiedy pod ramką pusto. Dlatego też, zajechałem tam dzisiaj po raz drugi. A skoro właśnie o tym fakcie Państwo czytacie, to łatwo można się domyślić, że dzisiaj miałem więcej szczęścia. I faktycznie dzisiaj znalazłem karteczkę, z treścią której możecie zapoznać się poniżej. A proszę mi wierzyć jest z czym - bo ładne. A przynajmniej dla mnie się bardzo podoba.
A oprócz tego standardowo nasza Kawiarenkowa autoreklama (zawsze z tagiem), w postaci sonetu z poprzedniej edycji i wiersze z centralnej dystrybucji. Zapraszam.
——————————
Czasem czuję jakbym stała w przedpokoju.
Ktoś zaprasza mnie do salonu,
proponuje kawę z cukrem,
a ja milczę skołowana -
bo przecież nie słodzę,
a w domu mam całą kolekcję herbat.
Czasem czuję, że jestem skazana na samotność.
Mimo zaproszeń
w żadnym z nich od dawna
nie widzę dla siebie miejsca.
Czasem wierzę, że moja bratnia dusza
odpłynęła na urlop
w równoległe niebo,
albo błądzi z zamkniętymi oczami,
nie chcąc mnie odnaleźć,
choć ja wołam za nią głosem,
który rozpada się w próżni.
Pragnę, by ktoś
przyglądał się moim zakamarkom
jak tajemniczym ogrodom -
nie tylko potrzebował ich cienia,
lecz cieszył się ich istnieniem.
Chcę spotkać kogoś,
kto nosi w sobie ocean,
głębię, w której mogę pływać bez lęku.
Chcę drobnych kłótni o nic,
rozmów o szaleństwach wszechświata,
przypalonych naleśników pachnących miłością
i pocałunków w czoło na dobranoc.
Chcę kogoś, kto rozumie,
że miłość nie jest klatką,
a otwartą przestrzenią dla nas dwojga.
A jednak złości mnie ta tęsknota,
bo myślę o tym już dziś,
chcąc już jutro siedzieć na balkonie
z herbatą bez cukru
i tańczyć w półmroku
do jednej z piosenek Boba Dylana
z chłopcem, który przychodzi do mnie
tylko w snach.
~W.
——————————
Bo ja proszę pana...
Pochwalę się panu, że ja, proszę pana,
Chociaż na głowie mam srebrne kosmyki,
A w kościach mnie łamie od samego rana,
To wcale nie czuję tych lat z mej metryki.
I może pan powie, że brak w tym logiki,
To u mnie w głowie wciąż, proszę pana,
Są żarty, swawole, hulanki, wybryki,
Choć trzeszczy coś żona. I czasem kolana.
I niech tam pesel twierdzi żem stary,
Gdy mnie rock'n'rolla gra ciągle dusza,
Bo ja, proszę pana, to wciąż jestem jary...
Lecz przerwał słowotok głos sanitariusza,
Co chwycił endoskop i rzekł znad kotary:
Niech pan się wypnie i przez chwilę nie rusza.
fonfi
——————————
Oraz wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Anhedonia
W bólu agonia
Nogę urwało
Nic się nie stało
Anhedonia
Pan tu poleży
Najwyżej nie wstanie
W kolejce do jutra
Oczekiwanie
O ile nastanie
Joanna Szpecińska
——————————
Jaśminem, mandarynką i piżmem
pachniała jej miłość.
Szaroniebieskim blaskiem (oczu)
skrywana przed światem
i nią samą.
Nocą wracała.
Szelestem jedwabiu i szeptem.
Krucha jak porcelana
klejona wielokrotnie.
Justyna Kasprzyk
——————————
Fala ognia
Znajdziesz mnie w zaszytych ustach,
przemilczanym płaczu,
powstrzymanym odruchu serca.
Zasilam ogień,
podburzam fale,
jestem niepowstrzymaną siłą.
A jednak -
blokujesz mnie
tak często,
tak skutecznie.
Mój żar parzy Cię od środka,
mój pęd zderza się z murem,
mutuję,
wynaturzam się.
Blokujesz dalej,
czynisz swoim wrogiem,
nienawidzisz,
zamykasz mi usta,
oplatasz kajdany wokół dłoni,
odbierając mi sprawczość.
Doprowadzasz mnie do płaczu,
nie pozwalając mi się wyrazić.
Martyna Dębska
——————————
Niewyprasowanie
Dźwięk budzika
Niewyprasowana twarz
Niewyprasowane myśli
Niewyprasowany poranek
Niewyprasowany dzień
Żelazko
Zbyt zimne
Zbyt gorące
Niewyprasowany wieczór
Noc
Sen
Nowy poranek
Dominika Gabryś
#punktwymianypoezji #zafirewallem





Zaloguj się aby komentować