Wczorajszy wypad z ekipą wtorkową jak za dawnych czasów. Kilometry nie powalają było zimno i bardzo zimno plus chwilami ciężki teren wręcz jazda po równoważni ale było fajnie :) a na koniec kolega zrobił ognisko max premium :)
Rozochoceni faktem, że w poniedziałek gołym okiem, niemal ze środka naszej wsi, dla niepoznaki zwanej miastem powiatowym, acz z miejsca nieco zacienionego, widać było zorzę polarną, wybraliśmy się późnym wtorkiem w zimną, ponurą noc aby powtórzyć ten obserwacyjny sukces. Bardzo długie zdanie, prawda?
Pedały nasze skierowaliśmy nad morze, zachęceni faktem, że Szwedzi mają ciemno i będzie widać nieco więcej, nieco lepiej. Warunki zorzowe były wszak wstępnie obiecujące.
Taki wuj.
Gołym okiem widać było co najwyżej bladą, grobową poświatę nad spokojnie szumiącym Bałtykiem. Oko nieuzbrojone w przyrządy dostrzegało niewiele, a uzbrojone w przyrząd w postaci aparatu, ustawionego na długi czas naświetlania nadal widziało niewiele bo z zimna trzęsły się ręce i stópki więc nie sposób było stabilnie ów kawałek plastiku ze szkiełkiem utrzymać i cieszyć oczęta widokiem.Dopiero w domu rzuciliśmy okiem (każde z nas jednym) na zdjęcia, z których blado wynika z że coś tam majaczyło hen daleko.
Wnioski po wyprawie:
Pewnie się jeszcze przejedziemy jak będą warunki.
Było mi zimno w stópki, mimo włożonych w onuce ogrzewaczy, które @vvitch nabyła drogą wymuszenia.
Rower dotarł, ale oczywiście nie może być zbyt pięknie. Po rozpakowaniu okazało się, że zamiast akceptowalnych 4-tłoczkowych Alivio mam 2-tłoczkowe barachło od Tektro...
Ale mount7 stanął na wysokości zadania, już ich pierwsza propozycja 150EUR pozwoli mi albo "przywrócić" właściwą konfigurację, albo po prostu zamontować coś fajniejszego na przód (bo tył i tak tylko stabilizuje ).
No i tutaj prośba o drugie spojrzenie, wydaje mi się że poniższe są już kompatybilne, ale czy aby na pewno?
Z tego co widzę: klamka prawa, zacisk na Post Mount (już gotowy na 180mm, taka jest tarcza aktualnie), tarcza mocowana na 6 śrub, przewód 80cm (czyli do przycięcia bo fabrycznie ma 100). Zestaw do napełniania i narzędzia mam. Wideo poglądowe: https://streamable.com/pyh95m
@Tomekku Przez chwilę przeszła mi przez przestrzeń między uszami myśl, aby to dopisać. Uznałem jednak, że wpasowuje się to w powiedzenie "na polu" używane przez podkrakowskiego chłopa, który, stojąc w gumofilcach na podwórku, ustami tajemniczo skrytymi pod bujnym wąsem instruuje wujka Waldka jak ów ma zaparkować ten jebany traktor pod stodołą. A jako były wieśniak mam niejakie pojęcie w zadnym temacie.
@onpanopticon to ja bardziej chciałbym sobie zerkać na mapę w pobliżu miejsca którego jestem (prowadzony już po trasie), stąd moje obawy. Także, już prędzej Fenix bo z tego co widziałem mają kolorową mapę, ale to jest warte więcej niż mój rower
Piątkowy pracodom i dzisiejszy spacer na #gravel, czyli pierwsze tegoroczne jazdy bez nieustannego myślenia o tym, żeby nie zaliczyć gleby. Trzeba będzie zacząć powoli wracać do normalnego kręcenia na zewnątrz...
Plan był aby dzisiaj dorobić 20 km i chociaż rano nie wyszedłem to i tak się udało. W granicach minus 7-8 stopni więc ciepło. Nawet paluchy aż tak nie zmarzły :)
Witam, chyba popsuł mi się zamek w markowym zapięciu Kryptonite. Zamek czasem się otwiera, czasem nie, a najczęściej kluczyk kręci się w kółko. Dwuletni okres gwarancji już minął. Czy ktoś z szanownych hejtowiczów próbował reanimować takie zamknięcie? Czy raczej już tylko śmietnik? 🙁 #rower #mechanikarowerowa
@DerMirker Mam identyczny model, też miałem przeboje z zamkiem. Po nieco ponad roku od kupna zaczął się zacinać, co było okrutnie wkurzające, szczególnie gdy zależało mi na szybkim przypięciu/odpięciu roweru Tak samo smarowanie, psikanie itp nie pomagało w ogóle.
Co najlepsze, gwarancyjnie wymieniłem go na drugi egzemplarz i guess what, po paru miesiącach było to samo. Straszny szajs, jak moja cierpliwość się skończy, albo całkiem szlag go trafi, to kupuję Abusa
@DerMirker miałem podobne problemy ze swoim, myślałem że jakoś to będzie. No i było jakoś: zaciął mi się ten zamek na amen przed wjazdem do pracy i to była jego ostatnia podróż. Smarowałem, dbałem – nie pomogło
Zmieniłem na Onguard 8001 i po półtora roku jest okej. Wygląda podobnie, ale przekonało mnie, że trudniej go przeciąć i gość, który zawodowo otwiera zamki spędził zauważalnie więcej czasu na jego otwarciu https://youtu.be/PrJkCbtGx60
@Gilgamesh Generalnie zdecydowana większość dorosłych kobiet wie która to prawa a która lewa, ale muszą dostać czas żeby to sobie przemyśleć. Jeśli się je zaskoczy i muszą nagle i szybko zdecydować, to w większości przypadków wybierają źle. To jest reguła. Nie mam pojęcia z czego wynika
@vrkr Jak kiedyś jeździłem do pracy rowerem to coś mnie podkusiło użyć dzwonka na dwie kobiety idące z psami z nadzieją, że przejdą na bok chodnika oraz ścieżki rowerowej bo szły blokując oba. Okazało się, że dostały jakiegoś zwarcia mózgu gdzie patrząc na mnie stały po prostu w miejscu, a kiedy je mijałem wbiegły we mnie z obu stron. Byłem w takim szoku, że nawet nie sprawdziłem telefonu w torbie, a cały został roztrzaskany.
U nas niestety nie zadziała - dzwonek masz mieć, nie wiem jak to się prawnie nazywa, "nieprzerażający"? Jak baba zawału dostanie bo krzykniesz to jeszcze pójdziesz pierdzieć w pasiak jak się świadkowie znajdą.
Jeździłem kiedyś z syreną pneumatyczną na puszcze przyklejonej do kierownicy, bo mam takie dwa miejsca że k⁎⁎wa tumany idą jak owce na rzeż...i już mnie oduczyli wydatków, po prostu w nich prawie wjeżdżam. To działa o niebo lepiej.
Z wczoraj i dzisiaj. Pomimo niedogodności pojawiły się możliwości. Wczorajsze wyjście pod wieczór wkoło komina i jazda w temperaturze od -5 do -7. Dzisiejszy standardowy veloranek zakupowy tylko najbliższe sklepy itp. Temperatura od -10 do -8. Nadal tylko MTB na platformach więc palce u nóg nie marzną za to te u rąk... Trudno dłużej wytrzymać a w moim miejscu zamieszkania mają być teraz siarczyste mrozy... jeszcze mi brakuje 20 km do planu tygodniowego a przyszły tydzień pogodowe ma być przej....
Tak naprawdę muszę jeździć bo łańcuch rdzą przechodzi...