Nikt nie ma Lidla z takim widokiem xD A za godzinkę może dwie #wspinaczka w #arco ❤️
#heheszki #wlochy #lakegarda





Nikt nie ma Lidla z takim widokiem xD A za godzinkę może dwie #wspinaczka w #arco ❤️
#heheszki #wlochy #lakegarda





Myślę że mam godnego konkurenta(Teneryfa, widok na klify Los Gigantes), niestety street view now oddaje widoku, ale jak kiedyś pakowałem zakupy to myślałem że to właśnie najpiękniejszy widok przy zakupach.https://maps.app.goo.gl/4JaoNg7amdpBZ41H7?g_st=ac

Zaloguj się aby komentować
Nikt nie ma Lidla z takim widokiem xD A za godzinkę może dwie #wspinaczka w #arco ❤️
#heheszki #wlochy #lakegarda





Zaloguj się aby komentować
Jednak bez regularności z każdego treningu będzie d⁎⁎a. Rok prawie chodzę na baldy, ale od kilku miesięcy stoję w miejscu i mój max w zależności od miejscówki to 4/5, często szarpane. Najlepiej żarło jak ostatnio udało mi się być 3 razy z przerwami trzydniowymi, ale wracam znów do jednej wizyty na tydzień i już czuję, że jest lipa, ech...
#wspinaczka #bouldering #baldy

Zaloguj się aby komentować
Grecka wyspa Kalymnos to wyjątkowe miejsce na wspinaczkowej mapie świata. Dla nas to już 6. podróż tutaj, co daje około 10 tygodni w ciągu kilku lat. Liczba jakościowych dróg wspinaczkowych pozwoliłoby w sumie spędzić tu na wspinaniu całe życie. Zjeżdżają tu ludzie z całego świata, normą jest spotkać pod jedną skałą osoby z USA, Australii, Azji no i całej Europy. Jesteśmy u progu wysokiego sezonu (październik), a już w popularnych sektorach można zobaczyć wzmożony ruch (ostatnie zdjęcie). Zawsze można znaleźć spokojniejszy sektor, gdzie przez cały dzień nie będzie nikogo. Najbardziej oblegane są oczywiście łatwe drogi, więc warto ćwiczyć i ich unikać :)
W tym roku pogoda jak na wrzesień dosyć łaskawa, tj. 26-29 a nie 35 stopni. Nie są to warunki idealne, ale rodzaj wspinania i jakość chwytów dużo wybaczają. W tydzień wyszło nam 6 dni wspinaczki bez odpoczynku na średniej intensywności. Brak resta przypłacilismy srogim bólem rąk w nocy, po czym i tak poszliśmy na wspin, tylko nic na maxa. Optymalnie jest się tu wybrać na minimum 2-3 tygodnie, szczególnie że podróż nie jest prosta (lot na Kos, potem prom). Pozdrawiam czekając jeszcze 8h na samolot po całym dniu wspinania ✌️
#wspinaczka #podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować
LXXX (CV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Dziś miał być planowy, krótki dzień wspinania i... w sumie wyszło. Więcej techniki, mniej siły, chociaż nerwobóle w przedramieniu sugerują, że ten jeden ruch, na który się uparłem zrobić aż wyjdzie, robiłem zdecydowanie zbyt wiele razy.

Zaloguj się aby komentować
LXXIX (CIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Dziś bez siódemek ale i tak było fajnie. Nie miałem w sumie żadnego planu, bo teraz jestem, przez to przeziębienie, poza wszystkimi planami - więc po prostu było wspinanie dla przyjemności. A wyszło taka trochę siła.
Złoiłem się solidnie na siłowych szóstkach w przewieszeniu, zrobiłem kilka technicznych, zrobiłem niewyceniony, mocno siłowy problem z trawersem.
Pewnie jutro będę o tym dobrze pamiętał, człowiek zadowolony, można odpocząć.

Zaloguj się aby komentować
LXXVIII (CIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Okazało się, że przeziębienie było bardziej brzemienne w skutki niż mi się wydawało. W sumie to więcej odpoczywałem niż się ruszałem (spacery się nie liczą).
Czuję się jak w jakiejś gierce z levelowaniem i grindem: niby robię to samo, wracam tak samo zmęczony, ale przeciwnicy coraz mocniejsi. Jeśli w sumie na rozwspinaniu robię jedną (i jedną prawie) siódemkę i w sumie same szóstki, a przy tym nie czuję się złojony, to chyba dobrze. A może nawet bardzo dobrze.
Trochę to kompilkuje nadchodzący nieðługo trening siłowy, bo nie wiem na czym będę tę siłę robił, kiedyś było prosto: szóstka i już, a teraz o, same problemy.

Zaloguj się aby komentować
LXXVII (CII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Przyplątała się do mnie infekcja w środku tygodnia i skupiłem się na lekkich, tlenowych wysiłkach ("spacery"). Dziś też byłem i miałem na tym skończyć, ale... ale jakoś tak wdepnąłem na bulderownię.
Obym całe życie tylko tak chorował.
Oszczędzając się zrobiłem siódemkę i kilka szóstek. Dobrze, po godzinie mniej więcej już się poddałem, ale trochę udało mi się poruszać. Do tego naprawdę dobrze wspina mi się na problemach łatwiejszych, czyli 5 i w dół: czuję, że to wspinanie jest "ładniejsze": (jeszcze) więcej techniki, więcej "tańca", a nie tylko przechwytywanie.

Zaloguj się aby komentować
#chwalesie
Lecę do Włoch na #wspinaczka
Myślałem, aby pojechać gdzieś w moich "okolicach" (np. Lake or Peak Districts w UK), ale cena za tygodniowy pobyt w UK jest bardzo podobna do tego we Włoszech (wraz z lotami xD) Wybór mógł być tylko jeden
Strasznie się jaram. Arco to Mekka dla wspinaczy. Robię ostatnie zakupy sprzętu. Aż mi się ręce trzęsą z podekscytowania
Zdjęcie z Internetu, ale już wkrótce ja tak będę wyglądał
ps. w Sobotę jeszcze do Maroka na tydzień, później tydzień do pracy i następnie tydzień we Włoszech. Niestety w Maroku nie będę się wspinać ;/
#hobby

Zaloguj się aby komentować
LXXVI (CI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Luźniutkie bulderowanie po wyjeździe. Masa nowych problemów, większość (zaskakujące!) bardzo pluszowa. Masa też ludzi, jakby cała okolica postanowiła ruszyć i spalić długoweekendowe grille akurat dziś. Masa też samobójców wstawiających się pod osobami, które się wspinają (a grawitacja to straszna świnia).
Ogólnie miło, bez spiny, tak akurat żeby zapracować na drugi jogurt do kolacji


Zaloguj się aby komentować
LXXIII, LXXIV i LXXV (XCVIII, XCIX, C) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Mamy to, setny dzień wspinania od powrotu wspinaczkowego rok temu! Z tej okazji, skoro można zauważyć pewną regularność moich wpisów, założę sobie tag #stefeksiewspina - pewnie i tak kto miał mnie wrzucić na czarno to wrzucił, ale może komuś się przyda. Albo nie.
Trzy dni, a w zasadzie dwa i pół (dwa pełne i ostatni powrotny, podzielony pół na pół z trekkingiem) - wyjazd wspinaczkowy na Słowację, do Sulova.
Nie byłem wcześniej w tym rejonie. Gdyby komuś się zachciało, małe podsumowanie:
ogólna ocena 2/5 (nie wliczam w nią czasu dojazdu)
skała: konglomerat (ładnie trzyma, ale bywa krucho i żwirowo)
obicie: głównie bardzo przeciętne - chociaż są drogi, gdzie asekuracja jest zrobiona z głową, patrząc pod kątem kogoś, kto się na niej będzie wspinał, a nie kogoś, kto ją obija. W większości dominuje jednak "historyczne" ("górskie") obicie: asekuracja służy do uniknięcia śmierci i poważnych obrażeń
jasność dróg: żeby się dobrze wspinać w skale, trzeba się dużo wspinać w skale. Niemniej jednak, nawet przy moim mizernym doświadczeniu, mogę napisać, że drogi - te które robiłem - są bardzo patenciarskie. Trzeba wiedzieć gdzie jest chwyt (która z tych nastu dziurek utrzyma, a która nie), gdzie jest klama (mamy piękną, półmetrową nierówność nad głową, ale klama jest tylko na 10 cm z tego). W całym życiu nie zrobiłem tylu strzałów w ciemno w skale jak na tym jednym wyjeździe. Strzałów. Na drogach 6a+ i słabszych. Nawet na niektórych piątkach (!) robiłem ruchy na pewno za 6b albo i lepiej, tylko dlatego, że wylosował mi się nie ten z czterech tak samo kuszących chwytów.
Biorąc pod uwagę wszystko powyższe: raczej tam nie wrócę. Już wolałbym na Jurę na kilka dni pojechać i ślizgać się w mydle, ale przynajmniej mieć gwarancję tego, że ringi są wbite z głową. Być może na poziomie 6c i wyższym robi się przyjemniej (bo może loty są bezpieczniejsze), może gdy będę czytał skałę lepiej - ale na razie i na długi czas: nie.
Jeśli chodzi o trudność, to celem wyjazdu miała być zabawa w skale i ogólnie rozumiana wytrzymałość. Żadnych tam patentów na trudnych drogach, tylko wspinanie po "łatwym" (hehe) i praktyka w czytaniu skały (hehe). Dróg ładnych, które faktycznie chciałbym powtórzyć było jak na lekarstwo. Ogólnie jestem zadowolony. Temperatura nie pozwoliła na wiele, lekcja "jak dziesięć stopni Celsjusza wpływa na wydolność" była bardzo pouczająca. Niemniej jednak - mimo że cyfra pozostała bez zmian (umówmy się: bez praktyki w skale i patentowania RP mój poziom OS nie wzrośnie sam z siebie szybko), to zauważam wyraźne postępy w jakości wspinania i czytania drogi.
Ogólnie wszystko na plus, dziękuję za uwagę, pozdrawiam, miłego poniedziałku.

Zaloguj się aby komentować
#chwalesie :)
Zrobiłem swoją aplikację na #android przy użyciu #gemini #ai #si oraz #AndroidStudio :)
Jest to aplikacja to przekładania jednego systemu (skali) określania trudności na inny we #wspinaczka
Zainspirował mnie chyba @Taxidriver który też coś swojego zrobił jakiś czas temu :)
Apki nie ma jak szczę w sklepie, w sumie nie wiem czy kiedykolwiek się pojawi, ale działa tak jak potrzebowałem :)
Mam chyba z 10 różnych skał w sport, bouldering oraz trad. Można wybrać do 6 na ekranie, jest przesuwanie poziome, pionowe i "gdziekolwiek po ekranie". Można oddzielić bouldering od sport i trad (bo to trochę inne wspinanie :) No i najważniejsze normal i dark look 😎
Jeżeli kiedyś to będzie w sklepie, to dodałem info o donejtach bo czemu nie xD
Pomimo tego, że poszło względnie łatwo to jestem przekonany, że AI jeszcze długo nie będzie wstępnie zrobić GTA po wpisaniu 10 linijek promptu :)
Chętnie przyjmę krytykę i sugestie. Tylko easy bo mam miękkie serce, nie chce płakać w sobotę 😂 Chyba, że ze śmiechu :)
#hobby #programowanie





@koszotorobur A no, masę takich apek mogło by być web app w Reactcie czy innym frameworku i pewnie zrobienie tego było by z 3 razy szybsze i prostsze a przede wszystkim nie zmuszało by się ludzi do instalowania aplikacji niewiadomego pochodzenia na swoich urządzeniach. A taka web app jest bardzo bezpieczna o ile nie wiem autor nie znalazł jakiegoś zero day na Chrome xD.
Zaloguj się aby komentować
Właśnie zobaczyłem to wideo i jest niesamowite. Pokazuje stado koziorożców alpejskich, które z lekkością wspinają się po niemal pionowej ścianie tamy Cingino we Włoszech. Na początku myślałem, że to jakieś szaleństwo, ale okazuje się, że mają ku temu bardzo ważny powód.
Robią to, by lizać kamienie!
Okazuje się, że na tych kamieniach krystalizuje się sól i inne minerały, których brakuje w ich wegetariańskiej diecie. To dla nich jak wizyta w sklepie z suplementami, tylko że z widokiem i śmiertelnym ryzykiem.
Wideo wyjaśnia, że mają specjalnie przystosowane kopyta – są rozdwojone i mają miękkie, gumowate podeszwy, które działają jak buty wspinaczkowe, dając im niesamowitą przyczepność.
#natura #ciekawostki #wspinaczka
Zaloguj się aby komentować
W końcu się udało! Po 5 latach od kontuzji, 3 operacjach, ukończonej 30, epidemii, i paru kg więcej, udało się wyrównać życiówkę. Oto krótkie i intensywne, ale z bardzo fajnymi ruszkami droga z wyceną 7c.
#wspinaczka #chwalesie #czujedobrzeczlowiek


Zaloguj się aby komentować

50 lat temu - 12 sierpnia 1975 roku - Halina Krueger-Syrokomska i Anna Okopińska dokonały pierwszego w świecie wejścia na ośmiotysięcznik w wyłącznie kobiecym składzie - zdobyły Gaszerbrum II (8034 m) położony w Karakorum podczas wyprawy kierowanej przez Wandę Rutkiewicz.
Wcześniej, podczas tej...

Nepal zniesie opłaty za wejście na blisko 100 szczytów w odległych północno-zachodnich Himalajach przez kolejne dwa lata - poinformowano w poniedziałek. Celem jest przyciągnięcie alpinistów do mniej rozwiniętego regionu graniczącego z Chinami.
W Nepalu możliwa jest wspinaczka na 491 szczytów,...
LXXI i LXXII (XCVI XCVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Znowu z kilkudniową obsuwą, w końcu pozapominam i to skrzętne liczenie (w którym na pewno pomyliłem się już kilka razy) trafi szlag. Albo szlak, skoro mówimy o wspinaniu.
Pierwsze z wyjść to lina. Objętość. Wspaniałe, przemiłe wspinanie na drogach poniżej 6b, po trzy jedna po drugiej, z naciskiem na pilnowanie poprawnej techniki szczególnie wtedy, gdy przewieszenie sugeruje, żeby tonący brzydko się chwycił. Ale tonięcia nie było, każdą z dróg zrobiłem z zapasem i co najwyżej musiałem mocniej pooddychać. Wspaniałe to było wyjście, chcę więcej.
Drugie to bulderownia, znowu zabawa na objętość, trudności 6 i w dół, chociaż, dobrze, przyznaje, siódemkę zrobiłem. Ale taką "łatwą", mniej siłową, bardziej techniczną.
#czujedobrzeczlowiek teraz czas na sprawdzenie wydolności na rowerze, kolejne wspinanko za tydzień.

Zaloguj się aby komentować
Akurat w temacie ostatniego naszego lingwistycznego niezrozumienia z @boogie
https://wspinanie.pl/2025/08/ojczyzna-polszczyzna-felieton-mechaniora/
#wspinaczka ale i #jezykpolski
Moja opinia, gdyby kogoś interesowała: wizja przedstawiona przez autora jest jak dla mnie zbyt pięknoduchowska i nieco przesadzona, tonem starszego pana, który chce coś skrytykować, ale jednocześnie pokazać, że wciąż łapie trendy.
Mnie też bolą takie makaronizmy, ale wynika to z faktu, że mój słowozbiór kształtował się w innych czasach, a do współczesnego słownika co najwyżej trafiam przez przypadek, a nie korzystam z niego jako formy bazowej. W szczególności w mocno zanglicyzowanym świecie internetu, gdzie zalewa nas morze filmów nagrywanych tylko w tym języku, komunikacja sprowadzona do pojęć używanych w tychże filmach wygląda na bardziej naturalną, niż przechodzenie przez język polski w rozmowie z osobą, która jest nauczona tej samej terminologii.
Czy nie rozumiem? Czasem tak i muszę się wtedy skupić.
Czy to źle? Nie wiem, zobaczymy jakie będziemy mieli zmartwienia lingwistyczne za 20 lat.

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj nadarzyła się okazja przykręcić drogę na pięknie odnowionej ściance w #bydgoszcz. Zawsze to frajda, gdy najczęściej ma się do czynienia z kręceniem boulderów, więc #chwalesie i zapraszam do weryfikacji wyceny 6.2, może jest łatwiej bo oceniane już na zmęczeniu 😀
#wspinaczka



Zaloguj się aby komentować
#chwalesie Przyszedł nowy przewodnik!
Ciekawe czy będzie tylko wyrzutem sumienia leżącym na półce, czy jednak motywacją do ruszenia tyłka na #wspinaczka w #tatry Póki co wszystkie kupione przewodniki zdarzyło mi się wykorzystać, więc trzymam kciuki za siebie i swoją motywację.
Nie ma przypadków, są tylko znaki: akurat kilkanaście minut po odebraniu książki z paczkomatu dostałem powiadomienie ze Zdjęć Google "pt. 13 lat temu" - i zestaw fotek z kursu taternickiego.



Zaloguj się aby komentować