#heheszki #wszystkichswietych #czarnyhumor

#heheszki #wszystkichswietych #czarnyhumor

Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip pocmentarny dla jego… pogoda na dzień dzisiejszy jakże zacny rozpieściła, że aż aż! jutro będzie ta fajniejsza, bardziej lajtowa część grobbingu, gdzie będzie można bez dzikich tłumów ludzi napawać się pięknem światełek tych zniczy po zmroku i tak dalej, już się nie mogę doczekać pochodzić se na spokojnie jesiennym wieczorkiem po cementarzach tak jak to było za gówniaka ze łojcem śp. ale to już nie będzie to samo co kiedyś ( ͠° ͟ʖ ͡°) #przegryw #jesien #wszystkichswietych

Zaloguj się aby komentować
#wszystkichswietych #1listopada #cmentarz #fotografia #niemoje #wojna #wojnawkolorze #ukraina #rosja

Zaloguj się aby komentować
Autorski (。◕‿‿◕。)
#heheszkj #swieta #wszystkichswietych

Dzisiaj obok cmentarza stara baba przebiegała przez dwie jezdnie, rozdzielone pasem zieleni z jakimiś habaziami na pół metra, każda o dwóch pasach ruchu i poboczu, bo się jej spieszyło na autobus, który odjeżdża co 3 minuty, a do przejścia musiałaby nadrobić 37 metrów. Finał jest taki że zabrali ją do szpitala, niestety przeżyła, chodzą słuchy że za rok znów zaatakuje
Zaloguj się aby komentować
Opłaciło się pojechać do lasu zapalić świeczki na grobach ofiar totalitaryzmów.
Wszystkich Świętych: 1 Halołyn: 0
#wszystkichswietych #grzyby #las



Zaloguj się aby komentować
Dla motoryzacyjnych graciarzy Wszystkich Świętych jest okazją do zobaczenia wielu ciekawych okazów. W tym dniu pewna część starszych ludzi ściąga dywan że swoich oldschoolowych wozów i wyprowadza je na przejażdżkę pod pobliski cmentarz. Oczywiście zjawisko się kurczy z każdym rokiem ale wciąż istnieje.
Zdjęcie: Wyborcza.pl
#wszystkichswietych #motoryzacja #samochody

Zaloguj się aby komentować
Polska. Plakat turystyczny, Ryszard Kaja.
#polska #zaduszki #wszystkichswietych #malarstwo #sztuka #jesien nie #halloween


@Zelazny_Karzel_Wasyl Różne są formy reklamy. Ta mogła być skierowana tylko do tego by zwrócić uwagę na Polskę, np. na jakiś targach turystycznych, a obok mogły leżeć foldery z fotografiami i opisami.
Za komuny nie byliśmy jakąś specjalną atrakcją turystyczną.
Hm, w sumie to nie wiem z którego roku ten plakat, myślałem że lata 70 ale facet był dużo młodszy.
Inne też kojarzą mi się z PRLem.
Zaloguj się aby komentować
"Im bardziej niespełnione życie, im więcej niezrealizowanego potencjału, tym większy lęk przed śmiercią.
[...] dwa szczególnie silne i powszechne sposoby uśmierzania leków przed śmiercią [...] przekonanie o własnej wyjątkowości oznacza wiarę w to, że jest się nienaruszalnym i niepodatnym na zniszczenie [...] - co daje poczucie bezpieczeństwa od wewnątrz, drugi mechanizm - wiara w ostatecznego zbawcę - pozwala nam czuć się strzeżonym i chronionym od zewnątrz, poszukuje bezpieczeństwa w stopieniu się z jakąś nadrzędną siłą.
Świadomość śmierci ustawia życie w innej perspektywie i skłania nas do zmiany priorytetów (zastanawiania się nad celami życiowymi i dotychczasowym postępowaniem)."
Irvin D. Yalom "Kat miłości "
Jesteście świadomi śmierci? (Co za głupie pytanie, oczywiście, że każdy jest świadomy śmierci, tylko, że z jakichś powodów uważamy, że nas to nie dotyczy, może później, ale nie teraz ;)) W mojej rodzinie nie rozmawiało się nigdy o śmierci, ale nie sądzę, że jest to kwestia jakiegoś tabu, tylko raczej wszyscy żyją w iluzji, że ten temat JESZCZE ich nie dotyczy. Zastanawiam się jak to u mnie jest z tą świadomością śmierci, ale chyba ją wypieram tak jak większość mojej rodziny. A jak to jest u Was? Myślicie o tym? Boicie się jej? Wypieracie? Czym jest dla Was śmierć? Zapraszam do dyskusji.
#psychologia #rozkminy #smierc #wszystkichswietych #filozofia
@koniecswiata W mojej rodzinie podobnie, zresztą myślę, że tak samo jak w większości. Żyjemy teraz w cywilizacji, która uznaje celebrację życia, a śmierć spycha się na bok, udaje że jej nie ma. Nowe cmentarze są na uboczach miast/wsi. Ludzie umierają w szpitalu z dala od bliskich, śmierci się nie widzi i nie chce się na nią patrzeć. Jeszcze nie tak dawno śmierć była bardziej obecna w naszym życiu, choćby był zwyczaj, że zmarłego brało się na noc do domu do czasu pogrzebu. Teraz też już tak nie można i pewnie mało kto by chciał.
Śmierć jak najbardziej jest tematem tabu i uważam to za błąd, bo każdy z nas umrze i smierć dotyczy każdego bez wyjątku. Jest to coś naturalnego, nieuchronnego i myślę, że chociaż trochę oswojenie się z myślą o śmierci jest korzystniejsze niż udawanie, że tego nie ma, lub co gorsza zachowywanie się jakby nasze życie nie miało się nigdy skończyć .
Sam nigdy specjalnie nie zastanawiałem się nad śmiercią, choć już kilka śmierci bliskich osób przeżyłem. Pomimo tego zawsze starałem się nie myśleć o niej i tylko czekałem na moment, aż w moim mózgu zatrą się wspomnienia o tym nieprzyjemnym fakcie.
Natomiast w tym roku to się u mnie zmieniło, wiadomo czemu
'W tym cytacie Seneka próbuje przekonać zapewne też i siebie o tym, żeby śmierci się nie bać. Jemu się to udało bo poszedł na śmierć i umarł bez strachu. Ale właśnie czy to była zasługa tego, że nauczył się śmierci nie bać? Czy może bardziej tego, że był już stary i miał za sobą życie, które przeżył w najlepszy możliwy dla siebie sposób?
Stoicy zawsze uważali za wielką wartość brak strachu przed śmiercią i za przykład pokazywali śmierć Sokratesa, czy później właśnie Seneki. Jednak Sokrates tym bardziej był człowiekiem spełnionym i starym i najlepsze co mógł zrobić to pokazać brak strachu przed śmiercią - było to idealnym zakończeniem jego życia.
Na pewno można w jakimś stopniu ograniczyć strach przed śmiercią i jakoś się do niej zawczasu przygotować i pogodzić z nią. Ale czy tak w pełni można nie bać się śmierci, nie spełniając się wcześniej za życia? Nie wiem. W takim wypadku śmierć można traktować właśnie jako motywator żeby żyć dobrze'
@splash545
Jeszcze nie tak dawno śmierć była bardziej obecna w naszym życiu, choćby był zwyczaj, że zmarłego brało się na noc do domu do czasu pogrzebu. Teraz też już tak nie można i pewnie mało kto by chciał.
Dokładnie, jeszcze kilkanaście lat temu trzymano otwartą trumnę z ciałem w domu i schodziła się masa ludzi, rodzina, sąsiedzi.
@splash545 Zgadzam się z Tobą w wielu aspektach, natomiast to co mi tworzy jakiś dysonans, z tego postu i z innych Twoich stoickich cytatów, to jest właśnie ten "brak strachu" - łatwo się mówi i pisze "nie bój się", ale czy to w ogóle możliwe? Z psychologicznego punktu widzenia emocje są właściwością naszego układu nerwowego, są informacją pochodzącą z tych starych ewolucyjnie części naszego mózgu i nie da się ich nie czuć. Można je wypierać albo tłumić (co najpewniej spowoduje jakieś dolegliwości psychosomatyczne - odnośnie tego tematu polecam genialną książkę Gabora Mate "Kiedy ciało mówi nie"). Ja się zastanawiam czy ci filozofowie mówiąc o braku jakichś emocji nie mają tak na prawdę na myśli ich braku, tylko akceptacji przemijania, nietrwałości, akceptacji tego, że na pewno w życiu stracimy coś na czym bardzo nam zależy. Np. boję się śmierci swojej i bliskich, ale jestem jej świadoma, nie wypieram jej, mam świadomość, że np. wsiadając w samochód i jadąc do pracy mogę do niej nie dojechać, więc staram się, żeby każdy dzień przeżywać zgodnie ze swoimi wartościami i nie odkładać życia na później, czyli np. spotykam się teraz z przyjaciółmi i rodziną i buduję z nimi relację, a nie później, jak np. skończę studia, wybuduję dom, albo jakieś inne wymówki. Tak właśnie rozumiem te cytaty Yaloma, które podałam w pierwszym poście
Zaloguj się aby komentować
Chłop sobie robi lampiony co roku. Mam nadzieję że w tym roku tsiądz przeklnie mnie na kazaniu.
#heheszki #halloween #wszystkichswietych

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
U mnie to już prawie trzy lata a nie ma dnia, żebym nie myślał o swoim dobermanie

@robertx coś w tym jest, że człowiek wspomina swoich braci mniejszych, których przygarnął pod swój dach. Gdy miałem trzy lata, moi rodzice wzięli rasowego kota perskiego. Kotka była z nami piętnaście lat, a nadal potrafimy ją wspominać. Pod koniec życia oślepła, ale padła od niewydolności nerek. Obecnie w domu rodzinnym jest pies, beagle. Ma już swoje sędziwe czternaście lat, widać u niego proces starzenia się, ale ciężko jest mi wyobrazić sobie życie bez takiego brata mniejszego.
Zaloguj się aby komentować
Jako katol sceptycznie podchodziłem do święta Helloween. Ani mnie to grzało ani ziębiło. W tym roku miałem w planach zrobić brukselkę w czekoladzie i rozdawać a skończyło się na 5 paczkach cukierków verbena. Za⁎⁎⁎⁎ście pozytywnie zaskoczyły mnie dzieciaki z osiedla. Przyjąłem z 7 delegacji, każdy dostał po kilka cukierasow. Dzieciaki zadowolone i i my z różową się uśmialiśmy z niektórych strojow. Miło fajnie za⁎⁎⁎⁎ście. I nie sądzę żebym zgrzeszył bo i oni i ja wspólnie wywołaliśmy uśmiech. Spoko święto chyba się przekonam. W zeszłych latach leciały na łatwiznę a w tym roku gęby pomalowane, stroje spoko widać sporo czasu poświęciły. Za rok oprócz cukierasow zrobię brukselkę. W sumie cukierek albo psikus nie?
U mnie w 2h 6 ekip przyszło. Jedni po odmowie postanowili zrobić psikus, zabrali wycieraczkę i łomotali w drzwi aż mi dziecko obudzili. Płot twist: z dzieciakami świetnie w ten sposób ”bawiły się" dorosłe kobiety 30+.
Z roku na rok to eskaluje, w przyszłym mało terroryści będą pewnie graffiti mazać za odmowę.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dla uzyskania odpustów zupełnych [za nawiedzenie cmentarza w dniach 1-8 listopada (jeden każdego dnia)] należy:
-być wolnym od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu – nawet powszedniego –
https://wspomozycielki.pl/odpusty-a-brak-przywiazania-grzechu-nawet-powszedniego/
-być w stanie łaski uświęcającej (bez obciążeń grzechem śmiertelnym)
-przyjąć Komunię św. w tym dniu, w którym pragniemy uzyskać odpust
-nawiedzić cmentarz i tam pomodlić się za zmarłych dowolną modlitwą
-odmówić modlitwę w intencjach papieskich (np. Ojcze nasz… i Zdrowaś Maryjo…)
Odrębny odpust związany jest z dniem, kiedy wspominamy Wszystkich Wiernych Zmarłych –...