24 384 950 - 200 = 24 384 750
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
24 384 950 - 200 = 24 384 750
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
118 840 643 - 250 = 118 840 393
Oszukane gofry czy coś
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
432 236 - 19 = 432 217
171/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
355 810 + 6 + 6 + 259 = 356 081
Wałbrzych - Ardspach - Trutnov - Modre Sedlo - Przełęcz Okraj - Janowice Wielkie - Karpacz - Przełęcz Karkonoska - Rokytnice - Harrachov - Jelenia Góra
Ja zmęczon.
Prawie w rocznicę Wielkiego Wkurwu, podjąłem się powtórzenia wyzwania... nie wkurwu rzecz jasna, tylko trasy jaka miała być wtedy pyknięta.
Pociągiem na Wałbrzych, skalne miasto Ardspach, nawrót na Okraj, Janowice Wielkie, Karpacz, Przełęcz Karkonoska (zdaniem wielu najtrudniejszy szosowy podjazd w PL) nawrót za Szpindlerowym Młynem na Harrachov i na Jelenią. Z racji tego, że w międzyczasie dowiedziałem się o ponoć najtrudniejszym podjeździe w Czechach czyli Pec pod Śnieżką - Modre Sedlo, postanowiłem dorzucić go również do trasy.
Emocje sięgały zenitu, bo naprawdę nie wiedziałem czy dam radę. Mając pociąg chwilę przed 5 rano, musiałem wstać o 4. Czyli położyć się spać ok. 21. Z 21 zrobiła się 22, a potem 23:30, przez problemy z zaśnięciem z emocji xD Za⁎⁎⁎⁎ście.
Same przewyższenia mnie nie zamartwiały, ale te dwa topowe podjazdy już tak. Przecież wypychać nie wypada, a na Karkonoskiej już byłem - mission failed, choć akurat z powodu śniegu leżącego na 1000m+. Pieruński jest to podjazd, bo choć cyfry nie wyglądają jakoś tragicznie (11km, 760m), tak niestety ostatnie 4km, to prawie ciągłe 10%+, z finiszem na ok. 20. Pomiędzy dwoma najtrudniejszymi fragmentami, jest jakiś kilometr "luzu" z 6-8%. Co innego to cholerne Modre Sedlo, istny wysryw szatana. Nawet wiem gdzie gnój mieszka, w samym Pecu, ma talerz satelitarny oznaczony adresem www.satan.cz
Stety, niestety ten właśnie podjazd był tak naprawdę pierwszym ambitniejszym tego dnia.
W samym Pecu wypiłem jedną z najlepszych kaw w życiu, zagryzłem małym ciachem i ruszyłem po przygodę. Początek nie bolał, ale po 1km pojawiły się dwie cyfry i praktycznie nie zniknęły do samego końca. Najcięższy był odcinek za hotelem (?). Chyba z kilometr 16-20% sprawił, że jedyne czego pragnąłem, to aby nogi się poddały xD Dały jednak radę, a po chwili się wypłaszczyło do 11% i jakoś dociągnąłem do rozwidlenia, gdzie odbiłem w stronę schroniska Lucni Bouda. Tam wypiłem smaczne piwerko 0% w ciekawym kubku (pic rel 3)
Nadszedł czas się zawinąć i zjechać z tego urwiska diabła. Nie dość, że stromo, to jeszcze niezbyt równo. W połowie zjazdu wyprzedził mnie Czech, do którego dobiłem na krótkim podjeździe. Okazało się, że startuje w gravelowym ultra na krótszym dystansie, 200km/5000 m. W ogóle dosyć zabawne, że ważąc pewnie z 30kg mniej ode mnie, ciągle mi uciekał na zjazdach, a na podjazdach w drugą stronę. Mijaliśmy się tak przez 20 minut, wymieniając zdawkowo po kilka zdań. Ogólnie okazało, ise, że to kumaty typ, bo na moje pytanie czy wyścig startuje solo czy open, odpowiedział "solo, ale pepsi na pewno nie odmówię" xDDD #pdk. W końcu zniknął mi gdzieś z tyłu i ruszyłem na Okraj. Fantastyczny jest to podjazd od strony czeskiej, stałe nachylenie 5-6%, tak można podjeżdżać w nieskończoność
Na górze zabawiłem z 2 min i następne 20 minut bawiłem się na super zjeździe. Wtopiłem jednak z napojami i z wyzerowanymi bidonami jechałem prawie godzinę w rejonie Rudaw. Po znalezieniu sklepu litr wypiłem duszkiem, tak bardzo byłem spragniony. Następnym przystankiem miał być Karpacz i zaczęło być poważnie pod kątem czasu. Coś mi nie pykło z obliczeniami i mimo sprawnej jazdy, coraz bardziej gonił mnie rozkład pkp
Udało się ostatecznie wjechać, następnie zjechać i wyżłopać kolejną zerówkę w Szpindlerowym pod samym sklepem. Wyjeżdżając z tego znanego narciarskiego kurortu odbiłem w prawo na kolejne 16%. Tym razem jednak los to wtaczanie wynagrodził, bo trafiłem na fantastyczną drogę w samym środku lasu (pic rel 4), prawie płaską, gładką niczym stół, z za⁎⁎⁎⁎stym zjazdem na końcu. Mamma mia, ja chcę jeszcze raz! Szczęściu jednak nadszedł kres i po kilku km przywaliło kolejnym 14% z końcem na 17. W tym momencie czułem już zmęczenie nóg, a do tego znowu zaczęła mi się kończyć woda i musiałem odliczać czas do zapisanego Tesco w Rokitnicach. 5 minut przerwy i musiałem pognałem dalej, bo zegar coraz szybciej tykał. Pozostały mi 2 podjazdy (z 17 xD), z czego pierwszy krótki, ale klasy skurwol i znany mi ostatni, przez Harrachov do Polski. Pierwszy pokonałem prawie ostatkiem sił (another dwie cyfry), a drugi dłużył mi się okropnie. Zakręt, zakręt, jeszcze jeden zakręt, gdzie ta cholerna granica?! W końcu się jednak pojawiła, a ja mogłem zeżreć nawet 2 hotdogi na stacji i spokojnie dotrzeć na pociąg (całe 5min zapasu).
Wspaniała to była wyrypa, ja już nie chcę górek xD
PS. Rekord przewyższeń (Wrocek - Praga - Jelenia) pobity o jakiś 1000m.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin




Zaloguj się aby komentować
304 724,11 - 0,77 - 4,65 - 1,40 = 304 717,29
Dziś trochę z sarną połaziliśmy
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
27 878,36 + 21,37 = 27 899,73
Uczciwe popracowe tempo na papaton.
Bardzo wietrznie ale na szczęście bez deszczu chociaż i na niego byłem psychicznie gotowy.
Dobrze rozłożone kalorie w ciągu dnia i pomimo sporej intensywności w pracy noga niosła.
Postanowiłem odtąd wspomagać się żelami bo z jedzenia trudno mi wbić tyle węgli ile chcę bez dobijania tłuszczu. Spożyłem dwa żele.
286 m wzniosu.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
355 746 + 41 + 23 = 355 810
Piątkowe pracdomy z kwadratowym bonusem
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin



Zaloguj się aby komentować
355 585 + 161 = 355 746
TDP - Ściana Bukowina. Dużo ludzi - nie lubię jak jest dużo ludzi :)
2000 m. up.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin




Tak wyszło. Głównie przeze mnie. Zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
355 573 + 12 = 355 585
Dzisiaj skromnie, lecz za to bez wygód.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
27 859,86 + 4,50 + 14,00 = 27 878,36
Wczoraj i dziś
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
432 266 - 30 = 432 236
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
304 731,11 - 1,72 - 4,06 - 1,22 = 304 724,11
Dziś bez szału, ale miałem wujkowe obowiązki, a skoro trzeba układać puzzle, czytać Kicię kocię, lepić dinozaury z ciastoliny i wcinać z siostrzenicą ciastka w tajemnicy przed mamą, to nie ma, że będziemy teraz chodzić
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
304 751,72 - 20,61 = 304 731,11
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
355 388 + 83 + 31 + 3 + 6 + 3 + 9 + 25 + 4 = 355 552
Takie tam. To nie prawda że nie można iść na rower jak masz małe dzieci. Możesz ale trzeba rano wstać. Budzik zadzwonił o 4.35 a już o 5.02 byłem na rowerze. Ograniczenia czasowe więc nie mogłem więcej. Trochę jestem zmęczony więc nie wiem czy jutro też wyjdę na rower...a kilometry trzeba robić... zawodnicy się porobili...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
40 831 + 50 + 50 + 50 = 40 981
#przysiadznaolimpie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
355 230 + 111 + 47 = 355 388
Wczoraj krócej, a dzisiaj sobie pogravelowałem troszkę dalej ;) Bardzo przyjemnie, tylko nie podumałem i powrót z wmordewindem i więcej pod górkę, ale w sumie i tak spoko xd
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Niepotrzebnie dodałem warunek. Ale nadal zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
27 849,86 + 10,00 = 27 859,86
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Znowu policzyłem wszystko po swojemu. Wyszło, że zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
118 840 893 - 250 = 118 840 643
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
355 040 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 = 355 230
Standardowe dojazdy do pracy. Łańcuch igła ledwo dotarty po przejechaniu ok 700km. Nowa zabawka w trakcie testów, narazie jestem zadowolony.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

@Dobry pierwsza miała jakiś defekt i zdechła po ostrym deszczu, poleciał zwrot i dałem drugą szansę jak narazie dostała baty ale się trzyma. Widoczna z daleka bateria dobrze trzyma. Funkcja stop jest ekstra. Nie jeździłem jeszcze całkiem po ciemnicy ale już widzę że będę super widoczny bo działa jeszcze oświetlenie drogi pod rowerem.
Zaloguj się aby komentować
354 983 + 57 = 355 040
Miała być super wyprawa, ale towarzysz się wykrzaczył więc spokojnym tempem po lasach znajomych sobie pojeździłam.
Było mi trochę mało i skręciłam w taki las, co to jeszcze nie skręcałam i tak sobie fajnie jechałam, ale myślę sobie "gdzie mnie droga poprowadzi?". Dobrze by było wrócić na szlak i robić nawrót na chatę (bo w niedzielę celuję w setunię). Ale oczywiście zasięgu nie było, nie było jak sprawdzić. Więc zatrzymywałam się co kilkaset metrów i sprawdzałam, ale zasięgu dalej nic. W końcu myślę sobie - dobra, ostatni zakręt i jak nic nie będzie to zawracam - a tam droga nawrotna!
Dobrze, że się zmusiłam, bo miałabym potem fakap jakbym spojrzała na mapkę XD
I taki napis już w Słupsku pod mostem (na zdjęciu).
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować